klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź

18+

Strona zawiera treści tylko dla osób dorosłych

Newsy

Niebezpieczne wyzwanie na TikToku - dzieci przedawkowują leki. Zmarła 15-latka

Na TikToku popularna jest śmiertelnie niebezpieczna zabawa. Dzieci przedawkowują leki dla lajków pod filmami.
Redakcja Wizaz.pl
wrzesień 07, 2020

Na TikToku modne są wszelkiego rodzaju challenge. Po kontrowersyjnym polewaniu małych dzieci wodą, popularność w ostatnich tygodniach zdobył #BenadrylChallenge

Zobacz także: Nowe niebezpieczne wyzwanie na Instagramie. Na czym polega „Vacuum Challenge”?

Pamiętacie Vicky ze "Zbuntowanego Anioła"? Dziś ma 53 lata i dwoje dzieci. Przybyło jej zmarszczek, ale nadal jest przepiękna!

"Benadryl Challenge" to śmiertelnie niebezpieczny trend z TikToka 

Benadryl to lek stosowany przy objawach alergii - redukuje katar i wysypkę. Składnik czynny tego leku znaleźć można także w preparatach ułatwiających zasypianie. Przedawkowanie go powoduje halucynacje i odczucia podobne do zażycia substancji psychoaktywnych.

Dzieci biorą po kilka-kilkanaście tabletek leku antyhistaminowego, aby wywołać u siebie objawy niepożądane, następnie nagrywają swoją reakcję, a filmiki publikują w aplikacji.

Jak donosi amerykański Forbes, w Stanach Zjednoczonych jest już pierwsza ofiara śmiertelna tej niebezpiecznej zabawy - to 15-latka z Texasu. Do szpitala trafiło też kilku innych nastolatków, u których zaobserwowano bardzo wysokie tętno. Jednym z tragicznym w skutkach powikłań jest możliwość zapadnięcia w śpiączkę, z której trudno się wybudzić.

Głos w tej sprawie zabrał sam TikToka:

Monitorujemy rozwój wyzwania i od czasu do czasu usuwamy związane z nim filmy. Nie ma ich dużo - zapewnia przedstawiciel TikToka w oświadczeniu dla Forbes. 

Choć TikTok regularnie usuwa filmiki z #BenadrylChallenge, wyzwanie nie traci na popularności i wzbudza zainteresowanie chcących eksperymentować nastolatków. Upominajmy dzieci, że branie leków bez wyraźnej przyczyny, a tym bardziej przekraczanie zalecanej dawki jest śmiertelnie niebezpieczne.

Przestrzegamy więc wszystkich, aby zwrócili uwagę na to, co robią ich dzieci. Nawet leki bez recepty, stosowane w niedozwolonych dawkach mogą wywoływać przykre konsekwencje. 

Komentarze
ofiara Fire challenge
Styl życia "Wyzwanie ognia" znowu grozi nastolatkom! 12-latka walczy o życie
To się stało naprawdę - 12-latka zapłonęła od kolan aż do włosów. Wszystko przez wyzwanie, które podejmują głodne internetowej sławy nastolatki.
Agnieszka Pulikowska
sierpień 27, 2018

Trend na samopodpalenie określany jako "Fire Challenge" pojawił się w 2014 roku. Wtedy to młodzi ludzie smarowali się łatwopalnymi substancjami, np. alkoholem i podpalali swoje ciała. Wszystko oczywiście dokumentowali w social media. Ostatnio 12-letnia Timiyah Landers z Detroit oglądała z dwójką przyjaciół filmiki właśnie z tego wyzwania. Jedno z nich stwierdziło, że spróbowało tego wyzwania i odniosło tylko niewielkie obrażenia. Polecamy:   Nowe wyzwanie na Instagramie: tak robi sobie zdjęcia bogata młodzież z Rosji To przekonało Timiyah do wypróbowania niebezpiecznego wyzwania. Kiedy tylko matka dziewczynki zostawiła ją i przyjaciół bez opieki, dzieci zaczęły działać - dziewczynka natarła swoje ciało alkoholem i podpaliła się.  Niedługo potem dało się usłyszeć głośną eksplozję, a nastolatkę ogarnęły płomienie. Przebiegła przez cały korytarz krzycząc o pomoc. Matka twierdzi, że płomienie były jeszcze większe dlatego, że Timiyah była wcześniej spryskana m.in. zapachem w aerozolu. Ojczym 12-latki nie wiedział, w jaki sposób doszło do podpalenia, włożył ją do wanny i zaczął polewać wodą, a matka zdejmowała jej ubranie . Po czym przewieziono ją do szpitala, gdzie przebywa na oddziale intensywnej terapii i oddycha dzięki respiratorowi. Jej poparzenia ciała przekraczają 49% . Dziewczynę czeka długa rehabilitacja i kilka operacji.  HOSPITALIZADA POR EL "FIRE CHALLENGE". #INTERNACIONAL Timiyah Landers de 12 años de edad se encuentra hospitalizada por realizar el "Fire Challenge". La menor, en compañía de sus amigas realizó el reto, y en cuestión de segundos su madre la vio envuelta en llamas. pic.twitter.com/VfbWcqmJIy — La i Campeche (@LaiCampeche) August 23, 2018 Po całym zajściu przyjaciele przyznali się, że obejrzeli "Fire challenge" na YouTube i postanowili je skopiować. Matka teraz dąży do usunięcia materiałów...

