klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Mateusz Morawiecki
OLIVIER MATTHYS/AFP/East News
Newsy

Premier Mateusz Morawiecki podaje datę narodowej kwarantanny - to niemal pewny scenariusz 

Koronawirus w Polsce nie odpuszcza. Kolejne rekordy zarażeń spowodowały, że premier Mateusz Morawiecki podał przewidywany termin wprowadzenia narodowej kwarantanny.
Marta Średnicka
listopad 05, 2020

W środę 4. listopada odbyła się konferencja, podczas której premier Mateusz Morawiecki poinformował o wprowadzeniu nowych restrykcji w Polsce w związku z koronawirusem. Zaznaczył, że sytuacja jest ciężka, a listopad to najtrudniejszy miesiąc od początku pandemii w kraju. Dodał, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, kolejnym krokiem jest narodowa kwarantanna. Teraz dodał, kiedy może zostać wprowadzona. Wszystko wskazuje na to, że szybciej, niż możemy się tego spodziewać.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Od kiedy narodowa kwarantanna?

Podczas wizyty na Stadionie Narodowym, gdzie w czwartek przyjęto pierwszych pacjentów z koronawirusem, premier podkreślił, że dalsze decyzje rządu w sprawie lockdownu zależne są od dyscypliny obywateli. 

Jeśli będzie konieczne, wdrożymy narodową kwarantannę za siedem do czternastu dni, ale być może uda się tego uniknąć - powiedział Mateusz Morawiecki.

Wcześniej premier wspominał o statystykach i progu zarażeń koronawirusem, który musiałby zostać osiągnięty, żeby mówić o kolejnym lockdownie i narodowej kwarantannie. Dziś wiemy, że został on przekroczony.

Zakładając, że w Polsce jest 38 milionów obywateli, narodowa kwarantanna zostanie wprowadzona, gdy średnia dzienna liczba nowych przypadków przekroczy 26 600 – 28 500 - wspomniał Morawiecki.

Zobacz także: Czy będzie zakaz spotkań w Boże Narodzenie? Premier nie pozostawia złudzeń

Premier Mateusz Morawiecki
Jakub Kaminski/East News

Morawiecki zaznaczył, że dalszy rozwój pandemii zależy od zastosowania się Polaków do podstawowych zasad higieny i bezpieczeństwa. Są nimi zakrywanie nosa i ust, ale też dystans społeczny i dezynfekowanie rąk. Według niego są to nie tylko "ważne zalecenia, to wręcz nakazy".

Wspólna walka nas coraz bardziej zbliża, hartuje. Rozumiemy, że to nasz wspólny cel: aby zwalczyć epidemię - podkreślił premier.

Myślicie, że w najbliższych dniach czeka nas kolejny lockdown?

 

Komentarze
Koronawirus zmutował.
Newsy Koronawirus zmutował na fermach norek i przenosi się na ludzi. Zagraża skuteczności szczepionki
To, że koronawirus SARS-CoV-2 mutuje, było wiadome już wiosną. Teraz nabył zdolność przenoszenia się na norki, co doprowadzi do wybicia w Danii aż 15 milionów zwierząt z ferm futerkowych...
Redakcja Wizaz.pl
listopad 05, 2020

Premier Danii Mette Frederiksen przekazał, że rząd ma zamiar wybić 15 mln norek na fermach z powodu znalezionej u tych zwierząt mutacji koronawirusa, który przeniósł się już na 12 osób . Ten scenariusz sam w sobie jest tragiczny, ale oliwy do ognia dolewa fakt, że wspomniana mutacja zagraża skuteczności przyszłej szczepionki dla ludzi.  Czy nowa mutacja koronawirusa jest groźna? Jak podają duńskie władze, nowa mutacja koronawirusa nie powoduje poważniejszych skutków u ludzi, ale ma niestety negatywny wpływ na skuteczność ludzkich przeciwciał. To z kolei ma kolosalne znaczenie dla  opracowania szczepionki na Covid-19 .   Koronawirus zmutowany przez norki może stwarzać ryzyko, że przyszła szczepionka nie zadziała tak, jak powinna (…). Konieczny jest ubój wszystkich norek, czyli 15–17 mln zwierząt - powiedziała Danii Mette Frederiksen na konferencji prasowej.  Do sprawy odniósł się także duński minister zdrowia Magnus Heunicke. Powiedział, że około połowa z 783 przypadków zakażenia ludzi koronawirusem w północnej części kraju, ma związek z mutacją . Przypomnijmy, że właśnie tutaj znajdują się wielkie fermy norek.   Danish Prime Minister Mette Frederiksen announce that all mink at all mink farms in Denmark must be killed. Coronavirus have mutated in mink and that could ruin the effect of a future Covid19 vaccine. Denmark is the worlds largest producer of mink fur https://t.co/r94PCASpIL — Ole Ryborg (@OleRyborg) November 4, 2020 Premier Danii Mette Frederiksen ogłosił, że wszystkie norki we wszystkich hodowlach norek w Danii muszą zostać zabite. Koronawirus zmutował u norek, co może zniweczyć efekt przyszłej szczepionki Covid19. Dania jest największym na świecie producentem futra z norek - czytamy na...

