klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Afera szczepionkowa:Dorota Chotecka stanęła w obronie męża
ONS.pl
Newsy

Afera szczepionkowa: Dorota Chotecka stanęła w obronie męża, Radosława Pazury. Jej tłumaczenie nie wszystkim się spodobało

Echa afery szczepionkowej nie milkną. Artyści, którzy przyjęli dawkę leku poza kolejnością odpierają falę hejtu. Głos w sprawie zabrała również Dorota Chotecka, która stanęła murem za swoim mężem. Jej post wywołał mieszane uczucia…
Katarzyna Dobrzyńska
styczeń 07, 2021

Od kiedy została ujawniona lista artystów, którzy zaszczepili się poza kolejnością na COVID-19 temat nie schodzi ze świecznika. Na jaw wychodzą nowe nazwiska, a ci, którzy potwierdzili przyjęcie leku w pierwszej fazie mierzą się z dużą dawką hejtu. Przykładem tego może być Zofia Zborowska-Wrona, która zdecydowała się zamknąć swoje konto na Instagramie po tym, jak jej ojciec przyznał, że również przyjął szczepionkę. W podobnej sytuacji znalazł się Radosław Pazura i jego żona Dorota Chotecka. Aktorka na swoich profilach w mediach społecznościowych postanowiła odnieść się do całego zamieszania.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Dorota Chotecka stanęła w obronie męża

Radosław Pazura podobnie jak wielu innych gwiazd przyjęło dawkę leku na koronawirus poza kolejnością. W programie Polsat News aktor wyjaśnił, dlaczego się na to zdecydował.

Dla mnie sprawa była oczywista i jasna. Dostałem zaproszenie tak, jak wiele w swoim życiu dostałem zaproszeń związanych z akcjami charytatywnymi i z różnymi przedsięwzięciami, które niosą ze sobą jakąś wartość i mają pomóc w słusznej sprawie - mówił.

Afera szczepionkowa:Dorota Chotecka stanęła w obronie męża
ONS.pl

Zobacz także: Anna Cieślak przyjęła szczepionkę na koronawirusa. Partnerka Edwarda Miszczaka wydała oświadczenie! 

To tłumaczenie jednak nie przemówiło do wszystkich. Głos zabrała również jego żona, która na swoim profilu na Instagramie okazała mężowi wsparcie.

Cześć! Wiem, że oczekujecie ode mnie, że zabiorę głos w sprawie mojego męża i afery która wybuchła w mediach. Z szacunku dla Was postanowiłam to zrobić i podzielić się wszystkim, co wiem. Mój mąż o szczepienie nie zabiegał. Nie dzwonił do WUM. Nie powoływał się na znajomości lub swoją wyjątkową pozycję. Nie nalegał na umieszczenie w kolejce w jakimkolwiek jej miejscu. Nie załatwiał szczepienia dla mnie ani rodziny. Nie wydzierał nikomu reglamentowanej dawki, jak sugerują media. Nie zdawał sobie sprawy ze sposobu w jaki, uniwersytet będzie całą akcję dokumentował na potrzeby covidowej biurokracji. Uniwersytet jest instytucją zaufania publicznego. Na jakiej podstawie człowiek wychowany w praworządnym kraju miałby to kwestionować? Najlepszym antidotum na insynuowanie nieprawdy są fakty - wyjaśniła.

Na koniec wyraziła również nadzieję, że prawda zwycięży, a ona nie zamierza odwrócić się od męża.

Zobacz także: Przywileje dla zaszczepionych na koronawirusa - "ich status będzie się różnił od niezaszczepionych"

Pod wyjaśnieniami posypały się komentarze. Znalazły się głosy, które współczuły hejtu i nagonki, jaką teraz przeżywają artyści. Po drugiej stronie „barykady” byli jednak internauci, którzy czują się niesprawiedliwie potraktowani.

Ktoś to wszystko ukartował...szkoda tylko Was i innych osób które teraz dostają po głowie nie zrobiwszy nic złego. Pozdrawiam 

Każdy z Państwa tlumaczy się w podobny sposób. A ja zadaję sobie pytanie: dlaczego nikt z Państwa otrzymując taką propozycję nie zadał SOBIE pytania - a co z medykami (ogólnie określając)? Wszem i wobec gloszono, że medycy pierwsi. No cóż ,mleko się wylało...

