klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Aleksandra Żebrowska z synkiem
Instagram
Newsy

"Pierwszą ciążę straciłam, gdy miałam 24 lata" - dramatyczne wyznanie Aleksandry Żebrowskiej. Dlaczego opowiedziała o poronieniach?

Aleksandra Żebrowska opowiedziała o swojej dramatycznej walce o dzieci. 33-letnia żona Michała Żebrowskiego 4 razy poroniła. Czy jej historia pomoże kobietom z podobnymi problemami?
Aneta Wikariak
sierpień 14, 2020

Dramatyczna historia walki Aleksandry Żebrowskiej o ciąże i dzieci wzruszyła jej fanów. Tydzień przed narodzinami trzeciego synka żona Michała Żebrowskiego przyznała, że przeżyła 4 poronienia. Do tej pory głównie podziwialiśmy jej fantastyczną sylwetkę w ciąży. Tymczasem ciążę poprzedzało wiele tragicznych prób. Po porodzie  Aleksandra Żebrowska opowiedziała portalowi natemat.pl o tragicznych szczegółach swojej walki o dzieci. Dlaczego to zrobiła? Chciała dać nadzieję kobietom z takimi samymi problemami.

Jak wyglądają pokoje dzieci polskich gwiazd?

Aleksandra Żebrowska opowiedziała o poronieniach

Aleksandra i Michał Żebrowscy pobrali się w 2009 roku. Rok póżniej pojawił się  na świecie ich pierwszy syn Franciszek, w 2013 r. urodził się drugi synek, Henryk. Nikt nie spodziewał się, że za tym szczęśliwym obrazkiem kryje się dramat Aleksandry Żebrowskiej. 

Pierwszej utraty ciąży doświadczyłam mając 24 lata, będąc już mamą. Poszłam na USG kontrolne zakładając, że wszystko będzie w porządku jak ostatnio. Wieści o braku widocznego tętna były dla mnie kompletnie niezrozumiałe, zupełnie się tego nie spodziewałam - opowiedziała Aleksandra Żebrowska portalowi natemat.pl. - A to był dopiero początek – obwiniania się, strachu związanego z kolejnymi próbami, dociekania co jest nie tak i dlaczego przytrafia się to zdrowej, młodej dziewczynie, której mama była w 8 ciążach – i ma ósemkę dzieci.

Aleksandra Żebrowska przyznaje, że skala dramatu ja przerosła. 

Nie znałam wtedy nikogo innego, kto poszedł na rutynowe USG ciąży i po kilkunastu minutach wyszedł z badania z informacją, że już w tej ciąży nie jest, ze świstkiem papieru w ręku, kierującym na zabieg w szpitalu. Nie miałam ochoty z nikim o tym rozmawiać.

To nie był koniec problemów. Przyszły kolejne poronienia, w zeszłym roku Żebrowska przeżyła ciążę pozamaciczną. Mimo to nie przestawała walczyć o dziecko. 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

„Która ciąża, który poród?” Są takie sprawy, o których nie da się mówić od razu, o innych nie chce się mówić wcale. „Nieudane” ciąże to temat, o którym rozmawia się ciężko - nawet z najbliższymi. Sama mam kilka takich za sobą - poronienia i na dokładkę ciążę pozamaciczną pod koniec zeszłych wakacji. Oprócz wsparcia kochającej rodziny (i pizzy przemycanej do szpitala przez moje siostry), jedna z rzeczy, które najbardziej podnosiły mnie wtedy na duchu, to świadomość, że tak wiele kobiet ma za sobą podobne historie. Dzieląc się swoimi przeżyciami - dodają innym otuchy i siły. Dlatego ja też się dzielę - będąc w siódmej ciąży, na kilka dni przed moim trzecim porodem. Ściskam wszystkich starających się o bobasa, wszystkich, którzy nie są gotowi, żeby mowić o tym co ich spotkało, wszystkich którzy boją się, że coś znowu będzie „nie tak”. I pamietajmy! Nie każdy jest gotowy by mówić o swoich doświadczeniach - ale to nie znaczy, że ich nie ma. Bądźmy delikatni i szanujmy się nawzajem. Oszczędźmy kobietom pytań pt: “Mówiłaś, że chcesz mieć więcej dzieci, to kiedy kolejne?” albo „Mąż na pewno marzy o córeczce, hmmm?”. Macierzyństwo to prywatna sprawa każdej z nas, każdej starającej się o dziecko pary. Niektóre pytania czy rady mogą być dla drugiego człowieka najzwyczajniej w świecie krzywdzące ❤️🤗

Post udostępniony przez Aleksandra Żebrowska (@olazebrowska)

Wsparciem dla Aleksandry Żebrowskiej była ukochana rodzina i historie innych matek, które przeżyły podobny dramat, ale ostatecznie udawało im się donosić ciążę. To dawało jej nadzieję, że i jej się uda. Teraz Aleksandra Żebrowska chce, by jej ciążą ze szczęśliwym zakończeniem była pomocna dla wszystkich  kobiet, które musiały przeżyć poronienie. Nie ona jedna się na to zdecydowała. O poronieniu bliźniaków i walce o dzieci metoda in vitro opowiedziała już Małgorzata Rozenek-Majdan. Dramatyczną historią o pochowaniu dwójki dzieci podzieliła się też Weronika Marczuk.

Dlaczego Aleksandra Żebrowska opowiedziała o poronieniach?

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Żebrowska zdecydowała się wyznać tak prywatne przeżycia. Tak jak wiele innych kobiet musiała znosić ciągłe pytania znajomych o kolejną ciążę, o plany macierzyńskie. Osoby te nawet nie zdawały sobie sprawy, jak trudno jest odpowiadać na takie pytania matce, która przed chwilą straciła dziecko. 

