klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
prognozy koronawirus badania szczyt zachorowań epidemia
Newsy

Szczyt zakażeń koronawirusem w Polsce przesunie się! Są nowe prognozy przebiegu epidemii

Firma zajmująca się prognozami statystycznymi opublikowała wyniki badań dotyczące epidemii koronawirusa. Z analiz specjalistów z ExMetrix wynika, że szczyt zachorowań przesunie się o kilka dni. A zakażonych będzie aż 9000 Polaków!
Matylda Nowak
kwiecień 09, 2020

Spółka ExMatrix, która zajmuje się prognozowaniem gospodarczym i społecznym, przygotowała swój raport 7 kwietnia. Specjaliści ExMatrix opierali się na informacjach dotyczących miedzy innymi przebiegu pandemii w innych krajach, stanu opieki zdrowotnej i kondycji zdrowotnej społeczeństwa oraz danych meteorologicznych. Wyniki ich badań są mimo wszystko dość optymistyczne. 

Fot.: iStock

Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce – nowe dane

Z badań ExMatrix wynika, że szczyt zachorowań na COVID-19 przesunie się w naszym kraju z przewidywanego wcześniej 20 kwietnia, na okolice 25 kwietnia. Z prognoz analityków wynika też, że w tym okresie liczba Polaków zakażonych koronawirusem sięgnie 9000 przypadków.

W najgorszym momencie można się spodziewać 500 nowych zakażonych dziennie, ale w okolicach 11 kwietnia liczby te powinny zacząć maleć do około 300 nowych nosicieli na dobę. Żeby jednak do tego doszło, Polacy muszą przestrzegać zasad!

Niezmiennie uważamy, że jednym z kluczowych elementów skutecznej walki z koronawirusem jest ograniczenie migracji, bezpośredniej komunikacji i dyscyplina w przestrzeganiu wprowadzonych ograniczeń – twierdzi Ryszard Łukoś główny analityk ExMetrix.

Zobacz także: Mapa koronawirusa w Polsce pozwala na obserwację liczby zarażeń w kraju w czasie rzeczywistym. Sprawdź, których miejsca unikać!

Zdjęcie główne: iStock

Komentarze
Newsy Dominika Gwit wątpi w słuszność koronawirusowych obostrzeń: "Czy cała ta historia jest tego warta?"
Dominika Gwit uważa, że życie powinno powrócić do normalności, przy założeniu, że wszyscy nosimy maseczki i zachowujemy dwumetrowy dystans. Z powodu koronawirusa aktorka nie chce rezygnować ze spotkań z bliskimi.
Laura Osakowicz
kwiecień 28, 2020

Dominika Gwit jeszcze kilkanaście dni temu namawiała swoich obserwatorów do pozostania w domu. Dziś ma co do tego pewne wątpliwości: chciałaby już wyjść z rodziną na spacer i do restauracji. Martwi się także o osoby, które przez społeczną izolację straciły pracę. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Dominika Gwit - Dunaszewska (@dominikagwit) Kwi 24, 2020 o 1:24 PDT Koronawirus w Polsce: Dominika Gwit wątpi w słuszność obostrzeń  Dominika Gwit jako aktorka teatralna w tej sytuacji również straciła jedno ze swoich źródeł dochodu. Zauważa jednak, że skala zachorowań na koronawirusa i obostrzeń jest niewspółmierna do siebie. Chodzi o to, że jest nas 40 milionów ludzi w tym kraju, a chorych jest ponad 10 tysięcy. Teraz pytanie: czy to aż tak duża sprawa , żeby odbywały się w tysiącach czy milionach domów tragedie związane z utratą pracy, płynności finansowej czy chorobami niezwiązanymi z koronawirusem, ale innymi? - pyta Dominika w wywiadzie dla Plejada.pl  Dominika Gwit wątpi też w informacje podawane przez media o ilości zakażonych. Trudno powiedzieć, czy wszystkie te informacje, które dostajemy w sprawie liczby chorych, są na 100% prawdziwe, bo ludzie różne rzeczy mówią… Jej zdaniem życie powinno wrócić do normalności i toczyć się dalej. My się zaczynamy do tego wszystkiego przyzwyczajać. To jest trochę tak: jak człowiek czegoś nie zna, to się boi, a jak zna, to się oswaja i przestaje mieć z tym problem. Ludzie muszą wyjść i zacząć żyć - kontynuuje Dominika. Gwiazda jednocześnie nie jest przekonana czy "ta cała historia jest tego warta" . Tęskni za spędzaniem czasu na zewnątrz, z rodziną. Jednocześnie wierzy, że środki ochrony osobistej dadzą stuprocentową gwarancję niezachorowania. Czy teraz nie powinniśmy...

