klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Koronawirus - maseczki ochronne
iStock
Newsy

Czekamy na drugi lockdown - w piątek decyzja, której mogą nie przetrwać przedsiębiorstwa

Koronawirus może przyczynić się do drugiego lockdownu. Nieoficjalne źródła podają, że o decyzji przesądzą piątkowe statystyki. Zaczyna brakować łóżek w szpitalach.
Redakcja Wizaz.pl
październik 26, 2020

Cała Polska obecnie znajduje się w czerwonej strefie. Obostrzenia wprowadzone w związku z koronawirusem dotykają szczególnie przedsiębiorców i mocno ograniczają kontakty społeczne. Dziś mamy do czynienia ze statystykami, które wynoszą ok. 11 tys. nowych przypadków dziennie. Według rządu, podejmowane działania mają za zadanie wypłaszczyć linię przyrostu, a "pełzający lockdown" ma potrwać aż do wiosny. Nieoficjalnie, dziennik.pl podał, że politycy rozważają drugie zamknięcie gospodarki. Decydujące mają okazać się wyniki testów na COVID-19. Jeśli do piątku nie spadnie liczba zachorowań na koronawirusa, rząd ma podjąć taką decyzję.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Szykuje się drugi lockdown?

 Jak podał dziennik.pl, powołując się na źródła w rządzie, ten już przygotowuje się do takiej ewentualności.

Jeśli to tempo się nie zmniejszy, pod koniec tygodnia premier może podjąć decyzję o kolejnych obostrzeniach. To może być wysłanie reszty szkół na naukę zdalną, zakaz przemieszczania się poza dojazdem do pracy - czytamy.

Jeśli będziemy dalej obserwować wykładnicze tempo wzrostu, będę namawiał premiera do całkowitego lockdownu. Łóżek nie da się dokładać w nieskończoność – zaznaczał szef resortu zdrowia w rozmowie z "Faktem".

Według nich istotny wpływ na decyzję ma mieć również 1 listopada i zachowanie Polaków podczas Wszystkich Świętych. To, czy obecne obostrzenia przynoszą jakiekolwiek zmiany i hamują tempo wzrostu, będzie wiadomo już pod koniec października. Dodatkowo, protesty w całym kraju mogą zwiększyć liczbę zachorowań na koronawirusa. O tym wiadomo będzie jednak nieco później.

Zobacz także: Dorota Gardias zdradziła, jakie objawy koronawirusa miała jej córka

Adam Niedzielski
Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Gospodarka nie wytrzyma drugiego lockdownu?

Jak podaje Interia, wiele wskazuje na to, że Polska do końca roku przekroczy granicę 60 proc. PKB, zapisaną w konstytucji . Obecnie dług publiczny, mierzony na koniec drugiego kwartału 2020 roku wynosi 55,1 proc. Dopłacanie do gospodarki może być więc niebezpieczne. Obecnie najbardziej zagrożonymi sektorami są gastronomia, hotelarstwo, turystyka, ale też branża fitness. Sytuację poprawić może tylko decyzja, na mocy której nie powstaną większe ograniczenia niż wiosną. 

Spodziewacie się drugiego lockdownu?

Komentarze
Dorota Gardias
Instagram@dorotagardias
Newsy Dorota Gardias zdradziła, jakie objawy koronawirusa miała jej córka
Pod koniec września w mediach pojawiła się niepokojąca informacja o tym, że Dorota Gardias i jej córka mają koronawirusa. Jakie objawy miała mała Hania?
Redakcja Wizaz.pl
październik 25, 2020

