klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Koronawirus - rękawiczki jednorazowe
Newsy

Pielęgniarka pokazuje prawdę o rękawiczkach jednorazowych i koronawirusie - zrobiła test z farbą

Rękawiczki jednorazowe chronią przed koronawirusem, jednak konieczne jest przestrzeganie pewnych zasad. Zachowania klientów sklepów skłoniły pielęgniarkę do przeprowadzenia testu z farbą i wytknięcia podstawowych błędów każdego z nas. Tak wygląda zarażanie krzyżowe.
Marta Średnicka
kwiecień 06, 2020

Rękawiczki jednorazowe są towarem, którego ceny horrendalnie wzrosły, a którego wciąż brakuje w szpitalach, ale i na użytek własny. W sytuacji wyjścia z domu, czy podczas zakupów są one niemal niezbędne w ochronie przed bakteriami i wirusami. Prawdą jednak jest, że w wielu przypadkach ich noszenie zdaje się na nic. Wszystko za sprawą niewłaściwego użytkowania. Problem obnażyła jedna z amerykańskich pielęgniarek.

Zobacz także: Rękawiczki jednorazowe - rodzaje. Które z nich chronią przed koronawirusem?

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Błędy podczas noszenia rękawiczek jednorazowych

Pielęgniarka Molly Lixey ze stanu Michigan w USA zamieściła w sieci wideo, na którym przy użyciu farby pokazała, jak szybko dzięki obecności rękawiczek możemy roznosić i rozprzestrzeniać bakterie. Refleksja do nagrania filmu naszła ją po wizycie w sklepie spożywczym, w którym dostrzegła ogromną ilość błędów popełnianych przez klientów.

Przeraża mnie myślenie, że ludzie uważają, że są bezpieczni tylko dlatego, że mają na sobie rękawiczki i nie dopuszczają do świadomości myśli, że nadal mogą wyrządzać krzywdę sobie lub innym - powiedziała. 

Na filmie widzimy, jak będąc w rękawiczkach, dotykamy większości przedmiotów bez obaw o przenoszenie bakterii - w tym m.in. sięgamy po telefon, dotykamy twarzy (robimy to ok. 20 razy!), odgarniamy włosy, czy nawet kichamy, zasłaniając twarz brudną, pełną bakterii rękawiczką jednorazową. 

Zasady noszenia rękawiczek jednorazowych

Wybierając rękawiczki jednorazowe, po pierwsze powinniśmy zadbać o dobór odpowiedniego rozmiaru. Zbyt małe mogą prowadzić do ich uszkodzeń. Przed koronawirusem najlepiej ochronią nas rękawiczki lateksowe, a w przypadku wystąpienia alergii - winylowe. Drobnoustroje znajdujące się na rękawiczkach jednorazowych mogą z łatwością znaleźć się na naszej skórze, dlatego kiedy mamy je już na sobie powinniśmy:

  • unikać dotykania własnych przedmiotów - w tym telefonu, których używamy również bez rękawiczek,
  • unikać dotykania twarzy - w szczególności okolic oczu, ust i nosa (dotyczy to również sytuacji jak odgarnianie włosów, ziewanie, kichanie),
  • zdjąć ją, chwytając palcami za rękawicę w okolicach nadgarstka i zsunąć ją (usuniętą rękawicę weź w zabezpieczoną dłoń): dwa palce gołej ręki wsuń pod rękawicę w okolicach nadgarstka i pociągnij w dół, aż ta wywróci się na drugą stronę,
  • po ich zdjęciu dokładnie umyć ręce lub dodatkowo zdezynfekować je żelem lub preparatem antybakteryjnym o obecności min. 60 proc. alkoholu,
  • wyrzucić je po ich zdjęciu z dłoni - bez wyjątku są one jednorazowe.

Choć dla wielu osób informacje te mogą wydawać się oczywiste, to w toku codziennych zajęć niejednokrotnie nieświadomie popełniamy te błędy. Wiedza na ten temat pozwala w większym stopniu je kontrolować. 

Źródło zdjęcia głównego: iStock

Komentarze
Newsy Jesteś uzależniona od cukru? Zrób nasz test, a się przekonasz
Słodycze to Twój ulubiony sposób na radzenie sobie z jesienną chandrą, stresem oraz złym nastrojem? A może nie wyobrażasz sobie porannej kawy bez tabliczki czekolady? Może jesteś… uzależniona od cukru. Jak to sprawdzić?
Aneta Wikariak
listopad 08, 2016

