klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Natalia Dawidowska z "Big Brother" walczy z rakiem
East News
Newsy

Natalia z "Big Brothera" ze łzami w oczach o chemioterapii: "Jestem bardzo słaba oraz niezdolna do jakiejkolwiek pracy"

Natalia Dawidowska z "Big Brothera" walczy z nowotworem. Opisała szczegóły trudnego leczenia.
Redakcja Wizaz.pl
luty 08, 2021

Natalia Dawidowska, znana i lubiana uczestniczka drugiej edycji "Big Brothera" walczy z nowotworem piersi. Pod koniec 2020 roku, Natalia postanowiła poddać się podwójnej mastektomii. Operacja jednak nie gwarantowała, że nowotwór nie powróci. Bohaterka "Big Brothera" prosiła już swoich fanów o pomoc. Aktualnie poddaje się zabiegom chemioterapii, która wycieńczyła jej organizm. Natalia nie boi się opisywać, jak przebiega leczenie, niestety, jej apel o pomoc jest nadal aktualny. Chemioterapia pozbawiła ją sił, przez co nie może pracować. 

Dominika z "Hotelu Paradise" miała wystąpić w "Love Island"! Przyjęli ją do programu, aż tu nagle TO!

Natalia Dawidowska o chemioterapii: "Po chemii jestem bardzo słaba oraz, po prostu, niezdolna do jakiejkolwiek pracy"

Natalia Dawidowska była gościem w "Dzień dobry TVN". Uczestniczka drugiej edycji "Big Brothera" opowiedziała szczegółowo, jak wygląda jej walka z rakiem. Wiadomo już, że Natalia poddała się chemioterapii, a to leczenie pozbawiło ją sił. Przed nią kolejne dwie chemie. Natalia Dawidowska wyjaśniła też, że badała swoje geny:

Czekają mnie jeszcze dwie. Badania genetyczne też mi robili. Wyszło, że od strony ojca i od strony matki wzięłam podwójnie geny, co teraz się komplikuje, dlatego w tak młodym wieku wystąpił rak prawdopodobnie - wyjaśniła. 

Natalia pokazała się przed kamerami bez włosów, jednak jak wyjaśniła, wypadanie włosów nie jest dla niej tak bardzo traumatyczne:

Nie mam włosów, to prawda. W pewnym momencie złapałam za włosy, pociągnęłam i trzymałam kłębek. Nie poczułam tego, dziwne uczucie. Stoisz, łapiesz włoski, widzisz, że wychodzą. Niestety w ruch poszła maszynka […] Zawsze, przy każdej chemii pytają mnie, czy chcę użyć czepka specjalnego, który powoduje, że ta utrata włosów jest mniejsza. W moim przypadku utrata włosów nie jest ważna i nie boli mnie to mocno. Uważam, że ten czepek jest dla kobiet, które faktycznie mają długie, lśniące włosy - wytłumaczyła. 

Natalia Dawidowska wyjaśniła, że dzieli się kolejnymi etapami leczenia na swoich social mediach, ponieważ nie chce, żeby choroba nowotworowa stanowiła społeczne tabu. Jak stwierdziła też w programie, w tym trudnym czasie najbardziej brakuje jej bliskich, których nie może odwiedzić z powodu pandemii.

Drugim ogromnym kłopotem są topniejące finanse. Przez swoje samopoczucie Natalia nie może pracować. Już jakiś czas temu apelowała o pomoc:

Po chemii jestem bardzo słaba oraz, po prostu, niezdolna do jakiejkolwiek pracy. W tej sytuacji jestem zmuszona zwrócić się do was o pomoc. Rachunki, jedzenie, dojazdy do szpitala niestety mnie przerosły, muszę jakoś przeżyć ten ciężki czas, dzięki Waszemu wsparciu będę miała możliwość kontynuowania leczenia i skupieniu się przede wszystkim na walce o zdrowie - napisała 

Fani dają Natalii mnóstwo wsparcia. Ona sama, choć przyznaje, jak bardzo cierpi, pokazuje swoją ogromną siłę i waleczność. 

Zobacz także: Natalia Dawidowska z "Big Brothera"  prosi o pomoc. Koszty leczenie przeszły jej najśmielsze oczekiwania…

Natalia dzieli się szczegółami na temat leczenia.

Natalia Dawidowska przyznaje wprost, że nie może pracować i prosi o pomoc. 