Skoro tak, to jakim cudem został zaszczepiony? Dlaczego nie odmówił?

Trzeba rozpętać małą "aferke"żeby przykryć te większą. Głowa do góry - dyskutowali internauci.

A wy co myślicie o całej aferze?

Komentarze
Jak krzepliwość krwi wpływa na COVID-19
Newsy Nowy szczep koronawirusa: Polska zakaże lotów z Wielkiej Brytanii? Rzecznik MZ: "Najprawdopodobniej"
Nowa mutacja koronawirusa rozprzestrzenia się na Wyspach Brytyjskich, pierwsze przypadki wykryto także w Danii i Holandii. Z tego powodu zamyka się coraz więcej państw. Co będzie z Polską?
Redakcja Wizaz.pl
grudzień 20, 2020

Kiedy wydawało się, że pandemię koronawirusa mamy już za sobą, Wielka Brytania poinformowała o odnotowaniu nowej mutacji Covid-19 . Z tego powodu wiele państw europejskich zamyka swoje granice i uniemożliwia obywatelom latanie z i na Wyspy Brytyjskie. Czy  nowa mutacja koronawirusa rzeczywiście jest taka groźna? Zobacz także:  Zakaz przemieszczania się w Sylwestra to nie wszystko. Premier: "Rozważamy wprowadzenie dalej idących restrykcji" Będzie zakaz lotów z Wielkiej Brytanii?  Wirusolodzy już kilka dni temu ostrzegali o nowo wykrytej mutacji Covid-19. Choć do tej pory pojawiło się już ich kilka, to ta jest wyjątkowa - "nowy" koronawirus może być nawet 70 procent bardziej zaraźliwy . Na szczęście na ten moment nie ma dowodów na to, aby był bardziej śmiertelny . Mimo to WHO zaleca, aby zachować ostrożność do czasu, gdy będzie wiadomo o nim nieco więcej. Z tego powodu powołano spotkanie sztabu kryzysowego na poniedziałek rano. Bardzo możliwe, że mutacja koronawirusa pokrzyżuje plany wielu polakom, którzy planowali powrócić do domu na święta . Wojciech Andrusiewicz w rozmowie z Radiem Zet przekazał informację, że rekomendację Ministerstwa będą takie, żeby wprowadzić restrykcje w związku z lotami z Wielkiej Brytanii: Najprawdopodobniej będzie taka rekomendacja Ministerstwa Zdrowia. Rzecznik rządu zapewnił, że przedmiotem posiedzenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w poniedziałek rano będzie kwestia nowego koronawirusa, a co za tym idzie ewentualne wprowadzenie nowych restrykcji.  W tej chwili nie wykluczamy żadnego wariantu łącznie z tym, że możliwe jest ograniczenie lotów z Wielkiej Brytanii - powiedział Müller. Najprawdopodobniej ewentualny zakaz lotów z Wysp zostanie wprowadzony natychmiast, tak jak stało się...

Przeczytaj
Adam Niedzielski w maseczce
Grzegorz Banaszak/REPORTER
Newsy Koronawirus w Polsce: obostrzenia zostaną przedłużone? Adam Niedzielski nie pozostawił wątpliwości
Podczas dzisiejszej konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski zabrał głos w sprawie panującym obostrzeń. Niestety, jak zapowiedział szef resortu, Polacy powinni przygotować się na ich przedłużenie.
Karina Sulich
grudzień 14, 2020

