klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą
Newsy

Szokujące prognozy dotyczące koronawirusa w Polsce. Do lutego umrze ponad 35 tysięcy osób?!

Druga fala pandemii mocno dotyka Polskę, przez co są wprowadzane kolejne obostrzenia. Czy będzie jeszcze gorzej? Najnowsza prognoza jest przerażająca.
Redakcja Wizaz.pl
październik 16, 2020

Historia z wiosny tego roku zaczyna się powtarzać. Rząd ponownie wprowadza obostrzenia, które mają ograniczyć przyrost wciąż rekordowej liczby zakażonych. Łącznie w Polsce na koronawirusa zmarło aż 3308 osób. Amerykańscy eksperci opracowali model rozwoju epidemii, jednak prognozy dla naszego kraju brzmią strasznie. Instytut Pomiarów i Oceny Stanu Zdrowia (IMHE) prognozuje, że do lutego 2021 roku w Polsce na COVID-19 może umrzeć nawet ponad 35 tysięcy osób! 

Zobaczcie także:  To już pewne - będą ograniczenia w sklepach. Zmienią się godziny otwarcia?

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Ile osób może umrzeć koronawirusa do lutego 2021?

Instytut Pomiarów i Oceny Stanu Zdrowia (IMHE) przy uniwersytecie waszyngtońskim zaktualizował model rozwoju epidemii koronawirusa. Według tych obliczeń w Polsce zaledwie do lutego 2021 roku umrze aż 35277 osób. Aktualnie liczba zgonów wynosi 3308 (stan na 15 października).

polski lek na koronawirusa

Z informacji na wykresie wynika  też, że 1 lutego 2021 roku w Polsce przy stosowaniu masek liczba zakażeń w ciągu doby wyniesie ok. 21 tys., a w wypadku poluzowania obostrzeń może wynieść aż 102 tys. zakażeń. 

Zobacz także:  Teraz za jedzenie i picie na ulicy dostaniemy mandat? Sprawdźcie, co grozi za złamanie przepisów

Model IHME pokazuje też, jak dużo ofiar może być w ciągu jednej doby. W prognozie na 1 lutego wskazuje, że przy stosowaniu masek wyniesie ok. 190, natomiast przy poluzowaniu obostrzeń może wzrosnąć do ponad 1200 ofiar. Szczyt zakażeń według modelu przewidywany jest na 8 stycznia i w przypadku poluzowania obostrzeń przewiduje aż 1746 ofiar, a przy powszechnym stosowaniu masek ok. 209 ofiar. 

 

Komentarze
Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą
Newsy Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą? Są nowe doniesienia
Choć jeszcze niedawno prognozowano, że szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce nastąpi dopiero 27 kwietnia, to jednak najnowsze doniesienia mówią, że mamy go już za sobą!
Agnieszka Pulikowska
kwiecień 18, 2020

Według najnowszych doniesień Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przy Uniwersytecie Waszyngtońskim, prognoza ofiar koronawirusa w Polsce znacząco zmalała. Ośrodek z USA oszacował, że w naszym kraju liczba ofiar śmiertelnych może wynieść niespełna 650. Co więcej, stwierdzono, że szczyt pandemii mamy już za sobą. Kiedy nadejdzie szczyt pandemii koronawirusa w Polsce? Na początku instytut szacował, że szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce przypadnie na drugą połowę kwietnia, a umrzeć mogą nawet 2 tysiące osób. Jednak według najnowszych danych, amerykańscy naukowcy stwierdzili, że  Polska już przeszła najgorszy etap epidemii, a liczba zgonów ma nie przekroczyć 650 . Instytut Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przewiduje też, że epidemia koronawirusa w Polsce może się skończyć w drugiej połowie maja. Jednak nikt nie jest w stanie tak naprawdę zapewnić, czy tak się stanie. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i niepewna. Aktualnie w Polsce stwierdzono blisko 8600 zakażeń, odnotowano 339 zgonów, a 981 osób wyzdrowiało (stan na godz. 12). Co więcej, minister zdrowia w Polsat News wczoraj powiedział, że amerykańskie modele mogą być zgubne.    Mieliśmy modele amerykańskie, które mówiły o tym, że już przeszliśmy szczyt, że już mamy tendencję spadkową. Z całym szacunkiem, ja myślę, że to są bardzo zgubne modele, nie są wiarygodne do końca. Te, które ja mam do dyspozycji, mówią o tym, że codziennie przesuwamy tę falę do przodu – mówił Łukasz Szumowski. Przypominamy, że rząd na razie stara się łagodzić obostrzenia i budzić polską gospodarkę. W tym celu wyznaczył 4 etapy wyjścia z kwarantanny. Najpierw od 20 kwietnia zostaną otwarte lasy, parki, bulwary. Zwiększona zostanie także liczba obsługiwanych osób w sklepach. Nadal jednak obowiązuje zasada zachowania dystansu, zakaz zgromadzeń, a nakaz zasłaniania nosa i ust...

