klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
spłonęło mieszkanie w kamienicy Hanny Lis
Newsy

W trakcie marszu z okazji Dnia Niepodległości podpalono mieszkanie w kamienicy Hanny Lis. Dziennikarka ostro: "Do pie***a z nimi wszystkimi!"  

Znana dziennikarka nie kryła silnych emocji. W mocnych słowach zarządała zdelegalizowania "marszu nienawiści".
Matylda Nowak
listopad 11, 2020

Tak rozemocjonowanej Hanny Lis jeszcze nie widzieliśmy! Znana dziennikarka opublikowała na Instagramie filmik, w którym żąda zdelegalizowania marszu zorganizowanego z okazji Dnia Niepodległości. I ma ku temu dobry powód! Uczestnicy demonstracji podpalili mieszkanie w jej kamienicy.

spłonęło mieszkanie w kamienicy Hanny Lis

Hotel Paradise: Ata i Artur ostro o relacji Domi i Bartka: „Pokazała rogi i okropnie go potraktowała”. Dominika odpowiedziała

Hanna Lis chce zdelegalizowania "marszu nienawiści" 

Hanna Lis opublikowała na Instagramie filmik, który nagrała we wnętrzu swojego mieszkania i na balkonie, obserwując trwające pod jej oknami zamieszki uczestników marszu zorganizowanego z okazji Święta Niepodległości. 

No jest coraz lepiej. Właśnie ci cholerni patrioci, przechodząc z racami, jak zwykle obok mojego domu, podpalili jedno z mieszkań – mówi na nagraniu Lis. – Do pierdla z nimi wszystkimi! Zdelegalizować ten cholerny marsz nienawiści!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Hanna Lis (@hanna_lis) on

Faktycznie, w zamieszkiwanej przez Hannę Lis kamienicy na warszawskim Powiślu doszło do pożaru. Uczestnicy marszu z premedytacją strzelali racami w kierunku mieszkania, na którego balkonie  wisiał baner wyrażający poparcie dla Strajku Kobiet oraz tęczowa flaga.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Jan Śpiewak (@janekspiewak) on

Nie trafili jednak do celu i podpalili mieszkanie piętro niżej. Na szczęście, mieszkańcom i dziewięciu strażakom dość udało się ugasić pożar. Jak w rozmowie z dziennikarzem TVN24 wyjaśnił oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej – ich szybka reakcja "zapobiegła większej tragedii". 

Zobacz także: Hanna Lis zaatakowana przez hejtera: "Dobrze, że poroniłaś"

Komentarze
Styl życia Ewa Chodakowska chce pozwać jedną z fanek! Co ją tak zdenerwowało?
Ewa Chodakowska już publicznie napiętnowała jedną z obserwatorek, a konflikt ma skończyć się w sądzie! Poszło o bardzo niegrzeczny komentarz na Instagramie.
Milena Majak
maj 07, 2018

Ewa Chodakowska ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Ale to jedna z niewielu gwiazd, która otwarcie walczy z intrenetowym hejtem i postanowiła zacząć wyciągać z tego konsekwencje . Pod jednym z najnowszych zdjęć trenerki pojawił się komentarz, który przelał czarę goryczy . Postanowiła publicznie napiętnować tego typu zachowanie oraz skonsultować się z prawnikiem. A wbrew wielu sprzecznym opiniom, zamieszczanie obraźliwych lub agresywnych komentarzy w internecie wcale nie jest bezkarne. Post udostępniony przez Ewa Chodakowska Fitness Expert (@chodakowskaewa) Maj 2, 2018 o 2:07 PDT Ewa Chodakowska chce walczyć z hejtem w sądzie Gwiazdy muszą być przygotowane na to, że codziennie będą mierzyły się z hejtem . Tylko, że przecież wcale nie muszą się na to godzić. Osoby szerzące mowę nienawiści bardzo często czują się tak, jakby stały ponad prawem. Ale w obecnych czasach bardzo łatwo dotrzeć do osoby, która nas oczernia . Doskonale wie o tym również Ewa Chodakowska.  Zobacz także:   Ewa Chodakowska zdradziła, kiedy planuje dziecko Pod zdjęciem z greckiego kurortu, które opatrzyła opisem "Życie jest po to, aby celebrować każdą chwilę", pojawiło się mnóstwo komentarzy. Wiele z nich było negatywnych. Obserwatorzy pisali, że celebrować chwile mogą tylko ci, którzy mają tyle pieniędzy co Chodakowska . Trenerka nie pozostała dłużna i natychmiast odpowiedziała:  Kiedy opisuję skrawek swojej historii, nie robię tego w celu tłumaczenia się, ale motywacji :). Skoro nie wiesz, jaką drogę przeszłam, możesz pomyśleć, że było mi łatwo :). Nie było... ale jestem z tych, co nie odpuszczają... Kiedyś myłam kible, dziś mam wszystko, o czym marzyłam... To fajna historia, od biedy do sukcesu :). Nie przepraszam, że mam i nie kryję się z tym, że mam :). Jestem przykładem tego, ŻE MOŻNA OSIĄGNĄĆ WSZYSTKO, jeśli się wie, czego się chce i...

