klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Biedronka szykuje się na koronawirusa
Newsy

Specjalne zasady w Biedronce! Dyskont chroni się przez koronawirusem

Sieć sklepów Biedronka zdecydowała się na podjęcie specjalnych środków w walce z koronawirusem. Co to oznacza dla klientów?
Urszula Jagłowska
marzec 11, 2020

Strach przed koronawirusem dosięgnął wszystkich. W poniedziałek, 11 marca, rząd podjął decyzję o zamknięciu placówek oświatowych i szkół wyższych na dwa tygodnie od poniedziałku. Jednak już od czwartku, 12 marca, szkoły i uczelnie mają zrezygnować z prowadzenia zajęć dydaktycznych.

Podjęliśmy decyzję o zamknięciu wszystkich placówek oświatowych i szkół wyższych od poniedziałku na dwa tygodnie do 25 marca. Już od jutra te placówki będą niedostępne dla procesu edukacyjnego - powiedział premier Mateusz Morawiecki. 

Zdjęcie: Jan Bielecki/East News

Szef rządu dodał, że zamknięte zostaną także muzea, placówki kultury, a także kina. A co ze sklepami i centrami handlowymi? Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Rozwoju i GIS-u przedsiębiorcy zobowiązani są do wprowadzenia w życie nowych zaleceń dotyczących działań prewencyjnych mających na celu uchronienie pracowników oraz klientów przed zarażeniem koronawirusem SARS-CoV-2.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Jak sklepy przygotowują się na koronawirusa?

Sieci handlowe i mniejsze sklepy już podjęły działania mające ochronić klientów i pracowników przed zarażeniem koronawirusem SARS-CoV-2. Co to oznacza w praktyce? Zgodnie z zarządzeniem Ministerstwa Rozwoju oraz  Głównego Inspektoratu Sanitarnego, sklepowe wózki czyszczone są częściej niż dotychczas, regularnej dezynfekcji maja podlegać także  kasy samoobsługowe, blaty, lady i stoły, klamki, włączniki światła, poręcze i inne przedmioty (np. telefony, klawiatury, terminale płatnicze). Ponadto GIS promuje dokonywanie płatności bezgotówkowej. Co więcej w niektórych sklepach znajdziemy również stacje dezynfekujące.

Zobacz także: Co lepiej chroni przez koronawirusem: żel antybakteryjny czy mydło?

Co ciekawe, Główny Inspektorat Sanitarny nie zaleca noszenia maseczek ochronnych przez osoby zdrowe! Maseczki ochronne powinny nosić osoby chore, osoby opiekujące się chorymi oraz personel medyczny pracujący z pacjentami podejrzewanymi o zakażenie koronawirusem.

W Biedronce sterylnie jak w szpitalu

Na zalecenia GIS-u od razu zareagowała sieć sklepów Biedronka, która w medialnym komunikacie zaświadcza, że z największą starannością dba o dezynfekcję wózków i koszyków zakupowych w  swoich sklepach.

Komfort i bezpieczeństwo klientów jest dla nas najwyższym priorytetem. Dlatego też kosze i wózki sklepowe w naszych sklepach są regularnie czyszczone przez wyspecjalizowane w tym zakresie firmy. Obecnie czystość wózków i koszyków sprawdzana jest z jeszcze większą uwagą, profilaktycznie zleciliśmy także częstsze ich czyszczenie. Co do samego procesu czyszczenia: kosze i wózki najpierw poddawane są namaczaniu przy wykorzystaniu wody i płynu dezynfekcyjnego o odpowiednim roztworze, a następnie trafiają do kąpieli parowej, przeprowadzanej standardowo w temperaturze 90°C. W jej trakcie do usuwania zanieczyszczeń stosowane są specjalne parownice wyposażone w szczotki, a także szorowarki i flizelinowe ścierki, zawsze jednorazowego użytku. Parownica czyści całą powierzchnię, na jakiej zostaje zastosowana i zabija obecne na niej zarazki – czytamy wypowiedź Pawła Franczaka, starszego specjalisty ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka na oficjalnej stronie sklepu.

Zdjęcie: materiały prasowe Biedronka

Przedstawiciel sieci podkreśla, że podobny sprzęt jest stosowany również w szpitalnictwie, np. do czyszczenia łóżek.

Czyszczenie wózków przeprowadzane jest przez firmy dezynfekujące w wyznaczonych do tego celu strefach, znajdujących się we wszystkich naszych sklepach. Miesięcznie w sklepach Biedronka dezynfekcji poddawane jest około 85 tys. koszyków, co zajmuje łącznie ponad 27 tys. godzin – dodaje Franczak.

Zdjęcie: materiały prasowe Biedronka

Jak dotąd zarówno Ministerstwo Rozwoju, jak i GIS nie potwierdził informacji o zamknięciu sklepów i centrów handlowych w obawie przed zarażeniem koronawirusem.

