klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
koronawirus leki Hashimoto
Newsy

Przez koronawirusa może zabraknąć leków! Niepokoić powinny się zwłaszcza osoby z chorobą Hashimoto

Minister Zdrowia ogłosił listę produktów, których może zabraknąć w polskich aptekach w związku ze światową epidemią koronawirusa. Wśród 1587 produktów leczniczych, spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych są leki na bardzo popularną obecnie chorobę Hashimoto...
Matylda Nowak
marzec 11, 2020

Nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia z całą pewnością zaniepokoi wielu Polaków. Choć ma ono charakter tylko prewencyjny, podejrzewamy, że część naszych rodaków zrobi pod jego wpływem spore zakupy w aptekach. Minister Łukasz Szumowski przestawił listę ponad półtora tysiąca produktów leczniczych, specjalnego pożywienia oraz wyrobów medycznych, których może w najbliższym czasie zabraknąć. Większość tych rzeczy jest nadal dostępna w sprzedaży. Jest jednak spore ryzyko, że ich zapasy się wyczerpią i nie będzie czym ich uzupełnić.

Fot.: iStock

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Których leków może zabraknąć przez epidemię koronawirusa?

W opublikowanym na stronie Ministerstwie Zdrowia obwieszczeniu ministra Szumowskiego czytamy między innymi:

(...) ustala się na dzień 11 marca 2020 r. wykaz produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (...).

Do obwieszczenia załączona jest długa na 1587 pozycji lista, na której znajdziemy między innymi:

  • produkty lecznicze stosowane prewencyjnie w stanach grypowych (przeciwgorączkowe, przeciwbólowe, przeciwzapalne),
  • środki do dezynfekcji zarejestrowane jako produkty lecznicze,
  • czepki medyczne,
  • fartuchy chirurgiczne i włókninowe,
  • maski chirurgiczne,
  • maski do podawania tlenu,
  • medyczne ochraniacze na obuwie,
  • odzież operacyjna,
  • rękawice chirurgiczne i zabiegowe,
  • termometry elektroniczne
  • paski do oznaczenia poziomu glukozy we krwi,
  • leki przeciwpadaczkowe
  • leki na astmę,
  • leki wzmacniające odporność (przeznaczone np. dla pacjentów chorych na białaczkę),
  • leki przeciwzakrzepowe podawane pacjentom po operacjach.

Fot.: iStock

Nas jednak bardzo zaniepokoiła obecność na ministerialnej liście popularnych leków przeznaczonych dla osób cierpiących na chorobę Hashimoto. Ocenia się, że obecnie na to autoimmunizacyjne zapalenie tarczycy choruje od 2 do nawet 5 procent Polaków - w większości kobiet. I właśnie dla nich może zabraknąć leków - a konkretnie Euthyroxu. Według Ministerstwa Zdrowia chorzy mogą mieć kłopot z zaopatrzeniem się w:

  • Euthyrox N 100
  • Euthyrox N 112
  • Euthyrox N 125
  • Euthyrox N 137
  • Euthyrox N 150
  • Euthyrox N 150
  • Euthyrox N 175
  • Euthyrox N 200
  • Euthyrox N 25
  • Euthyrox N 50
  • Euthyrox N 75
  • Euthyrox N 88

Zobacz także: Odpowiednio myjąc ręce uchronisz się przed koronawirusem!

Leków wskazanych przez Ministra Zdrowia może zabraknąć w związku w zamieszaniem, jakie na międzynarodowych rynkach wywołał koronawirus. Część fabryk produkujących leki znajduje się na terenie Chin - kraju, w którym wybuchła epidemia COVID-19. Wirus wpłynął też na pracę rozsianych po całym świecie centrów dystrybucji leków. 

Zdjęcie główne: iStock

Komentarze
Testy na koronawirusa
Newsy Test na koronawirusa – jak wygląda i kto może go sobie zrobić?
Koronawirus diagnozowany jest w jedenastu ośrodkach w kraju. W laboratoriach bada się próbki od potencjalnie zarażonych. Najczęściej test przeprowadzany jest przez wymaz z jamy nosowo-gardłowej.
Marta Średnicka
marzec 12, 2020

