klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą
Newsy

Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą? Są nowe doniesienia

Choć jeszcze niedawno prognozowano, że szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce nastąpi dopiero 27 kwietnia, to jednak najnowsze doniesienia mówią, że mamy go już za sobą!
Agnieszka Pulikowska
kwiecień 18, 2020

Według najnowszych doniesień Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przy Uniwersytecie Waszyngtońskim, prognoza ofiar koronawirusa w Polsce znacząco zmalała. Ośrodek z USA oszacował, że w naszym kraju liczba ofiar śmiertelnych może wynieść niespełna 650. Co więcej, stwierdzono, że szczyt pandemii mamy już za sobą.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Kiedy nadejdzie szczyt pandemii koronawirusa w Polsce?

Na początku instytut szacował, że szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce przypadnie na drugą połowę kwietnia, a umrzeć mogą nawet 2 tysiące osób. Jednak według najnowszych danych, amerykańscy naukowcy stwierdzili, że Polska już przeszła najgorszy etap epidemii, a liczba zgonów ma nie przekroczyć 650.
Instytut Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przewiduje też, że epidemia koronawirusa w Polsce może się skończyć w drugiej połowie maja. Jednak nikt nie jest w stanie tak naprawdę zapewnić, czy tak się stanie. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i niepewna. Aktualnie w Polsce stwierdzono blisko 8600 zakażeń, odnotowano 339 zgonów, a 981 osób wyzdrowiało (stan na godz. 12).

szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce

Co więcej, minister zdrowia w Polsat News wczoraj powiedział, że amerykańskie modele mogą być zgubne. 

 

Mieliśmy modele amerykańskie, które mówiły o tym, że już przeszliśmy szczyt, że już mamy tendencję spadkową. Z całym szacunkiem, ja myślę, że to są bardzo zgubne modele, nie są wiarygodne do końca. Te, które ja mam do dyspozycji, mówią o tym, że codziennie przesuwamy tę falę do przodu – mówił Łukasz Szumowski.

Przypominamy, że rząd na razie stara się łagodzić obostrzenia i budzić polską gospodarkę. W tym celu wyznaczył 4 etapy wyjścia z kwarantanny. Najpierw od 20 kwietnia zostaną otwarte lasy, parki, bulwary. Zwiększona zostanie także liczba obsługiwanych osób w sklepach. Nadal jednak obowiązuje zasada zachowania dystansu, zakaz zgromadzeń, a nakaz zasłaniania nosa i ust prawdopodobnie zostanie z nami do czasu wynalezienia szczepionki na koronawirusa. Co więcej, za brak maseczki możemy nawet dostać mandat.

Etapy odmrażania gospodarki w Polsce

W kolejnych etapach odmrażania gospodarki przewidziane jest m.in. otwarcie sklepów budowlanych w weekendy, hoteli, miejsc noclegowych, a także niektórych instytucji kultury, następnie przywrócenie wydarzeń sportowych do 50 osób, otwarcie salonów kosmetycznych i fryzjerskich, gastronomii, czy organizacja opieki dla najmłodszych dzieci. W ostatnim etapie mają zostać otwarte salony masażu, solaria, siłownie oraz teatry i kina. Jednak na konkretne daty przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Na razie pamiętajmy więc o noszeniu i odpowiednim dezynfekowaniu maseczek, zachowywaniu odpowiedniej odległości od siebie i niewychodzeniu z domu bez większej potrzeby.

Źródło zdjęć: East News

Komentarze
Austria i Grecja pokonały koronawirusa
Newsy Austria i Grecja pokonały koronawirusa! To dobry znak dla Polski
Hiszpania i Włochy odnotowują coraz mniej nowych przypadków zachorowań na koronawirusa. Czy to znaczy, że w Polsce sytuacja uspokoi się szybciej niż przewidywano?
Milena Majak
kwiecień 07, 2020

