klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Paulina Smaszcz
Instagram@paulina.smaszcz
Newsy

Paulina Smaszcz: "chłopców, których widziałam martwych w misce przy porodzie nie zapomnę do końca życia"

Paulina Smaszcz w rozrywającym serce poście wspomina swoje ciąże. Musiała urodzić swoich martwych synów. Zaapelowała do rządzących w sprawie aborcji, opieki dla rodzin chorych dzieci i kobiet z zagrożoną ciążą.
Marta Średnicka
październik 26, 2020

Paulina Smaszcz postanowiła zabrać głos w sprawie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, zaostrzającego prawo aborcyjne. Na jego mocy kobietom zakaże się usuwania ciąży ze względu na trwałe i nieodwracalne wady płodu. Niektóre z nich już dziś mają odwoływane planowane zabiegi. W związku z trwającymi protestami kobiet, Smaszcz opisała swoją historię, bez filtrów i upiększeń. Przeżyła koszmar każdej matki. Musiała uporać się nie tylko z własnym cierpieniem, ale też brakiem wsparcia.

Depilacja woskiem bez tajemnic: depilacja w ciąży

Paulina Smaszcz o utracie ciąży bliźniaczej

Na swoich profilach w social mediach Paulina Smaszcz zamieściła obszerny opis swojej walki o dzieci. Był on apelem do rządzących o wsparcie dla rodzin, ale też o opamiętanie się w kwestiach aborcji. 

Dziennikarka opisała, jak podczas zagrożonej ciąży została zwolniona z TVP ze względu na brak umowy o pracę i jak z Maciejem Kurzajewskim musieli wybierać, czy zakupić lekarstwa, czy jedzenie. Ich pierwszy syn urodził się na szczęście zdrowy. 

Codzienna walka o Franka: szpital, opcje lekarzy, leki, leżenie z nogami w górze i patrzenie w sufit, nadzieja, że serce bije i damy razem radę. Na prywatnych lekarzy nie było nas stać. Strach i panika. Franek urodził się zdrowy. Pokochaliśmy szalenie i bez opamiętania. Przyszła przemyślana decyzja, żeby Franek nie był sam. Zaplanujmy kolejne dziecko - czytamy na profilu Pauliny Smaszcz.

To wtedy dziennikarka zdecydowała się z mężem na kolejne dziecko. Zaszła wtedy w bliźniaczą ciążę. Diagnoza przyszła w szóstym miesiącu ciąży. Para dowiedziała się, że jedno z dzieci nie żyje już od pewnego czasu, a drugie właśnie odeszło, natomiast życie samej matki jest zagrożone.

Muszę szybko urodzić dwójkę martwych dzieci. Nie chciał nas przyjąć żaden szpital, bo nie mają dla mnie pokoju, a inne matki urodzą bobasy. Będę traumą dla innych. Inna odpowiedz: nie ma jak urodzić martwe, bo co oni potem z nimi zrobią. Odsyłano mnie, a ja w stanie zagrożenia życia słyszałam tylko, że jestem problemem innych zdrowych kobiet, które urodzą zdrowe dzieci i będę miała zły wpływ na ich stan psychiczny. Ja nie istniałam. Moje martwe dzieci w brzuchu też nie - napisała.

Trudno było o wsparcie. Istniało ono wyłącznie dla matek, które urodzą zdrowe dzieci. Paulina Smaszcz ma wiarę, że dziś jest inaczej, ale czy na pewno? 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Paulina Smaszcz (@paulina.smaszcz)

Paulina Smaszcz o porodzie martwych chłopców 

Paulina Smaszcz musiała radzić sobie sama ze swoim koszmarem. Obciążenie psychiczne z jakim przyszło się jej mierzyć byłoby dla wielu zbyt wielkie. Została potraktowana jak problem, z którym należy szybko się uporać. 