Przeczytaj
Franek - Love Island
Instagram@cancer_survivor_frank
Newsy Uczestnik Love Island miał koronawirusa? Pokazuje, jak wpłynął na jego ciało
Franek Rumak udostępnił na Instagramie odważne zdjęcie, w którym zażartował z koronawirusa. Jak przyznał, sam nie wie, czy był zarażony.
Marta Średnicka
listopad 04, 2020

Franek Rumak to uczestnik pierwszej edycji "Love Island", który przeszedł do finału wraz z Mariettą Fiedor, z którą kontynuował związek po zakończeniu show. Para nie przetrwała jednak tej próby i szybko się rozstała. Franek głośno mówił wtedy o tym, że charakter programu zmienił chwilowo jego myślenie o związku, przez co traktował relację z Mariettą jak konieczność. Sam dał się zmanipulować przez media i formułę programu. Dziś świetnie radzi sobie w mediach społecznościowych, a na swoim profilu na Instagramie zgromadził już ponad 117 tysięcy fanów . Jego ostatnie zdjęcie wywołało nie lada kontrowersje. Franek Rumak z "Love Island" miał koronawirusa? Na swój profil na Instagramie Franek dodał nagie zdjęcie, na którym sprytnie zasłania części intymne. Uczestnik "Love Island" w ostatnim czasie chorował, czym dzielił się z fanami. Ci dopytywali, czy zaraził się koronawirusem. Przed kowidem kontra po kowidzie. Ratunku niemal 30 sekund czasu dzieli te zdjęcia, ale to nieważne 😁 Wtedy zdałem sobie sprawę z powagi sytuacji i mnie powykręcało - napisał pod postem. Zobacz także:   Igor z „Love Island” nie chce mieć kontaktu z Oliwią?! Jego słowa nie pozostawiają wątpliwości Franek przyznał na swoim Instastory, że nie przebadał się w kierunku koronawirusa i nie zamierza tego robić w przyszłości. Nie chciał narażać jednak bliskich i napotkanych osób, dlatego samodzielnie poddał się odosobnieniu. Nie przechodził jednak ścisłej kwarantanny. Według niego, ze względu na pandemię koronawirusa, przypisujemy wszystkim chorobom objawy COVID-19 . Nawet w grypie, czy zwykłym przeziębieniu widzimy jego symptomy. Nie każdemu spodobał się jednak jego żart. Miałam Cię za poważnego faceta, który ma coś w głowie, jednak po...

Przeczytaj
Premier Mateusz Morawiecki
JACEK DOMINSKI/REPORTER
Newsy Szczepienia przeciw koronawirusowi już w styczniu? Premier podał wytyczne
Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji dotyczącej koronawirusa poruszył temat szczepień. Mają pojawić się one już na początku przyszłego roku.
Redakcja Wizaz.pl
październik 30, 2020