Ilość osób zarażonych koronawirusem w Polsce rośnie każdego dnia. Do 12 marca odnotowano 47 przypadków, przy czym odnotowano jedną ofiarę śmiertelną . Jak w Polsce diagnozuje się osoby zarażone? Za jedyną metodę służy obecnie identyfikacja RNA 2019-nCoV metodą RT-PCR. To może ulec jednak zmianie. Zobacz także: Żel antybakteryjny na koronawirusa - pamiętaj, że nie każdy działa Jak wygląda i ile kosztuje test na koronawirusa? Test na koronawirusa, czyli identyfikacja RNA 2019-nCoV metodą RT-PCR to w tej chwili jedyna z metod stosowanych do diagnozowania pacjentów z podejrzeniem zarażenia w Polsce. SARS-CoV-2 wykrywany jest poprzez pobranie wymazów z jamy nosowo-gardłowej, próbki krwi lub kału, które pobrane w oddziale zakaźnym zostają przewiezione bezpośrednio do laboratorium. Obecnie test na koronawirusa jest całkowicie darmowy. Ze względu na próby pobierania opłat w wysokości 500 zł przez szpitale, ustalono, że dla osób zagrożonych zarażeniem lub z objawami będzie on bezpłatny. Jak zaznaczył Minister Zdrowia Łukasz Szumowski, podlegać temu będzie każda osoba "w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem”. Dotyczy to również osób nieubezpieczonych w NFZ. Na tę chwilę nie ma w obiegu szybkich testów na koronawirusa w formie pasków. Forma przeprowadzania testów na koronawirusa może się jednak zmienić. Firma BioMaxima S.A. wypracowała nowy rodzaj testu, który został już zgłoszony do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Test 2019-nCoV IgG/IgM ma pokazywać wynik w okienku i podawać go w ok. 10 minut od przeprowadzenia. Diagnostyka koronawirusa. Stosujemy rekomendowane przez WHO testy RT-PCR. Innych metod nie stosujemy. — Główny Inspektorat Sanitarny (@GIS_gov) March 3, 2020 Obecnie całodobowo pracują laboratoria w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładzie Higieny i Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, a także w dziewięciu...

Przeczytaj
Dieta na odporność. Jak jeść, by wzmocnić odporność, gdy szaleje koronawirus?
Newsy Dieta na odporność. Co jeść, by wzmocnić odporność, gdy szaleje koronawirus?
Czy istnieje skuteczny sposób na ochronę przed koronawirusem? Przygotowałyśmy zbiór produktów spożywczych, które wpływają na naszą odporność.
Milena Majak
marzec 12, 2020

Jak wynika z informacji podawanych przez Światową Organizację Zdrowia , koronawirus może być szczególnie niebezpieczny dla osób w podeszłym wieku i takich, których odporność nie jest w najlepszej kondycji . Nie wpadajmy więc w panikę i zróbmy wszystko łącznie z dokładnym myciem rąk , aby jak najlepiej ochronić nasz organizm przed zarażeniem. Przygotowałyśmy dla was już niezbędną listę artykułów chemicznych i domowych , które warto kupić, póki jeszcze są dostępne.  Drugą kluczową sprawą jest oczywiście dbanie o wspomnianą wcześniej odporność . Domową spiżarnię warto zaopatrzyć w rozsądne ilości żywności, która ma dłuższą datę przydatności do spożycia i wspomoże utrzymanie zdrowego układu trawiennego oraz prawidłowej flory bakteryjnej . Co zakupić w pierwszej kolejności? Probiotyki na koronawirusa Probiotyki zwykle należy brać równolegle z antybiotykiem, który zaburza równowagę w poziomie dobrych bakterii organizmu. Tego rodzaju leki można jednak przyjmować nawet profilaktycznie , ponieważ: stymulują pracę układu odpornościowego , tworzą w jelitach fizyczną barierę przeciw szkodliwym bakteriom, poprawiają trawienie i wchłanianie składników odżywczych, regulują pracę jelit. Probiotyki możecie kupić oczywiście w aptece, ale istnieją również te naturalne, w które warto zaopatrzyć się w pierwszej kolejności. Są to na przykład:  kiszona kapusta, zielone warzywa, cykoria, młody jęczmień . Ten ostatni radzimy spożywać w formie koktajlu z cytrusami i jogurtem naturalnym, które zamaskują jego nieprzyjemny zapach. Zdjęcie: istockphoto.com Pamiętajcie o tym, że mięso, drób, nabiał, jaja mogą zawierać niewielkie ilości antybiotyków (jeśli nie są eko), które wiele hodowli dodaje razem z pokarmem. Dlatego regularne spożywanie probiotyków nawet poza pandemią koronawirusa jest istotne. Jakie warzywa jeść podczas...