Powiedzieli, że będę leżeć ze zdrową mamą w zdrowej ciąży więc mam nie rozpaczać, nie wyć, nie histeryzować bo będę traumatyzować inne kobiety i sprawiać problem personelowi szpitala. Dwóch chłopców o blond włosach, których widziałam martwych w misce przy porodzie nie zapomnę do końca życia i nie życzę żadnej mamie takiego widoku. Śnię o tym już od 17 lat i nie da się tego nie widzieć. Wychodziliśmy z Maćkiem ze szpitala w ciszy. Nikt do nas nic nie mówił. Niczego nikt nie powiedział poza, NIECH JUŻ PAŃSTWO IDĄ. WYSTARCZY JUŻ WSZYSTKIM TEJ SENSACJI - opisała swoją historię ze szpitala.

Zobacz także: Agnieszka Chylińska szczerze opowiedziała o chorobie swoich dzieci: "Moje dzieci są szczególnej troski"

Paulina Smaszcz
Instagram@paulina.smaszcz

Po porodzie Smaszcz mierzyła się z depresją i silnym załamaniem. Rozgoryczona, poniżona, posiadająca laktację, przypominającą jej o widoku zmarłych synów, których nie miała okazji poznać. Szybko zrezygnowała z pracy, gdzie odbierano jej projekty ze względu na stan zdrowia. To lekarz doradził jej kolejną ciążę, żeby pozbyć się bólu po poprzedniej. Urodziła wtedy Julka, który również pochodził z ciąży bliźniaczej. Jego brat nie przeżył.

Był silny i zdrowy, więc przeżył. Wynagrodził mi cały ból i rozpacz. Mój skarb. Brat Julka niestety nie przeżył. Nawet nikt go nie wspomina , bo przecież ludzie wolą udawać, że nie ma tematu. Najpierw miejmy szansę rodzić po ludzku nie tylko zdrowe dzieci. Najpierw zadbajmy o matki i ich godne życie z dzieckiem, które urodzi się chore. Zadbajmy najpierw o naszą mentalność i komunikację, żebyśmy mogli i umieli rozmawiać i być totalnie tolerancyjni oraz wyrozumiali dla rodzin z chorymi dziećmi - zaapelowała.

To tu zwróciła się również do rządzących, żeby zatroszczyli się o rodziny z chorymi dziećmi. 

Nasz kraj jest chory od zarodka problemu patologicznych ciąż, obumarłych ciąż, rodzenia martwych dzieci, rodzenia chorych dzieci i zajmowania się nimi. Politykom łatwiej zakazać, niż zrozumieć czego w tym kraju potrzeba kobietom, mamom i całym rodzinom. Cała rodzina potrzebuje wsparcia, gdy rodzi się chore dziecko. Kobieta, taka jak ja i milion innych, chce mieć pewność, że jeśli coś złego wydarza się w trakcie ciąży, przy porodzie, po porodzie to ma z każdej strony WSPARCIE, a nie że zostaje ze wszystkim sama jak niechciana, zużyta, niepasująca do otoczenia szmata - zakończyła.

Komentarze
Agnieszka Chylińska
ONS
Newsy Agnieszka Chylińska szczerze opowiedziała o chorobie swoich dzieci: "Moje dzieci są szczególnej troski"
Agnieszka Chylińska postanowiła zabrać głos w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce. Takiego wyznania jednak chyba nikt się po niej nie spodziewał.
Redakcja Wizaz.pl
październik 25, 2020

Agnieszka Chylińska nagrała na swoim Instagramie materiał, w którym opowiedziała o chorobie swoich dzieci. Materiał ukazał się w nawiązaniu do wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce.  Agnieszka ma troje dzieci , z czego dwójka to "dzieciaki szczególnej troski". Wokalistka szczerze opowiedziała, jak tak naprawdę wygląda jej codzienność z synami.  Zobaczcie także: Izabela Janachowska wyznała, że poroniła: "Pierwszą ciążę straciłam i mimo, że zapewniano mnie..." Agnieszka Chylińska szczerze o swoich dzieciach Agnieszka Chylińska bardzo rzadko mówi o swoim życiu prywatnym, w tym o swoich dzieciach. Tym razem postanowiła zrobić jednak wyjątek. Opowiedziała o tym, jak wygląda życie z dzieckiem, które wymaga "szczególnej troski". Co miała na myśli? Chylińska nigdy nie mówiła o chorobie swoich dzieci, ale pisząc książkę  "Giler, trampolina i reszta świata"  powiedziała, że chciałaby   "opowiedzieć więcej o sobie i o byciu mamą "wyjątkowego" dziecka".   Bohater książki Chylińskiej ma autyzm : Jest taki moment, w którym robi się ciemno przed oczami i mnie się zrobiło ciemno przed oczami, jeśli chodzi o to, co się wydarzyło. Ja nigdy się nie żaliłam i nigdy publicznie nie opowiadałam o tym, jak mi jest ciężko z tego tytułu, że  dwoje moich dzieci są dzieciakami szczególnej troski.  Nie przypominam sobie też bardzo, żeby ktoś mi w tym pomagał, wspierał, jeśli chodzi o tak zwane państwo. Dlatego szczególnie mnie jako mamie jest trudno na to wszystko patrzeć i znosić fakt, że nie dba się o dzieci niepełnosprawne, osoby niepełnosprawne w takim wymiarze, w jakim one powinny być zaopiekowane,  a wymusza się na kobietach rodzenie...

