klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Nowe zasady organizacji wesel
Newsy

Nowe obostrzenia na weselach. Goście muszą być w maseczkach

Rząd wprowadza nowe zasady organizowania imprez okolicznościowych - w tym wesel. Jeśli planowaliście ślub właśnie teraz, czeka was ogromne rozczarowanie...
Redakcja Wizaz.pl
październik 13, 2020

Czarny scenariusz dla par, które planowały ślub i wesele jesienią właśnie się ziścił... Już 17 października wejdzie w życie nowe rozporządzenie. Rząd wprowadził limit gości weselnych oraz obowiązek noszenia maseczek na imprezach okolicznościowych.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Nowe zalecenia w sprawie organizowania wesel w dobie koronawirusa

Ostatnie miesiące dobitnie pokazały, że wesela są wylęgarnią koronawirusa. Zdjęcie limitu liczby gości sprawiły, że stopniowo odnotowywano coraz to nowe ogniska zachorowań. Rząd nie ukrywał, że jest to jeden z palących problemów, który trzeba szybko rozwiązać.

Zobacz także: Cała Polska jest w strefie żółtej. Wrócił obowiązek noszenia maseczek

Na jednej z ostatnich konferencji premier Mateusz Morawiecki ostrzegał, że jeśli liczba zakażeń nadal będzie tak drastycznie rosnąć, zostaną wprowadzone restrykcyjne obostrzenia również w zakresie organizacji imprez okolicznościowych.

W związku z rosnącą liczbą wykonywanych testów, zaczęła też rosnąć liczba zakażonych. Dlatego właśnie od 17 października będą obowiązywały nowe obostrzenia dotyczące organizacji imprez rodzinnych, takich jak komunie, wesela, pogrzeby i inne.

  1. W strefie żółtej obowiązuje limit do 75 gości, a w strefie czerwonej do 50 gości
  2. Goście muszą zakrywać usta i nos do czasu zajęcia przez nich miejsc przy stole.

Niestety nakaz nie precyzuje kwestii noszenia maseczki podczas tańca lub chociażby wyjścia do toalety albo przed lokal, w którym odbywa się impreza. Być może ta kwestia zostanie poruszona na kolejnych konferencjach.

Komentarze
szkoła covid-19
Newsy Koronawirus w Polsce: uczniowie chcą zamknięcia szkół! "My się boimy, to nie jest zabawa"
Śmierć nauczycieli, jednego z uczniów... Te wydarzenia doprowadziły do tego, że młodzież zaczęła się bać o swoje bezpieczeństwo i chce zamknięcia szkół.
Redakcja Wizaz.pl
październik 13, 2020

Czy uczniowie znowu przejdą na nauczanie zdalne? Podczas sobotniej konferencji premiera Mateusza Morawieckiego nie przedstawiono żadnych obostrzeń odnośnie szkół, nie podjęto również tematu nauki zdalnej . Premier wyjaśnił, że nie ma takiej konieczności, bo system zaproponowany w sierpniu przez ministerstwo sprawdza się bardzo dobrze. Tymczasem młodzi ludzie boją się zakażeń w szkole i dzień po konferencji zorganizowali tzw. #protestuczniowski: Nie idź w poniedziałek do szkoły. A jeśli musisz, ubierz się na czarno - zaapelowali do rówieśników organizatorzy. Uczniowie chcą w ten sposób chronić nie tylko siebie, ale również dziadków i osoby starsze, najbardziej narażone na zakażenie koronawirusem, z którymi mają kontakt na co dzień. Uczniowie chcą powrotu nauki zdalnej i organizują #protestuczniowski Niestety, pandemia nie ustępuje a wirus zbiera swoje kolejne żniwa. Niedawno liczba dziennych zachorowań przekroczyła już 5000. Tragiczne wieści napływają między innymi ze szkół. W ciągu ostatnich kilku dni media poinformowały o śmierci dwojga nauczycieli - 31-letniego polonisty z Zawiercia i 44-letniej pedagog z Osieku oraz 20-letniego ucznia z Zespołu Szkół nr 30 w Bydgoszczy. Po sobotniej konferencji premiera, podczas której nie padły żadne nowe ustalenia odnośnie szkół i prowadzenia nauki zdalnej, uczniowie postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizowali #protestuczniowski.  Organizatorami akcji są: Ala z Bielska-Białej, Mateusz z Wrocławia i Robert z Bydgoszczy. Nastolatkowie zaapelowali w mediach społecznościowych do rówieśników, żeby na znak protestu nie przychodzili w poniedziałek do szkoły, lub ubrali się na czarno.  #protestuczniowski pic.twitter.com/M6hMT9sAuJ — Protestuczniowski (@Protestuczniow1) October 11, 2020...