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, krzywa zachorowań na zachodzie Europy staje się powoli coraz bardziej płaska. Dzienna tendencja spadkowa w liczbie nowych zachorowań lub nawet ich brak, to bardzo optymistyczny akcent na tle liczby zgonów, które są wynikiem COVID-19. Najbardziej cieszy fakt, że dane pochodzą z największych ognisk koronawirusa w Europie . Regiony najmocniej dotknięte epidemią powoli podnoszą się z kolan. To dobry znak dla Polski. Europa skutecznie walczy z koronawirusem Coraz mniejszy przyrost dziennych nowych zakażeń wirusem jest ogromnym sukcesem dla trawionych patogenem SARS-CoV-12 Włoch, Hiszpanii i Francji. Również Austria i Grecja ogłosiły zwycięstwo nad koronawirusem . W przypadku tych dwóch ostatnich krajów, powrót do normalnego trybu życia jest już planowany na maj.  W Austrii odnotowano jak do tej pory ponad 12 tysięcy zachorowań. W Grecji jest ich zdecydowanie mniej, bo nieco ponad 1700. Coraz więcej osób zdrowieje, a nowych przypadków zachorowań na koronawirusa ubywa każdego dnia .  Zobacz także: Jak rozprzestrzenia się wirus, gdy niedokładnie myjemy ręce? Austria odniosła sukces w walce z koronawirusem Sebastian Kurz, kanclerz Austrii, bez cienia wątpliwości stwierdził, że Austria zawdzięcza sukces szybszej i bardziej zdecydowanej reakcji niż to miało miejsce w przypadku innych krajów w Europie. Restrykcyjne przepisy pozwoliły na szybsze wyciszenie epidemii .  Czas społecznej izolacji jest bardzo ważnym czynnikiem w zapobieganiu rozprzestrzenianiu się wirusa. Kanclerz Kurz mówił też o pierwszym złagodzeniu przepisów wprowadzonych na czas epidemii koronawirusa. Zakaz zgromadzeń ma obowiązywać co najmniej do czerwca, ale optymistyczny scenariusz zakłada, że jeśli spadek zachorowań się utrzyma, już 14 kwietnia zostaną otwarte małe sklepy, a 1 maja galerie handlowe, zakłady fryzjerskie oraz kwiaciarnie. W połowie maja...

Przeczytaj
Koronawirus - zmarła Polka
Newsy Polka pracująca w szpitalu w Wielkiej Brytanii zmarła na koronawirusa
34-letnia Joanna pracowała w szpitalu w Northampton. Młoda kobieta zmarła przez koronawirusa.
Marta Średnicka
kwiecień 21, 2020

Koronawirus w Polsce przyczynił się do śmierci 385 osób. W Wielkiej Brytanii w jego wyniku zmarło 16 550 pacjentów. Niewielka część z nich to personel medyczny. Wśród ofiar znalazła się pracująca w Wielkiej Brytanii 34- letnia Polka - Joanna K . Nie była ona jednak lekarzem ani pielęgniarką. Od 10 lat pracowała w szpitalu jako członek personelu sprzątającego . Według danych podanych przed brytyjskie ministerstwo zdrowia w Northampton General Hospital, w którym zatrudniona była Joanna z powodu koronawirusa zmarło już 43 pracowników, a liczba ta może być znacznie wyższa.  Zobacz także: Wolne strefy bez koronawirusa w Polsce - gdzie się znajdują? Źródło:  Fusion Medical Animation  /  Unsplash Kim są ofiary koronawirusa? Polka zmarła z powodu koronawirusa 9 kwietnia, dopiero teraz jednak o jej śmieci poinformował "Northampton Chronicle & Echo". Jej koledzy pamiętają ją jako osobę, która była uprzejma, grzeczna, zorganizowana. Wyznaczała wysokie standardy i była przygotowana do podjęcia dodatkowego wysiłku. Nasze myśli są w tym czasie z rodziną Joanny i składamy im nasze szczere kondolencje - powiedział rzecznik szpitala. Kobieta jest pierwszą Polką wśród pracowników szpitala, którzy zmarli zarażeni COVID-19 . Informacja o jej śmierci szokuje również ze względu na młody wiek zarażonej. W Polsce najmłodszymi ofiarami koronawirusa są kobieta i mężczyzna w wieku 32 lat. Poniżej 40. roku życia odnotowano osiem przypadków zgonów spowodowanych COVID-19. Najstarsze z ofiar miały 98 lat. Najwięcej zmarłych plasuje się w wieku powyżej 70 lat (aż 143 osoby ukończyły 80. rok życia). Zobacz także: Szczyt zachorowań na koronawirusa mamy już za sobą? Nowe doniesienia Źródło zdjęcia głównego: iStock

Przeczytaj
Ile osób umrze na koronawirusa?
Newsy Ile osób umrze na koronawirusa? Statystyki tego raportu nie pozostawiają złudzeń...
Szczyt zachorowań w Polsce jeszcze nie wystąpił. Musimy przygotować się na najgorsze, bo wygląda na to, że przed nami wiele dni walki.
Milena Majak
kwiecień 13, 2020

