klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Newsy

Ozdabiają, intrygują i... powodują raka? Miłośnicy tatuaży powinni to przeczytać

Europejska Agencja Chemikaliów ma niewesołe wieści dla wszystkich, którzy zrobili sobie tatuaż i tych, którzy dopiero planują ozdobić w ten sposób swoje ciało. Wyniki badań są niepokojące.
Milena Majak
październik 31, 2016

Badania oraz dyskusja wokół tematu tatuaży, dotyczą składu tuszu, którymi są one wykonywane. Niektóre potrafią wywołać silne alergie. Okazuje się, że substancje chemiczne zawarte w barwniku, gromadzą się w naszym organizmie i potrafią mutować. Wytatuowanie sobie czegokolwiek, niesie ze sobą zatem potencjalne ryzyko zachorowania na raka.

Wiele badań pokazuje, że zdrowie wytatuowanych osób jest powiązane ze składem farb do wykonywania tych malunków. Substancje w nich zawarte działają mutagennie i mają toksyczny wpływ na nasz organizm - mówią naukowcy z Europejskiej Agencji Chemikaliów.

Podczas nakłuwania skóry igłą, niewielkie ilości atramentu przenikają do krwiobiegu i tak powoli docierają do każdego zakamarka w naszym ciele. A to oznacza, że mogą trafić między innymi do nerek...

Okazuje się, że na rynku są dostępne tusze, które nie mają na terenie Unii Europejskiej żadnych regulacji prawnych. Brakuje im chociażby etykiet ze składem. To oznacza, że nie powinno się ich używać. Dlaczego? Ponieważ nie zostały w żaden sposób przebadane. A tatuator, który je kupuje, sam nie jest do końca świadomy tego, co podaje swoim klientom.

Pinterest https://www.pinterest.com/pin/568227677966807537/
Źródło: Pinterest

Wiesz, czym jesteś tatuowany?

Skład barwników został poddany wnikliwym badaniom. Naukowcy są zgodni, co do tego, że niektóre barwniki są o wiele bardziej toksyczne dla naszego organizmu niż pozostałe. Czerwony zawiera rtęć, a niebieski, zielony oraz fioletowy - kobalt. To właśnie te pierwiastki są odpowiedzialne między innymi za powstawanie nowotworów. Oprócz tego możemy doświadczyć nieprzyjemnej reakcji alergicznej, która objawia się ziarniniakiem, czyli małymi guzkami na skórze. 

Jeżeli na rynku pojawi się nowy tusz do tatuowania, musi przejść testy. Jeżeli w jego składzie zostaną wykryte szkodliwe dla zdrowia substancje, zostaną złożone stosowane papiery do rozpoczęcia procedury, która w ciągu roku doprowadzi do wycofania produktu z rynku, czyli ze sprzedaży i użytku - zapewniają naukowcy. 

Ale nie tylko te najnowsze badania są niepokojące. Jakiś czas temu duński profesor dermatologii - Jorgen Serup - również prowadził badania nad tuszami do tatuowania. Udało mu się ustalić, że 13 z 21 najczęściej używanych w Europie barwników zawiera substancje kancerogenne

Jak regulować przepisy?

Według uczonego dermatologa salony tatuażu powinny informować potencjalnego klienta o tym, jakie substancje zostaną wprowadzone do jego organizmu. Dzięki temu będzie on bardziej świadomy tego, jakie ewentualne niebezpieczeństwo i powikłania mogą wystąpić po nakłuciu ciała igłą z tuszem.

To znaczy, że przepisy dotyczące barwników wyglądałyby tak samo, jak te, które stosuje się w przypadku tytoniu i solariów.

A co z tatuażami wykonanymi henną?

Tutaj sprawa nie jest aż tak skomplikowana, ale również możemy paść ofiarą własnej niewiedzy. To, że tatuaż nie został wykonany "na stałe", nie oznacza, że szkodliwe substancje nie przenikają przez skórę. Moda na malunki o kilkudniowej trwałości przywędrowała ze Wschodu, gdzie kobiety ozdabiają swoje ciało ornamentami.

