klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Księżna Kate i książę William ostro skrytykowani za pomoc w lokalnej piekarni
East News
Newsy

 Księżna Kate zaliczyła poważną wpadkę w piekarni. Fani: „to obrzydliwe”

Fala hejtu wylała się na księżną Kate i księcia Williama podczas ich ostatniej wizyty w lokalnej piekarni. Co ciekawe, wcale nie poszło o niebotycznie drogą kreację żony przyszłego kandydata na króla Wielkiej Brytanii, lecz… jej zachowanie. Rzeczywiście przesadziła?
Urszula Jagłowska
wrzesień 17, 2020

Pomimo pandemii związanej z koronawirusem, księżna Kate i jej ukochany mąż, książę William, nie zwalniają tępa i nadal pełnią swoje dworskie obowiązki i czynnie udzielają się charytatywnie podczas licznych wideokonferencji, a także wyjść. Niedawno para postanowiła odwiedzić London Bridge i Whitechapel, aby spotkać się z członkami społeczności i właścicielami lokalnych firm,  z którymi rozmawiali na temat wyzwań związanych ze znalezieniem pracy i powrotem do niej w dobie kryzysu ekonomicznego, wywołanego przed Covid-19.

Książęca para, znana z dobroci swojego serca, zdecydowała się także czynnie wesprzeć jedną z najpopularniejszych piekarni we wschodnim Londynie, „Beigel Bake Brick Lane”, gdzie pod okiem specjalistów samodzielnie tworzyli słynne bułeczki, ciasta i bajgle. Niestety pomimo dobrych chęci starania małżeństwa odbiły się echem w mediach społecznościowych, a ich działania zostały uznane za rażące i obrzydliwe. Co takiego zrobili?

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Księżna Kate i książę William ostro skrytykowani za pomoc w lokalnej piekarni

O tej wpadce księżnej Kate mówią teraz wszyscy! Uznawana za ikonę stylu oraz uosobienie klasy i szyku, Kate Middleton, udała się wraz z mężem z wizytą do London Bridge oraz dzielnicy Whitechapel, by porozmawiać o różnych działaniach lokalnych społeczności podczas pandemii koronawirusa. Para odwiedziła m.in. London Bridge Job Center, instytucję pośredniczącą w poszukiwaniu pracy oraz jedną z najsłynniejszych piekarni we wschodnim Londynie. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Duke and Duchess of Cambridge (@kensingtonroyal)

Na tę okazję księżna Kate wybrała długą, biało-czerwoną kwiecistą sukienkę o klasycznym kroju marki Beulah London wartą ponad 2,5 tysiąca złotych, którą zestawiła z beżowymi szpilkami Ralpha Laurena za podobną cenę. Jak się okazuje, to jednak nie spektakularna stylizacja księżnej wzbudziła w internautach największe emocje, lecz jej zachowanie w piekarni. 

Księżna Kate i książę William ostro skrytykowani za pomoc w lokalnej piekarni
East News

Choć zarówno księżna Kate, jak i książę William przebywali w piekarni w ochronnych maseczkach, uwadze spostrzegawczych fanów nie umknął fakt iż nie zabezpieczyli swoich głów odpowiednimi czepkami, przez co ich włosy mogły trafić bezpośrednio do wypieków. To jeszcze nie wszystko. Za najbardziej rażące zachowanie internauci uznali jednak brak rękawiczek na dłoniach książęcej pary.

Gdzie są wasze rękawiczki, kiedy przygotowujecie jedzenie? To obrzydliwe!

Bez rękawiczek, bez ochrony włosów….? Fajnie, że to robią, ale należy przestrzegać podstawowych zasad higieny przy obchodzeniu się z żywnością.

Nie jestem pewien, czy chciałbym bułeczki robione przez kogoś z rozpuszczonymi włosami. Jako osoba, która regularnie znajduje własne włosy w jedzeniu…

W jaki sposób, jakakolwiek piekarnia może pozwolić personelowi i odwiedzającym, którzy przygotowują jedzenie, na brak związanych włosów lub nie noszenie siatek na włosy? Jest to wymóg prawny, aby upewnić się, że żywność nie jest zanieczyszczona jakimkolwiek obcym przedmiotem– grzmieli internauci.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Duke and Duchess of Cambridge (@kensingtonroyal)

Wychodzi więc na to, że zamiast pomóc książęca para tylko zaszkodziła renomowanej piekarni.

