klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Newsy

Zmarła 2 osoba zarażona koronawirusem

73-letni mężczyzna z Wrocławia to druga ofiara śmiertelna koronawirusa. O tragedii poinformowało Ministerstwo Zdrowia.
Aneta Wikariak
marzec 13, 2020

73-letni mężczyzna leżał w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Jego stan od początku był określany jako ciężki. Pacjent był nie tylko w podeszłym wieku, ale był też osobą schorowaną. Jak podaje "Wyborcza Wrocław", bezpośrednią przyczyną jego śmierci była "niewydolność oddechowa i w jej następstwie krążeniowa z rozwiniętą sepsą".

Mężczyzna nie wyjeżdżał w ostatnim czasie z Polski. Koronawirusem zaraził się od syna, który mieszka w USA i odwiedzał ojca. Syn ofiary również jest zarażony, przebywa w szpitalu w Stanach Zjednoczonych.  

Pierwszą ofiarą koronowirusa była 57-letnia kobieta z Poznania. W Polsce stwierdzono już 68 przypadków zachorowań na koronowirusa. By powstrzymać pandemię, rząd zdecydował dziś o zamknięciu galerii handlowych, restauracji i dyskotek. Wcześniej zamknięto na 2 tygodnie szkoły i kina.

Pamiętajcie - nie wychodźcie bez potrzeby z domu! Ograniczajmy możliwości zarażenia!

Komentarze
Kareta na sygnale
Newsy Nie żyje pierwszy pracownik medyczny zakażony koronawirusem. To fizjoterapeuta ze szpitala w Radomiu
Mimo stałej opieki lekarzy, od dwóch tygodni stan zarażonego wirusem fizjoterapeuty nie poprawiał się. 46-letni mężczyzna zmarł dziś w nocy. Zostawił żonę i dwójkę dzieci...
Milena Majak
kwiecień 16, 2020

Mężczyzna pracował jako fizjoterapeuta na oddziale rehabilitacji Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Tochtermana. Jednego dnia po prostu nagle poczuł się gorzej. Zauważył, że jego stan spowodowany jest objawami łączonymi z COVID-19 . Miał dokuczliwy i duszący kaszel. W kolejnych dniach niestety nie było lepiej.  Zdjęcie: Łukasz Kalinowski/East News Fizjoterapeuta z Radomia zmarł na COVID-19 Zaledwie tydzień temu problemy z oddychaniem były u tego mężczyzny na tyle poważne, że zdecydowano o przeniesieniu go na wewnętrzny oddział intensywnej terapii . Niezbędne okazało się podłączenie go do respiratora oraz wprowadzenie w stan śpiączki farmakologicznej .  W ostatnich godzinach życia fizjoterapeuty, stan jego zdrowia gwałtownie się pogorszył. Niestety zmarł... To pierwszy przypadek śmierci pracownika medycznego w Polsce , który był zakażony koronawirusem. Z przykrością informujemy, że w szpitalu przy ul. Tochtermana w Radomiu zmarł fizjoterapeuta, pracownik naszego szpitala. Zarząd i personel Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego składa rodzinie i bliskim najszczersze kondolencje. Jednocześnie informujemy, że szpital chce przekazać wsparcie finansowe rodzinie zmarłego. Łączymy się w bólu z rodziną i bliskimi zmarłego - przekazała tvn24.pl Karolina Gajewska, rzecznik Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Rozmówcy tvn24.pl z radomskiego szpitala twierdzą, że mężczyzna mógł się zarazić od przeniesionego do placówki pacjenta z oddziału neurologii. Jak podaje tvn24.pl, Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu to jedno z największych ognisk kooronawirusa w Polsce . W tym miejscu zakaziło się koronawirusem aż 200 osób, z czego ponad połowa (112 osób) to pracownicy. Ponadto 400 kolejnych pracowników przebywa na zwolnieniu lekarskim oraz zasiłku opiekuńczym. Zdjęcie główne: Łukasz Kalinowski/East News

