Vichy Neovadiol
Wyniki testu
kosmetyki nivea
Wyniki testu
Chcę testować
kosmetyki maybelline new york
Wyniki testu
żele Unimil
Laureaci
Octenisept
Laureaci
kosmetyki glov
Wyniki testu
krem la roche-posay
Wyniki testu
health labs
Laureaci
health labs
Laureaci
sensodyne
Laureaci
kosmetyki yope
Wyniki testu
kosmetyki aa
Wyniki testu
aa
Wyniki testu
farby do włosów L'Oréal Paris
Laureaci
Garnier Body Superfood
Laureaci
kosmetyki veoli botanica
Laureaci
kosmetyki garnier
Laureaci
kosmetyki ziaja
Wyniki testu
szminka avon
Laureaci
fotel ginekologiczny
iStock
Newsy

Polska youtuberka opisała, jak ją upokarzano u ginekologa. Macie podobne doświadczenia?

Adrianna Kępka, znana na YouTube jako True Beauty is Internal, opowiedziała o swoich traumatycznych doświadczeniach w gabinecie ginekologicznym. Nie jest jedyną kobietą, która tego zaznała, ale jako jedna z niewielu opowiedziała o tym głośno!

Adrianna Kępka zdradziła w swoim filmie na YouTube, jak wyglądały jej wizyty u ginekologa, kiedy była nastolatką. Zaczęła od tego, w jakiej atmosferze w ogóle czeka się na taką wizytę, jak kobiety potrafią się przepychać i być dla siebie niemiłe.

Polecamy: Utrata dziewictwa to ogromny stres? Basi Kurdej-Szatan pomogła w tym... mama!

Najbardziej jednak w jej opowieści oburza to, jak była traktowana przez samych lekarzy. Jako że mieszkała w niewielkiej miejscowości, to nie miała zbyt dużego wyboru lekarzy specjalistów. YouTuberka opowiedziała, że w trakcie jednej z wizyt, kiedy to wiadomo, że kobieta leży na fotelu ginekologicznym z rozwartymi nogami, do gabinetu weszła zupełnie obca dla niej osoba, z którą lekarz zaczął rozmawiać. Co więcej, drzwi do pomieszczenia były uchylone, więc w tej pozycji mógł ją zobaczyć ktoś, kto akurat przechodził korytarzem przychodni. Wspomina, ze wtedy starała się, brzydko mówiąc "mieć wywalone".

Miałam brzydko mówiąc wywalone. Nie, to mnie nie obchodzi, ona skończy badanie, pójdę i zapomnę o tym miejscu - wspomina vlogerka.

Wzięliśmy udział w Sephora Wonderland, czyli największym święcie kosmetycznym!

Upokorzenia w gabinecie ginekologicznym

Adrianna opowiedziała także o samym badaniu przez panią ginekolog. Okazało się, że dopiero w trakcie badania młodej dziewczyny, lekarka zapytała, czy jest ona dziewicą. Jak wiadomo, dziewice bada się w zupełnie inny sposób niż kobiety, które już rozpoczęły współżycie. Chodzi o to, żeby kobiety nie skrzywdzić fizycznie.

Na koniec vlogerka porusza ważną kwestię - wiele osób oglądających jej filmik mogłoby powiedzieć "dlaczego wtedy nic nie zrobiłaś?". Adrianna opowiada, że była młodsza, mieszkała w mniejszej miejscowości i po prostu krępowała się reagować. Należy pamiętać, że pacjentka ustawiona jest w "niższej" pozycji niż lekarz, o czym specjalista dobrze wie i to wykorzystuje.

Wideo doczekało się już ponad 800 tys. wyświetleń i kilkudziesięciu tysięcy reakcji. Internautki żywo komentują ten materiał, opisując własne negatywne doświadczenia.

Przyznajemy, że u nas w redakcji również rozgorzała na ten temat dyskusja. Was też spotkało coś podobnego?

Ewelina Flinta opowiedziała o ciężkim okresie w jej życiu
Instagram@Ewelina_Flinta
Newsy
Ewelina Flinta opowiedziała o trudnej przeszłości. Takie wpisy nie pojawiają się u niej często
Ewelina Filnta na swoim profilu na Instagramie opowiedziała o trudnym okresie w swoim życiu. Trzeba przyznać, że jej słowa były bardzo poruszające… Miała ważny powód, żeby opublikować taki wpis.

