Menu
Kosmetyki
Recenzje kosmetyków Dodaj kosmetyk Dodaj look Looki Wizażanek Marki Producenci
Klub recenzentki Nasze Akcje Akademia Wizaz.pl
RIMMEL MULTITASKER
Wyniki testu
yoskine story
Wyniki testu
Laureaci
Laureaci
Kosmetyki Syoss
Laureaci
Kosmetyki Klorane
Laureaci
Szampon Elseve
Laureaci
Kremy BB Garnier
Laureaci
Kosmetyki Sunew
Laureaci
Kosmetyki CeraVe
Laureaci
eveline 6w1
Wyniki testu
nivea q10
Wyniki testu
Kosmetyki The Body Shop
Laureaci
pasta colgate
Laureaci
aa no limit volume
Wyniki testu
Kosmetyki All About Cactus
Laureaci
Garden Planet
Laureaci
Kosmetyki Rimmel London
Laureaci
Nivea płyny micelarne
Laureaci
perfecta bio retinol
Wyniki testu
zespół pocovidowy u dzieci
iStock
Newsy

Zespół pocovidowy jest groźniejszy niż myśleliśmy i zagraża dzieciom - czym jest?

Bezobjawowe przejście koronawirusa może wcale nie oznaczać końca choroby. Walka o zdrowie w przypadku dzieci może rozpocząć się kilka tygodni później. Lekarze przyjmują coraz więcej małych pacjentów z zespołem pocovidowym.

Pandemia koronawirusa trwa w Polsce nieprzerwanie od marca. Liczba osób zarażonych COVID-19 obecnie osiągnęła stabilny poziom, a linia przyrostu zachorowań wydaje się wypłaszczać. Okazuje się jednak, że samo zarażenie koronawirusem i wyjście z choroby to nie wszystko. Pojawił się również zespół pocovidowy, który jest równie niebezpieczny, co sam wirus.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Czym jest zespół pocovidowy?

Zespół pocovidowy to przypadłość, która atakuje organizm na kilka tygodni po przebytym koronawirusie. Dotyczy dzieci i młodzieży, która jak się okazuje coraz częściej trafia do szpitala z objawami i dolegliwościami PIMS, czyli pediatrycznego wieloukładowego zespołu zapalnego.

Zespół pocovidowy to stan zapalny wielu części naszego ciała. Organizm jest atakowany z wielu stron. I serce, i płuca, i przewód pokarmowy – czytamy wyjaśnienie lekarza Michała Podgórskiego z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi dla TVN24.

Większości dzieci, które wykazują objawy przeszło wcześniej zakażenie koronawirusem bezobjawowo.

Zobacz także: Minister zdrowia rozwiewa wątpliwości co do ilości osób na wigilii!

koronawirus - dziecko
iStock

Jak się okazuje, pierwsze przejawy zespołu pocovidowego odnotowano już w kwietniu, a sytuacja zaalarmowała lekarzy z Wielkiej Brytanii. Dziś szacuje się, że więcej niż połowa, bo około 60 proc. dzieci, u których rozpoznało chorobę wymaga leczenia w warunkach intensywnej opieki medycznej. W Polsce pierwsze dziecko z zespołem pocovidowym zdiagnozowano w Warszawie. Następne przypadki PIMS odnotowano aż u dziewięciorga dzieci z Krakowa. Początkowo objawy przypisywano chorobie Kawasakiego, jednak dziś są już uznane za powikłania po koronawirusie.

Dziś bada się zależność koronawirusa od genów. Jak się okazuje, znaczenie może mieć wiek, bo najczęściej zespół pocovidowy dotyka dzieci od roku do 14 lat, ale też pochodzenie. Obecnie na Uniwersytecie Harvarda sprawdza się, czy dzieci cierpiące na PIMS wcześniej cierpiały na jakąś chorobę lub, czy są genetycznie obciążone. Obecnie w Polsce na zespół pocovidowy leczonych jest kilkanaścioro dzieci. Nie wiadomo jeszcze jaki wpływ na ich dalszy rozwój będzie miało pojawienie się choroby.

 

Styl życia
Nowa groźna choroba atakuje dzieci w Nowym Jorku i Londynie. Może być związana z Covid-19
Nowa choroba atakuje dzieci - jej objawy przypominają chorobę Kawasakiego, ale lekarze uważają, że może ona być związana z zachorowaniami na koronawirusa. Łącznie w Wielkiej Brytanii i Nowym Jorku zmarło już pięcioro dzieci.

