Wiktoria Gąsiewska i Adam Zdrójkowski od lat uznawani są za jedną z najsympatyczniejszych i najbardziej zgranych par polskiego show biznesu młodego pokolenia. Zakochani poznali się na planie hitu TVP „Rodzinka.pl”, gdzie grali najlepszych przyjaciół i od razu między nimi zaiskrzyło. Niestety w ciągu niespełna trzech lat trwania ich związku, raz na jakiś czas media obiegają plotki o burzliwych kryzysach w relacji aktorów. Doszło nawet do tego, że pod koniec 2019 roku fani Wiktorii i Adama sądzili, że para się rozstała. Głośno mówiło się wtedy o wybuchach złości artystki na planie serialu „Rodzinka.pl” oraz o tym, że Gąsiewska i Zdrójkowski przestali obserwować się w mediach społecznościowych, co w dzisiejszych czasach jest jasnym znakiem, że w związku nie dzieje się dobrze.

Reklama

Ku zaskoczeniu wszystkich młodzi pokonali przeciwności losu i po fali krzywdzących plotek ponownie zaczęli obserwować się na Instagramie i raczyć internautów coraz to nowszymi zdjęciami i deklaracjami wielkiej miłości. Mogliśmy więc obserwować nie tylko czułe pocałunki zakochanych, ich wspólne zagraniczne wojaże, ale nawet dowiedzieliśmy się, jak Gąsiewska pieszczotliwie zwraca się do swojego chłopaka.

Okazuje się jednak, że sielanka nie trwała wiecznie, a aktorzy znowu przestali się obserwować na Instagramie, co dla ich fanów stało się jednoznaczne z zerwaniem. Choć do tej pory główni zainteresowani postanowili nie odnosić się do plotek, teraz Wiktoria postanowiła przerwać milczenie i skomentowała całą sprawę.

Wiktoria Gąsiewska komentuje plotki o rozstaniu z Adamem Zdrójkowskim

Ostatnie poczynania Wiktorii Gąsiewskiej i Adama Zdrójkowskiego poważnie zaniepokoiły ich fanów. Para nie tylko nie pokazuje się publicznie, ale też przestała dodawać wspólne zdjęcia, a nawet obserwować się na Instagramie. Czy to oznacza kryzys w ich związku? Wiktoria Gąsiewska odpowiedziała, jak zareagowała na plotki o rozpadzie swojej relacji z partnerem.

Zareagowałam zawsze tak samo, ze śmiechem – mówi z rozbawieniem dziennikarzowi serwisu „Plotek.pl” Wiktoria Gąsiewska. Ktoś próbuje wejść do mojego życia w brudnych buciorach, na co ja nie pozwolę – dodała.

Aktorka odniosła się również do tego, że wraz ze Zdrójkowskim nie śledzą się już w mediach społecznościowych.

Zobacz także
Żyjesz Instagramem, bo ja na przykład nie – zareagowała ostro Gąsiewska. Wydaje mi się, że mamy wiele fajniejszych tematów do złapania niż to, czy ktoś się z kimś obserwuje, bo uważam to za lekką dziecinadę. Ja swojego życia prywatnego nadal nie komentuję. Moje życie prywatne i uczuciowe zostawiam dla siebie, a wolę rozmawiać o tym, co robię - powiedziała stanowczo wiktoria.

Aktorka dodała, że chciałaby aby media skupiły się na jej dokonaniach zawodowych, nie zaś na krążących w sieci krzywdzących plotkach.

Uważam, że to moje życie. Ja jestem osobą publiczną, wiadomo, ale nie zamierzam wyśpiewywać wszystkiego, co się u mnie dzieje. Nie czuję takiej potrzeby – mówi Gąsiewska. Na każdej płaszczyźnie jestem teraz szczęśliwa, więc byłabym głupia i niemądra, gdybym powiedziała, że jest źle. Ludzie mają gorzej, ludzie chorują… Ja się cieszę, że mam dwie nogi, mogę codziennie korzystać z życia i to jest chyba najważniejsze. Dlatego też nie rozumiem tych dram w internecie o to, że ktoś się ubrał tak samo – dodała uszczypliwie nawiązując do niedawnego medialnego konfliktu Wieniawy i Opozdy.

Gdy dziennikarz zapytał czego w takim razie ma życzyć zadowolonej z życia aktorce, ta odpowiedziała:

W tych czasach to zdrówka, szczęścia, miłości. Bo to w miłości też różnie bywa. Raz jest gorzej, raz lepiej i chyba tego, żeby było dużo projektów, bo mnie to uszczęśliwia, jak jest co do roboty – podsumowała Gąsiewska.
Reklama

Czy te słowa miały oznaczać, że w jej związku naprawdę nie dzieje się zbyt dobrze, a może postanowiła zgeneralizować sprawę. Cóż, pozostaje nam czekać na dalszy rozwój sytuacji, być może para już niebawem potwierdzi lub jednoznacznie zaprzeczy plotkom o rozstaniu.

Reklama
Reklama
Reklama