klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Małgorzata Rozenek-Majdan
Instagram@m_rozenek
Newsy

Małgorzata Rozenek-Majdan boi się powrotu synów do szkoły: "Mam trochę obaw"

Małgorzata Rozenek-Majdan szykuje synów na powrót do szkoły, ale nie ukrywa, że to dla niej stresujący czas. Głównym powodem jest Henryk.
Milena Majak
sierpień 24, 2020

Jako matka trójki dzieci, w tym dwójki w wieku szkolnym, Małgorzata Rozenek-Majdan doskonale wie, z czym mierzą się rodzice przed nowym rokiem szkolny. Szczególne obawy gwiazdy budzi fakt, że dzieci przechodzą koronawirusa bezobjawowo.

Małgorzata Rozenek-Majdan kopiuje markę Oli Żuraw z „Top Model”? Padły poważne oskarżenia. Gwiazda TVN odpowiedziała

Małgorzata Rozenek-Majdan o koronawirusie w szkole

Temat roku szkolnego omawiany jest wyjątkowo głośno ze względu na COVID-19. Wytyczne rządu nie napawają optymizmem, a do tego dyrektorzy szkół mają opracować z nauczycielami własny plan zapobiegania zarażeniom w szkołach. Każda placówka przyjmuje inny system i robi to, co uczniom zapewni największe bezpieczeństwo. Wniosek z tego taki, że w różnych szkołach nauka będzie wygląda inaczej.

Nic dziwnego, że Małgorzata Rozenek-Majdan ma poważne obawy, co do powrotu jej synów do szkoły. Skoro dzieci przechodzą koronawirusa bezobjawowo, istnieje prawdopodobieństwo przyniesienia patogenu do domu, gdzie jest także najmłodszy z braci - Henryk. Niestety nadal nie wiadomo, jak z wirusem radzą sobie niemowlaki, więc warto założyć, że może to być dla nich niebezpieczne.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek)

Fakt, kiedy zamknięto szkoły w marcu, wszyscy przeszli na zdalne nauczanie. Nic dziwnego, że wiele osób nie potrafi sobie wyobrazić ponownego zamknięta szkół. ,

(...) chłopcom na pewno będzie łatwiej wrócić do szkoły (od marca!) tylko ciekawe, ile do tej szkoły pochodzą? Powoli już szykujemy się na rozpoczęcie roku szkolnego, mam trochę obaw, szczególnie, że mamy niemowlaka w domu i częsty kontakt z rodzicami, wiec troska o nich jest duża. - napisała na Instagramie Małgorzata Rozenek-Majdan.

Jakie jest Wasze zdanie? Boicie się? Czy patrząc na doświadczenia z innych krajów, nie ma czego?

Komentarze
Nauczanie zdalne od 1 września
Newsy Kilkanaście szkół w Polsce nie otworzyło się. Uczniowie już teraz wracają do lekcji online
Aż 15 szkół w Polsce kontynuuje nauczanie zdalne. U niektórych nauczycieli wykryto koronawirusa. Kwarantanna ma potrwać dwa tygodnie.
Redakcja Wizaz.pl
wrzesień 01, 2020

Decyzją sanepidu w kilkunastu szkołach w Polsce zrezygnowano z tradycyjnego rozpoczęcia roku szkolnego. Zasada jest prosta - jeśli u jednego nauczyciela wykryto koronawirusa , pozostali muszą zostać skierowani na kwarantannę. Dyrektorzy i pedagodzy byli przygotowani na taką ewentualność. Już wprowadzają nowe zasady nauczania. Jak będzie wyglądał nowy rok szkolny? Niedawno spekulowano, że nawet 100 tys. nauczycieli może przenosić koronawirusa . Na potwierdzenie tych doniesień nie trzeba było długo czekać. W szkołach, gdzie nauczyciele przebywają na kwarantannie, wychowawcy klas mają skontaktować się z uczniami i rodzicami za pomocą dziennika elektronicznego i przekazać wszystkie szczegóły. Zobacz także: Kiedy wróci pełne nauczanie zdalne? Wirusolog podał termin Kwarantanna ma potrwać 14 dni . Tym sposobem uczniowie przez pierwsze dwa tygodnie września będą "uczęszczać" na lekcje online .  Terminy powrotu w tych szkołach mogą jednak ulec zmianie. Wszystko zależy od wyników kolejnych testów. Nauczyciele oraz rodzice powinni być przygotowani na każdą ewentualność. Kwarantanną objęto między innymi nauczycieli Szkoły Podstawowej w Kiełpinie . Na stronie internetowej placówki opublikowano komunikat, w którym dyrektor przekazał, że "zgodnie z zaleceniami Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Kartuzach" zajęcia będą musiały odbywać się do połowy września zdalnie. Jak wylicza TVN24, wśród 14 kolejny placówek oświaty znalazły się również: Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, Zespół Szkół Specjalnych nr 5 z Sosnowca, Szkoła Podstawowa Sportowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 15 im. Polskich Olimpijczyków w Rudzie Śląskiej (nauczyciele i dzieci wrócą do szkoły 7...

