Niedawno cała Polska zaczęła żyć historią Instagramerki, Oliwii P. Do tej pory była jedną z wielu influencerek, które publikują na swoim profilu urocze zdjęcia swoich pociech, a jej konto obserwowało wówczas ponad 40 tys. osób. Jednak kiedy jej mąż wyjawił prawdę, jak tak naprawdę wygląda ich życie i jej opieka nad córką Nelą, wszystko się zmieniło. Mężczyzna przez kilka miesięcy nagrywał, jak Oliwia zwraca się do swojej córeczki poza momentami, kiedy publikuje treści na Instagramie. "„Zamknij mordę! Zamknij się kur*o, siedź tam”, to tylko niektóre z określeń, których słuchała dziewczynka. Jak można się domyślać, po opublikowaniu tych materiałów wszyscy byli zszokowani tym co słyszą. Sprawą zainteresowały się media.Polecamy: Justyna Żyła wyznaje: "Zaczęli na mnie wylewać pomyje (...) Boję się, że ktoś skrzywdzi mnie albo moje dzieci"

Reklama

Mężczyzna opowiedział także, że Oliwia głównie zajmowała się sobą, skupiała się na zakupach i dbaniu o siebie. Córka była na dalszym planie.Z kolei Oliwia P. mówi, że była maltretowana przez męża, który nie był jej wierny i nie wspierał jej w opiece nad dzieckiem. „Ciągle wyzywał mnie od złych matek. Byłam zła, paskudna, a on sam w ogóle nie zajmował się dzieckiem”- broniła się w programie "Uwaga!". Przyznała się również do bulimii. Jednocześnie dodaje, że kocha córeczkę nad życie.Polecamy: Alżbeta Leńska komentuje doniesienia o ciąży! "Dla pewności sprawdzam swój brzuch dla was i..."

Reklama

Instamatka straci prawa do opieki nad dzieckiem?

Jak można się domyślać, tak poważną sprawą od razu zainteresował się sąd, gdzie obecnie trwa sprawa o prawa do opieki nad Nelą. Jak podaje "Fakt", sąd zapoznał się z nagraniami, które zrobił mąż Oliwii i orzekł, że dla dobra dziewczynki, ta na razie powinna być pod opieką ojca.
Nie jest to jednak jeszcze prawomocny wyrok. Jak myślicie, co będzie najlepsze dla małej Neli?Polecamy: Wymyśliła absurdalną listę zakazów dla swojego chłopaka. Teraz śmieje się z niej cały internetŹródło zdjęć: Instagram

Reklama
Reklama
Reklama