Najnowsze wyznanie Oli Żuraw wprawiło jej fanów w osłupienie. Była uczestniczka "Top Model", w poruszających słowach wyznała, że wykryto u niej guza piersi. Modelka czeka teraz na wyniki biopsji i prosi fanów o wsparcie.

Reklama
- Jak człowiek ma wszystko, to czasami nie ma zdrowia. Staram się tak o tym nie myśleć, ale jest ciężko - przyznaje.

Na Instagramie była gwiazda "Top Model" zdradziła, jak przebiega badanie i ujawniła, jak dowiedziała się o guzie.

Ola Żuraw czeka na wyniki biopsji "Nie jestem w stanie tego ogarnąć"

Aleksandra Żuraw zasłynęła jako uczestniczka czwartej polskiej edycji "Top model". I choć nie udało jej się wygrać programu, to udział w hicie TVN sprawił, że jej kariera nabrała zawrotnego tempa. Ola wzięła udział w wielu kampaniach reklamowych, jednak najlepiej odnajduje się w roli wpływowej influencerki. Była modelka jest YouTuberką, bizneswonan, która założyła własną markę odzieżową oraz mamą. Niedawno Żuraw wyznała, że jest córką ofiary gwałtu, a także opowiedziała, że jej dzieciństwo nie było tak kolorowe jak mogłoby się wydawać. Teraz życie zadało jej kolejny brutalny cios.

Aleksandra Żuraw w swoich mediach społecznościowych wyznała, że była na biopsji. Okazało się, że odkryła u siebie guzka w piersi. Opowiedziała również, że raz w roku robi USG piersi i nawet to jej nie uchroniło. Wykonywanie regularnie badań jest bardzo ważne, ponieważ pomaga to szybciej wykryć ewentualnego raka. Niestety rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem u kobiet. Żuraw opowiedziała również jak udało jej się wykryć guza.

- Miałam bardzo bolesną pierś. Chociaż jest to normalne po operacji powiększania piersi, że piersi tak dziwnie bolą. (…) Ale niepokoiło mnie, że to było w takim punkcie, obok sutka, po lewej stronie - opowiada.
Instagram/aleksandrazuraw

Zobacz także: Ola Żuraw z "Top Model" poruszająco o biedzie i problemach ze zdrowiem w ciąży. "Paraliżował mnie strach"

Zobacz także

Aspirująca modelka wyznała, że nieustanny ból w piersi nie dawał jej spokoju i umówiła się na USG dwa miesiące wcześniej niż planowała. Okazało się, że przez 10 miesięcy w jej biuście pojawiła się niebezpieczna zmiana.

- Ja badam się co roku, wykonuje USG piersi i cytologię, więc przyspieszyłam cykliczne badanie USG piersi o dwa miesiące, żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Okazało się, że nie jest. Więc w sumie po dziesięciu miesiącach od poprzedniego badania okazało się, że mam guza.

Żuraw przyznała, że pojechała nas biopsję, aby jak najszybciej dowiedzieć się czy to nowotwór i czy jest złośliwy.

Instagram/aleksandrazuraw

Ola Żuraw opowiedziała swoim fanom o nieprzyjemnej sytuacji, która spotkała ją przed badaniem. Pani w recepcji potraktowała ją obcesowo co tylko spotęgowało jej stres. Kobieta zwróciła jej uwagę na jednominutowe spóźnienie. Później na szczęście było już lepiej.

- Wyglądało to tak, że była pani operatorka USG i lekarz, który pobierał wycinek guza. Ja mam guza umiejscowionego w lewej piersi, zabolało mnie raz, ale to nie był taki duży ból - relacjonuje na InstaStories. - Czułam się zaopiekowana i bezpieczna - podkreśla.

Zgodnie z planem, wyniki biopsji powinny być gotowe na początku grudnia. Do tego czasu Ola prosi swoich fanów o wsparcie.

- Dalej jest to dla mnie temat, który spędza mi sen z powiek. Mam malutkie dziecko, mam szczęśliwą rodzinę i mam wszystko. Więc wiecie, jak to jest. Jak człowiek ma wszystko, to czasami nie ma zdrowia. Staram się tak o tym nie myśleć, ale jest ciężko - przyznaje.

Choć Ola czeka jeszcze na wyniki badania, już teraz zdecydowała się na ubezpieczenie, aby mieć pewność, że jej córka będzie miała zabezpieczenie finansowe w najgorszym przypadku.

Trzymamy kciuki za Olę Żuraw i życzymy jej dużo zdrowia!

Reklama

Zobacz także: Ola Żuraw z "Top Model" o ciąży: "112 kg w dniu porodu". Pokazała też szokujące zdjęcia

Instagram/aleksandrazuraw
Reklama
Reklama
Reklama