Przeczytaj
książę karol koronawirus
ONS
Newsy Książę Karol zakażony koronawirusem. Czuje się dobrze
Amerykańskie i brytyjskie media informują, że książę Karol jest zakażony koronawirusem.

Amerykańskie i brytyjskie media informują, że książę Karol przeszedł test na koronawirusa i dał on wynik pozytywny. BBC informuje, że książę czuje się dobrze, a zakażenie na ten moment przebiega łagodnie.  Rzecznik prasowy Clarence House zapewnił, że książę w ciągu ostatnich dni przebywał w domu i przejawia łagodne objawy.  Pojawiły się łagodne objawy, ale poza tym pozostaje w dobrym stanie - informował rzecznik.  A Clarence House spokesman says the Prince of Wales has tested positive for COVID-19 and has "been displaying mild symptoms but otherwise remains in good health" adding the Duchess of Cornwall has also been tested but does not have the virus — Sky News Breaking (@SkyNewsBreak) March 25, 2020 Książę Karol ma koronawirusa Książę wraz z żoną Camillą  przebywają w izolacji w szkockiej rezydencji. Jego żona również została zbadana, ale  wynik testu był negatywny . Nie wiadomo, kiedy książę mógł zarazić się koronawirusem. Daily Mail podejrzewa, że mogło to się wydarzyć podczas spotkania z księciem Albertem z Monako, u którego również wykryto koronawirusa.  Przypomnijmy, że książę Karol nie jest jedyna osobą publiczną, która choruje na koronawirusa. Już wcześniej informację o zakażeniu podali aktorzy Tom Hanks czy Idris Elba. Liczba zakażonych w Wielkiej Brytanii rośnie bardzo szybko - na ten moment jest to ponad 8 tysięcy osób. Środki ostrożności zostały w tym kraju wprowadzone bardzo późno, więc można spodziewać się kolejnej fali zachorowań.  Zobacz także: Brytyjka przestrzega przed koronawirusem. Po prostu spójrz na mnie!

Przeczytaj
Koronawirus w Polsce - prognozy
Newsy Jak rozwinie się pandemia koronawirusa w Polsce? Matematyczne wyliczenia
Koronawirus w Polsce wciąż się rozwija. Nie oznacza to jednak, że pandemii nie da się powstrzymać. Na profilu "Fizyk Wyjaśnia" pojawiły się matematyczne wyliczenia, które stanowią prognozę dla rozwoju sytuacji.
Marta Średnicka
marzec 23, 2020