Przeczytaj
Koronawirus - zmarła Polka
Newsy Polka pracująca w szpitalu w Wielkiej Brytanii zmarła na koronawirusa
34-letnia Joanna pracowała w szpitalu w Northampton. Młoda kobieta zmarła przez koronawirusa.
Marta Średnicka
kwiecień 21, 2020

Koronawirus w Polsce przyczynił się do śmierci 385 osób. W Wielkiej Brytanii w jego wyniku zmarło 16 550 pacjentów. Niewielka część z nich to personel medyczny. Wśród ofiar znalazła się pracująca w Wielkiej Brytanii 34- letnia Polka - Joanna K . Nie była ona jednak lekarzem ani pielęgniarką. Od 10 lat pracowała w szpitalu jako członek personelu sprzątającego . Według danych podanych przed brytyjskie ministerstwo zdrowia w Northampton General Hospital, w którym zatrudniona była Joanna z powodu koronawirusa zmarło już 43 pracowników, a liczba ta może być znacznie wyższa.  Zobacz także: Wolne strefy bez koronawirusa w Polsce - gdzie się znajdują? Źródło:  Fusion Medical Animation  /  Unsplash Kim są ofiary koronawirusa? Polka zmarła z powodu koronawirusa 9 kwietnia, dopiero teraz jednak o jej śmieci poinformował "Northampton Chronicle & Echo". Jej koledzy pamiętają ją jako osobę, która była uprzejma, grzeczna, zorganizowana. Wyznaczała wysokie standardy i była przygotowana do podjęcia dodatkowego wysiłku. Nasze myśli są w tym czasie z rodziną Joanny i składamy im nasze szczere kondolencje - powiedział rzecznik szpitala. Kobieta jest pierwszą Polką wśród pracowników szpitala, którzy zmarli zarażeni COVID-19 . Informacja o jej śmierci szokuje również ze względu na młody wiek zarażonej. W Polsce najmłodszymi ofiarami koronawirusa są kobieta i mężczyzna w wieku 32 lat. Poniżej 40. roku życia odnotowano osiem przypadków zgonów spowodowanych COVID-19. Najstarsze z ofiar miały 98 lat. Najwięcej zmarłych plasuje się w wieku powyżej 70 lat (aż 143 osoby ukończyły 80. rok życia). Zobacz także: Szczyt zachorowań na koronawirusa mamy już za sobą? Nowe doniesienia Źródło zdjęcia głównego: iStock

Przeczytaj
Koronawirus - pacjentka zero
Newsy Koronawirus: znamy pacjenta zero z Wuhan - to on rozpoczął epidemię?
Identyfikacja "pacjenta zero" jest ważna. Pomaga w ustaleniu źródła zarażeń i sposobu ich rozprzestrzeniania się. Dopiero teraz podano, kim była pacjentka, od której prawdopodobnie rozpoczęła się epidemia koronawirusa.
Marta Średnicka
marzec 31, 2020

