klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
koronawirus włosy zapobieganie zakażeniu mycie włosów higiena
Newsy

Żeby ochronić się przed koronawirusem powinnaś częściej myć włosy. Sprawdź, dlaczego!

W związku z epidemią koronawirusa dezynfekujemy telefony i komputery oraz zdecydowanie częściej i dokładniej myjemy ręce. Okazuje się jednak, że – by uniknąć zakażenia COVID-19 – powinniśmy też więcej uwagi poświęcić naszym włosom...
Matylda Nowak
marzec 17, 2020

Zagrożenie zakażeniem wirusem SARS-Cov-2 wymusiło na nas większą ostrożność i... higienę. Nie tylko pozamykaliśmy się (w miarę możliwości) w domach, ale też uruchomiliśmy własne "linie produkcyjnie" żeli antybakteryjnych (bo w drogeriach i aptekach nie sposób ich już kupić) i dokładniej niż kiedykolwiek wcześniej myjemy dłonie. Specjaliści zwracają jednak uwagę na to, że ze względu na koronawirusa częściej myć powinniśmy także włosy.

Fot.: iStock

Szokująca wypowiedź Violi Kołakowskiej o śmierci Krzysztofa Krawczyka! Aż ciężko uwierzyć...

 

Koronawirus przenosi się drogą kropelkową, dlatego tak ważne jest ograniczenie kontaktów z innymi ludźmi, częste mycie rąk i oczyszczanie powierzchni, na których SARS-Cov-2 może się znajdować. Walcząc z powodującym COVID-19 wirusem nie można też zapominać o włosach.

Jeżeli znajdujemy się w pobliżu zakażonej SARS-Cov-2 osoby, która kaszle, kicha lub po prostu oddycha, drobinki jej śliny zawierające koronawirusa mogą osadzać się na naszych włosach. A stamtąd droga w okolice oczu lub ust jest już bardzo krótka!

Każdy z nas, zwykle nieświadomie, kilka razy dziennie poprawia włosy rękami, które rzadko zaraz po tym myje. Za to w nocy, nasze niezbyt czyste włosy leżą na poduszce, o którą ocieramy twarz z uchylonymi w trakcie snu ustami.

Dlatego właśnie, zwłaszcza jeżeli w trakcie trwania epidemii koronawirusa opuszczamy dom i przebywamy w pobliżu innych ludzi, co wieczór powinniśmy bardzo dokładnie umyć głowę

Dwukrotne nakładanie szamponu jest kluczowe jeśli chcemy dobrze oczyścić głowę, tylko wtedy jesteśmy w stanie usunąć z włosów wszystkie zanieczyszczenia. Rozpoznać, że włosy są już czyste możemy, kiedy zacznie pojawiać się na głowie puszysta piana podczas masowania. – podkreśla Anna Mackojć, trycholog z Instytutu Trychologii. – Bardzo ważne jest również pamiętanie o dokładnym spłukiwaniu włosów pomiędzy myciami. Istotne jest również, aby wybierać delikatne szampony, które są dostosowane do częstego mycia włosów lub odpowiednie dla ich rodzaju i towarzyszącym im kłopotów na przykład przetłuszczania się czy bardziej poważnych problemów jak łuszczyca skóry głowy.  

Zobacz także: W związku z epidemią koronawirusa drogerie Rossmann wprowadzają nowe zasady zakupów!

Do codziennego stosowania polecamy delikatne szampony, najlepiej takie niezawierające SLS, siarczanów i parabenów, za to z dodatkiem substancji łagodzących – pantenolem lub wyciągiem z rumianka.

Zdjęcie główne: iStock

Komentarze
Czy koronawirus może przenosić się drogą płciową?
Newsy Czy koronawirus może się przenosić przez kontakty seksualne?
Koronawirus rośnie w siłę, nic więc dziwnego, że pojawia się coraz więcej pytań dotyczących dróg zarażenia SARS-CoV-2. Czy również poprzez kontakt seksualny, możemy być w grupie ryzyka?
Urszula Jagłowska
marzec 17, 2020

