klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
obrączki - wesele
Unsplash
Newsy

Zmiana w podejściu rządu do organizacji wesel - będzie jeszcze gorzej?

Wesela całkiem zakazane przez koronawirusa? Rząd dziś podejmie decyzję o rozszerzeniu zakazu na wszystkie strefy.
Marta Średnicka
październik 21, 2020

W sytuacji, kiedy koronawirusem zaraża się ok. 10 tys. Polaków dziennie, rząd zaczął wprowadzać nowe ograniczenia, decydując się na lockdown zbliżony do tego, który miał miejsce wiosną. Dla funkcjonowania społecznego i przedsiębiorców to bardzo zła wiadomość. W ostatnim czasie oprócz godzin dla seniorów, zamknięcia siłowni i basenów, uwaga mocno skupia się również na weselach. Dotąd zakazane były jedynie w strefie czerwonej, natomiast w żółtej państwo młodzi mogli zaprosić 20 osób. Wesele odbywało się jednak bez tańców. Teraz może się to zmienić.

Co zrobić, jeśli restauracja przy zmianie terminu wesela zmienia cenę za „talerzyk”? Izabela Janachowska odpowiada

Nowe obostrzenia dotyczące wesel w dobie koronawirusa

W środę 21 października w godzinach wieczornych mają się odbyć konsultacje rządu w sprawie całkowitego zakazu organizacji wesel. Jak zaznacza RMF FM, decyzja ma zostać ogłoszona następnego dnia. Według rządzących, pogarszająca się sytuacja pandemiczna jest wyraźnym sygnałem do wprowadzenia zmian i większych restrykcji. Za argument politycy przyjmują kończący się sezon ślubny. Dla branży i par młodych może to być jednak niewystarczające. Brak możliwości przeprowadzenia uroczystości w sezonie skłonił wiele z nich do przeniesienia wesela na końcówkę roku.

Zobacz także: Wyższe mandaty za brak maseczki ochronnej - powstał nowy projekt ustawy

wesele
iStock

Oprócz ograniczeń wesel, rząd planuje również zmiany w szkołach. Dotyczyć mają one szkół podstawowych. Najstarsze klasy, podobnie jak studenci i uczniowie szkół średnich w strefie czerwonej, mogą wrócić do nauki zdalnej. Pod lupą znalazły się również kina i teatry.

 

Komentarze
Maja Ostaszewska ma koronawirusa
Instagram@majaostaszewska_official
Newsy Maja Ostaszewska ma koronawirusa! Zdradziła, jak się czuje: "Ból głowy i całego ciała jakiego nie znałam, jaki nie pozwala spać"
Maja Ostaszewska w ostatnim czasie zniknęła z życia publicznego, nie była aktywna także w social mediach. Teraz zdradziła dlaczego. Okazuje się, że aktorka zachorowała na Covid-19.
Redakcja Wizaz.pl
październik 20, 2020

Temat koronawirusa towarzyszy nam od wielu miesięcy, ale dopiero teraz, podczas drugiej fali pandemii, notujemy w Polsce tak wiele zakażeń. Każdego dnia w testach wykazywane jest około 8 tys. nowych przypadków zachorowań na Covid-19, ale lekarze i eksperci są zdania, że rzeczywista liczba nowych zarażonych jest każdego dnia od 2 do nawet 10 razy większa. W związku z tym, obecnie bardzo trudno uniknąć zarażenia, szczególnie, jeśli praca wymaga od nas kontaktu z innymi ludźmi. Przekonało się o tym wiele gwiazd - z ciężkim przebiegiem Covid-19 musiała zmierzyć się dziennikarka Dorota Gardias . Koronawirus wyeliminował z "Tańca z Gwiazdami" influencerkę Sylwie Lipkę .  Na planie jednego z seriali zaraziła się Małgorzata Socha , pozytywny test dostała też YouTuberka Red Lipstick Monster . Teraz zakażenie koronawirusem przechodzi również Maja Ostaszewska. Jak czuje się  aktorka? Maja Ostaszewska ma koronawirusa Maja Ostaszewska postanowiła opublikować na swoim Facebooku obszerny wpis, w którym zdradziła fanom z czego wynika brak jej ostatniej aktywności. Przyszedł bowiem czas na nas. COVID rozpanoszył się w naszym domu - napisała Maja. Niestety aktorka początkowo nie czuła się najlepiej. Skarżyła się na ból głowy, zmęczenie i charakterystyczny dla Covid-19  brak węchu i smaku . Ból głowy i całego ciała jakiego nie znałam, jaki nie pozwala spać. Cały czas na środkach przeciwbólowych. Gorączka i dreszcze, brak węchu i smaku, potworna słabość, zawroty głowy. Podróż do kuchni czy łazienki była wyzwaniem - opisała zmagania z chorobą Ostaszewska. We wpisie zdradziła także, że odczuwała silny lęk, szczególnie, gdy objawy nie ustępowały. Kiedy mijał kolejny, 8y dzień bez poprawy, lęk czy to draństwo nie postępuje dalej....

