klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Kareta na sygnale
Newsy

Nie żyje pierwszy pracownik medyczny zakażony koronawirusem. To fizjoterapeuta ze szpitala w Radomiu

Mimo stałej opieki lekarzy, od dwóch tygodni stan zarażonego wirusem fizjoterapeuty nie poprawiał się. 46-letni mężczyzna zmarł dziś w nocy. Zostawił żonę i dwójkę dzieci...
kwiecień 16, 2020

Mężczyzna pracował jako fizjoterapeuta na oddziale rehabilitacji Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Tochtermana. Jednego dnia po prostu nagle poczuł się gorzej. Zauważył, że jego stan spowodowany jest objawami łączonymi z COVID-19. Miał dokuczliwy i duszący kaszel. W kolejnych dniach niestety nie było lepiej. 

Fizjoterapeuta z Radomia zmarł na COVID-19

Zdjęcie: Łukasz Kalinowski/East News

Szokująca wypowiedź Violi Kołakowskiej o śmierci Krzysztofa Krawczyka! Aż ciężko uwierzyć...

Fizjoterapeuta z Radomia zmarł na COVID-19

Zaledwie tydzień temu problemy z oddychaniem były u tego mężczyzny na tyle poważne, że zdecydowano o przeniesieniu go na wewnętrzny oddział intensywnej terapii. Niezbędne okazało się podłączenie go do respiratora oraz wprowadzenie w stan śpiączki farmakologicznej

W ostatnich godzinach życia fizjoterapeuty, stan jego zdrowia gwałtownie się pogorszył. Niestety zmarł... To pierwszy przypadek śmierci pracownika medycznego w Polsce, który był zakażony koronawirusem.

Z przykrością informujemy, że w szpitalu przy ul. Tochtermana w Radomiu zmarł fizjoterapeuta, pracownik naszego szpitala. Zarząd i personel Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego składa rodzinie i bliskim najszczersze kondolencje. Jednocześnie informujemy, że szpital chce przekazać wsparcie finansowe rodzinie zmarłego. Łączymy się w bólu z rodziną i bliskimi zmarłego - przekazała tvn24.pl Karolina Gajewska, rzecznik Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.

Rozmówcy tvn24.pl z radomskiego szpitala twierdzą, że mężczyzna mógł się zarazić od przeniesionego do placówki pacjenta z oddziału neurologii. Jak podaje tvn24.pl, Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu to jedno z największych ognisk kooronawirusa w Polsce.

W tym miejscu zakaziło się koronawirusem aż 200 osób, z czego ponad połowa (112 osób) to pracownicy. Ponadto 400 kolejnych pracowników przebywa na zwolnieniu lekarskim oraz zasiłku opiekuńczym.

Zdjęcie główne: Łukasz Kalinowski/East News

Komentarze
Influencer zmarł na Covid
Instagram@stuzhuk_dmitriy
Newsy Nie żyje influencer, który nie wierzył w koronawirusa. Wykryto u niego COVID-19
Dmitriy Stuzhuk, ukraiński influencer fitness, nie wierzył w koronawirusa. Nie wiadomo, gdzie zaraził się COVID-19. Osierocił trójkę dzieci...
Redakcja Wizaz.pl
październik 18, 2020

Obrzęk szyi, trudności z oddychaniem - takie objawy miał Dmitriy Stuzhuk, ukraiński influencer fitness, a zarazem tak zwany koronasceptyk . Nie wierzył w istnienie koronawirusa aż do momentu, kiedy testy na COVID-19 wypadły u niego pozytywnie . Niestety, mimo młodego wieku (33 lata), zmarł w wyniku powikłań kardiologicznych . O śmierci instagramera poinformowała jego żona, Sofia. Nie żyje influencer Dmitriy Stuzhuk Był wysportowany, w pełni sił i nic nie wskazywało na to, że przegra walkę z koronawirusem. Dima czuł się na początku dobrze. Influencer relacjonował jak wyglądał jego pobyt w szpitalu w Kijowe , gdzie ze względu na objawy, został podłączony do aparatury tlenowej . Lekarze widzieli poprawę i po ośmiu dniach zdecydowali się go wypisać ze szpitala. Szpital jest całkowicie przepełniony, niektórzy pacjenci są leczeni na korytarzach - mówił.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Dima Stuzhuk (@stuzhuk_dmitriy) Wrz 5, 2020 o 2:27 PDT Niestety, zaledwie kilka godzin po powrocie do domu, stan Dimy pogorszył się.  Został ponownie przewieziony do szpitala. Stracił przytomność, pojawiły się powikłania . Żona influencera napisała, że jego serce sobie nie radzi, że ma problemy z układem sercowo-naczyniowym. Niestety Stuzhuka nie udało się uratować... Jako oficjalną przyczynę śmierci influencera podaje się  powikłania kardiologiczne powstałe na skutek COVID-19 . Pozostają tylko ciepłe wspomnienia, trójka pięknych dzieciaków i cenne doświadczenia. Boże, to straszne, kiedy...