Przeczytaj
koronawiurs ograniczenia w zakupach
iStock
Newsy Czy przez wzrost zakażeń koronawirusem czekają nas zmiany w funkcjonowaniu sklepów?
W najbliższym czasie robienie zakupów może okazać się wyjątkowo uciążliwe. Dyrektor Generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych przewiduje wprowadzenie ograniczeń podobnych do tych, które obowiązywały w marcu.
Matylda Nowak
październik 12, 2020

Gwałtowny wzrost zakażeń wirusem SARS-CoV-2 i zachorowań na COVID-19 już ma swoje poważne konsekwencje. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wprowadzenie kolejnych obostrzeń w połowie października , a premier nałożył na wszystkich obywateli (z wyjątkiem tych, którzy mają dobrze udokumentowane problemy zdrowotne) obowiązek zakrywania ust i nosa nie tylko w sklepach, miejskich środkach transportu czy urzędach, ale także na świeżym powietrzu. Teraz na wprowadzenie dalszych restrykcji przygotowuje się Polska Rada Centrów Handlowych... C zy wprowadzone zostaną ograniczenie podczas robienia zakupów? Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że dzisiaj w Polsce przybyło zakażonych koronawirusem o 4394 osoby (stan z dnia 12.10). I choć eksperci przewidują, że rząd nie zdecyduje się na wprowadzenie lockdownu , możemy spodziewać się zaostrzania już wprowadzonych ograniczeń . Przygotowują się na taką możliwość między innymi centra handlowe. W rozmowie z dziennikarzem programu "Money", Radosław Knap z Polskiej Rady Centrów Handlowych przyznał, że zmiany w działaniu sklepów wielkopowierzchniowych zostaną zapewne wprowadzone wraz z ogłoszeniem czerwonych stref . I będzie to najprawdopodobniej ograniczenie ilości osób przebywających na terenie sklepu.   Może się pojawić limit osób w sklepie – powiedział  Knap. – Na tę chwilę robimy wszystko, żeby klienci w centrach handlowych i poszczególnych placówkach czuli się bezpiecznie.  Przewidywane przez Radosława Knapa obostrzenia są dość łagodne. Przypominamy, że w połowie marca premier Mateusz Morawiecki zarządził między innymi zamknięcie galerii handlowych . Nadal też pamiętamy kolejki, które ustawiały się chociażby przed sklepami sieci Biedronka, w związku z wprowadzeniem...

Przeczytaj
koronawirus
Newsy Będzie drugi lockdown z powodu koronawirusa? Opinie ekspertów nie pozostawiają złudzeń!
Pandemia koronawirusa w Polsce i na świecie nie zwalnia tempa, a wręcz przeciwnie - nabiera na sile. Czy w związku tym czeka nas kolejny lockdown?
Redakcja Wizaz.pl
październik 12, 2020

W Polsce od kilku tygodni padają kolejne rekordy zachorowań na koronawirusa . Z tego powodu wiele osób zastanawia się, czy czeka nas drugi lockdown. Opinie ekspertów w tym temacie są jednoznaczne - dla naszej gospodarki byłby to cios , z którego wiele branż mogłoby się już nie podnieść. Jakich rozwiązań możemy się zatem spodziewać?  Czy będzie drugi lockdown? Opinie ekspertów Tak trudnej sytuacji w związku z pandemią koronawirusa  jeszcze nie było. W niektórych szpitalach brakuje już wolnych łóżek, a rząd wprowadza kolejne obostrzenia. Cały kraj został objęty żółtą strefą , ponownie wprowadzono godziny dla seniorów. Jak było na początku pandemii, pamiętamy na pewno wszyscy. Przez kilka tygodni byliśmy odizolowani, wiele branż nie funkcjonowało, chociaż zakażeń było zdecydowanie mniej, niż teraz.  Lockdown zadał cios przedsiębiorcom, którzy do tej pory zmagają się z ogromnym kryzysem. Gdyby scenariusz z marca tego roku miał się powtórzyć, to tym razem byłby to już gwóźdź do trumny dla wielu firm. Rząd na razie wyklucza powrót do zamknięcia gospodarki na takich zasadach, jak miało to miejsce wiosną. Niektórzy eksperci proponują "złoty środek", czyli czasowe lockdowny, które miałyby trwać dwa, trzy tygodnie. Wtedy też powinny być zamknięte szkoły, przedszkola i duże zakłady pracy. We wszystkich krajach wszystkie rządy zapewniają, że nie będzie drugiego lockdownu, bo wiadomo jak to wyglądałoby w sytuacji, gdyby był ten lockdown. Byłoby to tak, że gospodarka byłaby po prostu martwa, jak mówił jeden z noblistów z 2018 roku - powiedział w Studiu Biznes Piotr Kuczyński. Coraz częściej pojawiają się nieoficjalne informacje dotyczące przejścia na pracę zdalną szkół...

Przeczytaj