Dlaczego tak chętnie sięgamy po produkty zawierające duże ilości cukru? Stymulują one wydzielanie dopaminy oraz serotoniny, czyli tzw. „hormonu szczęścia”. Gdy Twoim ulubionym sposobem na stres jest coś słodkiego,  organizm zaczyna kojarzyć dobre samopoczucie ze słodyczami . Tym samym za każdym razem, gdy doświadczysz małego lub większego kryzysu, będziesz miały ochotę pomóc sobie cukrem. Profesor Robert Lustig z University of California w San Francisco twierdzi, że cukier działa na nasz mózg w podobny sposób, co najbardziej uzależniające substancje, takie jak heroina, morfina czy kokaina . Oczywiście, uzależnienie od cukru ma inne konsekwencje niż narkomania, mogą one jednak okazać się nie mniej groźne dla zdrowia i życia. Należą do nich m.in. otyłość, poważne choroby układu krążenia, cukrzyca czy nietolerancja glukozy. Cukier obciąża wątrobę Największym problemem jest sposób, w jaki nasz organizm przyswaja cukier. Podczas gdy glukoza (obecna m.in. w ziemniakach czy chlebie) jest metabolizowana w każdej komórce naszego ciała, cukier spożywczy (sacharoza) podlega przetwarzaniu głównie w wątrobie (tak jak alkohol, czyli cukier poddany fermentacji). Gdy jesz zbyt dużo słodyczy, może to obciążyć wątrobę, co w efekcie doprowadzi do jej otłuszczenia. A ponieważ większość kalorii zostaje spalona w wątrobie, nasz organizm nie dostaje sygnału, że został nakarmiony . To właśnie dlatego mózg domaga się kolejnej dawki pożywienia, a my zaczynamy jeść coraz więcej. Na początku XX wieku roczne spożycie cukru w Europie wynosiło ok. 5 kg na osobę. Dziś statystyczny Polak zjada go 42 kg (średnia w UE wynosi ok. 39 kg). Z tego jedynie ok. 15 kg pochodzi z cukru sprzedawanego w torebkach, czyli tego, którego używamy do słodzenia napojów i gotowania. Reszta znajduje się w innych produktach: słonych przekąskach, ketchupie, słodyczach, napojach, sosach do sałatek, alkoholu...

Przeczytaj
Koronawirus
Newsy Zmarła 21-letnia Brytyjka z koronawirusem - nie miała chorób towarzyszących
Koronawirus dotyka osoby starsze i posiadające obciążenie innymi chorobami. Rodzice 21-letniej Brytyjki alarmują, że to nie do końca prawda. Zaznaczają, że ich córka była zdrowa.
Marta Średnicka
marzec 26, 2020

Chloe Middleton jest jedną z najmłodszych ofiar koronawirusa w Wielkiej Brytanii. 21- letnia kobieta z High Wycombe, miasta położonego ok. 50 km od Londynu zmarła po zarażeniu COVID-19, nie posiadając chorób towarzyszących. Młodszą ofiarą był jedynie 18-latek z Coventry, u którego wykryto obecność koronawirusa, choć nie był on bezpośrednią przyczyną zgonu. Na chwilę obecną w Wielkiej Brytanii doszło do ponad 9 tys. zakażeń z czego do 467 ze skutkiem śmiertelnym. Zobacz także: Jak rozwinie się pandemia koronawirusa w Polsce? Są matematyczne wyliczenia Rodzina 21- latki apeluje do osób ignorujących koronawirusa Wciąż wiele osób ignoruje rządowe zakazy, uważa pandemię za chwilową, która nie ma związku z jego życiem. Niemniej jednak, zagrożenie jest poważne. Nawet jeśli nie ucierpi na tym nasze zdrowie, to możemy narazić naszych bliskich lub doprowadzić do czyjejś śmierci, zarażając osobę z grupy ryzyka. Przestrzegają o tym rodzice i bliscy zmarłej 21-latki. Moi bliscy przechodzą przez niewyobrażalny ból, jesteśmy zdruzgotani ponad wszelkie pojęcie. Realia związane z tym wirusem dopiero rozwijają się na naszych oczach. Proszę, trzymajcie się rządowych wytycznych. ZRÓBCIE SWOJE. Chrońcie siebie i chrońcie innych! Wirus się nie rozprzestrzenia, LUDZIE rozprzestrzeniają wirusa - przyznała ciotka zmarłej, której słowa przytoczyło BBC. Jak podaje rodzina, brytyjskie służby zdrowia dotąd nie potwierdziły zgonu ich córki i nie odniosły się do bezpośredniej przyczyny śmierci. Oni wiedzą jednak, że nie cierpiała z powodu chorób towarzyszących i nie znajdowała się w grupie ryzyka. Wszystkim ludziom, którzy myślą, że to tylko wirus, mówię - proszę pomyśleć jeszcze raz. Mówię z osobistego doświadczenia, ten tak zwany wirus odebrał życie mojej 21-letniej córce - czytamy we wpisie matki zmarłej 21- latki, Diane Middleton. Zobacz także:  ...

