klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
kobieta testuje produkty w drogerii
iStock
Newsy

Używasz testerów w drogeriach? To może się skończyć groźną chorobą!

Zniszczona cera, opryszczka a nawet groźne dla zdrowia zakażenie - tak może się skończyć testowanie produktów w drogerii...
Agata Kufel
listopad 14, 2017

Testery w drogeriach wydają się bardzo przydatne - dzięki nim możemy dobrać odcień pomadki lub sprawdzić konsystencję interesującej nas maskary. Problem w tym, że oprócz nas korzystają z nich tysiące ludzi i to niekoniecznie we właściwy sposób...

Zapomnij o opryszczce! Ten sposób wyleczy ją szybciej niż inne!

Czym można się zarazić w drogerii?

Choć teoretycznie zdajemy sobie sprawę z tego, że drogeryjne testery nie należą do szczególnie higienicznych, wciąż niewiele kobiet wie, że na fragmencie szminki lub szczoteczce od tuszu może się czaić realne niebezpieczeństwo. Do najczęstszych "powikłań" związanych z tą formą testowania produktów należy opryszczka - jej wirusem można się zarazić poprzez kontakt z zakażonymi wydzielinami, np. śliną pozostawioną na pomadce. 

- Jeśli zastanawiasz się, czy to możliwe, jako mikrobiolog zapewniam, że z całą pewnością tak. Co gorsza, w testerach kosmetyków może czaić się nie tylko opryszczka – mówi Amreen Bashir z Aston University w Birmingham.

Choć opryszczka nie należy do przyjemności, naprawdę niebezpieczne może być testowanie produktów przeznaczonych do makijażu oczu - tuszów, eyelinerów czy cieni do powiek. Szczególnie groźny jest gronkowiec złocisty - bakteria, która powoduje wyjątkowo uporczywe zakażenia, często niepoddające się działaniu antybiotyków. Wysyp pryszczy to nic w porównaniu do tego, co może nas spotkać po nałożenia na skórę kosmetyku z gronkowcem - w 2015 roku pewna Australijka zaraziła się korzystając z cudzego pędzelka do makijażu. Bakteria przeniknęła do organizmu i zaatakowała kręgosłup, prowadząc do paraliżu.

To nie jedyny tego typu przypadek - jakiś czas temu pisałyśmy o dziewczynie, która mogła stracić wzrok po tym, jak używała niedomytej szczoteczki do makijażu brwi. Ona także zaraziła się w ten sposób gronkowcem.

Jak bezpiecznie testować kosmetyki?

Niestety, nie ma się co oszukiwać - w miarę możliwości lepiej unikać bezpośredniego kontaktu z drogeryjnymi testerami. Jeśli bardzo zależy nam na sprawdzeniu odcienia szminki, przejedźmy nią np. po kartce papieru lub - ewentualnie - dłoni, ale darujmy sobie aplikację na usta.

Jeśli chodzi o podkłady, warto pytać obsługę sklepu o możliwość otrzymania jednorazowej próbki - jeśli jest to niemożliwe, testujmy ostrożnie i nie zapomnijmy potem zdezynfekować skóry, która miała kontakt z produktem. Kolory cieni do powiek i pudrów sprawdzajmy na dłoniach (koniecznie je potem umyjmy), a testowanie maskar zwyczajnie sobie odpuśćmy.

Polecamy też bazę Looków Wizażanek, w której dziewczyny zamieszczają zdjęcia makijaży i swatche, oznaczając wykorzystane produkty - w ten sposób można podejrzeć odcienie wielu popularnych kosmetyków.

Zobacz też: Odżywia włosy, leczy blizny i zapobiega podrażnieniom - gwiazdy go uwielbiają!

Komentarze
materiały PR
Newsy Poznaj zalety kosmetyków mineralnych - analizujemy makijaż mineralny na przykładzie marki Annabelle Minerals!
Kosmetyki mineralne podbijają rynek i serca kobiet. Wiąże się to z rosnącą świadomością składów kosmetyków oraz wiedzą, które składniki kosmetyków służą skórze, a jakie są szkodliwe. Ponadto coraz więcej osób deklaruje wrażliwość skóry i podatność na podrażnienia, szukają więc kosmetyków o jak najkrótszym, najlepiej naturalnym składzie. A tym właśnie charakteryzują się kosmetyki mineralne.
Materiał partnera
lipiec 28, 2016