Przeczytaj
Kiedy dzieci wrócą do szkoły?
Newsy Powrót do szkół - 100 tys. nauczycieli może przenosić koronawirusa!
1 września dzieci maja wrócić do szkół mimo utrzymującej się wysokiej liczby zakażeń. Eksperci alarmują, że zagrożeniem mogą się wtedy okazać nauczyciele, którzy uczą w kilku szkołach naraz.
Aneta Wikariak
sierpień 26, 2020

100 tysięcy nauczycieli może przenosić koronawirusa i przyczyniać się do wzrostu zakażeń - alarmuje profesor Jerzy Duszyński, prezes Polskiej Akademii Nauk oraz kierownik zespołu doradczego PAN do spraw Covid-19 w rozmowie z ''Rzeczpospolitą''. Czy w związku z tym powrót dzieci do szkół 1 września jest bezpieczny jak zapewnia Ministerstwo Edukacji Narodowej? Jest tylko jeden sposób, by zapobiec przenoszeniu wirusa przez nauczycieli, ale po jego zastosowaniu może się okazać, że nie ma kto uczyć. Dlaczego nauczyciele mogą przenosić koronawirusa na jak wielką skalę? Na czym polega problem? Z danych opublikowanych przez Związek Nauczycielstwa Polskiego wynika, że 100 tys. nauczycieli pracuje w kilku szkołach naraz. Jeśli więc zaraziliby się koronawirusem, mogą go przenieść do kilku placówek, gdzie beda mieć kontakt z setkami dzieci. Jedynym rozwiązaniem ograniczającym bezpieczeństwo jest ograniczenie nauczycielom możliwości pracowania w kilku szkołach. Powinno się tego zakazać, bo mogą przenosić wirusa - tłumaczy prof. Duszyński. Co więcej, każda ze szkół  ma swoje zasady bezpieczeństwa - ustala je dyrektor. Oczywiście MEN ma swoje rekomendacje np. kiedy uczeń nie może przyjść do szkoły. Konieczne jest doprecyzowanie wytycznych sanitarnych. Obecne mogą być różnie interpretowane i w rezultacie w każdej z 26 tys. szkół mogą obowiązywać inne szczegółowe zasady dotyczące bezpieczeństwa w czasie pandemii - komentuje w "Rzeczpospolitej"  Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.    Czy zabraknie nauczycieli przez koronawirusa? Problem polega na tym, że wprowadzenie zakazu nauczania w kilku szkołach spowoduje, że setki szkół zostanie z wakatami i we wrześniu okazałoby się, że nie ma nauczycieli...

Przeczytaj
Rozpoczęcie roku szkolnego
Newsy Nie chcesz wysłać dziecka do szkoły przez koronawirusa? Zapłacisz nawet 10 tys. zł kary
Kara nie ominie rodziców, którzy sprzeciwią się wysłaniu dziecka do szkoły od 1 września. Jeśli nie ma uzasadnionych powodów zdrowotnych, grzywna może wynieść kilka tysięcy złotych.
Milena Majak
sierpień 24, 2020

