klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Nauczanie zdalne od 1 września
Newsy

Kilkanaście szkół w Polsce nie otworzyło się. Uczniowie już teraz wracają do lekcji online

Aż 15 szkół w Polsce kontynuuje nauczanie zdalne. U niektórych nauczycieli wykryto koronawirusa. Kwarantanna ma potrwać dwa tygodnie.
Redakcja Wizaz.pl
wrzesień 01, 2020

Decyzją sanepidu w kilkunastu szkołach w Polsce zrezygnowano z tradycyjnego rozpoczęcia roku szkolnego. Zasada jest prosta - jeśli u jednego nauczyciela wykryto koronawirusa, pozostali muszą zostać skierowani na kwarantannę. Dyrektorzy i pedagodzy byli przygotowani na taką ewentualność. Już wprowadzają nowe zasady nauczania.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Jak będzie wyglądał nowy rok szkolny?

Niedawno spekulowano, że nawet 100 tys. nauczycieli może przenosić koronawirusa. Na potwierdzenie tych doniesień nie trzeba było długo czekać. W szkołach, gdzie nauczyciele przebywają na kwarantannie, wychowawcy klas mają skontaktować się z uczniami i rodzicami za pomocą dziennika elektronicznego i przekazać wszystkie szczegóły.

Zobacz także: Kiedy wróci pełne nauczanie zdalne? Wirusolog podał termin

Kwarantanna ma potrwać 14 dni. Tym sposobem uczniowie przez pierwsze dwa tygodnie września będą "uczęszczać" na lekcje onlineTerminy powrotu w tych szkołach mogą jednak ulec zmianie. Wszystko zależy od wyników kolejnych testów. Nauczyciele oraz rodzice powinni być przygotowani na każdą ewentualność.

Powrót do szkoły 1 września

Kwarantanną objęto między innymi nauczycieli Szkoły Podstawowej w Kiełpinie. Na stronie internetowej placówki opublikowano komunikat, w którym dyrektor przekazał, że "zgodnie z zaleceniami Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Kartuzach" zajęcia będą musiały odbywać się do połowy września zdalnie.

Jak wylicza TVN24, wśród 14 kolejny placówek oświaty znalazły się również: Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, Zespół Szkół Specjalnych nr 5 z Sosnowca, Szkoła Podstawowa Sportowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 15 im. Polskich Olimpijczyków w Rudzie Śląskiej (nauczyciele i dzieci wrócą do szkoły 7 września) czy I Liceum Ogólnokształcącym w Kościerzynie. Rozpoczęcie nowego roku szkolnego odwołano także w Szkole Podstawowej nr 3 w Biskupcu. U członka rodziny pracownika tej placówki wykryto koronawirusa. Powrót do szkoły jest tutaj zaplanowany na 8 września.  

W Warszawie stacjonarny rok szkolny zawieszono w Szkole Podstawowej nr 4 im Marceliny Darowskiej na Ursynowie, którą prowadzą siostry zakonne. Na stronie internetowej tej placówki możemy przeczytać, że "jest zamknięta do odwołania, a siostry zostały objęte kwarantanną". 

Należy wziąć pod uwagę, że ostatnie tygodnie sierpnia były bardzo intensywne dla dyrektorów szkół oraz nauczycieli. Przygotowanie placówek do przyjęcia dzieci wymagało elastyczności oraz kreatywności z ich strony. W niektórych szkołach wprowadzono nawet 60 nowych zasad, aby zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania koronawirusa. 

Myślicie, że tak właśnie wygląda początek drugiej ogólnopolskiej kwarantanny?

Komentarze
Kiedy dzieci wrócą do szkoły?
Newsy Powrót do szkół - 100 tys. nauczycieli może przenosić koronawirusa!
1 września dzieci maja wrócić do szkół mimo utrzymującej się wysokiej liczby zakażeń. Eksperci alarmują, że zagrożeniem mogą się wtedy okazać nauczyciele, którzy uczą w kilku szkołach naraz.
Aneta Wikariak
sierpień 26, 2020

100 tysięcy nauczycieli może przenosić koronawirusa i przyczyniać się do wzrostu zakażeń - alarmuje profesor Jerzy Duszyński, prezes Polskiej Akademii Nauk oraz kierownik zespołu doradczego PAN do spraw Covid-19 w rozmowie z ''Rzeczpospolitą''. Czy w związku z tym powrót dzieci do szkół 1 września jest bezpieczny jak zapewnia Ministerstwo Edukacji Narodowej? Jest tylko jeden sposób, by zapobiec przenoszeniu wirusa przez nauczycieli, ale po jego zastosowaniu może się okazać, że nie ma kto uczyć. Dlaczego nauczyciele mogą przenosić koronawirusa na jak wielką skalę? Na czym polega problem? Z danych opublikowanych przez Związek Nauczycielstwa Polskiego wynika, że 100 tys. nauczycieli pracuje w kilku szkołach naraz. Jeśli więc zaraziliby się koronawirusem, mogą go przenieść do kilku placówek, gdzie beda mieć kontakt z setkami dzieci. Jedynym rozwiązaniem ograniczającym bezpieczeństwo jest ograniczenie nauczycielom możliwości pracowania w kilku szkołach. Powinno się tego zakazać, bo mogą przenosić wirusa - tłumaczy prof. Duszyński. Co więcej, każda ze szkół  ma swoje zasady bezpieczeństwa - ustala je dyrektor. Oczywiście MEN ma swoje rekomendacje np. kiedy uczeń nie może przyjść do szkoły. Konieczne jest doprecyzowanie wytycznych sanitarnych. Obecne mogą być różnie interpretowane i w rezultacie w każdej z 26 tys. szkół mogą obowiązywać inne szczegółowe zasady dotyczące bezpieczeństwa w czasie pandemii - komentuje w "Rzeczpospolitej"  Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.    Czy zabraknie nauczycieli przez koronawirusa? Problem polega na tym, że wprowadzenie zakazu nauczania w kilku szkołach spowoduje, że setki szkół zostanie z wakatami i we wrześniu okazałoby się, że nie ma nauczycieli...