Przeczytaj
nowy trend na tiktoku
iStock
Styl życia Niebezpieczny trend zdobywa popularność na TikToku. Nie uwierzycie, co rodzice robią dzieciom
Nieodpowiedzialni rodzice wykorzystują własne dzieci w celu zdobycia popularności na TikToku. Ten trend jest wyjątkowo przerażający.
Ewelina Błeszyńska
czerwiec 26, 2020

TikTok w ostatnim czasie cieszy się coraz większą popularnością. Aplikacja zdobyła nowych użytkowników dzięki domowej izolacji, a krótkie filmiki nagrywa coraz więcej osób. Co prawda większość filmików umieszczanych w serwisie nie wyróżnia się wysoką jakością, ale niektóre są wręcz skandaliczne i szkodliwe. Przykładem może być ostatnie wyzwanie, w którym... rodzice oblewają własne dzieci wodą.  Rodzice oblewają dzieci wodą na TikToku Filmiki, na których rodzice oblewają małe dzieci wodą są bardzo przykre w oglądaniu. Większość dzieci reaguje płaczem, niektóre robią zaskoczone miny, ale w oczach wszystkich widać przerażenie. Choć challenge wcale nie jest zabawny, a przerażający, zdobył dość dużą popularność - brali w nim udział głównie użytkownicy ze Stanów Zjednoczonych, ale i z Polski.  Na niebezpieczeństwo związane z nagrywaniem podobnych filmików zwrócił uwagę socjolog dr Jakub Andrzejczak z UAM w Poznaniu.  Na świecie jest niezliczona liczba osób, które wyrządzają swoim dzieciom krzywdy o wiele większe, niż te, które możecie tu zobaczyć. Chodzi o to, że ktoś uznaje, że to modne, popularne, hajpowe, normalne ... Chodzi o to, że materiały te oglądają dzieci i młodzież. Chodzi o to, że w tym idiotycznym trendzie nie ma za grosz empatii, która stanowi jeden z fundamentów istnienia społeczeństw. TikTok nie reaguje na zgłoszenia, dlatego wystosowałem dziś w tej sprawie pismo do Komitetu Praw Dziecka ONZ - wyjaśnia dr Jakub Andrzejczak. Mamy nadzieję, że filmiki niebawem znikną z TikToka, a rodzice zrozumieją, że wykorzystywanie dzieci w celu zdobycia popularności w mediach społecznościowych jest po prostu okropne.  Zobacz także: Wytapianie boczków podbija TikToka - to szybka metoda na płaski brzuch!

Przeczytaj
„Vacuum Challenge” nowy niebezpieczny trend na Instagramie
Styl życia Nowe niebezpieczne wyzwanie na Instagramie. Na czym polega „Vacuum Challenge”?
Rodzice na Instagramie ryzykują życiem swoich dzieci. „Vacuum Challenge” może doprowadzić do prawdziwej tragedii.
Urszula Jagłowska
czerwiec 12, 2019