Pod koniec września Dorota Gardias  dowiedziała się, że wychowawczyni w szkole jej córki jest zakażona koronawirusem. Kiedy zaczynała u siebie zauważać niepokojące objawy,  zarówno sobie, jak i córce Hani zrobiła testy. Czuła np.   delikatne drapanie w gardle . Na tym etapie nadal chodziła do pracy, a kiedy wyniki okazały się pozytywne, została w domu na kwarantannie. Jej choroba zaczęła się od lekkiego pokasływania, ale trzeciego dnia obudziła się z bardzo wysoką gorączką. Jakie objawy koronawirusa miała Dorota Gardias? Najgorszy był ból oczu, tkliwość skóry w okolicach żeber i bardzo silny, migrenowy ból głowy. Nie mogłam przekręcić się na bok w łóżku, bo plecy bolały mnie już tak bardzo, jakby ktoś mnie pobił kijem. Gdy ktoś mnie pyta, skąd wiedziałam, że to jest „ta choroba”, odpowiadam, że nie miałam najmniejszych wątpliwości, bo nigdy wcześniej nie czułam się aż tak źle – mówi Gardias. Kto w tym czasie pomagał Dorocie, która samotnie wychowuje 7-letnią córkę? Na szczęście Haneczka miała tylko stan podgorączkowy i przechodziła tę chorobę prawie bezobjawowo. Pomagał nam tylko jej tata. Przychodził wyrzucić śmieci i zostawić nam na wycieraczce zakupy. Nie chciałam, by wchodził do środka, żeby się nie zaraził – tłumaczy dziennikarka. Zobaczcie także:   Dorota Gardias nie ma już koronawirusa, ale sąsiedzi omijają ją szerokim łukiem: "Boją się" Najgorsze przyszło po kilku dniach, gdy Dorocie wydawało się, że zdrowieje. Nagle nie mogłam w pełni nabrać powietrza do płuc. To jest okropne, niemoc, której nie sposób opisać! Uważam się za osobę opanowaną, ale w tym momencie płakałam. Łapałam oddech jak ryba wyrzucona z wody. W takiej sytuacji trzeba za wszelką...

Przeczytaj
Szkoła - koronawirus
Newsy Nauka zdalna w trakcie koronawirusa w szkole podstawowej. Jak będzie wyglądała od 26 października?
23. października premier ogłosił, że także dzieci z klas 4-8 wracają do nauki zdalnej. Jak teraz będzie wyglądała ich edukacja?
Redakcja Wizaz.pl
październik 23, 2020

Premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej poinformował o nowych obostrzeniach w związku z rosnącą ilością zakażeń koronawirusem, które będą obowiązywały od 24 października. Oprócz zamknięcia lokali gastronomicznych i restauracji, prośby, aby seniorzy pozostali w domach  oraz wprowadzenia czerwonej strefy w całej Polsce premier ogłosił też powrót nauki zdalnej w szkole podstawowej w klasach 4-8 . Na jakich zasadach od 26 października będą funkcjonowały szkoły? Nauka zdalna w szkole podstawowej w całej Polsce! Rząd zdecydował o powrocie nauki zdalnej w szkołach podstawowych. Od 26 października uczniowie klas 4-8 ponownie będą się uczyli w warunkach domowych. Co więcej, dzieci i młodzież do 16. roku życia może przemieszczać się w przestrzeni publicznej jedynie pod opieką osoby dorosłej ! Szkoła podstawowa w klasach od 4 do 8 przechodzi na tryb zdalny. W godzinach od 8 do 16 młodzież nie może sama przemieszczać się, tylko pod opieką dorosłego. - powiedział już na początku konferencji Mateusz Morawiecki. Zobaczcie także:   Według ekspertów już nawet ponad 1,6 mln Polaków miało koronawirusa! Ile zachorowań będzie w grudniu? Decyzję przejścia na tryb zdalny w klasach 4-8 szkół podstawowych premier uzasadnił ilością zachorowań w poszczególnych grupach wiekowych: Otóż w grupie osób do 11, 12 roku życia poziom zakażeń przy podobnej liczbie testów jest trzykrotnie mniejszy, niż w wieku 13-19 lat. A więc ma to swoje również naukowe uzasadnienie - dodał premier. Przedszkola i klasy 1-3 w szkołach podstawowych nadal funkcjonują w stacjonarnym trybie. Z kolei szkoły średnie i uczelnie wyższe działają w trybie zdalnym bez zmian.  Co sądzicie o wprowadzeniu tych obostrzeń?