Zamknięcie szkół , kin, teatrów, galerii handlowych, specjalne środki bezpieczeństwa w sklepach , czy nakaz izolacji i pozostania w domu na czas epidemii to niełatwe wyzwanie dla zakochanych. Wielu z nich, zadaje więc sobie pytanie : czy poprzez niewinne pocałunki , czy namiętne chwile uniesienia, możemy zarazić się koronawirusem ? Jak już wiadomo SARS-CoV-2 roznosi się drogą kropelkową. Czy to oznacza, że na czas pandemii powinniśmy na dobre zrezygnować z kontaktów seksualnych? Seks a koronawirus Nie od dziś wiadomo, że łatwiej jest unikać kontaktu z obcymi, niż bliskimi nam osobami. Jeśli dodamy do zażyłości bliskość, uczucia i pociąg seksualny, będzie nam jeszcze trudniej odizolować się od ukochanej osoby. Jak więc powinniśmy postępować w czasie kwarantanny? Czy w obliczu pandemii, która zainfekowała ponad 169 tys. osób oraz doprowadziła do śmierci 6500 osób, powinniśmy obawiać się pocałunków i zbliżeń? Zdjęcie: iStock Wiadomo już, że SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się drogą kropelkową , tj. poprzez wdychanie wydzieliny z dróg oddechowych zarażonej osoby. Nie bez powodu więc, WHO apeluje o zachowanie co najmniej metrowej odległości od innych, w celu zmniejszenia ryzyka zakażenia. Podążając tym tropem, również pocałunki, a co za tym idzie bezpośrednia wymiana płynów ustrojowych, może sprawić, że zostaniemy zarażeni koronawirusem. Czy koronawirus może przenosić się drogą płciową? Jak podkreślają eksperci, nie ma jeszcze jednoznacznym badań potwierdzających udział zbliżeń płciowych w rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Jednakże podczas seksu jesteśmy bardzo blisko naszego partnera , więc trudno uchronić się od wdychania jego oddechu, czy wydalanych płynów ustrojowych w postaci śliny. Zobacz także:  Jak długo ludzie potrafią wytrzymać bez seksu? Wyniki tych badań was zaskoczą  Nie udowodniono, że Covid-19...

Przeczytaj
koronawirus płyn do płukania ust lek
Newsy Epidemia koronawirusa: Czy płyn do płukania ust chroni przed zakażeniem COVID-19?
Naukowcy z uniwersytetu w Cardiff ogłosili zaskakujące wyniki badań nad koronawirusem. Brytyjscy badacze twierdzą, że płyn do płukania ust zapobiega namnażaniu się wirusa we wczesnym stadium zakażenia.
Matylda Nowak
maj 15, 2020

Chociaż premier ogłosił datę wdrożenia kolejnego etapu odmrażania gospodarki , część dzieci wraca do szkół , a my możemy już umawiać się na wizytę do kosmetyczki czy fryzjera , epidemia koronawirusa nadal trwa. Naukowcy nie tylko nadal testują szczepionki przeciwko  SARS-CoV-2 , ale też szukają lekarstwa na powodowaną przez wirusa chorobę. Zaskakującego odkrycia dokonali niedawno naukowcy z Cardiff University. Polecany przez nich "lek" znajduje się w wielu łazienkach i na półkach każdej drogerii . Jest to płyn do płukania jamy ustnej! Fot.: iStock Jak płyn do płukania jamy ustnej chroni przed COVID-19? Jak donosi portal "The Independent", grupa naukowców z uniwersytetu w Cardiff sprawdzała, jakie znaczenie w procesie replikacji koronawirusa (jego namnażania) odgrywa ludzkie gardło i ślinianki . W trakcie badań sprawdzono, jak na SARS-CoV-2 działa płyn do płukania ust. Okazało się, że płyn do płukania ust zawierający etanol, jodopowidon albo chlorek cetylopirydyniowy  jest w stanie zniszczyć zbudowaną z lipidów zewnętrzną otoczkę zabezpieczającą wirusa. Badacze uznali, że takie działanie płynu do płukania może skutkować zahamowaniem rozwoju choroby u już zakażonej osoby.   Kierująca zespołem naukowców z uniwersytetu w Cardiff profesor Valerie O’Donnell zaznaczyła, że nie wszystkie płyny do płukania ust zawierają wystarczającą ilość substancji, które mogłyby zagrozić koronawirusowi i podkreśliła konieczność przeprowadzenia dalszych badań.  Podkreślamy, że opublikowane dotąd wyniki badań nad innymi wirusami otoczkowymi  (wirusy niezdolne do namnażania poza komórką, otoczone płaszczem białkowym, a często także osłonką lipidową) , w tym koronawirusami, wspierają przekonanie, że konieczne są dalsze badania nad tym, czy płukanie jamy ustnej można uznać za potencjalny sposób na zmniejszenie przenoszenia SARS-CoV-2 –...