Jak będzie wyglądał przebieg pandemii koronawirusa w Polsce? Wiele z nas zadaje sobie to pytanie i choć trudno na nie w tej chwili odpowiedzieć, to można wysnuć pewne prognozy. Maciej Jasiński, który jest autorem profilu i bloga "Fizyk Wyjaśnia" pokusił się o matematyczne wyliczenia. Opublikował tym samym wykresy, które stworzył na podstawie dostępnych danych. Mężczyzna aktualizuje wyliczenia w oparciu o nowe informacje. Okazuje się, że w niektórych punktach są one nawet bardziej optymistyczne niż zakładał na początku. Zobacz także: Koronawirus w Polsce: mapa w czasie rzeczywistym Rozwój koronawirusa w Polsce z punktu widzenia matematyka Opublikowany na profilu "Fizyk Wyjaśnia" wykres przedstawia prognozy rozwoju liczby aktywnych przypadków zachorowań na infekcję wywołaną koronawirusem w Polsce wykonane poprzez dopasowanie do istniejących danych funkcji wykładniczej i funkcji logistycznej. W niektórych miejscach różnią się od podawanych przez media ze względu na uwzględnienie liczby osób wyleczonych, jak i zgonów. Co to właściwie oznacza? 13 marca wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego. Od tego czasu pokazanych zostało kilka scenariuszy określających spowolnienie rozwoju epidemii. Jeden z nich zakładał, że nastąpi ono po 6 dniach, kolejny po 10, następny po 12 i ostatni po 14 dniach. Według danych, Wuhan odnotowało znaczące wyhamowanie po 12 dniach.  Opublikowany wykres jest przez autora codziennie aktualizowany o liczbę przypadków, przy czym w ostatnich dniach codziennie okazywała się ona nieco niższa niż prognozy. Niemniej jednak, nie sprawdził się scenariusz sześciodniowy, który zakładał mocne wygaszenie rozwoju w okolicach 700 przypadków. Niemniej jednak wyliczenia są dość optymistyczne. Wydaje się, że doceniają to użytkownicy. Bardzo dziękuję za Pana wykresy. Ograniczając mass media i czytając tylko stronę WHO, ministerstwa Zdrowia i śledząc Pana...

Przeczytaj
Austria i Grecja pokonały koronawirusa
Newsy Austria i Grecja pokonały koronawirusa! To dobry znak dla Polski
Hiszpania i Włochy odnotowują coraz mniej nowych przypadków zachorowań na koronawirusa. Czy to znaczy, że w Polsce sytuacja uspokoi się szybciej niż przewidywano?
Milena Majak
kwiecień 07, 2020

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, krzywa zachorowań na zachodzie Europy staje się powoli coraz bardziej płaska. Dzienna tendencja spadkowa w liczbie nowych zachorowań lub nawet ich brak, to bardzo optymistyczny akcent na tle liczby zgonów, które są wynikiem COVID-19. Najbardziej cieszy fakt, że dane pochodzą z największych ognisk koronawirusa w Europie . Regiony najmocniej dotknięte epidemią powoli podnoszą się z kolan. To dobry znak dla Polski. Europa skutecznie walczy z koronawirusem Coraz mniejszy przyrost dziennych nowych zakażeń wirusem jest ogromnym sukcesem dla trawionych patogenem SARS-CoV-12 Włoch, Hiszpanii i Francji. Również Austria i Grecja ogłosiły zwycięstwo nad koronawirusem . W przypadku tych dwóch ostatnich krajów, powrót do normalnego trybu życia jest już planowany na maj.  W Austrii odnotowano jak do tej pory ponad 12 tysięcy zachorowań. W Grecji jest ich zdecydowanie mniej, bo nieco ponad 1700. Coraz więcej osób zdrowieje, a nowych przypadków zachorowań na koronawirusa ubywa każdego dnia .  Zobacz także: Jak rozprzestrzenia się wirus, gdy niedokładnie myjemy ręce? Austria odniosła sukces w walce z koronawirusem Sebastian Kurz, kanclerz Austrii, bez cienia wątpliwości stwierdził, że Austria zawdzięcza sukces szybszej i bardziej zdecydowanej reakcji niż to miało miejsce w przypadku innych krajów w Europie. Restrykcyjne przepisy pozwoliły na szybsze wyciszenie epidemii .  Czas społecznej izolacji jest bardzo ważnym czynnikiem w zapobieganiu rozprzestrzenianiu się wirusa. Kanclerz Kurz mówił też o pierwszym złagodzeniu przepisów wprowadzonych na czas epidemii koronawirusa. Zakaz zgromadzeń ma obowiązywać co najmniej do czerwca, ale optymistyczny scenariusz zakłada, że jeśli spadek zachorowań się utrzyma, już 14 kwietnia zostaną otwarte małe sklepy, a 1 maja galerie handlowe, zakłady fryzjerskie oraz kwiaciarnie. W połowie maja...

Przeczytaj