klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
czy dzieci wrócą do szkół w pandemii koronawirusa
East News
Newsy

Czy dzieci wrócą do szkół w maseczkach? Są miejsca, gdzie będzie to obowiązkowe!

Czy powrót do szkół będzie się wiązał z obowiązkiem noszenia maseczek? Nasz sąsiad - Słowacja - wprowadza takie obostrzenie w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem.
Aneta Wikariak
sierpień 14, 2020

Powrót dzieci do szkół od 1 września budzi wiele emocji. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało już, w jakich warunkach uczniowie będą zaczynać naukę w pandemii.  Minister Dariusz Piontkowski podkreślił, że będzie zwracana uwaga na higienę - dzieci będą musiały często myć ręce, ale nie wprowadził obowiązku noszenia maseczek. Czy słusznie?

Córka Kasi Kowalskiej w Londynie walczy z koronawirusem. Czym zajmuje się na co dzień?

Słowacja wprowadza obowiązek noszenia maseczek w szkole

Okazuje się, że uczniowie w Słowacji będą musieli nosić maseczki w szkole od 1 września. Na razie nakaz będzie obowiązywał przez pierwsze dwa tygodnie nauki.  Słowacki minister zdrowia zapowiedział też, że rodzice będą musieli dostarczyć do szkół zaświadczenie, że dziecko nie ma objawów zakażenia koronawirusem, nie było za granicą po 17 sierpnia oraz że nie brało udziału w imprezie masowej. Dlaczego Słowacja zdecydowała się na taki krok? Wzrosła tam liczba zakażeń - w 5,5-milionowej Słowacji ogólna liczba chorych do tej pory wynosi 2690. Codzienna liczba zakażeń wynosiła tam kilkanaście przypadków, ale ostatnio było ich 75. Dla porównania w 38-milionowej Polsce ogólna liczba zakażonych od początku pandemii to 54 tys. osób. Choć pojawiają się plotki, że koronawirus to spisek - na tyle głośne, że głos musiał zabrać minister zdrowia.

Czy Polska powinna wprowadzić obowiązek maseczek w szkołach?

Dyrektorzy polskich szkół przyznają, że powrót do szkół od 1 września budzi wiele obaw. Przerażeni są zwłaszcza starsi nauczyciele, którzy boją się zakażenia. Kiedy w marcu zamykano szkoły, liczba zachorowań kształtowała się na poziomie ok. 300 przypadków dziennie. Teraz jest ponad dwukrotnie większa. Ze względu na wzrost zachorowań przywrócono też część obostrzeń. Z drugiej strony rodzice i psychologowie podkreślają, że nauka zdalna na dłuższa metę nie jest dobrym rozwiązaniem. Wiele dzieci źle znosiło izolację, pojawiały się przypadki depresji, nie wspominając też o tym, że w niektórych szkołach nauka zdalna była fikcją.

europa otwiera szkoły

Czy wprowadzenie maseczek mogłoby coż zmienić? W przypadku dzieci chyba niewiele - spotykają się teraz bez maseczek, a jeśli zostanie wprowadzony obowiązek, maseczka pewnie byłaby ściągana z buzi już za progiem szkoły.

Jakie jest Wasze zdanie? Czy dzieci powinny wracać do szkół od 1 września?

Komentarze
koronawirus
Newsy Koronawirus w Polsce: Epidemiolog zdradza prawdziwą liczbę zakażeń
Podana przed eksperta od epidemii skala zakażeń może przerażać. Jego zdaniem liczba może być nawet 10 razy większa, niż oficjalna.
Laura Osakowicz
sierpień 04, 2020

Jeszcze kilka tygodniu temu wydawało się, że  epidemia koronawirusa  w Polsce zmniejsza się, a latem wreszcie będziemy mogli odetchnąć z ulgą. Niestety niemal każdego dnia bijemy rekord dziennych zakażeń - we wtorek, 3 sierpnia to  680 nowych chorych . Ta liczba w rzeczywistości może być jednak o wiele wyższa. Zobacz także:  Łukasz Szumowski zapowiada kontrole i mandaty: "Należy zasłaniać nos i usta. Nie ma wymówek" Rzeczywista liczba zakażeń w Polsce  Zdaniem prof. Egberta Piaseckiego z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu możemy mieć do czynienia nawet z  5 tys. nowych zakażeń dziennie ! W wywiadzie dla  naszemiasto.pl  epidemiolog przyznał, że jego zdaniem, a także zdaniem wielu innych ekspertów, liczba faktycznych zakażonych jest od 5 do 10 razy zaniżona. Dotychczas uważano, że to Śląsk jest w Polsce największym ogniskiem zakażeń. Tymczasem epidemiolog przekonuje, że wynika to z przebadania dużej ilości górników. Gdyby więc przebadać pracowników innych zakładów pracy, sytuacja mogłaby być podobna jak w kopalniach. Bo gdyby je przeprowadzono, to by się mogłoby się okazać, że i u nas jest epicentrum koronawirusa - powiedział w wywiadzie profesor.  W ocenie prof. Egberta Piaseckiego rząd powinien wprowadzić mniej nakazów, ale za to powinny być bardziej restrykcyjne. Jego  obawy budzą wesela , które choć prawnie mogą odbywać się w gronie 150 osób, często mają o wiele większą ilość gości. Jeśli dziś to jest 150 osób, to powinno być 50 - stwierdził epidemiolog. Profesor ma też wątpliwości co do zmniejszenia dystansu społecznego, z 2 metrów do 1,5 metra.  Dla rozprzestrzeniania się wirusa te 50 centymetrów nie ma...