Pinterest https://pl.pinterest.com/pin/450641506445895683/
Źródło: Pinterest

Jeśli jednak przyjrzysz się uważnie zauważysz, że mają one ceglasty, a nie czarny kolor. To oznacza, że henna została przygotowana na bazie składników pochodzenia roślinnego. I taka jest o wiele mniej szkodliwa dla organizmu. A zatem na stoiskach, które możesz napotkać chociażby na wakacjach nad polskim morzem, używany jest produkt, który w składzie ma niemalże same chemikalia.

Jeżeli widzisz, jakiekolwiek stoisko oferujące tego typu tatuaże, nie ulegaj pokusie. Możesz narazić się na ryzyko wystąpienia reakcji alergicznej zagrażającej życiu oraz na blizny, które już zawsze będą Ci towarzyszyć - apelują naukowcy.

Reakcja alergiczna często objawia się nieustannym swędzeniem, zaczerwienieniem, a także wrażliwością na światło i pęcherzami.

Zdjęcie główne: pinterest.com/pin/AdSORNIusYWAKUMA8wLMtQH9_wZlU3rXXogzc8_qYrkIRqklqx6lljk

Komentarze
materiały PR
Newsy Poznaj zalety kosmetyków mineralnych - analizujemy makijaż mineralny na przykładzie marki Annabelle Minerals!
Kosmetyki mineralne podbijają rynek i serca kobiet. Wiąże się to z rosnącą świadomością składów kosmetyków oraz wiedzą, które składniki kosmetyków służą skórze, a jakie są szkodliwe. Ponadto coraz więcej osób deklaruje wrażliwość skóry i podatność na podrażnienia, szukają więc kosmetyków o jak najkrótszym, najlepiej naturalnym składzie. A tym właśnie charakteryzują się kosmetyki mineralne.
Materiał partnera
lipiec 28, 2016

Jeśli jednak nie należysz do grupy osób cierpiących na problemy z cerą, czy powinnaś przejmować się tym, co na nią aplikujesz każdego dnia? Jeśli nie jesteś przekonana, czy warto zainwestować swój czas na poszukiwanie kosmetyków do makijażu o składzie krótszym niż tablica Mendelejewa – zachęcamy – warto! Po pierwsze: skład Po czym poznamy prawdziwe kosmetyki mineralne? Dorota Wojnarowicz, ekspert Annabelle Minerals wyjaśnia – „Przede wszystkim po bardzo krótkim i naturalnym składzie. INCI tego typu produktów powinno ograniczać się do zaledwie kilku komponentów. Do podstawowych składników kosmetyków mineralnych Annabelle Minerals należą: mika, tlenek cynku, dwutlenek tytanu oraz tlenki żelaza. Produkty mogą zostać wzbogacone o składniki mineralne, jak kaolin czy krzemionka oraz niemineralne pochodzenia naturalnego, takie jak puder bambusowy czy jedwab." Sprawdzamy więc składy Annabelle Minerals: Mika (INCI: Mica) to jeden z najpopularniejszych składników stosowanych w kosmetykach mineralnych. Odpowiada za rozświetlenie, optyczne wygładzenie drobnych zmarszczek oraz dodaje świeżości poszarzałej skórze. Tlenek cynku (INCI: Zinc Oxide) wykorzystywany w kosmetykach nadaje skórze matowe wykończenie. Działa bakteriobójczo i antyseptycznie, kojąco i normalizująco. Dwutlenek tytanu (INCI: Titanium Dioxide) jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym, pomaga chronić skórę przed procesem fotostarzenia. W kosmetykach mineralnych odpowiada za krycie. Jego odpowiednio dobrana proporcja sprawia, że podkłady mineralne kryją mocniej niż płynne. Tlenki żelaza (INCI: Iron Oxide) to naturalne pigmenty, które w kosmetykach mineralnych odpowiadają za kolor. Pozwalają uzyskać naturalne odcienie w kosmetykach. Kaolin (INCI: Kaolin Clay) jest jedną z najdelikatniejszych glinek. Ma działanie pielęgnujące oraz pochłaniające nadmiar sebum. Zawarty w niej glin...