W związku ze wzrostem zarażeń koronawirusem, w piątek o 15:30 wystartowała konferencja premiera Mateusza Morawieckiego, szefa resortu zdrowia Adama Niedzielskiego i Głównego Doradcy Prezesa Rady Ministrów ds. COVID-19 prof. Andrzeja Horbana . Została zaplanowana na nieco ponad godzinę przed startem protestów w Warszawie. Premier przedstawił informację o zamknięciu cmentarzy na Wszystkich Świętych, pojawiły się też nowe wytyczne dotyczące szczepień. Szczepionki na koronawirusa w styczniu Jak wynika ze słów premiera Mateusza Morawieckiego, szczepienia przeciw koronawirusowi pojawią się w styczniu . Są to na chwilę obecną jednak jedynie prognozy. Wczoraj odbyłem posiedzenie Rady Europejskiej. Przewodnicząca UE zaproponowała plan szczepień i bardzo prawdopodobne pojawienie się szczepionki już w styczniu. Oczywiście na zasadzie dobrowolności - powiedział Morawiecki. Pierwszymi osobami, które będą podlegały szczepieniu przeciw koronawirusowi będą seniorzy i pracownicy medyczni. Jak wskazuje premier, nie będą one przymusowe. Początkowe założenia o nakazie szczepień budziły wiele kontrowersji. Zobacz także:   Konferencja premiera: zamknięte cmentarze na Wszystkich Świętych - to nie jedyna zmiana  Zapewniliśmy sobie dostęp do tej szczepionki nie gorszy niż inne kraje - podsumował. Jak zaznaczył natomiast, obecnie obserwowany jest rozwój pandemii. Szef resortu zdrowia założył dwa scenariusze. Obecnie Polska znajduje się pośrodku nich. Na chwilę obecną nie zostaną wprowadzone nowe obostrzenia, a rząd nie zdecyduje się na lockdown. W związku z sytuacją pandemiczną, Morawiecki zaapelował do seniorów o unikanie wychodzenia z domu. Obecne zakazy i obostrzenia będą przedłużone o kolejne dwa tygodnie. Przy zaistnieniu konieczności, być może zostaną ponownie...

Przeczytaj
Koronawirus - karetka pogotowia
Magdalena Pasiewicz/East News
Newsy Czy można mieć jednocześnie koronawirusa i grypę? 
Koronawirus może współistnieć z grypą. Co więcej, taka zależność może powodować serię komplikacji - w tym zwiększyć ryzyko powikłań i przyczynić się do zgonu.
Redakcja Wizaz.pl
październik 30, 2020

Objawy koronawirusa w łagodniejszych przypadkach często mylone są z tymi, jakie towarzyszą nam podczas przeziębienia lub grypy. Do najczęstszych z nich należą gorączka, suchy kaszel i zmęczenie, do których dochodzić mogą bóle mięśni, gardła i głowy . Podobnie wielu z nas czuje się przechodząc przez zwykłą grypę. Stąd trudno nam odróżnić oba przypadki i zdiagnozować u siebie COVID-19. Czy jednak obie choroby mogą współistnieć? Brytyjscy naukowcy przyznają, że tak, a obecność grypy u zarażonych zwiększa ryzyko zgonu. Grypa jako choroba współistniejąca koronawirusa Podobnie jak grypa, koronawirus będzie utrzymywał się jesienią i zimą. Mniejsza odporność może zwiększyć prawdopodobieństwo zachorowania na oba wirusy. Dotąd uznawało się, że posiadanie dwóch infekcji jednocześnie nie jest możliwe. W przypadku koronawirusa sprawa wygląda inaczej. Można zarazić się COVID-19, będąc chorym na grypę. Zobacz także:   Najwięcej osób zaraża się koronawirusem wcale nie od osób kaszlących? Profesor szczerze o epidemii Taka zależność sprawiła, że naukowcy alarmują o szczepienie się przeciw grypie. Do najczęstszych powikłań po grypie należą zapalenie oskrzeli lub zapalenie płuc. Może to być problemem przy współistnieniu koronawirusa. Osoby, które zarażą się dwoma wirusami, mogą mieć poważne problemy. Co więcej, to zapewne osoby, które są najbardziej narażone ze względu na kondycję układu odpornościowego. Dlatego tak ważne jest, żeby szczepić się przeciwko grypie, póki jeszcze nie mamy szczepionki przeciw SARS-CoV-2 - przyznał prof. Jonathan Van-Tam, dyrektor NHS. Odporność na grypę zdobywamy ok. 7 do 10 dni po szczepieniu. Zaszczepić możemy się w dowolnym momencie.  Źródło: Interia    

Przeczytaj