 

Komentarze
Big Brother: jak dziś wygląda Karolina Pachniewicz z 1 edycji?
Styl życia Pamiętacie Karolinę Pachniewicz, najmłodszą uczestniczkę 1. edycji „Big Brothera”? Jest już babcią!
Karolina Pachniewicz była najmłodszą uczestniczką pierwszej edycji hitu TVN „Big Brother”. Od tego czasu minęło już 19 lat, a w życiu kobiety dużo się pozmieniało. Jak dziś wygląda i czym się zajmuje autorka kultowego powiedzonka „Gulczas, a jak myślisz?”?
Urszula Jagłowska
czerwiec 18, 2020

Karolina Pachniewicz zyskała sławę w 2001 roku dzięki udziałowi w pierwszej edycji kontrowersyjnego show, „Big Brother” i choć dziewczyna nie wygrała programu, to dała się zapamiętać sympatykom formatu, jako pewna siebie, przebojowa i charyzmatyczna osóbka. Ówczesną 21-latkę widzowie pokochali nie tylko dzięki zabawnym powiedzonkom, ale też dziecięcej infantylności. Teraz 40-letnia Karolina w niczym nie przypomina tej samej bohaterki domu, Wielkiego Brata, jaką poznaliśmy 19 lat temu. Czym się zajmuje i jak obecnie wygląda? Karolina Pachniewicz z „Big Brothera” jest babcią Choć od premiery pierwszej edycji „BigBrothera” minęło już ponad 19 lat, to fani formatu nadal pamiętają takich uczestników jak zadziorny przystojniak Piotr   „Gulczas” Gulczyński , znana z charakterystycznego śmiechu Manuela Michalak , zabawny Klaudiusz Ševković , czy zawsze rozważny Janusz Dzięcioł . Do najbardziej rozpoznawanych postaci show należała również najmłodsza mieszkanka domu Wielkiego Brata, Karolina Pachniewicz, która na oczach widzów wdała się w burzliwy romans z innym uczestnikiem – Grzegorzem Mielcem. Dziewczyna była w nim tak zakochana, że po eliminacji chłopaka z programu, sama zrezygnowała z dalszej walki o główną nagrodę i opuściła „Big Brothera”. Niestety ich związek, nie przetrwał zbyt długo, a para rozstała się kilka tygodni po opuszczeniu domu. Zobacz także:  Jolanta Rutowicz zoperowała sobie nos: „efekt przeszedł moje najmilsze oczekiwania” Po odejściu z domu Wielkiego Brata, dziewczyna postawiła na karierę. Razem z innymi uczestnikami „Big Brothera” zagrała w filmie Jerzego Gruzy „Gulczas, a jak myślisz...”, po czym szybko wycofała się z show biznesu. Młoda celebrytka zupełnie nowego formatu poszła na studia, a następnie zdecydowała się wyjechać do Wielkiej Brytanii, gdzie poznała ukochanego Davida, z którym zamieszkała w...

Przeczytaj
Sylwia Peretti opowiedziała o chorobie
Instagram@sylwia_peretti
Newsy Gwiazda "Królowych życia" jest ciężko chora? "Miałam zdiagnozowanego raka piersi, nie zgodziłam się na leczenie"
Jedna z uczestniczek show "Królowe życia" wyznała, że przed laty lekarze znaleźli u niej groźnie wyglądającą zmianę. Mimo to gwiazda nie zgodziła się na leczenie.
Redakcja Wizaz.pl
listopad 08, 2020

Sylwia Peretti niespodziewanie dołączyła do programu "Królowe życia", w którym chętnie dzieli się nie tylko chwilami z "życia na bogato", ale i często wspomina momenty z przeszłości, kiedy jej życie nie było tak kolorowe. Teraz podzieliła się z widzami historią swojej choroby. Zobacz także:  „ Królowa życia” została prawomocnie skazana?! Sylwia Peretti wydała oświadczenie Sylwia Peretii opowiedziała o swojej chorobie Okazuje się, że gdy Sylwia Peretti miała zaledwie 21-lat, zdiagnozowano u niej raka piersi i węzłów chłonnych. Jak Patryk miał trzy lata, czyli ja miałam jakieś 21, miałam zdiagnozowanego raka piersi i węzłów chłonnych.  Zdrowie jest najważniejsze, bo jeżeli zdrowia nie ma, to nic nie ma. Nie mają znaczenia wtedy pieniądze, znajomości. Jeżeli zdrowia nie ma, to jest pozamiatane. Miałam kilka sytuacji w swoim życiu, gdzie tak naprawdę  mogłam sobie ze świętym Piotrem rękę podać , ale zawsze się odwracałam i mówiłam, że  to jeszcze nie jest czas na mnie - opisywała dramatyczną historię celebrytka. Mimo diagnozy "Królowa" nie zgodziła się na leczenie. Dlaczego? Tak wyjaśniła to przed kamerami: Nie zgodziłam się na chemię, nie zgodziłam się na żadne leczenie.  Powiedziałam, że  do momentu kiedy nie zobaczymy wyników, nie podejmę żadnego leczenia . No i jak oni mi to wszystko zaczęli wycinać i później przyszłam po wyniki tej biopsji - stąd ta wielka blizna pod pachą -  to się okazało, że nie do końca to było takie groźne. Na szczęście, w przypadku Sylwii skończyło się tylko na strachu,  zmiana okazała się niegroźna . Gwiazda zaznaczyła jednak, jak ważne jest regularne wykonywanie badań. Pamiętajcie,...