Przeczytaj
Newsy Polska pielęgniarka zarażona koronawirusem!
U pielęgniarki opiekującej się pierwszą ofiarą koronawirusa w Polsce, wykryto SARS-CoV-12. Jak wyglądają procedury?
Milena Majak
marzec 16, 2020

W Polsce potwierdzono już 150 przypadków zachorowań na koronawirusa. Mimo dość szybko podjętych działań w kierunku spowolnienia rozprzestrzeniania się choroby COVID-19, liczba ta rośnie z dnia na dzień. Jak na razie odnotowano trzy zgony . Nie żyją 57-letnia mieszkanka Poznania , 73-letni mężczyzna z Wrocławia oraz 66-letni mieszkaniec powiatu janowskiego.  Zarząd Szpitala w Puszczykowie podał właśnie informację o tym, że pielęgniarka opiekująca się pierwszą ofiarą koronawirusa w Polsce, została zarażona COVID-19. Polska pielęgniarka zarażona koronawirusem W szpitalu, gdzie przebywała 57-letnia mieszkanka Poznania podjęto niezbędne kroki do zatrzymania rozprzestrzeniania się wirusa . Stosowano u pacjentki procedury izolacji (maseczka ustna) SOR, sala intensywnej opieki medycznej oraz izolacji kropelkowej i wzmożone środki ochrony osobistej (izolatka w oddziale internistycznym). Po wyjeździe pacjentki dodatkowo (noc 8/9 marca i 9 marca) przeprowadzono mycie i dezynfekcję oddziału SOR, oddziału internistycznego, traktów komunikacyjnych i windy, wstrzymano przyjęcia na oddział internistyczny do odwołania, na okres ok. 3 godzin wstrzymano przyjęcia do Szpitala zamykając oddział SOR - oświadcza szpital. Pracownicy szpitala oraz pacjenci, który mieli kontakt z zarażoną wirusem pacjentką, zostali poddani badaniom . Pobrano od nich próbki do niezbędnych analiz. Członkowie personelu medycznego zostali również wysłani przez szpital w Puszczykowie na  14-dniową kwarantannę . Wszystkie próbki pacjentów pokazały wynik ujemny, ale w oświadczeniu szpitala w Puszczykowie możemy przeczytać, że wynik testu na koronawirusa u jednej z pielęgniarek oddziału internistycznego jest dodatni. Do 16 marca przebywała na kwarantannie domowej , a teraz prawdopodobnie trafi do strefy wydzielonej dla zarażonych wirusem SARS-CoV-12, gdzie zostanie poddana niezbędnemu leczeniu. Osoby...

Przeczytaj
Mr Zhou - otyłość podczas pandemii
Real Press / Zhongnan Hospital/EuroPics/East News
Newsy Podczas pandemii przytył 100 kg - izolacja nie pomogła mu w walce z otyłością
26-latek po pandemii waży już 278 kg. Pochodzący z Wuhan młody mężczyzna walczy obecnie o zdrowie. Koronawirus niczego nie ułatwił.
Marta Średnicka
sierpień 07, 2020

