klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
mandaty za brak maseczki
Julian Sojka/East News
Newsy

Wyższe mandaty za brak maseczki ochronnej - powstał nowy projekt ustawy

Nowy projekt ustawy zakłada mandaty za brak maseczki ochronnej wynoszące tysiąc złotych. W dobie wzrostu zachorowań na koronawirusa, taki wariant może zostać przyjęty.
Redakcja Wizaz.pl
październik 20, 2020

Nowy projekt ustawy, który dotyczy m.in. realizacji obowiązku zasłaniania nosa i ust trafił na strony Sejmu. Wśród zapisów znajdują się te, dotyczące mandatów za lekceważenie nakazu. Projekt złożyła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli wejdzie on w życie, kary za brak maseczki będą znacznie wyższe. To nie jedyne, co w tej kwestii może się zmienić.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Wyższe mandaty za brak maseczki

W związku ze wzrostem liczby zachorowań na koronawirusa, które dziś sięgają nawet 10 tys. przypadków dziennie (a jak wskazują prognozy wkrótce mogą osiągnąć dwa razy większą liczbę), rząd wprowadził politykę "zero tolerancji" dla lekceważenia nakazu zasłaniania nosa i ust. Oprócz tego w ubiegłym tygodniu wprowadzone zostały nowe obostrzenia w strefach żółtych i czerwonych. Nowe zasady dystansu społecznego, zwłaszcza w przypadku noszenia maseczek, czy przyłbic nie są respektowane. 

Zobacz także: Z jakiego materiału najlepiej uszyć maseczkę ochronną? Nie jest to bawełna

koronawirus - kary za brak maseczki

Obecnie najczęściej odmawia się przyjęcia mandatu, powołując się na choroby, czy brak podstawy prawnej, ze względu na nieistniejącą dotąd ustawę, która mogłaby to regulować. Projekt złożony w Sejmie ma to zmienić. Według jego zapisów, mandaty za brak maseczki zostaną zwiększone z 500 do 1000 złotych. W przypadku zgłoszenia przez policję sprawy do sądu i sanepidu kary zaczynają się nawet od 5 tys. zł i mogą wynieść do 30 tys. zł. 

Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi lub w przepisach o Państwowej Inspekcji Sanitarnej albo nie przestrzega decyzji wydanych na podstawie tych przepisów przez organy inspekcji sanitarnej, podlega karze grzywny albo karze nagany - czytamy w noweli. 

Projekt ustawy reguluje również odpowiedzialność lekarzy, którzy zostaliby uchyleni od odpowiedzialności.

Jeżeli ten błąd będzie miał charakter nieumyślny, nie będzie miał charakteru takiego oczywistego zaniedbania, wtedy jest wyłączony rygor sankcji karnej.

Czy projekt stanie się rzeczywistością? To bardzo możliwe. 

 

Komentarze
koronawirus
East News
Newsy Lekarze są przerażeni koronawirusem w Polsce: "To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli"
Pandemia koronawirusa wymknęła się spod kontroli? Czy wszyscy potrzebujący mogą liczyć na specjalistyczną pomoc?
Redakcja Wizaz.pl
październik 19, 2020

Jak dzisiaj wygląda rzeczywistość w szpitalach? Czy wszyscy, którzy potrzebują opieki lekarskiej naprawdę mogą na nią liczyć? Profesor Krzysztof Simon w rozmowie z mediami szczerze opowiedział, jak dziś wygląda praca lekarzy w szpitalach. Wojewódzki konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu nie ukrywa, że sytuacja jest dramatyczna!  Jak jest sytuacja w szpitalach przez koronawirusa? W związku z coraz większą liczbą osób zakażonych koronawirusem w szpitalach zaczyna brakować miejsc dla pacjentów? Takie niepokojące informacje już od kilku dni docierają do nas od lekarzy z całej Polski. W związku z tymi doniesieniami władze podjęły decyzję o budowie szpitala polowego na Stadionie Narodowym w Warszawie. W szpitalu polowym, według doniesień TVN24.pl, początkowo ma być przygotowanych 500 łóżek dla chorych na Covid-19, z czasem ta liczba ma wzrosnąć do 2 tysięcy - według portalu, przy stadionie mają powstać też chłodnie na ciała zmarłych . Zobaczcie także:   Ruszą kolejne tarcze antykryzysowe - branże fitness, ślubne i handel mogą liczyć na pomoc? Co o sytuacji w szpitalach mówi prof. Krzysztof Simon? Konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu w rozmowie z z portalem GazetaWroclawska.pl przyznał, że jest bardzo źle! Żeby przyjąć chorych z koronawirusem, musimy wypisywać do domu część ludzi chorych na inne choroby. A miejsc i tak zaczyna brakować. To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli- w rozmowie z portalem przyznał prof. Krzysztof Simon.  Zobaczcie także:   Teraz za jedzenie i picie na ulicy dostaniemy mandat? Sprawdźcie, co grozi za złamanie przepisów Specjalista nie ukrywa, że dla chorych już brakuje...