Zdjęciemateriały prasowe Biedronka

Komentarze
Szkoły odwołują zajęcia. Co to oznacza dla dzieci i rodziców?
Newsy Szkoły zamknięte przez koronawirusa! Czy rodzice dostaną płatny urlop na opiekę nad dziećmi?
Premier zadecydował o zamknięciu szkół z powodu zagrożenia koronawirusem! Co to oznacza dla rodziców i dzieci?
Milena Majak
marzec 11, 2020

Odwołanie imprez masowych było pierwszym dużym krokiem do ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa w Polsce. Rankiem 11 marca potwierdzono już 25 przypadków zarażonych. Ogromne wątpliwości budziło też kontynuowanie prowadzenia lekcji w szkołach, gdzie skupisko wirusa może być równie niebezpieczne . Warianty są dwa: zamykanie stopniowe, strefowe (czyli na obszarze powiatu czy miasta z dużą ilością zakażeń) lub na terenie całego kraju - mówił niedawno szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch. Premier Mateusz Morawiecki podjął już jednak decyzję o zamknięciu szkół od 12 marca do 25 marca . Jak ta sytuacja wpłynie na uczniów oraz ich rodziców?  Zdjęcie: Jan Bielecki/East News Szkoły w Polsce zamknięte w związku z koronawirusem Coraz głośniej mówi się o tym, że u dzieci choroba wywołana nowym koronawirusem przebiega bezobjawowo . Niestety przez to właśnie one przenoszą patogen na inne osoby. Nic dziwnego, że zamknięcie szkół od początku popierali nauczyciele należący do Związku Nauczycieli Polskich. Zadbanie o higieniczne warunki w szkołach jest coraz trudniejsze. Mydło do mycia rąk kończy się już o godzinie 10–11 rano. Ryzyko rozprzestrzenienia się choroby drogą szkolną jest więc wielce prawdopodobne – mówi Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka ZNP.  Skala zachorowań rośnie na całym świecie. W niektórych miastach samorządy lub dyrektorzy zdecydowali o zamknięciu szkół jeszcze przed oficjalnym komunikatem rządu. Zajęcia nie odbywają się na przykład na wrocławskim uniwersytecie medycznym. Na Uniwersytecie Warszawskim zajęcia zostały odwołane aż do 4 kwietnia. Jak podają media, już kilkanaście placówek zawiesiło działanie . Wielu rodziców zastanawiało się czy podstawówki, licea i technika również zostaną zamknięte. Dzisiaj premier rozwiał wszelkie wątpliwości. Jest dla nas jasne, że epidemia, która się...

Przeczytaj
Lidl walczy koronawirusem: zmiany w sklepach
Newsy Lidl wprowadza spore zmiany i apeluje do klientów! Jak dyskont chroni się przez koronawirusem?
Najpierw Biedronka, teraz Lidl. Niemiecki dyskont zdecydował się na podjęcie specjalnych środków w walce z koronawirusem. Co to oznacza dla klientów?
Urszula Jagłowska
marzec 12, 2020

Koronawirus to już nie tylko problem dotyczący dalekich Chin, czy Włoch. Rozprzestrzeniająca się epidemia zebrała już pierwsze żniwa także w Polsce. 12. marca zmarła pierwsza osoba zarażona SARS-CoV-2 . Nic więc dziwnego, że rząd podjął drastyczne środki mające zapobiec dużym zgromadzeniom. Podjęto decyzję o   zamknięciu placówek oświatowych i szkół wyższych  na dwa tygodnie od poniedziałku. Szef rządu ogłosił także  zamknięcie muzeów, placówek kultury, a także kin. Rozważane jest także zawieszenie spłat kredytów na czas epidemii . To jednak nie wszystko. Również sklepy, zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Rozwoju i GIS-u zaczęły wprowadzać poważne zmiany w swoim działaniu. Niedawno pisałyśmy o tym, jak z koronawirusem będzie walczyć Biedronka , a teraz do starcia z epidemią szykuje się także Lidl. Lidl przygotowuje się do walki z koronawirusem Władze Lidla w błyskawiczny sposób zareagowały na doniesienia dotyczące kolejnych przypadków dodatnich testów na koronawirusa w naszym kraju i podjęły specjalne środki działania. W związku ze wzrostem zachorowań, dyskont wprowadził dodatkowe środki ostrożności. Lidl systematycznie dezynfekuje wózki i koszyki sklepowe , a także dba o czystość blatów, klamek, poręczy, klawiatur, czy terminali płatniczych. W trakcie godzin pracy sklepu czyszczenie odbywa się doraźnie, kiedy istnieje taka potrzeba. Na koniec dnia pracownicy sprzątają strefę kas oraz salę sprzedaży. Szczególną uwagę przykładamy do stref artykułów świeżych, gdzie prezentowane są owoce, warzywa, wypieki oraz produkty chłodnicze. W sklepach posiadamy profesjonalny sprzęt do utrzymania porządku, w tym urządzenie do mycia posadzek (hako), mopy oraz specjalistyczne płyny myjące - cytuje przedstawicieli Lidl Polska, portal biznes.radiozet.pl. Zdjęcia: EastNews To jeszcze nie wszystko. Lidl apeluje również do swoich...

