Chociaż Natalia Siwieć większość roku spędza na słońcu pod palmami, to chętnie sięga po pianki samoopalające. Na swoim profilu na Instagramie zdradziła, że jej ulubioną jest ta od MineTan! Pianka daje nie tylko piękny brązowy kolor na ciele, ale również doskonale nawilża - jedynym minusem może być cena, bo pianka kosztuje około 160 zł. Ceny nie trzeba się bać, bo przychodzimy z godnym zamiennikiem od St.Moriz - za tę piankę zapłacimy około 30 zł, a jej efekty są podobne!

Reklama

Efekty pianki samoopalającej kokosowej od MineTan

Pianka od MineTa daje piękny, brązowy odcień skóry bez pomarańczowych tonów! Przy tym rozświetla skórę, a podczas aplikacji nie pozostawia po sobie zacieków. Warto jednak zaznaczyć, że takie produkty lubią wysuszać skórę, dlatego bardzo ważne jest regularne nawilżanie i regeneracja. Taka pielęgnacja wpływa również na utrzymywanie się opalenizny - jeśli o to zadbamy, to brązowy odcień może utrzymywać się do ponad tygodnia! Pianka daje również możliwość kontrolowania mocy opalenizny - zostawiając produkt na skórze od jednej do trzech godzin uzyskamy odpowiednio od naturalnej do ciemnej opalenizny.

mat. prasowe
Pianka kokosowa to chyba flagowy samoopalacz firmy MineTan. Jestem nieszczęśliwą posiadaczką suchej skóry i ta pianka naprawdę robi robotę. Woda kokosowa doskonale nawilża skórę, sama opalenizna jest głęboka i trwała. Pianka nie śmierdzi w charakterystyczny, samoopalaczowy sposób, absolutnie nie opala na pomarańczowo. Bardzo łatwo ją nałożyć i wręcz niemożliwe jest pozostawienie smug, gdyż w idealnej aplikacji sprzyja brązowy kolor pianki, która od razu barwi skórę na brązowy kolor. Polecam z czystym sumieniem!

- opisuje judytapierowska

Pianka samoopalająca od St.Moriz

Chociaż poprzednia pianka zyskała już miano kultowej, to zawsze warto rozglądać się za zamiennikami, a ten samoopalacz od St.Moriz to doskonały przykład! Ta pianka również daje piękny odcień na skórze - bez pomarańczowych plam i jest łatwiej dostępna! Jej konsystencja jest bardziej wodnista od wyżej wymienionej, co może ułatwiać aplikację. Niestety, pianki różnią się także zapachem - ta od St.Moriz ma charakterystyczny, niezbyt przyjemy zapach samoopalacza, co może przeszkadzać niektórym osobom. Nasza tańsza opcja również szybciej traci swój kolor na skórze, ale za to mniej ją wysusza. Kupimy ją w drogeriach kosmetycznych za około 35 zł.

mat. prasowe
Mam ten samoopalacz w kolorze dark i cieszę się, że zdecydowałam się na ten odcień. Mój odcień skóry to ciepły, średni, ale dosyć jasny kolor, a mimo wszystko ten samoopalacz wygląda na mnie bardzo naturalnie. Samoopalacze w piance są dosyć drogie, a ten jest świetny jakościowo, dobrze się utrzymuje, nie robi plam i zacieków, nakłada się równomiernie i ma ogromną pojemność za bardzo, bardzo przystępne pieniądze. Wcześniej miałam Rossmannowy B.Tan, który był równie doby, ale 2 razy droższy i w mniejszej pojemności

- czytamy w recenzji Justynki19870

Zobacz także
Reklama

Używaliście którejś z tych pianek?

Reklama
Reklama
Reklama