klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Testujemy maskę do włosów od Gliss
Newsy

TEST REDAKCJI: jak działa maska 4w1 Gliss Protein + Nutrition do zniszczonych włosów?

Odżywia, wzmacnia strukturę włosów i chroni końcówki! Maska 4w1 Gliss Protein + Nutrition to kosmetyk do zadań specjalnych. Zobaczcie efekt przed i po użyciu.
Materiał partnera
czerwiec 17, 2020

Czy wy też na co dzień stylizujecie swoje włosy? Suszarka, lokówka, prostownica - to moja codzienność. Jestem wizażystką, pracuję na planach zdjęciowych, muszę dbać o to, by mieć zawsze ułożone i wypielęgnowane pasma. Jednak nie ma co się oszukiwać - częste poddawanie włosów wysokim temperaturom niestety ma swoje skutki. W dodatku z natury moje kosmyki są suche, mam problemy z rozczesywaniem i dochodzą do tego zniszczone końcówki…

Martwią cię popękane naczynka? Ten produkt rozwiąże twój problem!

Odżywcza maska 4w1 Gliss Protein + Nutrition

Ostatnio w moje ręce trafiła nowość - maska Schwarzkopf 4w1 Gliss Protein + Nutrition. Uwielbiam testować nowe produkty, więc postanowiłam od razu sprawdzić działanie tej odżywczej maski. To kosmetyk z proteinami soi i masłem shea do zniszczonych i cienkich włosów. Odżywia je, wzmacnia ich strukturę i chroni końcówki - czyli coś dla mnie :). A dodatkowo 96% składników jest pochodzenia naturalnego. Najbardziej zaciekawiło mnie jednak to, że jest to jedna maska, która ma aż cztery różne zastosowania.

Delikatna pielęgnacja z maską 4w1 Gliss Protein + Nutrition

Pierwszym z czterech zastosowań tego kosmetyku jest delikatna pielęgnacja. Co to oznacza? Przed myciem szamponem, nakładam ją na mokre lub suche włosy, a następnie pozostawiam na 2-3 minuty i spłukuję. To bardzo proste w rozprowadzaniu! Rezultat? Moje końcówki są za to naprawdę wdzięczne - duży plus za szybkość w działaniu produktu :)

Maska 4w1 Gliss Protein + Nutrition w roli odżywki do włosów

Drugim sposobem na użycie Gliss jest aplikacja jej jak odżywki. Po prostu nakładamy i spłukujemy. W efekcie włosy rozczesuje się szybko i co ważne, bez bólu, co przy mojej długości i gęstości było częstym problemem. Dziewczyny z długimi włosami pewnie wiedzą o czym mówię, jak trudna jest taka pielęgnacja. Podczas rozczesywania jedyne o czym myślimy, to żeby wziąć nożyczki i je obciąć. Teraz nie ma o tym mowy! Jeżeli chodzi o konsystencję maski 4w1 Gliss Protein + Nutrition to produkt jest strzałem w dziesiątkę - nie obciąża włosów i ich nie przetłuszcza.

Maska 4w1 Gliss Protein + Nutrition - jak używać?

Trzecie zastosowanie to maska dla intensywnej regeneracji. Po umyciu włosów pozostawiamy ją maksymalnie na 10 minut i spłukujemy. Taka maska poprawia kondycję włosa, a substancje w niej zawarte wnikają w drobne uszkodzenia zlokalizowane w jego obrębie. Nasz kosmetyk robi swoje, a my przez ten czas możemy poczuć się jak w SPA, ponieważ zapach maski jest przyjemny i delikatny.

Kuracja bez spłukiwania: 4w1 Gliss Protein + Nutrition

Czwarty sposób to kuracja bez spłukiwania. Z prostej przyczyny mój ulubiony - jest błyskawiczny! Wystarczy nałożyć niewielką ilość na osuszone ręcznikiem końcówki włosów i nie spłukiwać. To wszystko! Dla mnie rewelacja. Jeżeli ciągle się spieszysz i zależy ci na czasie, to opcja dla ciebie! Należy tylko pamiętać, aby ilość produktu była naprawdę niewielka. Tutaj mniej znaczy więcej. Podoba mi się wydajność maski 4w1 Gliss Protein + Nutrition, gdyż przy takim sposobie aplikacji wystarczy mi jej na bardzo długo.

Efekty na włosach po użyciu maski 4w1 Gliss Protein + Nutrition

Muszę przyznać, że ten produkt działa jak plaster na zniszczone włosy. Odżywia i wzmacnia ich strukturę, a popalone i rozdwojone końcówki zostają zalepione przez maseczkę jak opatrunek i stają się gładsze i lśniące. Myślę, że najlepszą rekomendacją jest zdjęcie moich włosów przed i po. Wyraźnie widać ich blask i gładkość - a to wszystko już po trzecim zastosowaniu! Jestem pewna, że nie rozstanę się z nią na długo!

