klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
prof. Andrzej Horban
East News
Newsy

Za 3 miesiące zyskamy odporność na koronawirusa? Doradca premiera: "W ciągu miesiąca przechoruje prawie 6 mln osób"

Doradca premiera ds. Covid-19 jest zdania, że przy tak dużym wzroście dobowych zakażeń, już za kilka miesięcy zdobędziemy odporność stadną. Jak to możliwe?
Redakcja Wizaz.pl
listopad 10, 2020

Każdego dnia w Polsce koronawirusem zaraża się średnio 20 tys. osób, a liczba ta stale rośnie. Rząd rozważa wprowadzenie kwarantanny narodowej, której zasady będą jeszcze ostrzejsze niż wiosną. Jednak  prof. Andrzej Horban mówi też o pozytywnych stronach tak dużej ilości zakażeń.

Zobacz także: Narodowa Kwarantanna: Jakie zakazy oznacza Twardy Lockdown?

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Prof. Andrzej Horban o odporności stadnej polaków na koronawirusa

Profesor Horban został zapytany przez "Rzeczpospolitą", czy Polska, podobnie jak Słowacja, planuje przetestować wszystkich obywateli.

Przede wszystkim jest nas dużo więcej. Ale jeśli nawet jakimś cudem to by się udało, to powinniśmy wszystkich testować przez 14 dni i codziennie izolować kolejnych zakażonych. Poza tym test antygenowy nie wykrywa praktycznie osób bezobjawowych, bo wirusa jest wówczas za mało. To, co możemy zrobić, to naprawdę izolować osoby starsze  - powiedział rządowy ekspert do spraw koronawirusa.

Doradca premiera dostrzegł jednak, że przy takim tempie zakażeń już wkrótce możemy być odporni na Covid-19 jako społeczeństwo.

Ale jest i pewne pocieszenie. Przy takiej liczbie zakażeń osiągniemy odporność stadną w ciągu 3-4 miesięcy.

Jak to możliwe? Profesor wyjaśnił, że jest to związane z dużą liczbą osób bezobjawowych - to nawet 5 razy więcej, niż liczba wykrywanych przypadków. 

Jeśli mamy 30 tys. zakażeń dziennie i przyjmując, że pięć razy tyle jest chorych bezobjawowych, to w ciągu miesiąca przechoruje prawie 6 mln osób - wyjaśnił Horban w rozmowie z Rzeczpospolitą. 

Może to oznaczać, że już na początku przyszłego roku będziemy mogli wrócić do normalności, nawet jeśli skuteczna szczepionka na koronawirusa wciąż nie będzie dostępna.

Komentarze
Julia Wróblewska
Instagram@juliawroblewska
Newsy Julia Wróblewska nie boi się koronawirusa! Nie uwierzycie, na co się zdecydowała 
Julia Wróblewska chce pomagać osobom zarażonym koronawirusem. Aktorka szuka pracy jako wolontariuszka.
Redakcja Wizaz.pl
listopad 08, 2020

Julia Wróblewska jeszcze niedawno zmagała się z własnymi problemami zdrowotnymi, o których szczerze opowiadała na Instagramie. Powrót do stabilności psychicznej młoda aktorka chce wykorzystać w słusznym celu. Julia marzy o wolontariacie w "koronaszpitalu". Zobacz także:  Artur Barciś opublikował wstrząsające nagranie: "Będziesz się zwijał z niemocy!" Aktor choruje na COVID-19 Julia Wróblewska chce pracować w szpitalu Julia Wróblewska postanowiła, że odpowie na prośby rządu oraz ochrony zdrowia i zgłosi się do pomocy w nowo powstałym szpitalu na Stadionie Narodowym . Niestety okazało się, że do szpitala polowego w Warszawie zgłosiło się już wystarczająco dużo chętnych. Aktorka postanowiła więc zapytać fanów, gdzie  jeszcze może być potrzebna jej pomoc: Wiecie może, gdzie można teraz uczestniczyć w wolontariacie?  Coś słyszałam o Narodowym, ale z tego co wiem, szpital tam jest w budowie. Wiem, że inne oddziały szpitalne poza tymi z covid też potrzebują pomocy, więc  chętnie bym się tym zajęła -  przynosiła posiłki czy pomagała pielęgniarkom  w rzeczach, które ktoś bez takiego wykształcenia może zrobić, bo muszą być niesamowicie zmęczone.  Albo wynosiłabym śmieci czy robiła cokolwiek, co może pomóc - zapytała Julia na Instagramie. Skąd taka decyzja? Julia Wróblewska przyznała, że potrzebuje celu bo bez niego jedynie leży w łóżku. Na pewno niesienie pomocy innym też dałoby mi jakiś cel, bo  aktualnie mam dużo wolnego czasu i nie wiem, co z nim zrobić prócz leżenia w łóżku  i zamartwiania się sprawami, na które nie mam wpływu, więc byłaby to taka symbioza - wyjaśniła gwiazda. Julia na...

