klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Szczepionka na koronawirusa
Newsy

Maseczki będziemy nosić do 2022 roku? WHO wini za to... szczepionkę na koronawirusa

Scenariusz noszenia maseczek do końca 2022 roku staje się coraz bardziej możliwy. Taka decyzja może być spowodowana niewystarczającą liczbą szczepionek.
Redakcja Wizaz.pl
wrzesień 16, 2020

Obowiązek noszenia maseczek może utrzymać się jeszcze przez następne dwa lata. Ten niezbyt optymistyczny scenariusz ogłosiła przedstawicielka Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Soumya Swaminatham, którą cytuje "South China Morning Post".

Jak widać, sytuacja pandemiczna nie przedstawia się tak dobrze, jak to niektórzy mówią, a winowajcą jest niestety szczepionka, a raczej brak odpowiedniej ilości dawek.

Sposób w jaki ludzie to przedstawiają, że w styczniu będą szczepionki dla całego świata i rzeczy zaczną wracać do normy - to tak nie zadziała - twierdzi Soumya Swaminatham.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Kiedy będzie dostępna szczepionka na COVID 19?

Plan był taki, że bez względu na stopień rozwinięcia i zamożności danego kraju, dostęp do szczepionki przeciw SARS-CoV-2 będzie jednakowy. Optymistyczny scenariusz zakładał, że wiosną 2021 roku rozpoczną się szczepienia. Niestety ta informacja jest już nieaktualna. Biorąc pod uwagę bieżące prognozy, nie ma takiej możliwości, by szczepionka trafiła w tym samym czasie do wszystkich krajów...

Nie należy się spodziewać, że liczba dawek szczepionek na COVID-19 będzie na tyle duża, by życie wróciło do normalności przed 2022 rokiem - powiedziała Soumya Swaminatham.

Mimo że inicjatywa działająca w ramach WHO - Covax - gromadzi środki, które mają zapewnić jednakowy dostęp do szczepionki, starania okazują się niewystarczające. Według Soumya Swaminatham do połowy 2021 roku Covax zgromadzi tylko setki milionów dawek, a potrzeba ich co najmniej dwa miliardy.

Dotychczasowa dostępność jest niestety zbyt niska, żeby świat mógł zrezygnować z obostrzeń sanitarnych. Maseczki i dystans społeczny to pierwsze ograniczenia, które na pewno z nami zostaną jeszcze przez długi czas.

Scenariusz dla Polski również nie jawi się kolorowych barwach. Minister zdrowia Adam Niedzielski podkreślił, że "realnie szczepionka na koronawirusa będzie dostępna wiosną i to wiosną niezbyt wczesną".  Biorąc jednak pod uwagę stanowisko WHO, można i co do tego mieć wątpliwości.

Minister zaznaczył jednak, że niezależnie od tego, jak długo potrwa pozyskiwanie jej, Polska jest bardzo dobrze zabezpieczona. 

Komentarze
wesela a koronawirus
Newsy Wesela a koronawirus. Rząd chce wrócić do obostrzeń
Wesela a koronawirus to temat, który interesuje zarówno przyszłe pary młode, zaproszonych gości, jak i rządzących. Okazuje się, że planowane są kolejne obostrzenia w związku z tymi uroczystościami.
Redakcja Wizaz.pl
wrzesień 07, 2020

Wesela często stają się ogniskami koronawirusa. Z tej przyczyny ograniczono je do 150 osób, a w strefach żółtych i czerwonych, od 100 do 50. Czy w związku ze spodziewaną drugą falą koronawirusa musimy liczyć się z kolejnymi ograniczeniami? Zobacz także:  Izabela Janachowska o organizowaniu wesela w dobie  koronawirusa Koronawirus w Polsce: Restrykcje na weselach  Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" w poniedziałkowym wydaniu, rząd chce znacznie zmniejszyć liczebność wesel . Wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska, stwierdził, że zalecenia dotyczące dystansu społecznego i zakrywania nosa oraz ust przestrzegane są tylko przez pierwsze godziny wesela. Później goście w zabawie zapominają o panującej pandemii. Niestety z upływem czasu weselnicy zacieśniają kontakty i to powoduje, że oprócz przyjemnych wrażeń mamy mniej radości, bo zakaziliśmy się koronawirusem. Zastanawiamy się bardzo mocno, w jaki sposób zmienić tę sytuację. Wiceminister zaznaczył, że rządzący są świadomi tego, z jakim wyprzedzeniem organizowane są wesela. Jednocześnie podejmują temat zagrożenia kolejnymi poweselnymi zakażeniami, tym bardziej, że szacuje się, że może to być nawet od 15 do 20 procent wszystkich przypadków. Główny Inspektor Sanitarny, Jarosław Pinkas, kilka dni temu powiedział, że jego zdaniem wesela powinny liczyć maksymalnie 50 osób. Zalecił także rejestrowanie danych wszystkich weselników.  "Dziennik Gazeta Prawna" podaje, że rządzący skłaniają się najbardziej do ograniczenia listy gości do 100 osób (bez obsługi). Pomniejszona liczba gości miałaby obowiązywać na terenie całego kraju, nie wiadomo jednak, jak sytuacja będzie wyglądać w strefach, w których odnotowuje się najwięcej...