Kiedy pod koniec ubiegłego roku w Chinach zaczęto mówić o Wuhan i zarażeniach koronawirusem, świat zdawał się nie być świadomy tego, co niedługo wydarzy się w innych krajach i kontynentach. Wielu zadawało sobie pytanie, od kogo zaczęła się epidemia, która sięgnęła również Polaków. Teraz wiadomo już, kim był "pacjent zero", czyli pierwsza osoba z objawami. Zobacz także: Koronawirus - jak odróżnić go od grypy lub alergii "Pacjent zero" z Chin to sprzedawczyni krewetek Wei Guixian to 57-letnia kobieta, która sprzedawała krewetki na targu z owocami morza w Wuhan. To ona 10 grudnia zgłosiła się do lekarza z objawami typowymi dla grypy. Miała m.in. dreszcze. W klinice otrzymała zastrzyk, po czym wróciła do pracy. W ten sposób prawdopodobnie zaraziła innych, obecnych na targu ludzi. Od tego czasu odwiedziła kilku kolejnych lekarzy, po czym 16 grudnia trafiła do szpitala Wuhan Union Hospital. Pod koniec roku przeszła kwarantannę. Była jednym z pierwszych 27 przypadków, u których zdiagnozowano koronawirusa. W styczniu opuściła szpital. Wśród pierwszych 27 zdiagnozowanych, aż 24 osoby związane były z rynkiem rybnym i owoców morza w Wuhan. W Polsce "pacjentem zero" był mężczyzna, u którego 4 marca zidentyfikowano koronawirusa. Zarażony przebywał w szpitalu w Zielonej Górze. Przyjechał do Polski z Niemiec. Leczenie mężczyzny zajęło dwa tygodnie, po czym zdrowy opuścił szpital. Zobacz także: Rękawiczki ochronne - rodzaje. Które chronią przed koronawirusem? Koronawirus w Chinach - obecna sytuacja Dziś sytuacja w Chinach jest opanowana. Liczba zarażonych sięgnęła nieco ponad 82 tys., jednak rozprzestrzenianie się koronawirusa ustało. Na ten moment aktywnych jest nieco ponad 2 tys. przypadków. Wyleczyć udało się ponad 76 tys. ludzi.  Mapa koronawirusa w Polsce i na świecie w czasie rzeczywistym, uwzględniająca wszelkie dostępne dane udostępniona została tutaj ....

Przeczytaj
Łukasz Płoszajski "Pierwsza miłość"
Instagram@lukaszploszajski
Newsy Łukasz Płoszajski z "Pierwszej miłości" pożegnał tatę. Mężczyzna zmarł na koronawirusa
Łukasz Płoszajski z "Pierwszej miłości" stracił ojca, który zmarł w wyniku powikłań po koronawirusie. Od września walczył z chorobą, jednak lekarzom nie udało się go uratować. Zawiniła późna diagnoza.
Redakcja Wizaz.pl
grudzień 04, 2020

Łukasz Płoszajski jest aktorem, którego wielu z nas kojarzy z "Teatru Telewizji", czy "Teatru Komedia", ale przede wszystkim z serialu "Pierwsza miłość". Wcielający się w rolę Artura Kulczyckiego, młody mężczyzna opublikował właśnie w swoich social mediach wpis, który chwyta za serce. Dotyczy jego ojca, który od września zmagał się z koronawirusem. Po kilku miesiącach przegrał walkę z COVID-19. Łukasz Płoszajski z "Pierwszej miłości" żegna ojca Łukasz Płoszajski był niedawno gościem "Dzień dobry TVN", gdzie poruszony został temat koronawirusa. Aktor przyznał wtedy, że temat jest dla niego szczególnie ważny ze względu na to, że COVID-19 dotknął jego ojca. Tata dalej przebywa w szpitalu. Za chwilę będzie to już drugi miesiąc, kiedy walczy o życie. Jego stan jest bardzo ciężki. Wierzymy w to, że to się zmieni. Natomiast, jak będzie - czas pokaże, organizm to zweryfikuje - mówił w "Dzień dobry TVN" aktor jeszcze w październiku. Płoszajski przyznał, że jego tata był z mamą w sanatorium, gdzie silnie zachorował, jednak nie stwierdzono u niego koronawirusa, czy zapalenia płuc. Po powrocie korzystał w teleporad, jednak sytuacja się nie poprawiała. We wrześniu do mężczyzny wezwano karetkę pogotowia ze względu na trudności, a później utratę zdolności samodzielnego oddychania. Został podłączony do respiratora. Od tamtego czasu walczył o życie w szpitalu w Łodzi. Łukasz Płoszajski przyznał wtedy na kanapie w TVN, że gdyby pojawiła się wczesna diagnoza, stan zdrowia jego taty byłby znacznie lepszy. Zobacz także:  Premier ogłosił plan szczepień na koronawirusa. Będą dobrowolne? Dziś wiemy, że nie udało się uratować ojca Łukasza Płoszajskiego. Aktor "Pierwszej miłości" pożegnał go, dodając...

Przeczytaj