Przeczytaj
Czy komary przenoszą koronawirusa?
Newsy Czy komary przenoszą koronawirusa?
Czy komary mogą przenosić koronawirusa? To istotne pytanie w czasie epidemii COVID-19 zadaje sobie większość z nas, szczególnie w obliczu otwartych parków, lasów. Czy ugryzienie komara może stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia, a nawet życia? Ministerstwo Zdrowia odpowiada.
Urszula Jagłowska
kwiecień 29, 2020

Pandemia COVID-19 zbiera coraz większe żniwo. W Polsce na koronawirusa SARS-CoV-2 zarażonych jest już 12 218 osób, 2 655 wyzdrowiało, a 596 zmarło (stan z 29.04. godz.11:30), i choć lekarze alarmują, że wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową, coraz więcej osób zadaje sobie pytanie czy psy i zwierzęta domowe przenoszą koronawirusa , jak również,  czy koronawirus przenosi się na żywności . Co więcej,  w dobie coraz cieplejszych dni i wizji otwartych lasów i parków (które są możliwe do użytkowania od 20. kwietnia), większość z nas zastanawia się,  czy komary przenoszą koronawirusa . Ministerstwo Zdrowia ucina plotki i rozwiewa wszelkie wątpliwości. Czy komary mogą przenosić koronawirusa? Czy owady przenoszą koronawirusa ? To pytanie nurtuje każdego, kto w tym roku zobaczył już pierwsze komary czy muchy, które po lekkiej zimie miały idealne warunki do rozmnażania, i których tej wiosny oraz lata możemy spodziewać się szczególnie dużo. Zdjęcie: iStock Wątpliwości związane z pytaniem, czy komary mogą przyczynić się do rozprzestrzeniania się koronawirusa rozwiewa Ministerstwo Zdrowia. Jak się okazuje komary, meszki, czy muchy nie przenoszą SARS-CoV-2 . Powodem jest fakt, że koronawirusem możemy zakazić się drogą kropelkową, to znaczy przez: ślinę, łzy, wydzieliny z układu oddechowego , mocz, kał. Czy komary mogą przenosić nowego koronawirusa (SARS-CoV-2)? Nie. Stawonogi, jak komary lub kleszcze mogą przenosić tylko takie wirusy, które mają zdolność przetrwania w ich organizmie, znaleźć się w aparacie kłująco-ssącym zwierzęcia i zostać przeniesione do organizmu człowieka. Nie dotyczy to koronawirusów. - informuje Ministerstwo Zdrowia. Zdjęcie: iStock Do sprawy odniosła się również Światowa Organizacja zdrowia, WHO. Póki co, nie ma żadnych dowodów na to, że koronawirus może być przenoszony przez komary - czytamy...

Przeczytaj
koronawirus epidemia COVID-19 zwierzęta koty chore zwierzęta
Newsy Epidemia koronawirusa: U dwóch kotów stwierdzono obecność COVID-19!
Dwa domowe koty mieszkające na terenie stanu Nowy Jork zostały przetestowane na obecność wirusa SARS-CoV-2 z wynikiem pozytywnym. A pod koniec marca na COVID-19 zachorowały zwierzęta w nowojorskim zoo.
Matylda Nowak
kwiecień 23, 2020

Miesiąc  temu informowaliśmy o niepokojącym zachowaniu przerażonych epidemią koronawirusa Polaków. Bojący się zakażenia SARS-CoV-2 właściciele czworonogów zaczęli  masowo porzucać swoich pupilów lub wręcz domagać się od weterynarzy ich uśpienia . Lekarze, naukowcy i przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uspokajali, twierdząc, że taka reakcja jest nie tylko przesadzona, ale wręcz nieuzasadniona. Tłumaczono, że nie  ma dowodów, by twierdzić, że zwierzęta domowe mogą być źródłem infekcji albo zachorować  na COVID-19.  Najnowsze informacje z USA  wskazują jednak na coś zupełnie innego... Fot.: iStock Amerykańskie koty chore na COVID-19 W USA przetestowano dwa koty należące do dwóch różnych właścicieli i mieszkające w różnych rejonach stanu Nowy Jork. Zwierzęta najpierw zostały zbadane w prywatnym gabinecie weterynaryjnym, po czym wyniki przeprowadzonych na nich testów potwierdzono w rządowym laboratorium.  Oba koty mają łagodne objawy koronawirusa  – niewielki problemy z oddychaniem – i przewiduje się, że wkrótce wrócą do zdrowia. Jeden z kotów zachorował  tydzień po tym, jak osoba, z którą mieszkał, zaczęła mieć problemy z układem oddechowym . I choć były to objawy mogące świadczyć o zakażeniu koronawirusem, człowiek ten nie został przetestowany na obecność SARS-CoV-2. Tymczasem żaden z ludzi, z którymi mieszka drugie chore zwierzę, nie jest zakażony wirusem. Informacje o chorych na COVID-29 kotach poprzedziły  doniesienia o innych zakażonych zwierzętach . Na początku kwietnia obecność koronawirusa potwierdzono u siedmiu tygrysów i lwa żyjących w zoo w nowojorskim Bronksie.  Przedstawiciel jednej z amerykańskich rządowych agencji zajmujących się kontrolą nad rozprzestrzenianiem się chorób (CDC) przekonuje, że doniesienia o zakażonych zwierzętach nie ma powinny być powodem do szczególnego niepokoju : Nie chcemy,...

Przeczytaj