Przeczytaj
Koronawirus - karetka pogotowia
Magdalena Pasiewicz/East News
Newsy Ile osób ma koronawirusa, a nie ma o tym pojęcia - padły wyliczenia
Testy na koronawirusa pokazują ilość potwierdzonych przypadków. Co jednak z tymi, którzy nie mają objawów? Naukowcy mają ciekawą prognozę.
Redakcja Wizaz.pl
listopad 13, 2020

Według statystyk, codziennie w Polsce przybywa ok. 23 tys. osób zarażonych koronawirusem. Druga fala okazała się być znacznie silniejsza od pierwszej, a przynajmniej tak pokazują liczby. Wzrosła bowiem również  ilość wykonywanych testów. Koronawirus nie zawsze przynosi jednak objawy. Tych, którzy są zarażeni, a nie mają o tym pojęcia jest wielu. Najnowsza prognoza epidemii wskazuje, jak wysoka jest liczba niediagnozowanych nosicieli. Bezobjawowi nosiciele koronawirusa - ilu ich jest? Według szacunkowych danych, milion Polaków ma koronawirusa, choć nie jest zdiagnozowanych, bo nie posiada żadnych objawów. Od września diagnozuje się natomiast wyłącznie osoby z typowymi symptomami. Wcześniej mocno kontrolowano osoby po kontakcie z zarażonym.  Dane te pochodzą z prognoz zespołu naukowców MIMUW. To grupa matematyków Uniwersytetu Warszawskiego i specjalistów Narodowego Instytutu Zdrowia - PZH. Według prof. Andrzeja Horbana przy 25 tys. potwierdzonych zakażeń koronawirusem na dobę, jest ich w rzeczywistości 125 tys. Liczbę każdorazowo prawdopodobnie możemy pomnożyć przez pięć. Jeśli prognozy się sprawdzą, do 10 grudnia zarażonych koronawirusem będzie aż 4,6 mln Polaków, a wiosną COVID-19 uniknie tylko co czwarta osoba. Jak podkreśla prof. może okazać się, że zanim otrzymamy szczepienia na koronawirusa, ochroni nas "odporność stadna". Aczkolwiek należy zrobić wszystko, by chronić ludzi wrażliwych. To pokolenie, które może zachorować i umrzeć - powiedział Horban.  

Przeczytaj
Zakupy online a koronawirus
Newsy Czeka nas zamknięcie gastronomii i wprowadzenie "czarnych stref" z całkowitym lockdownem?! Nieoficjalne informacje
W piątek 23. października ma się odbyć konferencja z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Dowiemy się wtedy o nowych obostrzeniach, które zostaną wprowadzone w kraju związku z nasilającą się pandemią koronawirusa. Co nas czeka?
Redakcja Wizaz.pl
październik 23, 2020