Przeczytaj
Wynaleziono lek na koronawirusa? Chińscy badacze są na dobrej drodze
Newsy Wynaleziono lek na koronawirusa? Chińscy badacze są na dobrej drodze
Okazuje się, że lekiem, który przyspiesza proces leczenia, jest tani preparat znany od 70 lat.
Milena Majak
marzec 13, 2020

Kiedy tylko koronawirus SARS-CoV-2 zaczął zbierać żniwo w Chinach, tamtejsi badacze przystąpili do intensywnej pracy nad stworzeniem szczepionki . Rozpoczęli też badania kliniczne oraz eksperymentalne leków . Ponieważ wirus mutuje , proces ten zaczął się wydłużać. Dzisiaj jednak pojawiło się światełko w tunelu. Chińscy naukowcy przeanalizowali 15 wyników przeprowadzonych badań i podali informację o skutecznym remedium . Czy jest lek na koronawirusa? Wspomniane 15 wyników dotyczy badań klinicznych nad chlorochiną . To lek przeciwmalaryczny , który znalazł zastosowanie również w leczeniu pełzakowicy, tocznia rumieniowatego i reumatoidalnego zapalenia stawów. Zaskakujące jest to, że mamy do czynienia z naprawdę starym, dostępnym od ponad 70 lat lekiem. Przy okazji nie kosztuje on majątku.  Chlorochina była podawana zainfekowanym COVID-19 pacjentom w Wuhan (tutaj wybuchła epidemia), Szanghaju, Pekinie, Ningbo, Chongqingu, Kantonie i Jingzhou. Przyjmowali chlorochinę doustnie w dawce 500 mg dziennie przez 10 dni. Lekarze odkryli, że w porównaniu do innego rodzaju prowadzonych terapii, proces leczniczy przyspieszył . Zdjęcie: istockphoto.com Lek skutecznie spowalniał rozwój zapalenia płuc i skracał dzięki temu przebieg choroby. Co ważne - u żadnego z pacjentów nie wykryto efektów ubocznych stosowania chlorochiny. Podstawowym działaniem chlorochiny jest łagodzenie i leczenie stanu zapalnego . Ponadto, ten znany od dziesiątek lat lek zakłóca proces infekowania komórek przez koronawirusa.  Gdzie kupić chlorochinę w Polsce? W Polsce istnieje możliwość podawania chorym chlorochiny, ale nie pod tą właśnie nazwą. Chlorochina jest aktywnym składnikiem leku Arechin, który jest dostępny wyłącznie na receptę . Wbrew pozorom to bardzo dobra wiadomość. Patrząc na to, w jakim tempie papier toaletowy czy mydło zniknęły ze sklepów, tego leku również mogłoby...

Przeczytaj
koronawirus szczyt zachorowań jak długo potrwa epidemia
Newsy Epidemia koronawirusa: Epidemiolog przewiduje, że w Polsce nie będzie szczytu zachorowań. Ale za to...
Zdaniem mikrobiologa i byłego prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej, Polskę ominie tak zwany szczyt zachorowań. Niestety, zdaniem dr Tomasza Ozorowskiego nie oznacza to końca epidemii.
Matylda Nowak
kwiecień 24, 2020

Nieustannie pojawiają się nowe informacje na temat szczytu zachorowań na COVID-19 w Polsce . Na początku kwietnia specjaliści z ExMetrix – firmy zajmującej się prognozowaniem gospodarczym i społecznym – zapowiedzieli, że najwięcej Polaków zachoruje na koronawirusa w okolicach 25 kwietnia . Niecałe dwa tygodnie później pojawiły się prognozy Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przy Uniwersytecie Waszyngtońskim, z których wynikało, że szczyt pandemii mamy już za sobą . Teraz okazuje się, że wyczekiwana kumulacja zachorowań, po której miałoby nastąpić wygaszenie epidemii może wcale nie nadejść ...  Nie będzie szczytu zachorowań, tylko ich stały i wysoki przyrost W rozmowie z portalem Nasze Miasto, dr Tomasz Ozorowski, mikrobiolog i były prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej wypowiedział się na temat przewidywanego szczytu zachorowań na COVID-19. Zdaniem Ozorowskiego, jakiekolwiek prognozowanie czasu trwania epidemii nie ma większego sensu . W żaden sposób nie można tego zrobić. Tak skutecznie się „przyblokowaliśmy”, że wydaje mi się, iż możemy w Polsce nie mieć szczytu zachorowań – mówi dr Ozorowski. – Myślę, że będziemy mieli ich stały, wysoki wzrost. Wyższy niż kraje, które osiągnęły wyraźny szczyt. Tomasz Ozorowski wyjaśnił, że – by zapobiec rozprzestrzenianiu wirusa w danej społeczności – ponad 80 procent jej członków musi uodpornić się na wirusa . Taką odporność nabywa się naturalnie – przechodząc chorobę – lub przez zaszczepienie . U nas zachorowań było tak mało, że mamy ogromną część populacji nadal podatną zakażeniu – tłumaczy Tomasz Ozorowski. – To ponad 95 proc. ludności. Należy się spodziewać, że odblokowując gospodarkę i życie społeczne, zachorowania będą się pojawiać na odpowiednio coraz wyższym poziomie. Myślę, że wyższym niż było to w krajach, które ewidentny "peak"...

Przeczytaj