Na całym świecie mówi się już o ponad 1,8 mln zachorowań . Więcej niż 100 tysięcy osób to ofiary śmiertelne. Mamy też 420 tysięcy ozdrowieńców. A to jeszcze nie koniec... Ujawniono statystyki raportu, w którym szacuje się, ilu ludzi ogólnie zabierze epidemia koronawirusa . Wiadomo też, gdzie patogen będzie siał największe spustoszenie - i nie są to Włochy.  Zdjęcie: istockphoto.com Ile osób umrze z powodu COVID-19? Mija miesiąc od czasu, gdy w Polsce zdiagnozowano COVID-19 u pacjenta zero . Od tamtego momentu zarówno liczba zarażonych, jak i zgonów nieustannie rosną. Stan na dzień 12 kwietnia wynosił  6674  chorych oraz 232 zmarłych . Jest też optymistyczny akcent w postaci 439 ozdrowieńców. Rząd wprowadził niezbędne obostrzenia, aby spowolnić rozwój choroby w Polsce . Niestety nie wszyscy biorą sobie je do serca. Być może statystyki z raportu ośrodka badawczego The Institute for Health Metrics and Evaluation przekonają chociaż część niedowiarków. Amerykańscy naukowcy przewidują, że z powodu COVID-19 w Europie umrze 150 tysięcy osób . Do tej pory sądzono, że to Włochy i Hiszpania zostaną najbardziej doświadczone epidemią koronawirusa. Według raportu patogen najgroźniej rozprzestrzeni się Wielkiej Brytanii. Naukowcy piszą nawet o 66 tysiącach ofiar. W gorszej sytuacji są tylko Stany Zjednoczone, gdzie przez koronawirusa ma umrzeć 81 tysięcy osób.  Koronawirus w Polsce Nieco bardziej optymistyczny scenariusz przewidziano dla Polski. Model przygotowany na potrzeby raportu zakłada, że COVID-19 zabierze w naszym kraju od 1200 do 3000 osób. Uśredniona prognoza przewiduje  1953 zgonów . Okazuje się, że w naszym przypadku szczyt zachorowań ma przypadać w okolicach 24 kwietnia. Jeśli wierzyć założeniom naukowców, pod koniec maja będziemy mogli mówić o wygranej walce z koronawirusem.  Zdjęcie główne: istockphoto.com

Przeczytaj
koronawirus szczyt zachorowań jak długo potrwa epidemia
Newsy Epidemia koronawirusa: Epidemiolog przewiduje, że w Polsce nie będzie szczytu zachorowań. Ale za to...
Zdaniem mikrobiologa i byłego prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej, Polskę ominie tak zwany szczyt zachorowań. Niestety, zdaniem dr Tomasza Ozorowskiego nie oznacza to końca epidemii.
Matylda Nowak
kwiecień 24, 2020

Nieustannie pojawiają się nowe informacje na temat szczytu zachorowań na COVID-19 w Polsce . Na początku kwietnia specjaliści z ExMetrix – firmy zajmującej się prognozowaniem gospodarczym i społecznym – zapowiedzieli, że najwięcej Polaków zachoruje na koronawirusa w okolicach 25 kwietnia . Niecałe dwa tygodnie później pojawiły się prognozy Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przy Uniwersytecie Waszyngtońskim, z których wynikało, że szczyt pandemii mamy już za sobą . Teraz okazuje się, że wyczekiwana kumulacja zachorowań, po której miałoby nastąpić wygaszenie epidemii może wcale nie nadejść ...  Nie będzie szczytu zachorowań, tylko ich stały i wysoki przyrost W rozmowie z portalem Nasze Miasto, dr Tomasz Ozorowski, mikrobiolog i były prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej wypowiedział się na temat przewidywanego szczytu zachorowań na COVID-19. Zdaniem Ozorowskiego, jakiekolwiek prognozowanie czasu trwania epidemii nie ma większego sensu . W żaden sposób nie można tego zrobić. Tak skutecznie się „przyblokowaliśmy”, że wydaje mi się, iż możemy w Polsce nie mieć szczytu zachorowań – mówi dr Ozorowski. – Myślę, że będziemy mieli ich stały, wysoki wzrost. Wyższy niż kraje, które osiągnęły wyraźny szczyt. Tomasz Ozorowski wyjaśnił, że – by zapobiec rozprzestrzenianiu wirusa w danej społeczności – ponad 80 procent jej członków musi uodpornić się na wirusa . Taką odporność nabywa się naturalnie – przechodząc chorobę – lub przez zaszczepienie . U nas zachorowań było tak mało, że mamy ogromną część populacji nadal podatną zakażeniu – tłumaczy Tomasz Ozorowski. – To ponad 95 proc. ludności. Należy się spodziewać, że odblokowując gospodarkę i życie społeczne, zachorowania będą się pojawiać na odpowiednio coraz wyższym poziomie. Myślę, że wyższym niż było to w krajach, które ewidentny "peak"...

Przeczytaj