Przeczytaj
Koronawirus - obostrzenia
Newsy Druga fala koronawirusa: te kraje przywracają obostrzenia i kwarantannę - co z Polską?
Sytuacja krajów podczas pandemii koronawirusa zmienia się z dnia na dzień. Poszczególne państwa ponownie borykają się ze znacznym wzrostem zachorowań. Dwa z nich usunięto z listy bezpiecznych.
Marta Średnicka
lipiec 16, 2020

W Polsce na obecną chwilę odnotowano 8957 aktywnych przypadków zarażenia koronawirusem. Dotychczas z powodu COVID-19 zmarło 1605 osób. Na świecie ich liczba sięgnęła już 580 tys. Światowa Organizacja Zdrowia zaznacza, że wbrew pozorom i zniesionym obostrzeniom, w wielu rejonach na świecie sytuacja ulega pogorszeniu. W najtrudniejszej sytuacji znajdują się obecnie niezmiennie Stany Zjednoczone, Brazylia i Indie. Kilka krajów Unii Europejskiej usunięto jednak z listy bezpiecznych państw. Zobacz także: Bon na wakacje - znamy termin pierwszych wypłat Źródło: iStock Dwa państwa usunięte z listy bezpiecznych Szybki wzrost zarażeń koronawirusem ​​odnotowały dwa państwa Unii Europejskiej, które ta, jak podaje Reuters, wykluczyła je z listy bezpiecznych kierunków. Są to Serbia i Czarnogóra . W pierwszym z krajów potwierdzono dotąd 18 639 przypadków, a w Czarnogórze 1 164. Kluczowe jest jednak tempo wzrostu. Wniosek w tej sprawie złożyły Niemcy. Dyskusja toczyła się również w odniesieniu do Algierii i Maroka. UE chciała usunąć je z listy, jednak do tego nie doszło. Kraje zostały również uszeregowane według skali ryzyka. Oznaczono je trzema kolorami - czerwonym, żółtym i zielonym. Według przydzielonej kategorii, władze państw decydują o konieczności odbycia kwarantanny lub zakazie wjazdu przez ich obywateli.  Dodatkowo, rząd Wielkiej Brytanii wprowadził nowe restrykcje odnoszące się do zakrywania ust i nosa. Maseczki ochronne są obowiązkowe we wszystkich miejscach publicznych. Dotyczy to m.in. sklepów. Za jej brak grozi kara w wysokości 100 funtów. Pracownicy będą mogli natomiast odmówić obsługi osobie bez maski. O podobnych rozwiązaniach myślą Niemcy . Rząd rozważa wprowadzenie lokalnych ograniczeń w obawie przed drugą falą. Niepokoje wynikają ze wzrostu liczby zarażonych.  Również w Hiszpanii wracają mocne restrykcje. W mieście Lerida wykryto...

Przeczytaj
koronawirus dzieci powikłania ryzyko
Newsy Pierwsze dziecko w Polsce miało groźne powikłania po koronawirusie!
Miesiąc po przejściu koronawirusa Staszek trafił do szpitala z wysoką gorączką. Lekarze stwierdzili u niego tak zwane PIMS-TS – niezwykle groźny stan zapalny narządów prowadzący do ich niewydolności.
Matylda Nowak
lipiec 17, 2020

Jeszcze do niedawna myśleliśmy, że koronawirus tak naprawdę zagraża tylko osobom starszym i ciężko chorym. Jakiś czas temu okazało się jednak, że zakażenie SARS-CoV-2 może być śmiertelnie niebezpieczne także dla najmłodszych pacjentów .  W maju informowaliśmy o nowej chorobie atakującej dzieci, które wcześniej zachorowały na COVID-19 . Przypadki stanu zapalnego narządów będące konsekwencją wcześniejszego zachorowania na koronawirusa odnotowano wtedy u dzieci w Londynie i Nowym Jorku. Teraz pierwszy taki przypadek mamy także w Polsce!  Fot.: iStock Młody Polak miał powikłania po COVID-19 Historię Staszka opisał serwis parenting.pl, gdzie możemy również znaleźć wywiad z matką chłopca. Staszek przeszedł koronawirusa stosunkowo łagodnie – tylko przez półtora dnia miał gorączkę, nic go nie bolało, nie kaszlał, ani nie miał kłopotów z oddychaniem. Jednak miesiąc po zachorowaniu na COVID-19 stan 14-latka zaczął się gwałtownie pogarszać . Jak mówi mama Staszka w rozmowie z serwisem parenting.pl, chłopak miał wysoką gorączkę (41 stopni Celsjusza), a po kilku dniach zaczął go boleć brzuch . Lekarze podejrzewali zapalenie wyrostka robaczkowego, ale badanie USG wykazało stan zapalny jelita. Okazało się też, że chłopak miał podwyższony poziom troponiny – zespołu białek regulujących skurcze mięśni sercowych. Ich podwyższony poziom wskazuje między innymi na przebyty zawał serca, udar mózgu lub zapalenie mięśnia sercowego.  W związku z tym, że Staszek chorował wcześniej na COVID-19, lekarze zaczęli podejrzewać u niego PIMS-TS  – pediatryczny wieloukładowy stan zapalny (Paediatric Inflammatory Multisystem Syndrome Temporally associated with SARS-CoV-2 pandemic). I ta diagnoza została potwierdzona – Staszek okazał się pierwszym Polakiem, u którego stwierdzono tą chorobę. 14-latkowi groziło uszkodzenie serca , a nawet śmierć. W szpitalu, w...

Przeczytaj