Przeczytaj
Izabela Janachowska
Newsy Izabela Janachowska wyznała, że poroniła: "Pierwszą ciążę straciłam i mimo, że zapewniano mnie..."
Ekspertka od ślubów zdobyła się na szczere wyznanie na Instagramie. Izabela Janachowska opowiedziała o tym, że poroniła.
Redakcja Wizaz.pl
październik 24, 2020

Izabela Janachowska dołączyła do gwiazd, które zareagowały na decyzję Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji . Ekspertka od ślubów przyznała, że ona również poroniła.  Izabela Janachowska wyznała, że poroniła pierwsze dziecko Decyzja trybunału Konstytucyjnego z 22 października wzbudza wiele kontrowersji. Wiele gwiazd publikuje w sieci swoje stanowisko w tej sprawie. Niektóre kobiety zdecydowały się również na bardzo osobiste wyznania. Joanna Koroniewska wyznała, że poroniła aż 6 razy ! Na podobne wyznanie zdecydowała się również Izabela Janachowska . Gwiazda TVN zdradziła, że ona również straciła dziecko.  Pierwszą ciążę straciłam i mimo, że zapewniano mnie, że tak się zdarza i nie ma w tym mojej winy do dziś czuję w sercu żal i tęsknotę- wyznała pod zdjęciem, na którym widzimy ją w ciąży z jej synkiem Christopherem.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Izabela Janachowska (@izabelajanachowska) Paź 23, 2020 o 10:00 PDT Gwiazda dodała, że nie wyobraża sobie, jak muszą cierpieć kobiety, które wiedzą, że dziecko, które noszą pod sercem, jest chore.  Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym się dowiedziała, że moje dziecko umrze w bólu chwilę po narodzinach. Nie wiem, czy poradziłabym sobie z ogromem cierpienia. Nie wiem, czy w przypadku ciąży zagrażającej mojemu życiu podjęłabym ryzyko, że mój synek wychowywał się będzie bez mamy, ale wiem, że chciałabym mieć wybór - wyraziła swoje stanowisko Izabela Janachowska.  W komentarzach pod...

Przeczytaj
Joanna Koroniewska poroniła aż sześć razy
Instagram @joannakoroniewska
Newsy Joanna Koroniewska poroniła aż sześć ciąż: „ból był ogromny. I niemoc”
Joanna Koroniewska zdobyła się na wstrząsające wyznanie. Okazuje się, że gwiazda „M jak miłość” straciła aż sześć ciąż. Nikt się nie spodziewał, że ukochana żona Macieja Dowbora przeżyła tak niewyobrażalne cierpienie.
Urszula Jagłowska
październik 23, 2020