Przeczytaj
Rozpoczęcie roku szkolnego
Newsy Nie chcesz wysłać dziecka do szkoły przez koronawirusa? Zapłacisz nawet 10 tys. zł kary
Kara nie ominie rodziców, którzy sprzeciwią się wysłaniu dziecka do szkoły od 1 września. Jeśli nie ma uzasadnionych powodów zdrowotnych, grzywna może wynieść kilka tysięcy złotych.
Milena Majak
sierpień 24, 2020

Nie da się ukryć, że ponowne otwarcie szkół zwiększa ryzyko szybszego rozprzestrzeniania się koronawirusa . Obawy rodziców są słuszne, ale ci, którzy nie zdecydują się na wysłanie dzieci do szkoły od 1 września, mogą zostać obciążeni niemała karą finansową  za niewypełnienie obowiązku szkolnego. Kara za nieposłanie dziecka do szkoły Nie wszyscy rodzice są zgodni w kwestii powrotu uczniów do szkół . Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski deklaruje gotowość placówek, a tymczasem to dyrektorzy i nauczycieli musieli ustalać własne wytyczne, aby zminimalizować ryzyko zarażeń .  Mimo podjęcia licznych działań, część rodziców prawdopodobnie zdecyduje się na zatrzymanie dzieci w domu chociażby na pierwsze dwa tygodnie roku szkolnego. Ten czas może okazać się decydujący w kwestii dalszego rozwoju pandemii. Niestety pomysł ten, mimo że dla niektórych wydaje się właściwy, może mieć poważne konsekwencje .  Wszystko przez domniemanie braku realizacji obowiązku szkolnego . "Rzeczpospolita" powołuje się w tej sprawie na informacje przekazane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej: Rodzic może zostawić dziecko w domu tylko wtedy, gdy w domu znajduje się członek rodziny objęty kwarantanną lub jest to uzasadnione chorobami dziecka, w tym objawami infekcji dróg oddechowych lub choroby przewlekłej - na podstawie opinii lekarza sprawującego opiekę zdrowotną nad uczniem z taką chorobą - czytamy. Wobec rodziców, którzy zostaną przyłapani na gorącym uczynku, zostaną wyciągnięte konsekwencje wynikające z art. 42 prawa oświatowego . Przepis ten jasno mówi, że w razie nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka w szkole przez co najmniej dwa tygodnie, na rodziców można nałożyć grzywnę nawet do 10 tys. zł....

Przeczytaj
koronawirus
East News
Newsy Koronawirus: Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową listę czerwonych i żółtych stref oraz nowych obostrzeń
Ministerstwo Zdrowia zaktualizowało listę czerwonych i żółtych stref, w których występują szczególne obostrzenia w związku z zagrożeniem koronawirusem. Znajdują się tam dwa duże miasta. Mówi się też o Krakowie…
Urszula Jagłowska
sierpień 20, 2020

Pandemia koronawisura rośnie w siłę. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, 20. sierpnia, wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska, potwierdził nową listę czerwonych i żółtych stref, w których będą obowiązywały rygorystyczne restrykcje. Dodatkowymi obostrzeniami zostało objętych aż 19 powiatów. Zmiany wejdą w życie od piątku, 21. sierpnia . Sprawdźcie, jakie miejsca są szczególnie niebezpieczne! Koronawirus: Ministerstwo Zdrowia wprowadza nowe żółte i czerwone strefy Jak poinformował dziś wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska, stale rosprzestrzeniający się COVID-19 zmusił rząd do ustalenia nowych żółtych i czerwonych stref podwyższonego ryzyka zakażenia. Na liście znalazło się aż 19 regionów. Nowa lista powiatów obostrzeniami obejmuje 19 pozycji. Niektóre na nią trafiły, niektóre opuściły – powiedział Waldemar Kraska. Powiaty czerwone: nowosądecki; nowotarski; wieluński; rybnicki; lipski na Mazowszu - z powodu dużej ilości zakażeń w DPS; miasto Nowy Sącz; miasto Rybnik. Powiaty żółte: ostrzeszowski - spadł z czerwonej; tatrzański; radziejowski; pajęczański; ostrowski;  łowicki; pszczyński; jarosławski; przemyski;  miasto Ruda Śląska; miasto Żory; miasto Biała Podlaska. Kraska ogłosił, że także miasto Kraków zostało objęte alertem . Jeśli zakażenia nadal będą w takiej dynamice jak obecnie, to w przyszłym tygodniu Kraków będzie żółty – przyznał. Podobnym alertem objęte są również Katowice i Koszalin .  Wiceminister zdrowia dodał, że w podobnej sytuacji są też powiaty: wołomiński, otwocki, pucki i starogardzki. Są to powiaty, które są też na granicy i jeżeli sytuacja...

Przeczytaj