W związku z pandemią koronawirusa i pędzącym wzrostem zakażeń z dnia na dzień, władze ciągle myślą, jak temu przeciwdziałać. W Polsce wprowadzane są więc kolejne obostrzenia. 23 października dowiemy się o tym, co się zmieni w najbliższych dniach. Według nieoficjalnych doniesień czeka nas powtórka sytuacji z wiosny. Podejrzewa się, że premier ma ogłosić całkowity zamknięcie stacjonarnej gastronomii, a do tego pojawił się pomysł wprowadzenia nowej strefy - czarnej . Zobaczcie także:   Dorota Gardias nie ma już koronawirusa, ale sąsiedzi omijają ją szerokim łukiem: "Boją się" Czeka nas zamknięcie gastronomii i wprowadzenie "czarnych stref"? Pandemia koronawirusa w Polsce niestety nie zwalnia tempa, a wręcz przeciwnie - nabiera na sile. Od kilku tygodni odnotowujemy gwałtowny wzrost zachorowań, a dobowa liczba potwierdzonych przypadków ostatnio przekroczyła 12 tys. Rząd podejmując się walki z groźnym wirusem, wprowadza obostrzenia, a w piątek 23. października, dowiemy się o kolejnych.  Jak jednak już udało się nieoficjalnie ustalić portalowi wp.pl, jednym z obostrzeń ma być całkowite zamknięcie stacjonarnej gastronomii - dania będą mogły być serwowane tylko na wynos. Od poniedziałku zamknięta będzie ich działalność stacjonarna. Zamknięte będą puby i restauracje. Dozwolona będzie tylko sprzedaż na wynos - informuje nieoficjalnie Mariusz Gierszewski z wp.pl. To jednak nie wszystko. Według medialnych doniesień, już nawet tzw. "czerwone strefy" nie wystarczają do walki z pandemią. Jak podaje Radio ZET, eksperci już od dawna alarmują, aby wprowadzić lokalne lockdowny, czyli "czarne strefy", a rząd zaczyna się nad nimi zastanawiać. Dr Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu...

Przeczytaj
koronawirus - kary za brak maseczki
Newsy Według ekspertów już nawet ponad 1,6 mln Polaków miało koronawirusa! Ile zachorowań będzie w grudniu?
Prognozy ekspertów na najbliższe tygodnie w związku z pandemią koronawirusa są dramatyczne. Liczba dziennych zachorowań może jeszcze w grudniu wzrosnąć nawet do ponad 30 tysięcy!
Redakcja Wizaz.pl
październik 22, 2020

Eksperci biją na alarm. Liczba zachorowań na koronawirusa wzrasta z każdym dniem. Według prognoz, jeszcze w grudniu tego roku dzienny rekord może przekroczyć 30 tysięcy! Co więcej, zdaniem specjalistów, o których pisze "Dziennik Gazeta Prawna",  do połowy marca przyszłego roku aż 54 proc. populacji przejdzie zakażenie. Z analiz wynika również, że już 1,6 mln Polaków przeszło COVID-19. Z czego to wynika?  Ilu Polaków już miało koronawirusa? Pandemia koronawirusa w Polsce niestety nie zwalnia tempa, a wręcz przeciwnie - nabiera na sile. Od kilku tygodni odnotowujemy rekordy nowych, dobowych zakażeń, co składnia rząd do powrotu do obostrzeń, które pamiętamy z początku pandemii.  Zobaczcie także:   Maseczki ochronne naprawdę chronią przed koronawirusem? Japonia przeprowadziła badania Jednak zdaniem ekspertów już niedługo może być jeszcze gorzej. "Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że specjaliści przewidują nawet 30 tys. przypadków dziennie, jeszcze w tym roku. Autorzy modelu matematycznego wypracowanego z ICM UW przekonują, że do końca grudnia będzie wykrywanych po około 30 tys. dziennych przypadków (eksperci jeszcze liczą, ile będzie przypadków, jeżeli na naukę zdalną zostaną skierowane dzieci po IV klasie podstawówki). Natomiast całkowite zamknięcie szkół mogłoby ograniczyć zakażenia do wartości bliższej 20 tys. - pisze "DGP".  Zobaczcie także:   Zmiana w podejściu rządu do organizacji wesel - będzie jeszcze gorzej? Jednak zdaniem analityków, realna liczba chorych na koronawirusa jest dużo wyższa. Ta wartość jest szacowana m.in. według liczby zgonów i hospitalizacji, przyjmuje się, że jest od sześciu do 12 razy większa , niż wskazują na to wykryte...

Przeczytaj