Przeczytaj
Julia Wróblewska o swojej chorobie
Instagram@juleczkaaa_jula
Newsy Julia Wróblewska o swojej chorobie: "Oddałabym osiągnięcia, pieniądze i rozpoznawalność, gdybym mogła wyzdrowieć"
Julia Wróblewska w ostatnim czasie zmaga się z nawrotem choroby. Opowiedziała na Instagramie, jak się czuje i co dokładnie odczuwa podczas epizodów depresji.
Redakcja Wizaz.pl
październik 20, 2020

Julia Wróblewska otwarcie mówi o swojej chorobie - cierpi na depresję i zaburzenia osobowości. Zdarza jej się czuć odrealnienie, a po największych atakach paniki często nie pamięta tego, co się działo. Teraz Julia na swoim Instagramie opowiedziała ze szczegółami, jak wygląda życie z tą chorobą i jak stara się z nią radzić. Zobacz także:  Julia Wróblewska jest w ciąży?! Aktorka  pokazała zdjęcie z brzuszkiem Julia Wróblewska o swojej chorobie na Instagramie 22-latka regularnie uczęszcza na psychoterapię i to ona najbardziej pomaga jej w powrocie do psychicznej równowagi. Aktorka bierze też leki. Zaburzenia osobowości, z którymi zmaga się Julia Wróblewska mogą być niebezpieczne dla niej samej , dlatego tak ważna jest terapia i leczenie. Mimo to zdarzają jej się epizody mani, depresji i ataki paniki. Tak Julia opisała je swoim fanom na live'ie na Instagramie:  Wpadam w histerię, to jest darcie się w poduszkę, rzucanie rzeczami, uczucie, że chcę sobie zrobić krzywdę. Boję się. W takim epizodzie nie kontroluję siebie, jestem zmęczona, śpię po 18 godzin, nie mogę wstać, nie mogę jeść, nie mogę pić, jest słabo. Czego się wtedy boję? Siebie.  To jest najgorsze. Nie ma nic gorszego, czego się boję bardziej na świecie, niż siebie.  Myśli prowadzą do czynów, boję się ich, boję się, że zrobię sobie krzywdę w takim momencie. Teraz już jestem wyciszona, jestem na nowych lekach  - opowiedziała Julia. W ostatnim czasie Wróblewska przeżyła epizod maniakalno-depresyjny, stąd jej przerwa w social-mediach.  Już trochę lepiej, musiałam przejść różne emocje i stany, które się we mnie działy, otrzymałam pomoc, która dużo mi dała. Mam już plan na dalsze leczenie , dość intensywne, to będzie duży i odważny...

Przeczytaj
Julia Love Island
Instagram@julia_nowakowska_official
Newsy Julia z "Love Island" bez makijażu i doczepianych rzęs – wygląda niewinnie i... młodziej!
Julia Nowakowska z "Love Island" pokazywała się już na wyspie miłości bez makijażu. Nigdy nie widzieliśmy jej jednak w wersji saute. Harry Jefferson dodał jej zdjęcie, które zwala z nóg.
Marta Średnicka
październik 14, 2020

Julia Nowakowska, którą okrzyknięto jedną z najpiękniejszych uczestniczek programu "Love Island" uwielbia zabawy makijażem. 20-letnia Warszawianka, która właśnie kończy studia próbuje swoich sił w modelingu, gdzie często przechodzi metamorfozy na potrzeby sesji zdjęciowych. Choć w "Love Island" dała się poznać z bardziej naturalnej strony, nie odkryła wszystkich kart. Teraz ktoś zrobił to za nią. Julia Nowakowska z "Love Island" bez makijażu i doczepianych rzęs Julia na co dzień otacza się ludźmi ze świata show biznesu. Wśród jej bliskich znajomych są Sandra Kubicka, Karolina Pisarek, czy Harry Jefferson, znany makijażysta . To właśnie on dodał na swój profil na Instagramie metamorfozę makijażową Julii. Wśród jego licznych prac wykonanych na pięknym płótnie, jakim jest twarz uczestniczki "Love Island" znalazło się zdjęcie, na którym Julka zaprezentowana jest w wersji saute .  Zobacz także :  Nowa uczestniczka "Love Island" była już w trzech innych programach Na zdjęciu przed, Julia ma naturalne, niewyczesane brwi , swoje rzęsy, a na jej twarzy widoczne są drobne niedoskonałości . Modelka wygląda na nim bardzo dziewczęco , niewinnie i jeszcze młodziej niż w rzeczywistości. W takiej wersji widzowie "Love Island" jej dotąd nie znali. Choć kamery śledziły każdy ruch islandersów, piękna blondynka spędzała czas w słonecznej Marabelli posiadając przedłużane rzęsy, wystylizowane brwi, ale też zdrową opaleniznę. Na zdjęciu bez "poprawek" i makijażu wygląda jednak równie pięknie. Na co dzień Julia pokazuje się fanom w wersji bardziej zbliżonej do zdjęcia po. Uczestniczka show Polsatu i młoda modelka stawia na średnie krycie, mocne konturowanie twarzy i rozświetlenie . W programie mogliśmy...

Przeczytaj