Przeczytaj
Kiedy dzieci wrócą do szkoły?
Newsy Powrót do szkół - 100 tys. nauczycieli może przenosić koronawirusa!
1 września dzieci maja wrócić do szkół mimo utrzymującej się wysokiej liczby zakażeń. Eksperci alarmują, że zagrożeniem mogą się wtedy okazać nauczyciele, którzy uczą w kilku szkołach naraz.
Aneta Wikariak
sierpień 26, 2020

100 tysięcy nauczycieli może przenosić koronawirusa i przyczyniać się do wzrostu zakażeń - alarmuje profesor Jerzy Duszyński, prezes Polskiej Akademii Nauk oraz kierownik zespołu doradczego PAN do spraw Covid-19 w rozmowie z ''Rzeczpospolitą''. Czy w związku z tym powrót dzieci do szkół 1 września jest bezpieczny jak zapewnia Ministerstwo Edukacji Narodowej? Jest tylko jeden sposób, by zapobiec przenoszeniu wirusa przez nauczycieli, ale po jego zastosowaniu może się okazać, że nie ma kto uczyć. Dlaczego nauczyciele mogą przenosić koronawirusa na jak wielką skalę? Na czym polega problem? Z danych opublikowanych przez Związek Nauczycielstwa Polskiego wynika, że 100 tys. nauczycieli pracuje w kilku szkołach naraz. Jeśli więc zaraziliby się koronawirusem, mogą go przenieść do kilku placówek, gdzie beda mieć kontakt z setkami dzieci. Jedynym rozwiązaniem ograniczającym bezpieczeństwo jest ograniczenie nauczycielom możliwości pracowania w kilku szkołach. Powinno się tego zakazać, bo mogą przenosić wirusa - tłumaczy prof. Duszyński. Co więcej, każda ze szkół  ma swoje zasady bezpieczeństwa - ustala je dyrektor. Oczywiście MEN ma swoje rekomendacje np. kiedy uczeń nie może przyjść do szkoły. Konieczne jest doprecyzowanie wytycznych sanitarnych. Obecne mogą być różnie interpretowane i w rezultacie w każdej z 26 tys. szkół mogą obowiązywać inne szczegółowe zasady dotyczące bezpieczeństwa w czasie pandemii - komentuje w "Rzeczpospolitej"  Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.    Czy zabraknie nauczycieli przez koronawirusa? Problem polega na tym, że wprowadzenie zakazu nauczania w kilku szkołach spowoduje, że setki szkół zostanie z wakatami i we wrześniu okazałoby się, że nie ma nauczycieli...

Przeczytaj
Rozpoczęcie roku szkolnego
Newsy Nie chcesz wysłać dziecka do szkoły przez koronawirusa? Zapłacisz nawet 10 tys. zł kary
Kara nie ominie rodziców, którzy sprzeciwią się wysłaniu dziecka do szkoły od 1 września. Jeśli nie ma uzasadnionych powodów zdrowotnych, grzywna może wynieść kilka tysięcy złotych.
Milena Majak
sierpień 24, 2020

Nie da się ukryć, że ponowne otwarcie szkół zwiększa ryzyko szybszego rozprzestrzeniania się koronawirusa . Obawy rodziców są słuszne, ale ci, którzy nie zdecydują się na wysłanie dzieci do szkoły od 1 września, mogą zostać obciążeni niemała karą finansową  za niewypełnienie obowiązku szkolnego. Kara za nieposłanie dziecka do szkoły Nie wszyscy rodzice są zgodni w kwestii powrotu uczniów do szkół . Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski deklaruje gotowość placówek, a tymczasem to dyrektorzy i nauczycieli musieli ustalać własne wytyczne, aby zminimalizować ryzyko zarażeń .  Mimo podjęcia licznych działań, część rodziców prawdopodobnie zdecyduje się na zatrzymanie dzieci w domu chociażby na pierwsze dwa tygodnie roku szkolnego. Ten czas może okazać się decydujący w kwestii dalszego rozwoju pandemii. Niestety pomysł ten, mimo że dla niektórych wydaje się właściwy, może mieć poważne konsekwencje .  Wszystko przez domniemanie braku realizacji obowiązku szkolnego . "Rzeczpospolita" powołuje się w tej sprawie na informacje przekazane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej: Rodzic może zostawić dziecko w domu tylko wtedy, gdy w domu znajduje się członek rodziny objęty kwarantanną lub jest to uzasadnione chorobami dziecka, w tym objawami infekcji dróg oddechowych lub choroby przewlekłej - na podstawie opinii lekarza sprawującego opiekę zdrowotną nad uczniem z taką chorobą - czytamy. Wobec rodziców, którzy zostaną przyłapani na gorącym uczynku, zostaną wyciągnięte konsekwencje wynikające z art. 42 prawa oświatowego . Przepis ten jasno mówi, że w razie nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka w szkole przez co najmniej dwa tygodnie, na rodziców można nałożyć grzywnę nawet do 10 tys. zł....

Przeczytaj