Przeczytaj
Influencer zmarł na Covid
Instagram@stuzhuk_dmitriy
Newsy Nie żyje influencer, który nie wierzył w koronawirusa. Wykryto u niego COVID-19
Dmitriy Stuzhuk, ukraiński influencer fitness, nie wierzył w koronawirusa. Nie wiadomo, gdzie zaraził się COVID-19. Osierocił trójkę dzieci...
Redakcja Wizaz.pl
październik 18, 2020

Obrzęk szyi, trudności z oddychaniem - takie objawy miał Dmitriy Stuzhuk, ukraiński influencer fitness, a zarazem tak zwany koronasceptyk . Nie wierzył w istnienie koronawirusa aż do momentu, kiedy testy na COVID-19 wypadły u niego pozytywnie . Niestety, mimo młodego wieku (33 lata), zmarł w wyniku powikłań kardiologicznych . O śmierci instagramera poinformowała jego żona, Sofia. Nie żyje influencer Dmitriy Stuzhuk Był wysportowany, w pełni sił i nic nie wskazywało na to, że przegra walkę z koronawirusem. Dima czuł się na początku dobrze. Influencer relacjonował jak wyglądał jego pobyt w szpitalu w Kijowe , gdzie ze względu na objawy, został podłączony do aparatury tlenowej . Lekarze widzieli poprawę i po ośmiu dniach zdecydowali się go wypisać ze szpitala. Szpital jest całkowicie przepełniony, niektórzy pacjenci są leczeni na korytarzach - mówił.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Dima Stuzhuk (@stuzhuk_dmitriy) Wrz 5, 2020 o 2:27 PDT Niestety, zaledwie kilka godzin po powrocie do domu, stan Dimy pogorszył się.  Został ponownie przewieziony do szpitala. Stracił przytomność, pojawiły się powikłania . Żona influencera napisała, że jego serce sobie nie radzi, że ma problemy z układem sercowo-naczyniowym. Niestety Stuzhuka nie udało się uratować... Jako oficjalną przyczynę śmierci influencera podaje się  powikłania kardiologiczne powstałe na skutek COVID-19 . Pozostają tylko ciepłe wspomnienia, trójka pięknych dzieciaków i cenne doświadczenia. Boże, to straszne, kiedy...

Przeczytaj
Ewa Red Lipstick Monster
Instagram@redlipstickmonster
Newsy Red Lipstick Monster ma koronawirusa! Ewa opisała, przez co musiała przejść i jak się czuje
Polska youtuberka - Red Lipstick Monster - nagrała wideo, w którym opowiada o tym, jak przechodzi koronawirusa. Razem z mężem potwierdzili, że starają się postępować tak odpowiedzialnie, jak tylko się da, ale procedury tego nie ułatwiają...
Redakcja Wizaz.pl
październik 18, 2020