Zdaje się, że ludzie zrobią dosłownie wszystko, by zaistnieć w internecie, a najlepszym dowodem na to są kolejne niebezpieczne wyzwania, jakie stawiają sobie użytkownicy mediów społecznościowych. Jakiś czas temu wśród nastolatków panowała moda na „ Tide pod challenge" polegająca na   włożeniu i wyjęciu z ust kapsułki do prania, czy kontrowersyjny „One Finger Challenge”   bazujący na robieniu sobie przed lustrem zdjęć z takiej perspektywy, aby jednym palcem udało się zakryć miejsca intymne. Teraz Instagram podbija nowy trend, w którym to rodzice z premedytacją  narażają życie swoich dzieci . Na czym polega „Vacuum Challenge”? „Vacuum Challenge” nowy niebezpieczny trend na Instagramie Jak sama nazwa skazuje, „Vacuum Challenge” polega na odkurzaniu…  ale nie byle jakim. Rodzice umieszczają swoje dzieci w workach na śmieci i odsysają ze środka nadmiar powietrza za pomocą odkurzacza. Z pozoru ta zabawa nie wygląda groźnie, jednak lekarze ostrzegają, że może doprowadzić do prawdziwej tragedii. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Alesha (@gymnastics_alesha08) Cze 4, 2019 o 10:03 PDT Przeczytaj także: Wszyscy mamy pieprzyk w tym miejscu? Sprawdź, czy Ty również Choć wyzwanie polega na tym, że znajdujące się w worku na śmieci dziecko nie wchodzi do niego całe, lecz wystawia z niego głowę, by móc normalnie oddychać, to „Vacuum Challenge” może nawet doprowadzić do śmierci. Jak to możliwe? Według ekspertów worek na śmieci może przylegać do szyi dziecka zbyt szczelnie, co może doprowadzić do uduszenia . W bardzo krótkim czasie może dojść do uduszenia. Komórki mózgowe są niezwykle wrażliwe na niedobór tlenu i mogą zacząć obumierać w ciągu pięciu minut po odcięciu dopływu tlenu - tłumaczą eksperci z National Institute of...

Przeczytaj
koronawirus w polsce
Newsy Polski lek na COVID-19 jest gotowy! Powstało ponad trzy tysiące ampułek
Podczas środowej konferencji prasowej zorganizowanej przez Biomed ogłoszono, że Polska jako pierwsza na świecie wyprodukowała skuteczny lek na COVID-19. Pierwsza seria jest już gotowa.
Redakcja Wizaz.pl
wrzesień 23, 2020

Pierwszy polski lek na COVID-19 działa dzięki osoczu uzyskanemu od ozdrowieńców. Teraz lek będzie badany pod kątem stabilności i wymagań jakościowych . Zostanie odpowiednio sprawdzony i w późniejszym terminie dopuszczony do badań klinicznych oraz do produkcji. W pierwszej kolejności będą mieli do niego dostęp obywatele Polski . Pierwszy Polski lek na COVID-19 jest badany klinicznie Właśnie zakończono produkcję pierwszej serii polskiego leku na COVID-19 . Środek musi przejść wymagane badania kliniczne w czterech ośrodkach w: Lublinie, Bytomiu, Białymstoku i Warszawie. 23 września 2020 roku, etap produkcji został zakończony, a w jego wyniku powstało ponad trzy tysiące ampułek Immunoglobuliny anty SARS-CoV-2, które po zakończeniu wymaganych badań jakościowych, w tym badań stabilności produktu, zostaną przekazane do badań klinicznych. Zwolnienie leku do niekomercyjnych badań klinicznych planowane jest w IV kwartale 2020 roku - mówi Marcin Piróg, prezes zarządu Biomed Lublin S.A. Produkcję leku rozpoczęto 18 sierpnia. Do badań pobrano 150 litrów krwi , z czego aż 100 litrów krwi pochodzi od górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Wyodrębniono z niej osocze i na tej bazie powstał właśnie lek. Podczas konferencji senator Grzegorz Czelej osobiście zaprezentował preparat i powiedział, że trwa również zbieranie pomysłów na nazwę leku na COVID-19. Mamy lek, polski lek na COVID-19, który działa. Ponieważ lek powstał dzięki ofiarności polskich ozdrowieńców, to Polacy będą go otrzymywali jako pierwsi. Również, dlatego to Polacy powinni wymyślić dla niego nazwę. Czekamy na propozycje. Czas też, aby polski lek na COVID-19 stał się priorytetem dla wszystkich. Leczenie COVID-19 osoczem ozdrowieńców zaakceptowały już...

Przeczytaj