Ewelina Flinta zyskała swoją popularność dzięki występowi w programie „Idol”. Szybko stała się gwiazdą, jednak nie w głowie jej było brylowanie na ściankach. Piosenkarka zdecydowanie bardziej wolała tworzyć nowe piosenki i działać charytatywnie . Teraz nie jest bardzo aktywna zawodowo, a jej media społecznościowe nie zdradzają zbyt wiele z życia prywatnego wokalistki. Aż do tego wpisu, w którym opowiedziała o ciężkim okresie dorastania . Z jej słowami może się utożsamiać wiele młodych dziewczyn! Zobacz także:  Uczestniczka „Top Model” niedawno urodziła, teraz ostro wspomina poród: „koszmar, nigdy więcej” Ewelina Flinta o swoim okresie dojrzewania: „Rany... jakie smutne oczy” Wokalistka opowiedziała o kompleksach, jakie się w niej rodziły, kiedy jej ciało zaczęło dorastać. Niestety, szybko zauważyła, że różni się od swoich koleżanek, co nie poprawiało jej samooceny. To ja. M iałam ok. 12 lat . Rany... jakie smutne oczy. P ierwsze kompleksy . Złamane serce.... być może. Takie, jeszcze dziecko. Koleżanki zaczynały wyglądać jak kobiety, a ja jeszcze długo tak. Piersi późno urosły, okres dostałam po 7 klasie. Wszystko dziwne, trochę przerażające , a jednak trochę ulga, że już nie odstaję od grupy. C iężki ten okres dojrzewania - wspominała.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Ewelina Flinta (@ewelina_flinta) Zobacz także:   Reżyser wspomina ostatnie spotkanie z Anną Przybylską. „Już wtedy była strasznie wychudzona” Pod tymi słowami może podpisać...

pierwsza rocznica śmierci Pawła Adamowicza
ONS
Styl życia
Magdalena Adamowicz wspomina śmierć męża
To już rok od tragicznej śmierci Pawła Adamowicza po tym, jak podczas finału WOŚP został dźgnięty nożem. Jakie emocje towarzyszą jego bliskim, opowiedziała żona, Magdalena Adamowicz.

13 stycznia 2019 r. podczas finału Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy w Gdańsku, na scenę wtargnął napastnik, który śmiertelnie dźgnął nożem Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zostawił żonę Magdalenę oraz dwie córki. Najbliższe mu kobiety przebywały wtedy w Stanach Zjednoczonych. Jak teraz tamte wydarzenia wspomina Magdalena Adamowicz? Magdalena Adamowicz szczerze o śmierci męża Żona Pawła Adamowicza w wywiadzie dla magazynu "Viva!" wspominała, że kiedy w Polsce rozgrywały się tragiczne wydarzenia, przez różnicę czasu na początku zupełnie nie była świadoma, co się dzieje. Tego dnia rano szłyśmy do kościoła na dziewiątą trzydzieści rano, a Paweł już nie odbierał telefonu. Dzieliła nas duża różnica czasu. Zadzwoniłyśmy do teściów. Teściowa powiedziała, że wpadł do nich, taki radosny, coś przegryzł i pobiegł dalej, pod sądy. Był przecież Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Paweł zawsze kwestował. Dlatego pewnie nie mógł odebrać. Gdy wyszłyśmy z kościoła, przypomniałam sobie, że mam wyciszony telefon i zobaczyłam, że dzwoniła moja siostrzenica, bardzo płacząc, że wujkowi coś się stało i jakiś wariat dźgnął go scyzorykiem - mówiła w wywiadzie dla magazynu "Viva!". Na początku Magdalena Adamowicz myślała, że nie mogło stać się nic poważnego, ponieważ jej mąż miał grubą kurtkę, ale wkrótce zadzwonił do niej Piotr Grzelak mówiąc, że "ratują szefa". Wtedy też zaczęła się walka z czasem i starania o jak najszybszy powrót do Polski. Za chwilę zadzwoniła znajoma lekarka, mówiąc: „Bierz dziewczynki i przyjeżdżaj”. Wiedziałam więc, że to coś poważnego, i poprosiłam, żeby mi znalazła jakikolwiek lot do Europy. Poleciałyśmy do Londynu, z Londynu do Gdańska. Jeszcze Antonina zadzwoniła do koleżanki w Stanach, żeby zaopiekowali się naszym psem, a jej mama przyniosła mi tabletki na uspokojenie, bo ja nic...

Styl życia
Katarzyna Dziedzic kłamie? Wersja wydarzeń jej byłego partnera jest zupełnie inna...
O pobiciu Katarzyny Dziedzic mówi cała Polska. Teraz jej były partner opublikował swoją wersję wydarzeń, która znacznie odbiega od tego, co do tej pory było wiadomo.