Pozytywny wynik testu na koronawirusa Red Lipstick Monster , to ogromny szok zarówno dla niej, jak i fanów. Ewa podkreśliła, że od zawsze chciała, aby na jej kanale pojawiały się ważne treści. Fakt, że ma koronawirusa jest właśnie jednym z tematów, który będzie w najbliższym czasie poruszać. Zdecydowała się relacjonować przebieg zakażenia koronawirusem . Opowiada również, jak wygląda pomoc ze strony polskiej służby zdrowia. Mówiąc wprost - nie jest kolorowo . Mam koronawirusa i tym filmem chciałam wam powiedzieć, jak to wygląda (...) Pomyślałam, że sama strasznie chciałabym zobaczyć takie filmy, bo chciałabym wiedzieć, co ja mogłabym zrobić, kiedy by mi się to przytrafiło - zaczęła mówić Ewa.  Jak czuje się Ewa, Red Lipstock Monster? Ewa opowiada, że nie miała żadnych objawów. Teraz również nic jej nie dolega. Jak sam mówi jest w całkiem dobrej kondycji fizycznej, ale psychicznej - nie bardzo. Jestem jedną z tych osób, które bardzo przestrzegają zaleceń, od zawsze chodzę w masce, nawet na otwartym powietrzu. Dezynfekcja rąk i te wszystkie procedury dla mnie są naturalne wręcz. (...) To wszystko wiem, to wszystko wiedziałam, ale jednak nie uchroniło mnie to. Możemy bardzo dużo rzeczy robić, żeby to zminimalizować, ale i tak to się może zdarzyć - mówi Ewa. Jak mówi Ewa, test zrobiła komercyjnie , ponieważ zamierzała pojechać do rodziców, którzy są w grupie wysokiego ryzyka i kontakt z wirusem mógłby być dla nich tragiczny w skutkach. Nic dziwnego, że chciała podejść do tego odpowiedzialnie. Zdecydowała się więc na test RT-PCR , który wykonuje się na podstawie wymazu pobranego z nosa oraz gardła .  Ten sam test wykonał również mąż youtuberki, Wojtek. Wyniki były...

Przeczytaj
Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą
Newsy Szokujące prognozy dotyczące koronawirusa w Polsce. Do lutego umrze ponad 35 tysięcy osób?!
Druga fala pandemii mocno dotyka Polskę, przez co są wprowadzane kolejne obostrzenia. Czy będzie jeszcze gorzej? Najnowsza prognoza jest przerażająca.
Redakcja Wizaz.pl
październik 16, 2020

Historia z wiosny tego roku zaczyna się powtarzać. Rząd ponownie wprowadza obostrzenia, które mają ograniczyć przyrost wciąż rekordowej liczby zakażonych. Łącznie w Polsce na koronawirusa zmarło aż 3308 osób. Amerykańscy eksperci opracowali model rozwoju epidemii , jednak prognozy dla naszego kraju brzmią strasznie. Instytut Pomiarów i Oceny Stanu Zdrowia (IMHE) prognozuje, że do lutego 2021 roku w Polsce na COVID-19 może umrzeć nawet ponad 35 tysięcy osób!  Zobaczcie także:   To już pewne - będą ograniczenia w sklepach. Zmienią się godziny otwarcia? Ile osób może umrzeć koronawirusa do lutego 2021? Instytut Pomiarów i Oceny Stanu Zdrowia (IMHE) przy uniwersytecie waszyngtońskim zaktualizował model rozwoju epidemii koronawirusa. Według tych obliczeń w Polsce zaledwie do lutego 2021 roku umrze aż 35277 osób . Aktualnie liczba zgonów wynosi 3308 (stan na 15 października). Z informacji na wykresie wynika  też, że 1 lutego 2021 roku w Polsce przy stosowaniu masek liczba zakażeń w ciągu doby wyniesie ok. 21 tys., a w wypadku poluzowania obostrzeń może wynieść aż 102 tys. zakażeń.  Zobacz także:   Teraz za jedzenie i picie na ulicy dostaniemy mandat? Sprawdźcie, co grozi za złamanie przepisów Model IHME pokazuje też, jak dużo ofiar może być w ciągu jednej doby. W prognozie na 1 lutego wskazuje, że przy stosowaniu masek wyniesie ok. 190, natomiast przy poluzowaniu obostrzeń może wzrosnąć do ponad 1200 ofiar. Szczyt zakażeń według modelu przewidywany jest na 8 stycznia i w przypadku poluzowania obostrzeń przewiduje aż 1746 ofiar, a przy powszechnym stosowaniu masek ok. 209 ofiar.   

Przeczytaj