Materiał powstał we współpracy z marką Gliss

zdjęcia: ecs

Advertisement
Styl życia Biografia Anny Przybylskiej - recenzja
Czas. Wróg każdego z nas. Ciągle gdzieś gnamy, za czymś gonimy tylko po to, żeby mieć lepiej, więcej. Niestety najczęściej cierpią na tym ważniejsze wartości typu: rodzina, miłość, przyjaźń, czy nawet my sami. Dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że niektórzy podświadomie przeczuwają, że coś złego może zakończyć ich "życiową " przygodę. Książka biograficzna " Ania" opowiada o pięknej młodej kobiecie, która miała wiele marzeń, wiele chciała osiągnąć w życiu.
Agata Olejniczak
październik 17, 2017

Tak, celowo chcę podkreślić słowo "kobieta". Owszem większość z nas zna ją jako utalentowaną aktorkę. Może słysząc nazwisko Przybylska od razu przypomina nam się serial " Złotopolscy" albo film "Sęp", " Bilet na księżyc", a może " Daleko od noszy". Ale biografia Ani pokazuje coś co jest ważniejsze od faktu, iż była celebrytką. Była kochająca żoną, matką, córką. Potrafiła w imię  tych ważniejszych wartości jak rodzina, czy miłość zrezygnować z filmu, reklamy, czy czegokolwiek związanego z karierą. Poza tym osoba Anny Przybylskiej przywołuje też na myśl ogromną siłę. Dlaczego można tak powiedzieć? Aktorzy, celebryci, ogólnie osoby medialne muszą bardzo walczyć o swoje prywatne życie. Raz im się to udaje a raz nie. Ania też prowadziła taką walkę i niewątpliwie ją wygrała. Do ostatnich dni chroniła swoją rodzinę przed medialną burzą. Poza tym choć była świadoma swej ciężkiej choroby, nie użalała się nad sobą, nie obnosiła się z tym jaka jest biedna i cierpi. Starała się skupić na najbliższych, na pracy tylko po to aby wykorzystać swoje ostatni chwilę na tym, co kochała. Czy warto przeczytać książkę "Ania"? Tak. Z kilku powodów: 1) Pomaga spojrzeć na osoby medialne jak na "ludzi" . Oni mają swoje życie, swoje marzenia, swoje plany, ale też swoje problemy. To co dzieje się na ekranie to jedno, to odgrywane fikcyjne postaci, fikcyjne "życie". To co dzieje się za zamkniętymi drzwiami domów czasami zupełnie różni się od tego, jakie prowadzą je  odgrywani bohaterowie. 2) Warto marzyć i dążyć do realizacji swoich planów . Niestety nie wiemy co spotka nas następnego dnia. Możemy stracić zdrowie, znaleźć się w nieodpowiednim momencie i stracić wszystko. Dlatego póki jest taka możliwość warto marzyć, nawet jeśli zostaną one tylko w tej nierealnej sferze. I po 3) pieniądze to nie wszystko . Ania była tego w zupełności świadoma. Była...

Przeczytaj
uśmiech z niedorozwojem szkliwa
Styl życia Ta kobieta uśmiechnęła się dopiero w wieku 27 lat. Dlaczego?
Jacinta Maguire urodziła się z niedorozwojem szkliwa. Jej zęby były żółte i nierówne. Zobaczcie, jak się zmieniła.

Jacinta Maguire pierwszy raz w życiu uśmiechnęła się dopiero 19 czerwca 2017 roku, mając 27 lat. Całe swoje życie zakrywała swoje zęby z powodu niedorozwoju szkliwa, czyli inaczej hipoplazji. Przez to jej zęby były żółte, nierówne i słabe. Polecamy:   Mity o wybielaniu zębów, które mogą je... zniszczyć Przyczyny hipoplazji Tę chorobę częściej spotyka się na zębach stałych niż mlecznych. Charakteryzuje ją żółta barwa zębów, nieprawidłowy ich kształt oraz choroby przyzębia. Powstaje na skutek m.in. chorób, którym towarzyszy wysoka temperatura, chorób przewodu pokarmowego, nieprawidłowej diety . Hipoplazję leczy się m.in. zmianą diety, usuwaniem złogów nazębnych, leczeniu próchnicy, uszczelnianiu szczelin oraz budowaniu koron, które poprawiają estetykę uśmiechu. Jacinta cierpiała przez swoje zęby nie tylko fizycznie, ale również psychicznie. Nie uśmiechała się publicznie, a rówieśnicy dotkliwie jej dokuczali. W wieku 15 lat opuściła szkołę z powodu mobbingu, zaczęła mieć stany lękowe i depresję . Ludzie uważali, że jej problemy z uzębieniem są spowodowane np. zażywaniem narkotyków, czy silnych leków. Nie uśmiechałam się w dniu własnego ślubu i narodzin dziecka, ponieważ nie chciałam zrujnować tych chwil. Standardowe zabiegi stomatologiczne nie pomagały. Dla kobiety najlepszym rozwiązaniem było założenie licówek. W 2016 roku postanowiła coś zrobić ze swoimi zębami. Wysłała swoją historię do dr Deepana Duraisamy w Melbourne, który pracuje w fundacji zajmującej się pomaganiem osobom z problemami z uzębieniem.  Polecamy:   Dlaczego warto się uśmiechać? Lubią to mężczyźni, ale jest jeszcze wiele innych korzyści:) Dr Dee nie widział moich zębów osobiscie, ale kiedy do niego przyleciałam, powiedział, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to wyśle mnie do domu z protezą, ponieważ wiedział, jak bardzo mi zależy na...