Przeczytaj
Ewa Farna w Idolu
ONS
Styl życia Zdenerwowana Ewa Farna ostro o swojej wadze: To nie wasza sprawa!
Piosenkarka straciła cierpliwość i głośno powiedziała, z czego wynikają wahania jej wagi...
Agata Kufel
maj 03, 2017

Ewa Farna słynie z kobiecych kształtów , a jej waga niejednokrotnie stawała się przedmiotem medialnych spekulacji i komentarzy. Sama piosenkarka najwyraźniej ma dość zainteresowania, jakie budzi jej sylwetka i ironicznych komentarzy padających pod jej adresem. Ostatnio w rozmowie z "Faktem" przyznała, że nie rozumie, dlaczego to kogokolwiek obchodzi i dosadnie odpowiedziała wszystkim hejterom . Jakbym była modelką, to na pewno powinnam schudnąć. Ale ja śpiewam, więc wystarczy, że wyglądam fotogenicznie i schludnie. (...) Jest jakaś reguła, jak trzeba wyglądać? Nie mówcie mi, że powinnam schudnąć, bo to nie wasza sprawa! - podkreśla Ewa. Post udostępniony przez Ewa Farna (@ewa_farna93) 12 Kwi, 2017 o 2:52 PDT W rozmowie z tabloidem Ewa z rozbrajającą szczerością zdradziła też "tajemnicę" wahań jej wagi . Piosenkarka przyznała, że czasem po prostu zdarza jej się... jeść za dużo . Jednocześnie Ewa stara się zachować ostrożność i miłość do jedzenia łączy z aktywnością fizyczną , by nie przybrać zbyt mocno na wadze. Ma też nadzieję, że jej szczerość pomoże innym osobom, które mają problemy z dodatkowymi kilogramami . Niewątpliwie ma rację! Ewa być może nie ma figury modelki, ale jej kobiece kształty są bardzo seksowne - zwłaszcza, gdy gwiazda podkreśli je odpowiednią stylizacją . Najważniejsze jest jednak to, jak ona sama się czuje we własnym ciele - jeśli jej samopoczucie jest dobre a zdrowie nie jest zagrożone, to nie ma powodu, by oceniać, jaką wartość powinna wyświetlać waga. Zgadzacie się z Ewą? Podobają wam się jej kobiece kształty? Zobacz też: Myślicie, że to wpadka? One to robią specjalnie! Dlaczego gwiazdy noszą za duże buty?

Przeczytaj
Czarno-białe zdjęcie Anny Lewandowskiej w swetrze, która trzyma kubek
Styl życia Bardzo zdenerwowana Anna Lewandowska! Co się stało? Zobaczcie jej poruszający wpis...
Anna Lewandowska w bardzo emocjonalnym wpisie na Facebooku napisała, co myśli o naruszaniu jej prywatności.
Milena Majak
luty 17, 2017