Nie da się ukryć, że ponowne otwarcie szkół zwiększa ryzyko szybszego rozprzestrzeniania się koronawirusa . Obawy rodziców są słuszne, ale ci, którzy nie zdecydują się na wysłanie dzieci do szkoły od 1 września, mogą zostać obciążeni niemała karą finansową  za niewypełnienie obowiązku szkolnego. Kara za nieposłanie dziecka do szkoły Nie wszyscy rodzice są zgodni w kwestii powrotu uczniów do szkół . Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski deklaruje gotowość placówek, a tymczasem to dyrektorzy i nauczycieli musieli ustalać własne wytyczne, aby zminimalizować ryzyko zarażeń .  Mimo podjęcia licznych działań, część rodziców prawdopodobnie zdecyduje się na zatrzymanie dzieci w domu chociażby na pierwsze dwa tygodnie roku szkolnego. Ten czas może okazać się decydujący w kwestii dalszego rozwoju pandemii. Niestety pomysł ten, mimo że dla niektórych wydaje się właściwy, może mieć poważne konsekwencje .  Wszystko przez domniemanie braku realizacji obowiązku szkolnego . "Rzeczpospolita" powołuje się w tej sprawie na informacje przekazane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej: Rodzic może zostawić dziecko w domu tylko wtedy, gdy w domu znajduje się członek rodziny objęty kwarantanną lub jest to uzasadnione chorobami dziecka, w tym objawami infekcji dróg oddechowych lub choroby przewlekłej - na podstawie opinii lekarza sprawującego opiekę zdrowotną nad uczniem z taką chorobą - czytamy. Wobec rodziców, którzy zostaną przyłapani na gorącym uczynku, zostaną wyciągnięte konsekwencje wynikające z art. 42 prawa oświatowego . Przepis ten jasno mówi, że w razie nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka w szkole przez co najmniej dwa tygodnie, na rodziców można nałożyć grzywnę nawet do 10 tys. zł....

Przeczytaj
europa otwiera szkoły
Newsy Nie wszystkie dzieci będą mogły wrócić do szkół 1 września! Zakazy Ministerstwa Edukacji Narodowej są jasne
Temat, czy dzieci wrócą do szkól 1 września, od kilku tygodni wzbudza gorące emocje. Minister edukacji narodowej chce, by od września ruszyła normalna nauka. Ale z wyjątkami!
Aneta Wikariak
sierpień 20, 2020

Od 1 września u czniowie wracają do nauki stacjonarnej w szkołach - ogłosił minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Jego decyzja wzbudza ogromne kontrowersje - zdaniem ekspertów, powrót do szkół może spowodować ogromny wzrost zakażeń . MEN wprowadził oczywiście ograniczenia, by temu zapobiec i wyliczył przypadki, kiedy uczniowie nie mogą wrócić do szkoły. Jakie to sytuacje? Kiedy dziecko nie może pójść do szkoły? Spis wszystkich zakazów i zasad dla dzieci znajdziemy na stronie MEN. Są tam sytuacje oczywiste - kiedy szkoła  znajduje się w powiecie, który zostanie ogłoszony "czerwonym" - wszyscy uczniowie automatycznie przechodzą na naukę zdalną.  Do szkoły nie mogą też chodzić dzieci, których rodzice są na kwarantannie - jeśli ktoś z osób mieszkających w domu z dzieckiem zostanie skierowany na kwarantannę - uczeń nie ma prawa stawić się w szkole. Rodzice nie powinni tez wysyłać do szkoły dziecka z objawami choroby - gorączką, kaszlem, katarem. Brzmi logicznie? Z doświadczenia wiadomo jednak, że część rodziców bagatelizuje objawy przeziębienia i zimą połowa uczniów przychodzi do szkoły z katarem. Czy nauczyciel ma wtedy prawo odesłać dziecko do domu? Według MEN decyzję podejmuje nauczyciel lub dyrektor: Jeżeli pracownik szkoły zaobserwuje u ucznia objawy, które mogą sugerować chorobę zakaźną, w tym kaszel, temperaturę wskazującą na stan podgorączkowy lub gorączkę, powinien odizolować ucznia w odrębnym pomieszczeniu lub wyznaczonym miejscu, zapewniając minimum 2 m odległości od innych osób. Następnie powinien on niezwłocznie powiadomić rodziców o konieczności pilnego odebrania ucznia ze szkoły.​​​​​ Pojawia się oczywiście pytanie, jaka temperatura jest dla nauczyciela sygnałem, że dzieje się...

Przeczytaj