Komentarze
Szczepionka na koronawirusa
Newsy Maseczki będziemy nosić do 2022 roku? WHO wini za to... szczepionkę na koronawirusa
Scenariusz noszenia maseczek do końca 2022 roku staje się coraz bardziej możliwy. Taka decyzja może być spowodowana niewystarczającą liczbą szczepionek.
Redakcja Wizaz.pl
wrzesień 16, 2020

Obowiązek noszenia maseczek może utrzymać się jeszcze przez następne dwa lata. Ten niezbyt optymistyczny scenariusz ogłosiła przedstawicielka  Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Soumya Swaminatham , którą cytuje "South China Morning Post". Jak widać, sytuacja pandemiczna nie przedstawia się tak dobrze, jak to niektórzy mówią, a winowajcą jest niestety szczepionka, a raczej brak odpowiedniej ilości dawek . Sposób w jaki ludzie to przedstawiają, że w styczniu będą szczepionki dla całego świata i rzeczy zaczną wracać do normy - to tak nie zadziała - twierdzi Soumya Swaminatham. Kiedy będzie dostępna szczepionka na COVID 19? Plan był taki, że bez względu na stopień rozwinięcia i zamożności danego kraju, dostęp do szczepionki przeciw SARS-CoV-2 będzie jednakowy . Optymistyczny scenariusz zakładał, że wiosną 2021 roku rozpoczną się szczepienia. Niestety ta informacja jest już nieaktualna. Biorąc pod uwagę bieżące prognozy, nie ma takiej możliwości , by szczepionka trafiła w tym samym czasie do wszystkich krajów... Nie należy się spodziewać, że liczba dawek szczepionek na COVID-19 będzie na tyle duża, by życie wróciło do normalności przed 2022 rokiem - powiedziała Soumya Swaminatham. Mimo że inicjatywa działająca w ramach WHO - Covax - gromadzi środki, które mają zapewnić jednakowy dostęp do szczepionki, starania okazują się niewystarczające. Według Soumya Swaminatham do połowy 2021 roku Covax zgromadzi tylko setki milionów dawek, a potrzeba ich co najmniej dwa miliardy . Dotychczasowa dostępność jest niestety zbyt niska, żeby świat mógł zrezygnować z obostrzeń sanitarnych. Maseczki i dystans społeczny to pierwsze ograniczenia, które na pewno z nami zostaną jeszcze przez długi czas. #CoronaVirus...

Przeczytaj
polski lek na koronawirusa
Newsy Powstał lek na koronawirusa. Stworzyła go polska firma
Polska firma farmaceutyczna Biomed ogłosiła start produkcji leku na koronawirusa. Jeśli badania kliniczne się powiodą, lek będzie dostępny w sprzedaży od października.
Laura Osakowicz
sierpień 18, 2020

Ta wiadomość to prawdziwy przełom w walce z pandemią. Polskim badaczom udało się stworzyć skuteczny lek, który pomaga wytworzyć w organizmie niezbędne przeciwciała i pokonać  Covid-19 .  Zobacz także:  Czy można drugi raz zarazić się koronawirusem? Polski lek na koronawirusa Lek stworzony przez Biomed zostanie wyprodukowany w ilości 3 tys. sztuk i zostanie przekazany do badań klinicznych na pacjentach w Klinice Chorób Zakaźnych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. Badania te potrwają maksymalnie cztery miesiące.   Lek podawany będzie w formie zastrzyku. Powstał on na bazie osocza i przeciwciał ozdrowieńców. Aby go wyprodukować, potrzeba było aż 150 litrów krwi osób, które pokonały koronawirusa. Ponad 100 litrów oddali górnicy. Nasze oczekiwania są naprawdę wielkie, optymistyczne i poparte już pewnymi doświadczeniami. Jest duża szansa na to, że będziemy dysponowali lekiem, który będzie działał u bardzo dużej części pacjentów – powiedział Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych SPSK 1 w Lublinie prof. Krzysztof Tomasiewicz Dotychczas podawano chorym samo osocze ozdrowieńców, co dawało dobre efekty. Badacze spodziewają się więc, że lek wytworzony na bazie osocza będzie tak samo skuteczny. Mało tego, zastrzyk od Biomed będzie można stosować także po potwierdzonym kontakcie z zakażonym. Zawarte w nim przeciwciała uchronią przed zachorowaniem i objawami koronawirusa. Lek nie da jednak trwałej odporności jak szczepionka. 