"Damski bokser, zwyrol, trener-patol" - fala hejtu spadła na Miłosza Pawłowskiego, trenera personalnego , który podobno pobił swoją dziewczynę. Internauci stanęli po stronie kobiety i nawet minister Ziobro chce kary więzienia dla byłego partnera Dziedzic. Zobacz także: Justyna Żyła po raz kolejny komentuje szczegóły rozstania ze skoczkiem Ale w tej całej sytuacji pojawiły się nowe informacje, które rzucają zupełnie inne światło na sprawę pobicia 26-latki. Pawłowski opublikował wideo, w którym sugeruje, że Dziedzic chce go po prostu zniszczyć tak samo, "jak zrobiła to ze swoimi dwoma poprzednimi partnerami". Mówi, że "ma na to żelazne dowody", a policja zabezpieczyła jego telefon, aby dodać do materiałów dowodowych obciążające Katarzynę (a nie jego) wiadomości oraz filmiki . Zdjęcie: Screen z Instagram.com/dziedzickatarzyna Katarzyna Dziedzic brutalnie pobita przez Miłosza Pawłowskiego? To może zacznijmy od początku, czyli od tego, o co chodzi w całej sprawie. Katarzyna Dziedzic oskarżyła Miłosza Pawłowskiego o brutalne pobicie , w wyniku którego miała z łamany nos, pęknięty łuk brwiowy oraz posiniaczoną twarz . Wszystko to zdiagnozował lekarz, który wykonywał obdukcję. Trener personalny miał uderzać jej twarzą o podłogę, a następnie zostawić jej w kałuży krwi i uciec z ich wspólnego mieszkania. Zobacz także: Dzisiaj jego ciałem zachwycają się wszystkie kobiety. A tak Qczaj wyglądał kiedyś! W związku z tym został zatrzymany przez policję, ale po spędzeniu 24 godzin w areszcie, wypuszczono go. W tym czasie 26-latka zdążyła nagłośnić sprawę . O tym, co jej się przytrafiło opowiedziała w wielu wywiadach i występowała również w programach śniadaniowych , mówiąc o przemocy domowej , której sama podobno doświadczyła przez dwa lata związku z trenerem personalnym. Na początku wiele osób było rzecz jasna po stronie Katarzyny...

sylwia biały krzysztof ibisz
Styl życia
Gwiazda "Hell's Kitchen" opisała traumatyczny poród: "Płakałam. Badanie było nieznośne. Moje uda pokryły się krwią"
Wydawało się, że Sylwia Biały z "Hell's Kitchen" dokładnie zaplanowała poród i nic złego nie może się w jego trakcie wydarzyć. Jednak to, co ją spotkało na porodówce przekracza wszelkie wyobrażenia. Aż włos się jeży na głowie.

Sylwia Biały dała się poznać w programie Polsatu "Hell's Kitchen" , gdzie dotarła do finału. Tym razem jednak jej piekło rozegrało się nie w kuchni, a na porodówce. Swoje doświadczenia opisała w obszernym poście na Facebooku, który doczekał się kilku tysięcy komentarzy oraz udostępnień. Sylwia Biały opisuje swój poród Uczestniczka programu "Hell's Kitchen" zawsze chciała spełniać się nie tylko w swojej pasji, jaką są kulinaria, ale również jako matka. Jak przyznaje we wpisie, to rodzina jest sensem, który napędza ją do działania. Sylwia ma już trójkę dzieci. Poród pierwszego z nich był  kleszczowy . Przy drugim wykonano cesarskie cięcie. Nic zatem dziwnego, że bała się kolejnego. Aby uniknąć komplikacji, oddała się w ręce specjalistów, którzy stwierdzili, że najlepiej będzie, jeżeli swoje trzecie dziecko urodzi również przez cesarskie cięcie, na które też dostała skierowanie. Mimo tego, do końca ciąży miała złe przeczucia, była niespokojna. Poród trzeciego dziecka rozpoczął się 8 stycznia.  Wody płodowe  odeszły w trakcie szykowania się do szpitala. Rodzice ruszyli więc na izbę przyjęć pełni nadziei, że szybko nastąpi szczęśliwe rozwiązanie. Szybko jednak zaczęły się problemy. Koszmar rozpoczął się już na izbie przyjęć, gdzie nikt nie słuchał co mówię. Jedyne pytanie jakie się pojawiało to po co cesarskie cięcie? Siadać, odpowiadać na pytania, cisza - opisuje Sylwia Biały. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Sylwia Bialy (@sylwia_bialy_oficjalny) Wrz 5, 2018 o 11:57 PDT Sytuacja jeszcze się pogorszyła, kiedy do gabinetu wszedł dyżurujący lekarz, który nie dość, że sprawiał wrażenie, że nie odpowiada mu fakt, że w ogóle musiał przyjść do rodzącej, to jeszcze zakwestionował potrzebę przeprowadzenia...

Nasze akcje
kobieta pod prysznicem
Pielęgnacja
Wakacje przez cały rok? Z tymi kosmetykami to możliwe!
Partner
Pielęgnacja włosów farbowanych
Fryzury
Wygraj specjalny box z trzema wariantami kuracji do włosów 7 Sec od Gliss!
Partner
kosmetyki-glov
Pielęgnacja
Czy linia GLOV Natural Harmony to pielęgnacyjne trio doskonałe? Przetestowały ją Wizażanki!
Partner
kobieta w łazience
Pielęgnacja
Na ratunek suchym i zniszczonym włosom! Poznaj duet, dzięki któremu odzyskają zdrowy wygląd
Partner