Przeczytaj
Szkoła - koronawirus
Styl życia Koniec nauki zdalnej - MEN przygotowuje wytyczne
Ministerstwo Edukacji Narodowej razem z Głównym Inspektoratem Sanitarnym są w trakcie przygotowań zasad funkcjonowania szkół od września. Trwają prace nad wytycznymi. Czy to oznacza koniec pracy zdalnej?
Marta Średnicka
lipiec 28, 2020

Czy we wrześniu dzieci wrócą do szkół? To pytanie zadaje sobie wielu rodziców. Okazuje się, że MEN pracuje już nad wytycznymi dla placówek, by móc zakończyć pracę zdalną i wrócić do nauki stacjonarnej.  Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami premiera i ministra edukacji narodowej przygotowujemy się do normalnej, stacjonarnej pracy szkół i placówek oświatowych od września - brzmi komentarz MEN do słów wiceministra zdrowia Waldemara Kraski na temat powrotu do nauki stacjonarnej. Zobacz także: Kontrole na weselach - organizatorzy mogą zapłacić kary Źródło:iStock Wytyczne dla uczniów i szkół odnośnie powrotu do szkół Na chwilę obecną MEN jest zgodny z opinią GIS i zapowiada, że priorytetem jest umożliwienie dzieciom powrotu do szkół, jednak zaznacza, że mogą zaistnieć sytuacje, w których dyrektor będzie mógł zadecydować o zamknięciu placówki ze względu na zagrożenia epidemiologiczne. Nie będzie mógł jej jednak podjąć samodzielnie. Prawdopodobnie niezbędna będzie konsultacja z inspektorem sanitarnym, który potwierdzi słuszność obaw dyrekcji. Wszyscy zgodzimy się z tym, że nawet najlepsze i najnowocześniejsze technologie nie zastąpią bezpośredniego kontaktu i nie stworzą przestrzeni do nawiązywania relacji oraz budowania więzi, które powstają w szkolnych murach - czytamy. Ostateczną decyzję dzieci, rodzice i pracownicy poznają na ok. tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego. Na chwilę obecną ustalane są procedury zamknięcia szkół w sytuacji pojawienia się osób zarażonych, zasady i zakres obowiązywania kwarantanny dla potwierdzonych przypadków i ich otoczenia, sposób postępowania nauczycieli, zasady bezpieczeństwa sanitarnego i warunki w jakich nastąpi ponowne przejście na pracę zdalną. MEN chce, żeby jak najszybciej pojawiły się jednolite przepisy, aby od 1 września móc wdrożyć nowe procedury. Źródło zdjęcia głównego: iStock

Przeczytaj
Kiedy uczniowie wrócą do szkół? Nowe stanowisko MEN
Styl życia Kiedy uczniowie wrócą do szkół? Nowe stanowisko MEN
6 maja do przedszkoli i żłobków wrócą najmłodsze dzieci. Co jednak z uczniami szkół podstawowych oraz ich starszymi kolegami? Minister edukacji Dariusz Piontkowski zabrał głos.

4 maja w poniedziałek, szef MEN Dariusz Piontkowski poinformował o decyzji dotyczącej powrotu dzieci do szkół. Według obecnych rozporządzeń, uczniowie nie wrócą do placówek do 24 maja . Decyzja może się jednak zmienić? Jak zaznaczył minister zdrowia, sytuacja epidemiologiczna prawdopodobnie ulega stabilizacji, a liczba zarażeń nie wzrasta gwałtownie w ciągu ostatnich dni. W porównaniu do pozostałych krajów europejskich, Polska została dotknięta koronawirusem w mniejszym zakresie. To wpływa na dalsze decyzje rządu, również w kwestiach edukacji. Zobacz także: Część sklepów zniknie z galerii handlowych - wśród nich Reserved i Mohito   Źródło: RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER Data powrotu dzieci do szkół Dzieci nie wrócą do szkół w maju? Dariusz Piontkowski zaznaczył, że decyzja zostanie podjęta dopiero pod koniec miesiąca. Istnieje prawdopodobieństwo, że klasy 1-3 zakończą rok szkolny stacjonarnie. Dla starszych klas jest to mało prawdopodobne. Oznacza to, że uczniowie klas 4. i wyższych mogą liczyć się z powrotem do placówek dopiero po wakacjach.  Wydaje się, że za dwa, trzy tygodnie będziemy mogli podjąć decyzję, by uruchomić opiekę w kolejnej grupie wiekowej. Już podczas podejmowania decyzji o otwarciu żłobków i przedszkoli zastanawialiśmy się nad uczniami klas podstawowych, klas 1-3. Na razie jeszcze takie decyzje nie zapadły, ale być może pod koniec maja zdecydujemy się na otwarcie opieki w tych klasach młodszych - przyznał Dariusz Piontkowski na antenie Programu 1. Polskiego Radia. Szef MEN zaznaczył również, że będzie to trudne ze względów organizacyjnych. Powrót dzieci do szkół będzie wymagał stworzenia mniejszych grup, tak jak obowiązywać to będzie od 6 maja w przedszkolach . Według niego dzięki temu samorządy, które otworzą żłobki i przedszkola będą w stanie samodzielnie zorganizować się i przygotować na rozpoczęcie edukacji...

Przeczytaj