Przeczytaj
koronawirus - kary za brak maseczki
Newsy Według ekspertów już nawet ponad 1,6 mln Polaków miało koronawirusa! Ile zachorowań będzie w grudniu?
Prognozy ekspertów na najbliższe tygodnie w związku z pandemią koronawirusa są dramatyczne. Liczba dziennych zachorowań może jeszcze w grudniu wzrosnąć nawet do ponad 30 tysięcy!
Redakcja Wizaz.pl
październik 22, 2020

Eksperci biją na alarm. Liczba zachorowań na koronawirusa wzrasta z każdym dniem. Według prognoz, jeszcze w grudniu tego roku dzienny rekord może przekroczyć 30 tysięcy! Co więcej, zdaniem specjalistów, o których pisze "Dziennik Gazeta Prawna",  do połowy marca przyszłego roku aż 54 proc. populacji przejdzie zakażenie. Z analiz wynika również, że już 1,6 mln Polaków przeszło COVID-19. Z czego to wynika?  Ilu Polaków już miało koronawirusa? Pandemia koronawirusa w Polsce niestety nie zwalnia tempa, a wręcz przeciwnie - nabiera na sile. Od kilku tygodni odnotowujemy rekordy nowych, dobowych zakażeń, co składnia rząd do powrotu do obostrzeń, które pamiętamy z początku pandemii.  Zobaczcie także:   Maseczki ochronne naprawdę chronią przed koronawirusem? Japonia przeprowadziła badania Jednak zdaniem ekspertów już niedługo może być jeszcze gorzej. "Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że specjaliści przewidują nawet 30 tys. przypadków dziennie, jeszcze w tym roku. Autorzy modelu matematycznego wypracowanego z ICM UW przekonują, że do końca grudnia będzie wykrywanych po około 30 tys. dziennych przypadków (eksperci jeszcze liczą, ile będzie przypadków, jeżeli na naukę zdalną zostaną skierowane dzieci po IV klasie podstawówki). Natomiast całkowite zamknięcie szkół mogłoby ograniczyć zakażenia do wartości bliższej 20 tys. - pisze "DGP".  Zobaczcie także:   Zmiana w podejściu rządu do organizacji wesel - będzie jeszcze gorzej? Jednak zdaniem analityków, realna liczba chorych na koronawirusa jest dużo wyższa. Ta wartość jest szacowana m.in. według liczby zgonów i hospitalizacji, przyjmuje się, że jest od sześciu do 12 razy większa , niż wskazują na to wykryte...

Przeczytaj
dorota gardias wróciła do pracy
Instagram@dorotagardias
Newsy Dorota Gardias nie ma już koronawirusa, ale sąsiedzi omijają ją szerokim łukiem: "Boją się"
Dorota Gardias pod koniec września zaraziła się koronawirusem. Zakażenie przeszła ciężko, ale już wróciła do pracy. Mimo to sąsiedzi boją się, gdy spotykają ją na klatce.
Laura Osakowicz
październik 22, 2020

Dorota Gardias zaraziła się koronawriusem od swojej córki. Choć początkowo nie miała większych objawów, po kilku dniach pojawiły się u niej duszności. Niestety prezenterka wymagała hospitalizacji. Gdy wróciła do domu, obawiała się także o córkę - nie miała pewności, czy puścić dziecko do szkoły . Teraz, gdy obie są już całkowicie zdrowe, pogodynka wróciła do pracy . Niestety z powodu przebytej choroby spotykają ją nieprzyjemności. Zobacz także:  Nietypowe objawy koronawirusa - COVID-19 to nie tylko gorączka i kaszel Dorota Gardias wyzdrowiała, ale ludzie boją się z nią spotykać Gwiazda TVN w rozmowie z dziennikarką "Super Expresu" wyznała, jak się czuła, gdy chorowała na Covid-19. Miałam ból mięśni, pleców, tkliwość skóry, bolał mnie brzuch, narządy wewnętrzne, a to co było totalną dla mnie nowością jeśli chodzi o odczucia bólu, to nie mogłam ruszać oczami, bo dosłownie bolały mnie mięśnie oka - powiedziała w programie "Gwiazdy bez maski". Niestety Dorota Gardias wymagała tygodniowej hospitalizacji, gdzie lekarze z powodu duszności podawali jej tlen. 40-latka do tej pory skarży się na zadyszkę  i obniżoną wydolność organizmu. To jednak nie jej jedyny problem - kolejne testy okazały się negatywne, co oznacza, że w jej ciele nie ma już wirusa, ale sąsiedzi obawiają się spotkania z Dorotą. Pozdrawiam moich wszystkich sąsiadów. Omijają mnie szerokim łukiem, ale ja im się nie dziwię, nie gniewam się, nawet nie mam żalu, bo ten wirus jest jeszcze do końca nieznany. Nie obrażam się   - wyznała w rozmowie Gardias.         Wyświetl ten post na Instagramie.          ...

Przeczytaj