W stanie Nowy Jork, a także w stolicy Wielkiej Brytanii lekarze notują coraz więcej przypadków dzieci, u których rozwinął się wieloukładowy zespół zapalny, który może być bezpośrednio związany z koronawirusem . Na tę chorobę zmarło już kilkoro młodych pacjentów: 5-letni chłopiec, 7-letni chłopiec i 18-letnia dziewczyna w Nowym Jorku, a w Londynie 14-letni chłopiec. Źródło: Istock Zobacz także:  Objawy koronawirusa są inne u dzieci niż u dorosłych Nowa choroba atakuje dzieci. Ma związek z koronawirusem Tajemniczą chorobę zdiagnozowano po raz pierwszy około dwa tygodnie temu w stanie Nowy Jork. Jej objawy przypominają chorobę Kawasakiego - to wymioty, wysoka gorączka, wysypka i ból brzucha . Schorzenie może w wysokim stopniu zagrażać życiu dzieci, powodować zaburzenia rytmu serca oraz stany zapalne w narządach wewnętrznych.  Obserwujemy coś, co jest bardzo niepokojące. (...) Łączymy wysiłki pracowników służby zdrowia z całego Nowego Jorku, aby zrozumieć, co to jest i jak sobie z tym poradzić - powiedział na konferencji prasowej burmistrz Nowego Jorku. Poważnie traktuje sytuację także gubernator stanu Nowy Jork: To naprawdę niepokojąca sytuacja. Wiem, że rodzice w stanie i w całym kraju są mocno zaniepokojeni. I powinni być - powiedział Cuomo dla New York Times . U pierwszej ofiary zespołu zapalnego w Wielkiej Brytanii, 14-letniego chłopca z Londynu, jak i w pozostałych przypadkach, stwierdzono obecność koronawirusa. Dlatego lekarze wysuwają tezę, że choroba ta może być bezpośrednio powiązana z zachorowaniem na Covid-19.  W stanie Nowy Jork odnotowano już 100 przypadków wieloukładowego zespołu zapalnego, zaś w Wielkiej Brytanii prawie 50. Kilkoro dzieci musiało zostać podłączone do respiratorów, a z obecnych informacji wynika, że zmarło pięcioro. Co ciekawe, przypadku tego typu choroby nie ma w Azji. Niepokoi fakt, jak bardzo mało...

Dorota Gardias
Newsy
Dorota Gardias ciągle walczy ze skutkami Covid-19! Cierpi na tzw. mgłę covidową! Jakie ma objawy?
Choć Dorota Gardias oficjalnie już nie jest chora na koronawirusa, to jednak nadal odczuwa jego skutki! Jednym z nich jest mgła covidowa. Jak się czuje?

Dorota Gardias ciągle zmaga się ze skutkami Covid-19. Piękna pogodynka, która na początku października zaraziła się koronawirusem, przechodziła chorobę bardzo ciężko. Trafiła nawet do szpitala, gdzie konieczna była tlenoterapia. Chora była również jej córka . Dziś prezenterka jest tzw. ozdrowieńcem i już wróciła do pracy, ale - jak się okazuje - ciągle zmaga się ze skutkami choroby i wygląda to dość poważnie. Gardias zdradziła, że jej organizm jest ciągle mocno osłabiony . Faktycznie organizm jest bardzo słaby, momentalnie łapie zadyszki (nawet przy najprostszych czynnościach) - wyznała na Instastories. Ale brak formy to nie wszystko. Pogodynka ma też tzw. mgłę covidową . Dorota Gardias ma kłopoty z pamięcią po Covid-19 Jak wyznała gwiazda na Instagramie, odzyskała już węch i smak. Cierpi jednak na bóle głowy, ma też  kłopoty z pamięcią . Węch i smak mi już dawno wróciły. Pozostał tylko ból głowy i tzw. mgła covidowa, czyli kłopoty z pamięcią – napisała Dorota Gardias w odpowiedzi na pytanie Internauty o stan zdrowia. Czym jest "mgła covidowa". Okazuje się, że przypadłość ta dotyka wiele osób, które przeszły Covid-19. Jej objawy to częste zdezorientowanie, problemy ze skupieniem się, komunikacją, zdarza się, że zapominają o codziennych sprawach. Najczęściej pojawiają się one u tych ozdrowieńców, którzy - podobnie jak pogodynka - ciężko przeszli chorobę. Objawy są też mocniejsze u osób starszych. Specjaliści z Francji, po badaniach 120 pacjentów, którzy przeszli Covid-19 ujawnili, że aż 34 proc. z nich miało problemy z pamięcią, a 27 proc. z koncentracją. Zobaczcie także:   Dorota Gardias nie ma już koronawirusa, ale sąsiedzi omijają ją szerokim...

koronawirus dzieci powikłania ryzyko
Newsy
Pierwsze dziecko w Polsce miało groźne powikłania po koronawirusie!
Miesiąc po przejściu koronawirusa Staszek trafił do szpitala z wysoką gorączką. Lekarze stwierdzili u niego tak zwane PIMS-TS – niezwykle groźny stan zapalny narządów prowadzący do ich niewydolności.