Przeczytaj
Barabra Garstka
ONS.pl
Newsy Barbara Garstka o dramatycznej sytuacji aktorów w dobie koronawirusa. Znana aktorka znalazła pracę w salonie meblowym
Barbara Garstka przyznała, że jej sytuacja materialna nie jest zbyt ciekawa. Aktorka musiała znaleźć nową pracę w sklepie meblarskim, aby móc zapłacić rachunki. „I bardzo się z tego cieszę, mogę się utrzymać” - podkreślała w wywiadzie.
Katarzyna Dobrzyńska
listopad 06, 2020

Kolejne zamknięcie teatrów i kin dla artystów oznacza jeszcze większe straty. W mediach społecznościowych pojawia się wiele akcji, które mają zachęcić do wspierania polskiej kultury w tym wyjątkowo trudnym czasie. Aktorzy również próbują sobie radzić, jak tylko potrafią. Barbara Garstka postanowiła się zatrudnić w sklepie z meblami.   Zobacz także: Aktorka, aby wesprzeć strajk, wystąpiła nago w zaawansowanej ciąży. Tak odważnego zdjęcia nie pokazała nigdy wcześniej Barbara Garstka znalazła pracę w sklepie  Niestety, jak się okazuje, dla wielu artystów kolejny lockdown oznacza przebranżowienie. Aktorka Barbara Garstka przyznała, że teraz znalazła nową pracę w sklepie meblarskim, by móc samodzielnie się utrzymać.  Przyznała również, że nie jest jedyną, która znalazła się w takiej sytuacji. Mój kolega z teatru pracuje na Uberze, kilku innych nie może znaleźć zajęcia, bo się z nich wyśmiewają, że "aktorzyny szukają pracy, trzeba było sobie wybrać inny zawód”. Ludzie z dnia na dzień zostali na garnuszku dziewczyny, chłopaka, rodziców. Pewnie, że możemy się ratować w różny sposób, ale to nie o to chodzi. My chcemy godnie żyć, chociażby za najniższą krajową - mówiła w rozmowie z „Wysokimi Obcasami”. Na pytanie, czy otrzymała jakieś wsparcie ze strony państwa, odpowiedziała krótko. Otrzymałam zapomogę ministra Glińskiego w wysokości 1800 zł. Zapłaciłam rachunki Zobacz także: Czy przez lockdown znikną seriale z telewizji? Katarzyna Skrzynecka tłumaczy, dlaczego to możliwe! Młoda Aktorka nie kryła swojego rozczarowania i poczucia zawodu. Przyznała, że podczas strajków odbywających się pod budynkiem Sejmu wykrzyczała poczucie krzywdy,...

Przeczytaj
jak będą otwarte sklepy Biedronka podczas lockdownu
iStock
Newsy W związku z epidemią koronawirusa i nowym lockdownem 400 sklepów sieci Biedronka będzie pracować przez całą dobę!
Nie tylko w wybranych Biedronkach zakupy będzie można robić przez całą dobę, ale też wydłuży się czas pracy innych sklepów sieci. Wszystko po to, by nowe obostrzenia wprowadzone przez rząd były jak najmniej uciążliwe dla klientów.
Matylda Nowak
listopad 06, 2020