Przeczytaj
Newsy Nie tylko żel antybakteryjny - te produkty także warto mieć w trakcie epidemii koronawirusa
Sprawdź, co warto kupić, aby zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem, który może powodować groźne zapalenie płuc. Spiesz się, bo podane przez nas produkty mogą niedługo zniknąć ze sklepów!
Laura Osakowicz
marzec 11, 2020

Epidemia koronawirusa dotarła do Polski. Groźny wirus wywołuje objawy podobne do grypy - charakterystyczna jest wysoka gorączka, kaszel, duszności. Nowy wirus szczególnie zagraża osobom starszym i schorowanym. Światowa Organizacja Zdrowia wydała zalecenia, które mówią o tym jak zmniejszyć prawdopodobieństwo zarażenia. Należy myć często ręce wodą z mydłem , a w razie braku dostępu do bieżącej wody, dezynfekować ręce żelem antybakteryjnym . Mydło i żel to nie jedyne produkty, w które warto się ubezpieczyć w razie zaostrzenia się epidemii. Warto mieć w domu zapas jedzenia na dwa tygodnie kwarantanny oraz kilka produktów z drogerii i apteki. Źródło: Istock Koronawirus - co warto kupić? W Chinach epidemia SARS-CoV-2 trwa od ponad dwóch miesięcy. Oprócz zamkniętej strefy wokół 11-milionowego miasta Wuhan, w którym odnaleziono pierwsze ognisko zachorowań, ludzie w Chinach normalnie żyją i chodzą do pracy. Przestrzegają za to wielu reguł, które zmniejszają prawdopodobieństwo zarażenia się wirusem, a przez dwa miesiące nauczyli się z nim żyć na tyle, że wzrost zachorowań w Azji wyraźnie maleje. Teraz, kiedy my jesteśmy tam, gdzie Chińczycy byli dwa miesiące temu, mamy ten komfort, że możemy skorzystać z ich wiedzy. Ułatwia nam to z pewnością obecność social-mediów. Na YouTubie obejrzeć możemy filmy wielu Polaków, którzy mieszkają w Chinach i chętnie dzielą się swoimi radami na temat tego w co warto się ubezpieczyć.  Koronawirus w Polsce - maseczki ochronne W Chinach wiele osób korzysta z ochronnych maseczek na twarz. W Polsce jest duży kłopot z ich dostępnością, brakuje ich nawet dla lekarzy. Jeśli jednak uda nam się znaleźć maseczki, warto kupić nawet te zwykłe, papierowe, bez żadnego filtra. Nie ochronią nas przed zarażeniem, ale jeśli my zachorujemy, chociażby na zwykłą grypę, zminimalizuje to ryzyko zarażenia innych osób, także...

Przeczytaj
Koronawirus - rękawiczki ochronne
Newsy Jednorazowe rękawiczki ochronne - rodzaje. Które chronią przed koronawirusem?
Na rynku dostępne są jednorazowe rękawiczki lateksowe, nitrylowe, winylowe i foliowe. Choć są wsparciem w wybranych sytuacjach, to nie zawsze chronią przed koronawirusem. Kiedy jednak i po jakie rękawiczki warto sięgnąć?
Marta Średnicka
marzec 24, 2020

Jednorazowe rękawiczki ochronne znikają ze sklepów. Tego typu produkty dają jednak złudne wrażenie ochrony przed koronawirusem. W rzeczywistości sprawiają, że bezwiednie dotykamy dłońmi twarzy, czy odgarniamy włosy, przenosząc tym samym wirusy i bakterie na pozostałe partie ciała. Niewłaściwe ściąganie ich z rąk również przyczynia się do przenoszenia bakterii i rozprzestrzeniania ich na rękach. Myśląc, że nasze dłonie po użyciu np. lateksowych rękawiczek są czyste, roznosimy znajdujące się pierwotnie na produkcie wirusy. Rękawiczki powinny być jednak stosowane w dwóch przypadkach: kiedy nasza skóra na rękach jest w jakikolwiek sposób uszkodzona - np. znajdują się na niej pęknięcia, jest silnie wysuszona, czy posiada drobne lub duże rany, kiedy opiekujemy się osobą zarażoną . Zobacz także: Jak rozwinie się pandemia koronawirusa w Polsce? Matematyczne wyliczenia Jednorazowe rękawice ochronne i ich rodzaje Jednorazowe rękawice ochronne podzielić można na cztery podstawowe rodzaje, których rozróżnia przede wszystkim materiał ich wykonania. Rękawiczki lateksowe Najpopularniejsze rękawiczki jednorazowe, stosowane m.in. przez personel medyczny. Stworzone są z naturalnego kauczuku, któremu zawdzięczają swoją wytrzymałość. Pozostałe formy rękawiczek stworzone zostały ze względu na skłonność materiału do powodowania reakcji alergicznych lub podrażnień. Jeśli zależy nam na trwałości, powinniśmy wybrać właśnie je. To również one najlepiej ze wszystkich chronią przed drobnoustrojami. Rękawiczki winylowe Mniej elastyczny rodzaj rękawiczek jednorazowych, jednak równie wytrzymały jak rękawiczki lateksowe. Wykonany z PCV, który uniemożliwia ich rozciąganie się. Podczas zakupu ważne jest więc wzięcie pod uwagę ich rozmiaru. Rękawiczki ochronne nie dopasują się do dłoni. Zmniejszona elastyczność powoduje również, że są bardziej...

Przeczytaj