Dziś Aleksandra Żebrowska spokojnie dochodzi do siebie po porodzie pod opieką męża, który oszalał na punkcie małego Feliksa:)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Giry

Post udostępniony przez Michał Żebrowski (@zebrowski.michal)

 

Czy jej historia pomoże innym kobietom? Mamy nadzieję, że tak. Być może sprawi też, że w wielu domach rodzina i znajomi odpuszczą sobie kolejne pytanie: "To kiedy w końcu będzie dzidziuś"....

 

Komentarze
Alec Baldwin z żoną
Styl życia Żona Aleca Baldwina Hilaria poroniła w 4. miesiącu ciąży
Żona znanego aktora podzieliła się swoim trudnym doświadczeniem w mediach społecznościowych. To kolejna ciąża, którą Baldwin roni publicznie.
Matylda Nowak
listopad 13, 2019

Hilaria Baldwin zdecydowała się podzielić ze światem jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia. Żona znanego aktora i matka czwórki jego dzieci ogłosiła w mediach społecznościowych, że straciła kolejną ciążę . Szczere i odważne posty Hilarii na temat jej straty wywołały silną reakcję internautów. Pod wpisami żony Aleca Baldwina pojawiło się mnóstwo komentarzy, w których autorki dzieliły się historiami swoich poronień. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Hilaria Thomas Baldwin (@hilariabaldwin) Paź 24, 2019 o 12:29 PDT Żona Aleca Baldwina ogłosiła poronienie na Instagramie Hilaria Baldwin, żona Aleca Baldwina, instruktorka jogi i autorka poradnika "Living clearly" ma na Instagramie liczne grono obserwatorów. Jej regularnie publikowane Storiesy i posty codziennie ogląda prawie 700 tys. ludzi. Wczesną wiosną tego roku Hilaria zaskoczyła swoich followersów, a część z nich wręcz zszokowała, ogłaszając na Instagramie, że właśnie traci ciążę . Niektórzy potraktowali jej szczere wpisy na temat poronienia jak przejaw ekshibicjonizmu i sposób na zdobycie popularności . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Hilaria Thomas Baldwin (@hilariabaldwin) Wrz 28, 2019 o 9:47 PDT W połowie września Hilaria poinformowała swoich obserwatorów, że znowu spodziewa się dziecka. Tak jak przy wszystkich swoich poprzednich ciążach, żona Aleca Bladwina i tym razem  pokazywała na Instagramie swój rosnący brzuch i relacjonowała wyprawy na kolejne badania USG . Z tego ostatniego wróciła jednak załamana i ze smutną informacją. Niedługo po powrocie do domu Baldwin opublikowała na Stories swoje zdjęcie opatrzone opisem: Dzisiejszy dzień nie przebiegł zgodnie z...

Przeczytaj
ONS
Styl życia Agnieszka Woźniak-Starak w osobistym wywiadzie: "Poroniłam". Czy tym wyznaniem pomoże innym kobietom?
Agnieszka Woźniak-Starak po raz kolejny udowadnia, że nie boi się trudnych tematów. Dziennikarka TVN właśnie wyznała, że kilka lat temu poroniła. Dlaczego mówi o tym teraz?
Marta Tabiś-Szymanek
wrzesień 20, 2016

Agnieszka Woźniak-Starak w wywiadzie dla "Pani" opowiedziała o swoich dramatycznych doświadczeniach sprzed lat. Dziennikarka wyznała, że kilka lat temu, kiedy była żoną kierowcy rajdowego Adama Badziaka, straciła dziecko. Nie mówiłam o tym nigdy. Robię to po raz pierwszy, ale parę lat temu  poroniłam w szóstym tygodniu . Nie planowaliśmy z moim byłym mężem tej ciąży, ale bardzo się oboje cieszyliśmy i oboje przeżyliśmy to, co się później zdarzyło. I może  to właśnie był początek końca mojego małżeństwa . Potwornie to przeżyłam. A potem jak człowiek słyszy: ona nie lubi dzieci, ona nie chce mieć dzieci, woli karierę. Nie chcę tłumaczyć się przed ludźmi, którzy zadają takie pytania i tak mnie oceniają. Bardzo chciałam, ale nie wyszło - tłumaczy w magazynie "Pani".  Dlaczego gwiazda TVN mówi o tym właśnie teraz? Jak wiadomo, Agnieszka Woźniak-Starak jest świeżo po ślubie i najczęstsze pytanie, jakie teraz słyszy to: „Kiedy dziecko?". Czy przyznaniem się do osobistej tragedii chciała uciąć te pytania? Dziennikarka zresztą opowiedziała nie tylko o poronieniu, ale i o jeszcze jednym, trudnym dla niej temacie. Przy okazji wypowiada się na gorący ostatnio temat - aborcji. „Poszłam kiedyś na medialną konferencję i tam usłyszałam o sobie najgorszą rzecz, jaką tylko można sobie wyobrazić. Aż zrobiło mi się słabo, bo przed znajomymi nigdy nie ukrywałam, że byłam w ciąży.  I nagle jedna z koleżanek mówi, że chodzi po sali dziennikarz, który rozpowiada, że parę lat temu byłam w ciąży i miała skrobankę. Dorwałam go . Ale wiesz co? Nie usunęłabym ciąży, mimo że uważam, że to kobiety powinny mieć w tej sprawie prawo decyzji" - opowiada w "Pani". W wywiadzie dla "Pani" dziennikarka jasno też deklaruje, że wciąż marzy o dziecku. Mimo że przez lata Agnieszka Woźniak-Starak (wtedy jeszcze Szulim) podkreślała, że syn czy córka nie sa...

Przeczytaj