Przeczytaj
kosmetyki hipoalergiczny testowany alergologicznie
Fotolia
Newsy Kosmetyk hipoalergiczny czy testowany alergologicznie?
W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat aż kilkukrotnie wzrosła liczba alergików. Choroby alergiczne stały się jednymi z najczęściej występujących schorzeń przewlekłych, a liczba dotkniętych alergiami osób nadal rośnie. Nic dziwnego, że coraz chętniej sięgamy po produkty hypoalergiczne i przetestowane alergologiczne. Ale czy te dwa pojęcia oznaczają to samo?
Magdalena Borucińska
grudzień 30, 2009

Kosmetyki hipoalergiczne Kosmetyki hipoalergiczne to takie, u których producent wyeliminował wszystkie składniki mogące uczulać , podrażniać lub wywoływać stan alergiczny. W hipoalergicznym kremie nie powinniśmy znaleźć drażniących środków zapachowych, parabenów, barwników, konserwantów i produktów pszczelich. Uczulać mogą również niektóre oleje, parafina, alkohol etylowy lub kwasy. Firmy kosmetyczne chcąc stworzyć kosmetyk odpowiedni dla wrażliwej cery, rygorystycznie przestrzegają listy dokładnie przebadanych laboratoryjnie składników kosmetycznych. Kosmetyki przebadane alergologicznie Jeżeli producent zapewnia na opakowaniu, że kosmetyk został przebadany alergologicznie , oznacza to, że konkretnie ten produkt przebadano pod kątem wywoływania reakcji alergicznej. Prawdopodobnie więc był testowany na określonej grupie osób przez ściśle zdefiniowany czas. Jeżeli podczas którejkolwiek aplikacji pojawia się reakcja alergiczna, producent często decyduje się na zmianę składu, zmniejszając tym samym ryzyko wystąpienia podrażnień u późniejszych nabywców produktu. Nie zapominajmy jednak, że alergia to niezwykle indywidualna sprawa i może nas uczulić składnik potencjalnie bezpieczny i wielokrotnie przebadany. Dlatego osoby z dużą skłonnością do alergii powinny sięgać po próbki kosmetyków, nim zdecydują się na pełnowymiarowy produkt.

Przeczytaj
Newsy 5 znaków zodiaku, które przyciągają kłopoty. Chaos to ich drugi dom
Są tacy, którzy uwielbiają spokój, a innym ciągle go brakuje. Wśród nas są znaki zodiaku, które uwielbiają wpadać w tarapaty i wcale nie robią tego świadomie.
Marta Średnicka
styczeń 17, 2020