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor to jedna z najgorętszych par polskiego show biznesu. Małżeństwo zarówno na czerwonym dywanie, jak i w mediach społecznościowych zaraża wszystkich swoim humorem, energią i optymizmem. Jak się jednak okazuje, za fasadą uśmiechu w ich czterech ścianach aż sześciokrotnie odgrywała się rodzinna tragedia. I choć do tej pory para ukrywała, jakie cierpienie i ogromna strata ich spotkała, teraz postanowiła przerwać milczenie. W czwartkowy wieczór, 23. października, Joanna Koronowska przemogła się i w pełnym bólu poście opowiedziała aż o sześciu poronieniach, jakie ją spotkały.  Joanna Koroniewska straciła sześć ciąż Joanna Koroniewska należy do tych gwiazd, które chętnie dzielą się z fanami swoim prywatnym życiem. Na śledzonym przed ponad 484 tys. instagramowym koncie aktorki, regularnie pojawiają się nie tylko zapowiedzi jej kolejnych projektów zawodowych, poruszające wywiady z ludźmi z pierwszych stron gazet, włosowe i modowe inspiracje , ale też urocze sceny z życia rodzinnego, w którym pierwsze skrzypce odgrywa ukochany mąż celebrytki, Maciej Dowbor, oraz ich córeczki, Janinka i Helenka. Jak się jednak okazuje zanim na świecie pojawiły się ukochane córki pary, Joanna Koroniewska straciła aż sześć ciąż.  Wstrząsające i przepełnione cierpieniem wyznanie celebrytki nie jest przypadkowe. Joanna, jako kobieta, którą dotknęła ogromna strata i tragedia postanowiła opowiedzieć o swoim bólu po tym, jak w czwartek Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję o zakazaniu w Polsce aborcji w przypadku, gdy u dziecka wykryje się chorobę lub uszkodzenie płodu. NIE JESTEM NA TO GOTOWA. A może i właśnie się stałam. Proszę dodajcie mi otuchy, ale może wytłumaczę choć trochę coś o czym dziś większość myślących INACZEJ DZIŚ zapomina. O moich uczuciach. O...

Przeczytaj
Aleksandra Żebrowska z synkiem
Instagram
Newsy "Pierwszą ciążę straciłam, gdy miałam 24 lata" - dramatyczne wyznanie Aleksandry Żebrowskiej. Dlaczego opowiedziała o poronieniach?
Aleksandra Żebrowska opowiedziała o swojej dramatycznej walce o dzieci. 33-letnia żona Michała Żebrowskiego 4 razy poroniła. Czy jej historia pomoże kobietom z podobnymi problemami?
Aneta Wikariak
sierpień 14, 2020

Dramatyczna historia walki Aleksandry Żebrowskiej o ciąże i dzieci wzruszyła jej fanów. Tydzień przed narodzinami trzeciego synka żona Michała Żebrowskiego przyznała, że przeżyła 4 poronienia. Do tej pory głównie podziwialiśmy jej fantastyczną sylwetkę w ciąży . Tymczasem ciążę poprzedzało wiele tragicznych prób. Po porodzie  Aleksandra Żebrowska opowiedziała portalowi natemat.pl o tragicznych szczegółach swojej walki o dzieci. Dlaczego to zrobiła? Chciała dać nadzieję kobietom z takimi samymi problemami. Aleksandra Żebrowska opowiedziała o poronieniach Aleksandra i Michał Żebrowscy pobrali się w 2009 roku. Rok póżniej pojawił się  na świecie ich pierwszy syn Franciszek, w 2013 r. urodził się drugi synek, Henryk. Nikt nie spodziewał się, że za tym szczęśliwym obrazkiem kryje się dramat Aleksandry Żebrowskiej.  Pierwszej utraty ciąży doświadczyłam mając 24 lata, będąc już mamą. Poszłam na USG kontrolne zakładając, że wszystko będzie w porządku jak ostatnio. Wieści o braku widocznego tętna były dla mnie kompletnie niezrozumiałe, zupełnie się tego nie spodziewałam - opowiedziała Aleksandra Żebrowska portalowi natemat.pl. - A to był dopiero początek – obwiniania się, strachu związanego z kolejnymi próbami, dociekania co jest nie tak i dlaczego przytrafia się to zdrowej, młodej dziewczynie, której mama była w 8 ciążach – i ma ósemkę dzieci. Aleksandra Żebrowska przyznaje, że skala dramatu ja przerosła.  Nie znałam wtedy nikogo innego, kto poszedł na rutynowe USG ciąży i po kilkunastu minutach wyszedł z badania z informacją, że już w tej ciąży nie jest, ze świstkiem papieru w ręku, kierującym na zabieg w szpitalu. Nie miałam ochoty z nikim o tym rozmawiać. To nie był koniec problemów. Przyszły kolejne poronienia, w...

Przeczytaj