Przeczytaj
Alyssa Milano
Instagram@milano_alyssa
Newsy Przez Covid-19 wypadły jej włosy! Aktorka pokazuje skutki zachorowania na koronawirusa 
Koronawirus wpływa na cały układ odpornościowy i pogarsza zdrowie na wiele tygodni. Tej aktorce wciąż wypadają ogromne ilości włosów, mimo że pokonała Covid-19!
Laura Osakowicz
sierpień 11, 2020

Alyssa Milano, amerykańska aktorka znana z serialu "Czarodziejki" kilka miesięcy temu zaraziła się koronawirusem. Chociaż chorobę ma już za sobą, nadal boryka się z różnego rodzaju dolegliwościami, między innymi sporym problemem z wypadaniem włosów. Zobacz także: Amerykanin pokazał zdjęcia przed i po zachorowaniu na koronawirusa Aktorka z "Czarodziejek" straciła włosy przez koronawirusa 47-latka udostępniła na swoim Instagramie film, na którym pokazuje, ile włosów wypada jej podczas codziennego szczotkowania. To naprawdę sporych rozmiarów pukiel włosów. U kobiety gołym okiem widoczne są przerzedzenia na przedziałku i zakola.  Aktorka ciężko przeszła zachorowanie na Covid-19. Nie mogła oddychać, straciła węch i apetyt. Nigdy nie byłam tak chora. Wszystko mnie bolało. Straciłam węch. Czułam, jakby na mojej piersi siedział słoń. Nie mogłam oddychać. Miałam problemy z jedzeniem, schudłam 4 kilogramy w 2 tygodnie - napisała na Instagramie. Teraz mierzy się z kolejnymi dolegliwościami, które pokazała na filmie:          Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Alyssa Milano (@milano_alyssa) Sie 9, 2020 o 1:23 PDT   Powikłania nie tylko w przypadku Alyssy utrzymują się długimi tygodniami. Wiele osób nawet dwa miesiące po przebyciu Covid-19 wciąż ma problemy z oddychaniem . Pogarsza się też ogólna odporność organizmu, nawet u tych, którzy wcześniej cieszyli się dobrym zdrowieniem. Aktorka apeluje, aby nadal nie bagatelizować zagrożenia, jakim jest...

Przeczytaj
Newsy Zaskakujące doniesienia naukowców - 90-latkowie przechodzą koronawirusa łagodniej niż młodsze osoby?
Zdaniem lekarzy i naukowców to prawdziwy fenomen. Okazuje się, że najstarsi seniorzy nie muszą się obawiać koronawirusa tak jak młodsi. Największa śmiertelność dotyczy grupy 70-79 latków. Jak to możliwe?
Laura Osakowicz
czerwiec 01, 2020

W ostatnich miesiącach mogliśmy usłyszeć o niesamowitych przypadkach stulatków, którzy pokonali koronawirusa albo wręcz przeszli go bezobjawowo. Okazuje się, że tendencja ta dotyczy niemal wszystkich długowiecznych ludzi. Wszystko wskazuje na to, że osoby 90+ nie muszą panikować z powodu koronawirusa. Zobacz także: 103-latka z Polski przeszła koronawirusa bezobjawowo Koronawirus jest mniej groźny dla 90-latków Wyjaśnienia tej sytuacji, medycy dopatrują się w tym, że 90-latkowie w trakcie swojego życia zetknęli się już z tyloma wirusami, że  Covid-19 nie jest dla ich organizmów straszny.  Szczególnie fascynuje  przypadek włoskiego miasta Ogliastra , które nazywane jest "ziemią stulatków". Tamtejsi mieszkańcy są długowieczni, a  koronawirus nie zdołał zarazić tam żadnej osoby . Dotychczas sądzono, że  wiek to jeden z czynników ryzyka śmierci w wyniku zakażenia koronawirusem . Tymczasem okazuje się, że granicą jest wiek około 90 lat. Za to w grupie 70-79 lat notuje się aż 50 procent wyższą śmiertelność , niż przed pandemią.  Jak donosi włoski dziennik  Corriere della Sera , jeden z tamtejszych lekarzy chce przebadać krew 102-letniej kobiety, która przeszła zakażenie bez szwanku, aby udowodnić tezę o wyższej odporności na wirusy wśród długowiecznych osób. Być może w czasie swego długiego życia natknęła się na tak wiele wirusów, że jej układ odpornościowy jest bardziej przygotowany na Covid-19 - mówi w wywiadzie dla włoskiego dziennika profesor geriatrii.  Zwraca uwagę także na fakt, że  ówcześni 90 i 100-latkowie to osoby, które miały do czynienia z tak zwanymi 'żniwami' . Jak wyjaśnia prezes włoskiego stowarzyszenia psychogeriatrii, Marco Trabucchi, oznacza to, że brutalnie mówiąc,  przetrwały jednostki tylko najbardziej odporne zarówno fizycznie, jak i psychicznie.  Zobacz także:  Nowa groźna choroba atakuje dzieci....

Przeczytaj