Przeczytaj
koronawirus
East News
Newsy Lekarze są przerażeni koronawirusem w Polsce: "To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli"
Pandemia koronawirusa wymknęła się spod kontroli? Czy wszyscy potrzebujący mogą liczyć na specjalistyczną pomoc?
Redakcja Wizaz.pl
październik 19, 2020

Jak dzisiaj wygląda rzeczywistość w szpitalach? Czy wszyscy, którzy potrzebują opieki lekarskiej naprawdę mogą na nią liczyć? Profesor Krzysztof Simon w rozmowie z mediami szczerze opowiedział, jak dziś wygląda praca lekarzy w szpitalach. Wojewódzki konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu nie ukrywa, że sytuacja jest dramatyczna!  Jak jest sytuacja w szpitalach przez koronawirusa? W związku z coraz większą liczbą osób zakażonych koronawirusem w szpitalach zaczyna brakować miejsc dla pacjentów? Takie niepokojące informacje już od kilku dni docierają do nas od lekarzy z całej Polski. W związku z tymi doniesieniami władze podjęły decyzję o budowie szpitala polowego na Stadionie Narodowym w Warszawie. W szpitalu polowym, według doniesień TVN24.pl, początkowo ma być przygotowanych 500 łóżek dla chorych na Covid-19, z czasem ta liczba ma wzrosnąć do 2 tysięcy - według portalu, przy stadionie mają powstać też chłodnie na ciała zmarłych . Zobaczcie także:   Ruszą kolejne tarcze antykryzysowe - branże fitness, ślubne i handel mogą liczyć na pomoc? Co o sytuacji w szpitalach mówi prof. Krzysztof Simon? Konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu w rozmowie z z portalem GazetaWroclawska.pl przyznał, że jest bardzo źle! Żeby przyjąć chorych z koronawirusem, musimy wypisywać do domu część ludzi chorych na inne choroby. A miejsc i tak zaczyna brakować. To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli- w rozmowie z portalem przyznał prof. Krzysztof Simon.  Zobaczcie także:   Teraz za jedzenie i picie na ulicy dostaniemy mandat? Sprawdźcie, co grozi za złamanie przepisów Specjalista nie ukrywa, że dla chorych już brakuje...

Przeczytaj
Influencer zmarł na Covid
Instagram@stuzhuk_dmitriy
Newsy Nie żyje influencer, który nie wierzył w koronawirusa. Wykryto u niego COVID-19
Dmitriy Stuzhuk, ukraiński influencer fitness, nie wierzył w koronawirusa. Nie wiadomo, gdzie zaraził się COVID-19. Osierocił trójkę dzieci...
Redakcja Wizaz.pl
październik 18, 2020