Polska wciąż zmaga się ze światową pandemią, a eksperci ostrzegają przed jej kolejną falą. Aby jak najskuteczniej walczyć z COVID-19, rząd wprowadził szereg obostrzeń i zaleceń, które mają na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Choć wielu miało nadzieję, że po 27 grudnia zostaną one poluźnione, dzisiejsze słowa ministra zdrowia nie napawają optymizmem. Jak zapowiedział Adam Niedzielski podczas konferencji pasowej, będzie on rekomendował i przedłużenie conajmniej do drugiej połowy stycznia.  Widmo trzeciej fali jest bardzo realne. By uniknąć tego scenariusza rozmawialiśmy o tym, by obostrzenia zostały utrzymane Koronawirus w Polsce. Adam Niedzielski o przedłużeniu obostrzeń W poniedziałek 14 grudnia po spotkaniu Biura Bezpieczeństwa Narodowego, odbyła się kolejna konferencja prasowa, dotycząca sytuacji epidemiologicznej w kraju. Ta niestety wciąż jest bardzo dynamiczna, a w Polsce od początku epidemii odnotowano już 1 140 572 zakażeń koronawirusem. Tym samym do 27 grudnia wprowadzono tak zwany etap odpowiedzialności, który zakłada między innymi ograniczenia w przemieszczaniu się, obowiązek zasłania ust i nosa w miejscach publicznych, zawieszenie działaności placówek kultury, wprowadzenie nauczania zdalnego, czy także limity podczas zgromadzeń oraz spotkań w domu, w których od 28 listopada może uczestniczyć maksymalnie 5 osób spoza wspólnego domostwa. Niestety, wiele wskazuje na to, że panujące obostrzenia zostaną przedłużone.  Będę rekomendował przedłużenie obostrzeń co najmniej do 17 stycznia. Chodzi o to, żeby zostać na ferie w domach i uniknąć trzeciej fali pandemii - ogłosił szef resortu zdrowia. Adam Niedzielski swoją decyzję tłumaczy obawą, że w przypadku zniesienia obostrzeń mogłyby mieć miejsce liczne wyjazdami oraz...

Przeczytaj
Łukasz Płoszajski "Pierwsza miłość"
Instagram@lukaszploszajski
Newsy Łukasz Płoszajski z "Pierwszej miłości" pożegnał tatę. Mężczyzna zmarł na koronawirusa
Łukasz Płoszajski z "Pierwszej miłości" stracił ojca, który zmarł w wyniku powikłań po koronawirusie. Od września walczył z chorobą, jednak lekarzom nie udało się go uratować. Zawiniła późna diagnoza.
Redakcja Wizaz.pl
grudzień 04, 2020

Łukasz Płoszajski jest aktorem, którego wielu z nas kojarzy z "Teatru Telewizji", czy "Teatru Komedia", ale przede wszystkim z serialu "Pierwsza miłość". Wcielający się w rolę Artura Kulczyckiego, młody mężczyzna opublikował właśnie w swoich social mediach wpis, który chwyta za serce. Dotyczy jego ojca, który od września zmagał się z koronawirusem. Po kilku miesiącach przegrał walkę z COVID-19. Łukasz Płoszajski z "Pierwszej miłości" żegna ojca Łukasz Płoszajski był niedawno gościem "Dzień dobry TVN", gdzie poruszony został temat koronawirusa. Aktor przyznał wtedy, że temat jest dla niego szczególnie ważny ze względu na to, że COVID-19 dotknął jego ojca. Tata dalej przebywa w szpitalu. Za chwilę będzie to już drugi miesiąc, kiedy walczy o życie. Jego stan jest bardzo ciężki. Wierzymy w to, że to się zmieni. Natomiast, jak będzie - czas pokaże, organizm to zweryfikuje - mówił w "Dzień dobry TVN" aktor jeszcze w październiku. Płoszajski przyznał, że jego tata był z mamą w sanatorium, gdzie silnie zachorował, jednak nie stwierdzono u niego koronawirusa, czy zapalenia płuc. Po powrocie korzystał w teleporad, jednak sytuacja się nie poprawiała. We wrześniu do mężczyzny wezwano karetkę pogotowia ze względu na trudności, a później utratę zdolności samodzielnego oddychania. Został podłączony do respiratora. Od tamtego czasu walczył o życie w szpitalu w Łodzi. Łukasz Płoszajski przyznał wtedy na kanapie w TVN, że gdyby pojawiła się wczesna diagnoza, stan zdrowia jego taty byłby znacznie lepszy. Zobacz także:  Premier ogłosił plan szczepień na koronawirusa. Będą dobrowolne? Dziś wiemy, że nie udało się uratować ojca Łukasza Płoszajskiego. Aktor "Pierwszej miłości" pożegnał go, dodając...

Przeczytaj