Jeszcze do niedawna myśleliśmy, że koronawirus tak naprawdę zagraża tylko osobom starszym i ciężko chorym. Jakiś czas temu okazało się jednak, że zakażenie SARS-CoV-2 może być śmiertelnie niebezpieczne także dla najmłodszych pacjentów .  W maju informowaliśmy o nowej chorobie atakującej dzieci, które wcześniej zachorowały na COVID-19 . Przypadki stanu zapalnego narządów będące konsekwencją wcześniejszego zachorowania na koronawirusa odnotowano wtedy u dzieci w Londynie i Nowym Jorku. Teraz pierwszy taki przypadek mamy także w Polsce!  Fot.: iStock Młody Polak miał powikłania po COVID-19 Historię Staszka opisał serwis parenting.pl, gdzie możemy również znaleźć wywiad z matką chłopca. Staszek przeszedł koronawirusa stosunkowo łagodnie – tylko przez półtora dnia miał gorączkę, nic go nie bolało, nie kaszlał, ani nie miał kłopotów z oddychaniem. Jednak miesiąc po zachorowaniu na COVID-19 stan 14-latka zaczął się gwałtownie pogarszać . Jak mówi mama Staszka w rozmowie z serwisem parenting.pl, chłopak miał wysoką gorączkę (41 stopni Celsjusza), a po kilku dniach zaczął go boleć brzuch . Lekarze podejrzewali zapalenie wyrostka robaczkowego, ale badanie USG wykazało stan zapalny jelita. Okazało się też, że chłopak miał podwyższony poziom troponiny – zespołu białek regulujących skurcze mięśni sercowych. Ich podwyższony poziom wskazuje między innymi na przebyty zawał serca, udar mózgu lub zapalenie mięśnia sercowego.  W związku z tym, że Staszek chorował wcześniej na COVID-19, lekarze zaczęli podejrzewać u niego PIMS-TS  – pediatryczny wieloukładowy stan zapalny (Paediatric Inflammatory Multisystem Syndrome Temporally associated with SARS-CoV-2 pandemic). I ta diagnoza została potwierdzona – Staszek okazał się pierwszym Polakiem, u którego stwierdzono tą chorobę. 14-latkowi groziło uszkodzenie serca , a nawet śmierć. W szpitalu, w...

Dorota Gardias
Instagram@dorotagardias
Newsy
Dorota Gardias straciła smak i węch! Jakie objawy koronawirusa jeszcze miała?
Stan zdrowia Doroty Gardias po zakażeniu koronawirusem był do tej pory nieznany. Gwiazda TVN wreszcie zabrała głos w tej sprawie.

Kilka dni temu media obiegła niepokojąca informacja o tym, że  Dorota Gardias ma koronawirusa i przebywa w szpitalu ze względu na zły stan zdrowia. Teraz opowiedziała, z jakimi objawami musiała się zmagać . Mimo że teraz jest już lepiej, pogodynka w dalszym ciągu musi jeszcze przebywać w szpitalu. Jakie objawy koronawirusa miała Dorota Gardias? Gwiazda TVN miało ciężko przechodzić chorobę . Pojawiły się podobno problemy z oddychaniem i musiała zostać podłączona do tlenu. Okazuje się, że informacje, które podał jako pierwszy Super Express, to jednak namiastka tego, co tak naprawdę przeżywała Dorota Gardias. Postanowiła opowiedzieć o dolegliwościach, które towarzyszyły jej podczas choroby. Początkowo miałam gorączkę do 38,3, ból mięśni (głównie plecy), oczu, głowy, lekki kaszel. To trwało cztery dni. Te objawy zaczęły ustępować... Straciłam smak, węch i zaczął się ból w płucach, duszności i kłopot z oddychaniem (płytki oddech) - te objawy zaczęły się nasilać, dlatego trafiłam do szpitala - wyjawiła Dorota Gardias. Potwierdziła również, że koronawirusem zaraziła się od córki, Hani . Dziewczynka z kolei zaraziła się w klasie, w szkole - nosicielami było kilku uczniów oraz nauczyciel. Na szczęście Hania łagodnie przeszła chorobę, a kolejne testy wykazały że jest zdrowa. Inaczej jednak było z jej mamą... Zaraziłam się od mojej córeczki. W jej klasie były chore osoby, łącznie z nauczycielem.  [...] Haneczka przeszła to bardzo łagodnie, trzy doby z podwyższoną temperaturą i to wszystko... Mam też wspaniałe wieści, dwa testy na obecność wirusa są ujemne - córeczka może już wyjść ze szpitala - jest zdrowa. Dorota Gardias jednak w dalszym ciągu musi przebywać w szpitalu i na ten moment nie wiadomo, kiedy...

Nasze akcje

Kosmetyki All About Cactus już przetestowane!

„Skóra jest wygładzona i wygląda zdecydowanie młodziej”

Kosmetyki NIVEA HYDRA SKIN EFFECT przetestowane!

Pielęgnacja

6 najbardziej HOT trendów beauty. Czy znasz je wszystkie?