Każdego dnia coraz więcej Polaków zakaża się SARS-CoV-2 i  kolejna narodowa kwarantanna jest coraz bardziej prawdopodobna . Jak dotąd, w związku z nasileniem epidemii koronawirusa, rząd zdecydował się wprowadzić ograniczenia , które pamiętamy z wiosny tego roku: zakazano organizacji wesel, uczniowie szkół wyższych, ponadpodstawowych i podstawowych wrócili do nauki zdalnej, zamknięto baseny, siłownie i lokale gastronomiczne. Jednak  obostrzenia związane z epidemią koronawirusa najbardziej uderzyły w placówki handlowe i ich klientów . Część sieci sklepów postanowiła zareagować na nie wydłużając swoje godziny pracy. Całodobowe zakupy w Biedronce Wprowadzenie godzin zakupów dla seniorów oraz ograniczenie ilości osób, które mogą przebywać na terenie sklepu oznacza powrót kolejek. Żeby oszczędzić swoim klientom dyskomfortu związanego z czekaniem na możliwość wejścia do sklepu, właściciel Biedronki zdecydował, że aż 400 sklepów sieci w całej Polsce będzie otwarte przez całą dobę . A 2300 Biedronek będzie otwartych co najmniej do godz. 23.  Zaznaczamy, że w związku z panującą sytuacją godziny pracy poszczególnych sklepów mogą ulec zmianie. Informacja o zmianach widoczna jest na drzwiach każdej placówki, a także na stronie  www.biedronka.pl/sklepy . Funkcjonujemy z zachowaniem limitu jednego klienta na każde 15 metrów kwadratowych powierzchni sklepu , zgodnie z obowiązującymi przepisami – czytamy w oświadczeniu Biura Prasowego sieci Biedronka.  Całodobowo otwartych będzie też 16 sklepów sieci Kaufland oraz wybrane sklepy Lidl.  Zobacz także:  Czy będzie zakaz spotkań w Boże Narodzenie? Premier nie pozostawia złudzeń!

Przeczytaj
Koronawirus zmutował.
Newsy Koronawirus zmutował na fermach norek i przenosi się na ludzi. Zagraża skuteczności szczepionki
To, że koronawirus SARS-CoV-2 mutuje, było wiadome już wiosną. Teraz nabył zdolność przenoszenia się na norki, co doprowadzi do wybicia w Danii aż 15 milionów zwierząt z ferm futerkowych...
Redakcja Wizaz.pl
listopad 05, 2020

Premier Danii Mette Frederiksen przekazał, że rząd ma zamiar wybić 15 mln norek na fermach z powodu znalezionej u tych zwierząt mutacji koronawirusa, który przeniósł się już na 12 osób . Ten scenariusz sam w sobie jest tragiczny, ale oliwy do ognia dolewa fakt, że wspomniana mutacja zagraża skuteczności przyszłej szczepionki dla ludzi.  Czy nowa mutacja koronawirusa jest groźna? Jak podają duńskie władze, nowa mutacja koronawirusa nie powoduje poważniejszych skutków u ludzi, ale ma niestety negatywny wpływ na skuteczność ludzkich przeciwciał. To z kolei ma kolosalne znaczenie dla  opracowania szczepionki na Covid-19 .   Koronawirus zmutowany przez norki może stwarzać ryzyko, że przyszła szczepionka nie zadziała tak, jak powinna (…). Konieczny jest ubój wszystkich norek, czyli 15–17 mln zwierząt - powiedziała Danii Mette Frederiksen na konferencji prasowej.  Do sprawy odniósł się także duński minister zdrowia Magnus Heunicke. Powiedział, że około połowa z 783 przypadków zakażenia ludzi koronawirusem w północnej części kraju, ma związek z mutacją . Przypomnijmy, że właśnie tutaj znajdują się wielkie fermy norek.   Danish Prime Minister Mette Frederiksen announce that all mink at all mink farms in Denmark must be killed. Coronavirus have mutated in mink and that could ruin the effect of a future Covid19 vaccine. Denmark is the worlds largest producer of mink fur https://t.co/r94PCASpIL — Ole Ryborg (@OleRyborg) November 4, 2020 Premier Danii Mette Frederiksen ogłosił, że wszystkie norki we wszystkich hodowlach norek w Danii muszą zostać zabite. Koronawirus zmutował u norek, co może zniweczyć efekt przyszłej szczepionki Covid19. Dania jest największym na świecie producentem futra z norek - czytamy na...

Przeczytaj