Kilka miesięcy w zamknięciu, dla osoby walczącej z własnymi demonami może być niezwykle trudne. Wiele osób nie radziło sobie psychicznie z izolacją i ograniczeniem kontaktu z innymi. W sytuacji niemal stałego przebywania w domu, wielu zajada stres, nudę, a przy tym minimalizuje wysiłek fizyczny. O dodatkowych kilogramach wielu żartobliwie mówiło w swoich social mediach. Ten mężczyzna musiał jednak zmierzyć się ze skrajną otyłością. Podczas pandemii, czyli w niespełna rok przytył ok. 100 kg. Dziś waży 278 kg, mając zaledwie 26 lat.  Zobacz także: Pryszcze na twarzy - skąd pogorszenie cery podczas kwarantanny Skąd taki przyrost wagi podczas pandemii? Zhou jest mieszkańcem Wuhan i na co dzień prowadzi kafejkę internetową. Pracuje głównie nocami. Izolacja w jego miejscowości trwała od 23 stycznia do 8 kwietnia, czyli blisko trzy miesiące. Mężczyzna podjadał, niewiele się ruszał i miał trudności z oddychaniem. Na początku czerwca trafił do szpitala Zhongnan, gdzie lekarze postawili sprawę jasno. Jego otyłość utrudniała prawidłową pracę jego serca i płuc, przez co 26-latek mógł umrzeć. Szpital nie podał jednak bezpośredniej przyczyny szybkiego wzrostu wagi mężczyzny. Konieczna była operacja, w wyniku której wycięto mu aż 80 proc. żołądka. Zobacz także: Nie tylko Siwiec i Rozenek - te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi Mężczyzna przed zabraniem go do szpitala nie spał przez 48 godzin. Jak przyznał, nie był w stanie zasnąć i ledwo mówił. Do szpitala przetransportowała go straż pożarna. Według doniesień lekarzy, mężczyzna straci około 25 kg w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, stosując odpowiednią dietę i harmonogram ćwiczeń. Jest to niezbędne dla jego zdrowia i ograniczenia ryzyka komplikacji po przeprowadzonej operacji. Dziś stan...

Przeczytaj
Paweł Królikowski nie żyje! Aktor miał 58 lat
Styl życia Paweł Królikowski nie żyje. Aktor miał 58 lat
Znany i lubiany aktor i juror „Twoja twarz brzmi znajomo” przegrał walkę o życie. Artysta zmarł dziś nad ranem.

Paweł Królikowski nie żyje.  Aktor zmarł po długiej chorobie walcząc z powikłaniami po wycięciu tętniaka mózgu. Mężczyzna  trafił do szpitala tuż przed Bożym Narodzeniem , w piątek 20. grudnia. Od tamtej pory wciąż przebywał na oddziale neurochirurgicznym pod stałą obserwacją lekarzy. Informacje o śmieci artysty potwierdził jego brat, Rafał Królikowski. Aktor zmarł w wieku 58. Zostawił żonę, także aktorkę, Małgorzatę Ostrowską-Królikowską oraz piątkę dzieci: Antoniego , Julię , Marcelinę , Ksawerego i Jana oraz nowo narodzonego wnuczka .  Zdjęcie: EastNews Królikowski długo walczył z chorobą Paweł Królikowski długo zmagał się z chorobą neurologiczną. Problemy ze zdrowiem rozpoczęły się już 4 lata temu, kiedy wykryto u niego tętniaka mózgu.  Uratowała mi życie moja żona i uratował mi życie mój profesor Ząbek. I okazało się, że mogę żyć, że mogę się z wami spotykać - mówił po powrocie na plan „Twoja twarz brzmi znajomo”. W grudniu 2019 roku Paweł Królikowski ponownie trafił do szpitala i przeszedł operację, co potwierdził jego syn, Antek Królikowski. Rodzina postanowiła nie zdradzać jednak szczegółów dotyczących powodu, dla którego stan zdrowia artysty się pogorszył. W styczniu jego żona Małgorzata Ostrowska-Królikowska zapewniała, że mąż czuje się dobrze, ale musiał zostać w szpitalu pod obserwacją specjalistów z powodu infekcji.   Paweł jest w dobrej formie. Niestety, zostanie jeszcze w szpitalu, bo wkradła się jakaś infekcja. To się zdarza. Konsultuję wszystko na bieżąco z lekarzem - mówiła Małgorzata Ostrowska-Królikowska w rozmowie z „Faktem”. Ciężki stan zdrowia sprawił, że aktor nie tylko musiał pożegnać się z rolą jurora w „Twoja twarz brzmi znajomo” , ale też kilka dni temu postanowił złożyć rezygnację z funkcji prezesa Związku Artystów Scen Polskich,...

Przeczytaj