Jeśli jednak nie należysz do grupy osób cierpiących na problemy z cerą, czy powinnaś przejmować się tym, co na nią aplikujesz każdego dnia? Jeśli nie jesteś przekonana, czy warto zainwestować swój czas na poszukiwanie kosmetyków do makijażu o składzie krótszym niż tablica Mendelejewa – zachęcamy – warto! Po pierwsze: skład Po czym poznamy prawdziwe kosmetyki mineralne? Dorota Wojnarowicz, ekspert Annabelle Minerals wyjaśnia – „Przede wszystkim po bardzo krótkim i naturalnym składzie. INCI tego typu produktów powinno ograniczać się do zaledwie kilku komponentów. Do podstawowych składników kosmetyków mineralnych Annabelle Minerals należą: mika, tlenek cynku, dwutlenek tytanu oraz tlenki żelaza. Produkty mogą zostać wzbogacone o składniki mineralne, jak kaolin czy krzemionka oraz niemineralne pochodzenia naturalnego, takie jak puder bambusowy czy jedwab." Sprawdzamy więc składy Annabelle Minerals: Mika (INCI: Mica) to jeden z najpopularniejszych składników stosowanych w kosmetykach mineralnych. Odpowiada za rozświetlenie, optyczne wygładzenie drobnych zmarszczek oraz dodaje świeżości poszarzałej skórze. Tlenek cynku (INCI: Zinc Oxide) wykorzystywany w kosmetykach nadaje skórze matowe wykończenie. Działa bakteriobójczo i antyseptycznie, kojąco i normalizująco. Dwutlenek tytanu (INCI: Titanium Dioxide) jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym, pomaga chronić skórę przed procesem fotostarzenia. W kosmetykach mineralnych odpowiada za krycie. Jego odpowiednio dobrana proporcja sprawia, że podkłady mineralne kryją mocniej niż płynne. Tlenki żelaza (INCI: Iron Oxide) to naturalne pigmenty, które w kosmetykach mineralnych odpowiadają za kolor. Pozwalają uzyskać naturalne odcienie w kosmetykach. Kaolin (INCI: Kaolin Clay) jest jedną z najdelikatniejszych glinek. Ma działanie pielęgnujące oraz pochłaniające nadmiar sebum. Zawarty w niej glin...

Przeczytaj
Newsy Genialne cienie do powiek za bezcen! Efekt jak po kultowym kosmetyku Marc Jacobs...
Quattro Smoky Stories marki Bourjois to jedne z lepszych drogeryjnych cieni. Jednak to ten brokatowy robi furorę! Można go porównać do Marca Jacobsa.
Milena Majak
styczeń 10, 2019

Jeśli śledzicie na bieżąco nowości kosmetyczne, na pewno widziałyście ultrabłyszczące cienie do powiek Marca Jacobsa See-Quins . Wyglądają jak cekiny na oczach, ale niestety cena za jeden cień to 99 zł. To całkiem zrozumiałe, że nie każda z nas może sobie pozwolić na taki zakup. Dlatego proponujemy cień o bardzo podobnym wykończeniu , ale dostępny w drogerii i w zdecydowanie bardziej przystępnej cenie . A teraz są do kupienia w bardzo atrakcyjnej promocji . Bourjois Quattro Smoky Stories na promocji W Kontigo od 10 stycznia do 15 stycznia trwa promocja , na której rabatem do -40 procent objęto całą markę Bourjois. Już dawno chciałyśmy wasm polecić cienie Quattro Smoky Stories , ale to właśnie teraz nadarzyła się ku temu idealna okazja.  Cena regularna tych produktów to 51,49 zł, a teraz można je kupić za 35,99 zł. Są dostępne w czterech wersjach kolorystycznych. Cienie są bardzo dobrze napigmentowane , jednak największą uwagę zwraca kwadracik po środku opakowania. To sprasowane płatki pigmentu , które nałożone na powieki cudownie odbijają światło i powiększają przez to oczy. Zaaplikowane w kąciku oka rozświetlają z kolei spojrzenie.  W naszym KWC cieszą się dobrą sławą, choć nie mają jeszcze wielu recenzji. Póki co na karcie produktu widnieje 17 opinii oraz ocena 4,5/5 gwiazdek . Co na temat cieni piszą Wizażanki? Nigdy nie używałam cieni ani ich nie kupowałam, ponieważ nie umiem ich nakładać. Jednak ostatnio dostałam je w prezencie. Byłam lekko rozczarowana bo co ja z nimi zrobię? Raz postanowiłam je użyć i się zakochałam! Cienie łatwo się aplikuje dzięki wygodnemu aplikatorowi. Są bardzo wytrzymałe, mają piękne kolory (ja mam 02 over rose). Nie zbierają się w załamaniach, a dołączony rozświetlacz super podkreśla oko. Dodatkowe cienie są bardzo wydajne - pisze Beata229. Świetna pigmentacja, dzięki czemu produkt jest naprawdę...