Nie da się ukryć, że ciążą Anny Lewandowskiej żyje cała Polska. Od kiedy informacja o tym, że spodziewa się dziecka trafiła do opinii publicznej, codziennie możemy przeczytać artykuły na temat żony Roberta Lewandowskiego. Czasami są one pisane na podstawie wpisów samej Ani z Instagrama, ale w wielu materiałach pojawiają się wypowiedzi rzekomych członków rodziny i bliskich przyjaciół, którzy tak naprawdę nigdy nie udzieliły informacji mediom na ten temat . Niedawno pojawiły się informacje o szczegółach porodu Ani. Stąd też protest Anny Lewandowskiej, która postanowiła stanowczo bronić swojej prywatności . Co napisała? Drodzy, chciałabym stanowczo zdementować pojawiające się w ostatnim czasie w różnych środkach masowego przekazu, szczególnie w niektórych kolorowych tygodnikach,  informacje na temat stanu mojego zdrowia, stanu ciąży, sposobu i miejsca jej rozwiązania oraz tym podobnych "pewnych i sprawdzonych newsów" , zaczerpniętych podobno bezpośrednio z grona mi najbliższych przyjaciół i rodziny. Stanowczo podkreślam, że pojawiające się ostatnio artykuły na mój temat w żaden sposób nie były autoryzowane przeze mnie, ani osoby z którymi współpracuję, opierają się na niesprawdzonych i niepotwierdzonych informacjach - pisze Lewandowska na swoim Facebooku. Jednocześnie Ania zaznaczyła, że jeśli nadal będą naruszane jej dobra osobiste, będzie zmuszona wejść na drogę prawną. Fani Anny Lewandowskiej są podzieleni Pod emocjonalnym wpisem trenerki pojawiło się mnóstwo komentarzy, polubień oraz udostępnień. Jedni rozumieją żonę Roberta Lewandowskiego, ale inni zwracają uwagę na to, że taka jest cena sławy i trzeba liczyć się z tym, że media będą o niej pisać. - Skoro nie wydali ciąży to i reszty nie zdradzą! Pozazdrościć lojalnych przyjaciół i współpracowników . - Tak trzymaj! Każdy ma prawo do prywatności . - Ania jest...

Przeczytaj
Nowy pomysł na biznes Viki Gabor rozwścieczył fanów
Styl życia Nowy pomysł na biznes Viki Gabor rozwścieczył fanów
Viki Gabor idzie jak burza. Utalentowana i przedsiębiorcza 12-letnia piosenkarka po sukcesie muzycznym postanowiła rozkręcić nowy biznes. Jej pomysł na intratny zarobek wywołał falę oburzenia. Słusznie?
Urszula Jagłowska
marzec 24, 2020

Viki Gabor to obecnie jedno z najgorętszych nazwisk polskiego showbiznesu młodego pokolenia. Choć dziewczyna ma zaledwie 12 lat, dzięki udziałowi w „Voice Kids” , kolaboracji z  Kayah i nagraniu hitu „Ramię w ramię” , a także wygranej w Eurowizji Junior , zyskała sławę nie tylko w Polsce, ale i na międzynarodowej scenie muzycznej. Jednak przedsiębiorcza nastolatka nie osiadła na laurach. Nadal nagrywa nowe przeboje, a teraz postanowiła pójść o krok dalej i stworzyć zupełnie nowy biznes. Niestety plany dziewczyny spotkały się z falą oburzenia. Internauci mają rację? Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Wiktoria Gabor (@vikigaborofficial) Gru 18, 2019 o 9:51 PST Nowy pomysł na biznes Viki Gabor rozwścieczył fanów Viki Gabor , podobnie jak inne polskie gwiazdy, np.  Małgorzata Rozenek-Majdan , Julia Wieniawa , Wiktoria Gąsiewska , czy Paulina Sykut-Jeżyna , zgodnie z zaleceniami GIS-u pozostaje w domowej kwarantannie związanej z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2. Viki już jakiś czas temu postanowiła sprzedawać maseczki ochronne . W poniedziałek, 23 marca, na instagramowym profilu młodej piosenkarki pojawiła się reklama maseczek logowanych imieniem i nazwiskiem Viki Gabor, za które artystka liczy sobie… 30 zł! Jak wynika z opisu na stronie, „luksusowy” i deficytowy gadżet piosenkarki składa się w 95 proc. z poliestru i w 5 proc. z bawełny. Zdjęcie: Instagram Jak przyznał manager zwyciężczyni zeszłorocznej Eurowizji Junior, maseczki były dostępne w sklepie internetowym nastoletniej gwiazdy na długo przed pandemią. Ponadto nie są elementem ochronnym, lecz modowym dodatkiem. Maseczki z logo Viki Gabor pojawiły się w jej sklepie internetowym na długo przed pandemią, bo na początku tego roku, podobnie jak i inne modowe...

Przeczytaj