Przeczytaj
konkurs nesvita
materiały PR
Newsy Wyniki konkursu Nesvita: jak dbasz o swoje wnętrze?
Sprawdź, czy w konkursie Nesvity wygrałaś 1 z 10 zestawów owsianek z uroczym lusterkiem królowej, dbającej o swoje wnętrze.
Katarzyna Mordalska
kwiecień 24, 2015

Zadanie konkursowe: 1. Opisz w 3 punktach, jak dbasz o swoje wnętrze. 2. Zapoznaj się z regulaminem konkursu . 3. Wyślij swoje zgłoszenie na adres twojewnetrze@wizaz.pl Nagrody: 10 x zestaw dziewięciu owsianek owocowych Nesvita oraz lusterko królowej Zgodnie z powiedzeniem „jak Cię widzą, tak Cię piszą” dbasz o swój wygląd zewnętrzny – to oczywiste, każda królowa dba. Pamiętaj jednak, że prawdziwa królowa zwraca również uwagę na to, co w środku. Zadbaj zatem o swoje piękne wnętrze z płatkami owsianymi NESVITA. W prawidłowej diecie każdej królowej kluczową rolę odgrywają regularne posiłki. NESVITA dostępna jest w wygodnych saszetkach, dzięki czemu możesz zabrać ją ze sobą wszędzie. To świetne rozwiązanie zarówno na pożywne śniadanie, jak i smaczną przekąskę w pracy w ciągu dnia. Zapraszamy do udziału w konkursie! LAUREACI KONKURSU Anita T., Mielec Marzena S., Olsztyn Agnieszka Sz., Kańczuga Patrycja P., Skaryszew Sylwia Ś., Lublin Malwina K., Kościan Monika D., Września Dorota T., Białystok Oktawia C., Kańczuga Natalia Ch., Bytom

Przeczytaj
Newsy Hejt na medyków. Co usłyszał personel walczący z koronawirusem?
Personel medyczny mierzy się obecnie z negatywnymi reakcjami ze strony części społeczeństwa. Jest hejt, jest wykluczenie, są obrzydliwe komentarze. Część z nich pokazał spot #wspierajmedyka z udziałem medyków z oddziału SOR Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.
Marta Średnicka
kwiecień 28, 2020

Personel medyczny jest w największym stopniu narażony na kontakt z koronawirusem. Wykonując swoją pracę ryzykuje swoje życie i zdrowie w walce o dobro innych. Początkowo oklaskiwany za swoje zasługi, dziś staje się obiektem wykluczenia. Personel Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze zdecydował się podzielić słowami, jakie napotkał w codziennym życiu w dobie koronawirusa. Wraz z Polskim Radiem Zachód stworzył materiał do kampanii #wspierajmedyka. Zobacz także: Potencjalne skutki uboczne szczepionki na koronawirusa Źródło: Screen/  YouTube Koronawirus a hejt na lekarzy i personel medyczny W spocie zamieszczonym 27 kwietnia na platformie YouTube widzimy personel w kombinezonach ochronnych, trzymający kartki, na których wypisane zostały usłyszane lub przeczytane przez nich słowa. "Z dziećmi tego pana się nie bawcie, bo mają wirusa" - pokazuje pielęgniarz Marcin. "Personel medyczny i osoby zainfekowane prosimy o powstrzymanie się od zakupów" - czytamy na kartce Kuby. "Masz się wyprowadzić, bo nas zarazisz" - pokazuje kartkę Ada. Pan drzwi zamknie, bo to zaraza ze szpitala chce wejść - czytamy na kolejnej kartce. Żaden z pokazanych w spocie lekarzy i pracowników nie oczekuje, że społeczeństwo będzie traktowało ich jako bohaterów i nie chce nagrody za swoje zasługi. Biorący udział w akcji medycy liczą na zrozumienie i szacunek. Na pokazanych w spocie kartkach wypisali swoje reakcje na krzywdzące słowa. "Nie jestem bohaterem, to moja praca". "Ranisz mnie, choć staram się nie zawieść. "Ratuję życie - nie zarażam" - widnieją ich słowa. Wideo możecie zobaczyć poniżej. Czy spot jest jednak w stanie zmienić lekceważące podejście części społeczeństwa? Miejmy nadzieję, że zmieni postrzeganie choć kilkorga osób, które następnym razem dwa razy się zastanowią przed wypowiedzeniem takich słów. Źródło zdjęcia...

Przeczytaj