Przeczytaj
jak zatuszować cienie pod oczami - trik Kim Kardashian
Newsy Jak zatuszować cienie pod oczami - Kim Kardashian ma na to niezawodny sposób
Wcale nie musisz używać kryjącego korektora, aby zakryć cienie pod oczami. Kim Kardashian ma na to o wiele prostszy sposób. Efekt to naturalny makijaż bez zasinień pod oczami.
Laura Osakowicz
kwiecień 06, 2020

Każda z nas zmaga się z cieniami pod oczami, szczególnie jeśli za nami nieprzespana noc - nawet Kim Kardashian . Celebrytka ma jednak prosty i bardzo skuteczny sposób na to, aby sprawić, że zasinienia koło oczu stają się nie widoczne. Jak to robi? Zobacz także: Tak Kim Kardashian ukrywa łuszczycę  Trik Kim Kardashian na cienie pod oczami Kilka dni temu Kim Kardashian opublikowała na swoim Instagramie film, w którym pokazała, jak wykonuje swój codzienny, 5-minutowy makijaż . Zaprezentowała swoje słynne konturowanie twarzy , a do wykonania go wykorzystała kremowe produkty jej marki KKW Beauty . Nie stosowała żadnych kryjących produktów, takich jak korektor czy podkład, a mimo to osiągnęła piękny i podkreślający urodę look. Zdradziła kilka swoich ulubionych trików - między innymi, gdzie nakłada kremowy bronzer i jak go skutecznie blenduje, a także, że bronzera o jasnym kolorze niemal codziennie używa jako cienia do powiek i jako konturówki do ust. Nas jednak najbardziej zainteresował jej sposób na zatuszowanie cieni pod oczami. Na początku filmu Kim pokazała się zupełnie bez makijażu, gdzie widać, że problem ten zdecydowanie jej dotyczy. Po szybkiej aplikacji kilku produktów po zasinieniach nie było śladu, chociaż Kim nie użyła wcale kryjącego korektora. Co jest jej sekretem w przykrywaniu cieni pod oczami? Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Kim Kardashian West (@kimkardashian) Mar 26, 2020 o 1:02 PDT Celebrytka użyła rozświetlacza w sztyfcie pod oczy . Zaaplikowała go tuż pod powieką, a następnie nałożyła odrobinę koło nosa tworząc z produktu trójkąt pod powieką. Delikatny rozświetlacz nałożyła także na środek nosa i czoła. Następnie ten produkt zblendowała delikatnie z nałożonym wcześniej bronzerem w sticku. W efekcie uzyskała...

Przeczytaj
najlepsze bazy pod cienie recenzje Inglot Zoeva Urban Decay Wibo
Fotolia, materiały PR
Newsy Najlepsze bazy pod cienie do powiek z KWC
Dobra baza pod cienie do powiek to podstawa trwałego i nieskazitelnego makijażu oczu. Wybrałyśmy najlepsze bazy pod cienie opierając się na ocenie Wizażanek. Sprawdź, które bazy pod cienie polecają nasze recenzentki!
Anna Jastrzębska
czerwiec 22, 2020

Malując oczy, często zapominamy o bazie pod cienie. A to poważny błąd! Bo ten kosmetyk nie tylko sprawi, że cienie będą zdecydowanie bardziej trwałe, ale również "podbije" ich pigmentację . Baza jest wręcz niezbędna dla osób z tak zwaną "tłustą powieką", okazuje się niezwykle przydatna przy wykonywaniu  makijażu wieczorowego , a w letnie upały trudno się bez niej obejść. Odrobina tego kosmetyku sprawi, iż make-up będzie wyglądał perfekcyjnie przez wiele godzin. View this post on Instagram A post shared by Urban Decay Cosmetics (@urbandecaycosmetics) on Apr 3, 2020 at 7:37am PDT Dlaczego stosować bazy pod cienie? Najważniejszymi składnikami baz pod cienie są suche emolienty, które ułatwiają rozprowadzenie pigmentów, wygładzają skórę na powiekach i działające przeciwzbrylająco oraz pochłaniające nadmiar wody i łoju talk, krzemionkę lub mikę .    A jakie zalety mają bazy pod cienie ? Przede wszystkim dobrze dobrana baza odczuwalnie przedłuża trwałość cieni i eyelinerów na powiekach. W przypadku, gdy zależy nam, żeby makijaż przetrwał całą noc w niezmienionym stanie (nie tracił intensywności koloru, nie rolował), baza jest po prostu nieodzowna. Baza wyrównuje koloryt i powierzchnię skóry powiek oraz świetnie podbija odcień używanego cienia czy eyelinera – zwiększa jego intensywność i nasycenie koloru . Baza pod cienie może dobrze sprawdzić się w przypadku tak zwanej  tłustej powieki . Jeśli do makijażu używamy bardzo trwałych i ciemnych kolorów, to po demakijażu na powiece może pozostać delikatna, ale niezbyt estetyczna chmurka koloru – szczególnie przy linii rzęs. Baza może temu skutecznie zapobiec, bo jest dodatkową warstwą izolującą skórę powiek . Black Friday promocje to idealna okazja, aby kupić sobie najlepszą bazę pod cienie, która...

Przeczytaj