Obrzęk szyi, trudności z oddychaniem - takie objawy miał Dmitriy Stuzhuk, ukraiński influencer fitness, a zarazem tak zwany koronasceptyk . Nie wierzył w istnienie koronawirusa aż do momentu, kiedy testy na COVID-19 wypadły u niego pozytywnie . Niestety, mimo młodego wieku (33 lata), zmarł w wyniku powikłań kardiologicznych . O śmierci instagramera poinformowała jego żona, Sofia. Nie żyje influencer Dmitriy Stuzhuk Był wysportowany, w pełni sił i nic nie wskazywało na to, że przegra walkę z koronawirusem. Dima czuł się na początku dobrze. Influencer relacjonował jak wyglądał jego pobyt w szpitalu w Kijowe , gdzie ze względu na objawy, został podłączony do aparatury tlenowej . Lekarze widzieli poprawę i po ośmiu dniach zdecydowali się go wypisać ze szpitala. Szpital jest całkowicie przepełniony, niektórzy pacjenci są leczeni na korytarzach - mówił.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Dima Stuzhuk (@stuzhuk_dmitriy) Wrz 5, 2020 o 2:27 PDT Niestety, zaledwie kilka godzin po powrocie do domu, stan Dimy pogorszył się.  Został ponownie przewieziony do szpitala. Stracił przytomność, pojawiły się powikłania . Żona influencera napisała, że jego serce sobie nie radzi, że ma problemy z układem sercowo-naczyniowym. Niestety Stuzhuka nie udało się uratować... Jako oficjalną przyczynę śmierci influencera podaje się  powikłania kardiologiczne powstałe na skutek COVID-19 . Pozostają tylko ciepłe wspomnienia, trójka pięknych dzieciaków i cenne doświadczenia. Boże, to straszne, kiedy...

Przeczytaj
Ewa Red Lipstick Monster
Instagram@redlipstickmonster
Newsy Red Lipstick Monster ma koronawirusa! Ewa opisała, przez co musiała przejść i jak się czuje
Polska youtuberka - Red Lipstick Monster - nagrała wideo, w którym opowiada o tym, jak przechodzi koronawirusa. Razem z mężem potwierdzili, że starają się postępować tak odpowiedzialnie, jak tylko się da, ale procedury tego nie ułatwiają...
Redakcja Wizaz.pl
październik 18, 2020

Pozytywny wynik testu na koronawirusa Red Lipstick Monster , to ogromny szok zarówno dla niej, jak i fanów. Ewa podkreśliła, że od zawsze chciała, aby na jej kanale pojawiały się ważne treści. Fakt, że ma koronawirusa jest właśnie jednym z tematów, który będzie w najbliższym czasie poruszać. Zdecydowała się relacjonować przebieg zakażenia koronawirusem . Opowiada również, jak wygląda pomoc ze strony polskiej służby zdrowia. Mówiąc wprost - nie jest kolorowo . Mam koronawirusa i tym filmem chciałam wam powiedzieć, jak to wygląda (...) Pomyślałam, że sama strasznie chciałabym zobaczyć takie filmy, bo chciałabym wiedzieć, co ja mogłabym zrobić, kiedy by mi się to przytrafiło - zaczęła mówić Ewa.  Jak czuje się Ewa, Red Lipstock Monster? Ewa opowiada, że nie miała żadnych objawów. Teraz również nic jej nie dolega. Jak sam mówi jest w całkiem dobrej kondycji fizycznej, ale psychicznej - nie bardzo. Jestem jedną z tych osób, które bardzo przestrzegają zaleceń, od zawsze chodzę w masce, nawet na otwartym powietrzu. Dezynfekcja rąk i te wszystkie procedury dla mnie są naturalne wręcz. (...) To wszystko wiem, to wszystko wiedziałam, ale jednak nie uchroniło mnie to. Możemy bardzo dużo rzeczy robić, żeby to zminimalizować, ale i tak to się może zdarzyć - mówi Ewa. Jak mówi Ewa, test zrobiła komercyjnie , ponieważ zamierzała pojechać do rodziców, którzy są w grupie wysokiego ryzyka i kontakt z wirusem mógłby być dla nich tragiczny w skutkach. Nic dziwnego, że chciała podejść do tego odpowiedzialnie. Zdecydowała się więc na test RT-PCR , który wykonuje się na podstawie wymazu pobranego z nosa oraz gardła .  Ten sam test wykonał również mąż youtuberki, Wojtek. Wyniki były...

Przeczytaj