Kłopoty są czymś, czego unika każda z nas. Istnieją jednak znaki zodiaku, które mają tendencję do ich przyciągania. Czy tego chcą, czy też nie – bez chaosu nie potrafią żyć. Zaliczasz się do tej grupy? Skorpion Skorpion nie lubi chaosu, on go kocha. Tych dwoje przyciąga się z niezwykłą łatwością. Cóż, to nie do końca wina Skorpiona, choć ten ma tendencje do wprowadzania go w życie innych. Gdzie się pojawi, tam zaczyna się zamieszanie. Nie zawsze oznacza to coś złego, jednak kiedy ktoś ma uporządkowaną rzeczywistość, to może znacząco zaburzyć jego funkcjonowanie. Skorpion jest niezwykle inteligentnym znakiem zodiaku, który potrafi kochać jak nikt inny. Niemniej jednak to właśnie miłość jest płaszczyzną, na której dochodzi do największych dramatów. Lew Ostrożność nie jest ulubionym słowem Lwa. Ten znak zodiaku zdaje się odrzucać, a raczej nie dostrzegać ostrzeżeń i robić to, co chce, nie zważając na konsekwencje. Zdarza się, że jego upór nawarstwia ilość problemów, jakie spotykają go na życiowej drodze. Jeśli Lew nie dostaje tego, czego chce, brnie w sytuację jeszcze silniej niż dotychczas. Chaos buduje się sam. W przypadku tego znaku zodiaku oznacza to nieustanne zamieszanie, zranione uczucia (nie zawsze wyłącznie jego, ale też jego bliskich), niepewność. Działania Lwa zawsze wywołują u niego dreszczyk emocji, czy tego chce, czy też nie. Bliźnięta Bliźnięta robią coś tylko po to, żeby zobaczyć, co się stanie. Co więcej, oczekują, że będzie to spektakularne i przyniesie im odrobinę szaleństwa. Lubia chaos, równie silnie, jak nienawidzą nudy. Kłopoty, perturbacje i konieczność podążania za bałaganem sprawiają, że Bliźnięta czują, że żyją. Ten znak mówi często, że „żyje chwilą”, to jednak sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Często dokonuje złych wyborów. Panna Ten znak zodiaku jest jednym z najbardziej...

Przeczytaj
Potencjalne skutki uboczne szczepionki na koronawirusa
Newsy Potencjalne skutki uboczne szczepionki na koronawirusa - zdradził je uczestnik testów
Szczepionka na koronawirusa ma być powszechnie dostępna. Zanim jednak jej doczekamy, czeka nas długi czas badań. Pacjenci poddani testom relacjonują, jak wygląda proces obserwacji wystąpienia potencjalnych skutków ubocznych.
Marta Średnicka
kwiecień 27, 2020

Obecnie trwają testy szczepionki na koronawirusa na ludziach . Taką próbę podejmują naukowcy z Wielkiej Brytanii. Do oksfordzkiej grupy testowej zgłosiło się 510 osób, które sprawdzą działanie szczepionki na własnym organizmie. Kilkoro z nich już dzieli się swoją wiedzą na temat przebiegu szczepień, efektów ubocznych i potencjalnego zagrożenia.  Zobacz także: Czy szczepionka przeciw koronawirusowi będzie obowiązkowa? Jakie efekty uboczne może nieść szczepionka na koronawirusa? 50-letni brytyjski prezenter radiowy i telewizyjny Simeon Courtie, który dołączył do testów szczepionki na koronawirusa opowiedział o tym, jakie informacje uzyskał przed przyjęciem szczepienia. Możliwym okazało się wystąpienie gorączki, czy objawów typowych dla grypy . Jak zaznaczyli specjaliści, jest to zależne od organizmu i indywidualnych uwarunkowań pacjenta. Myślę, że w najgorszym razie grozi mi gorączka i kilkudniowe boleści. Nie powinno to jednak przeszkadzać mi w normalnym funkcjonowaniu - przyznał.  Przeprowadzane testy mają wykluczyć jakiekolwiek skutki uboczne, jednak jak wskazują naukowcy, prawdopodobnie takie wcale się nie pojawią.  Zobacz także: Z jakiego materiału najlepiej uszyć maseczkę ochronną? Źródło: iStock Pacjenci poddani testom na szczepionkę relacjonują swój stan zdrowia Testy na szczepionkę na koronawirusa są przeprowadzane nie tylko w Wielkiej Brytanii. Pod koniec marca rozpoczęto takie próby w Seattle. Pierwszą pacjentką, która przyjęła szczepionkę w fazie testów klinicznych była 43-letnia Jennifer Haller.  Naprawdę ważne jest to, by zrozumieć, że szczepionka używa RNA, nie wykorzystuje żadnego wirusa. W żadnym momencie badania nie będę narażona na kontakt z wirusem - wyjaśniała działanie testów i podawanych preparatów.  Ochotniczka obecnie poddawana jest obserwacji, która potrwa aż 14 miesięcy . Nie oznacza to jednak...

Przeczytaj