klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Nowe objawy koronawirusa
Newsy

Najwięcej osób zaraża się koronawirusem wcale nie od osób kaszlących? Profesor szczerze o epidemii

Dzisiaj, 28 października padł kolejny rekord zakażeń koronawirusem. Skąd tak duże wzrosty? Być może przez to, że tak naprawdę w największym stopniu wcale nie zarażamy się od osób, które kaszlą...
Redakcja Wizaz.pl
październik 28, 2020

Jak można się zarazić koronawirusem? Oczywiście najłatwiej to zrobić poprzez kontakt z osobą kaszlącą, która jest nosicielem, ale nie tylko. Najczęściej osoba, która kaszle i podejrzewa u siebie zakażenie koronawirusem, lub nawet ma już dodatni wynik testu, dba o zasłanianie ust i stara się odizolować od reszty społeczeństwa, aby nikomu nie zagrażać. To jednak zakażenie od innych osób jest bardziej możliwe...

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Jak się chronić przed koronawirusem?

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, prof Krzysztof Simon zaznacza, że patrząc na skalę zachorowań na koronawirusa w naszym kraju, polska służba zdrowia już jest na granicy wytrzymałości. Choć powstają nowe szpitale, to jednak nadal łóżka dla chorych na COVID-19 są zabierane innym potrzebującym pacjentom. Czy rząd zapanuje nad tą sytuacją?  

Na szczęście w tej chwili są prowadzone działania, które mają za zadanie przygotować nas na masowe zachorowania, a to już się dzieje - twierdzi ekspert, prof. Simon.

Szczyt zachorowań na koronawirusa w Polsce mamy już za sobą

Jednak najwięcej możemy zrobić my sami. Przeciwdziałajmy rozprzestrzenianiu się koronawirusa, nosząc maseczki, dezynfekując ręce, zachowując odpowiednie odległości. Choć przyjęło się, że to osoby kaszlące są dla nas najgroźniejsze, to jednak prof. Simon w wywiadzie dla "Newsroom" WP zwraca uwagę na coś innego. 

Najczęściej zarażamy się nie od osób kaszlących, bo oni są w domach, ale od bezobjawowych (...) Możemy się więc domyślać, że niepotwierdzonych przypadków może być 4-5 razy więcej - twierdzi prof. Krzysztof Simon.

Zobaczcie także:  Jak rozpoznać koronawirusa, gdy przechodzi się go bezobjawowo?

Komentarze
koronawirus
East News
Newsy Lekarze są przerażeni koronawirusem w Polsce: "To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli"
Pandemia koronawirusa wymknęła się spod kontroli? Czy wszyscy potrzebujący mogą liczyć na specjalistyczną pomoc?
Redakcja Wizaz.pl
październik 19, 2020

Jak dzisiaj wygląda rzeczywistość w szpitalach? Czy wszyscy, którzy potrzebują opieki lekarskiej naprawdę mogą na nią liczyć? Profesor Krzysztof Simon w rozmowie z mediami szczerze opowiedział, jak dziś wygląda praca lekarzy w szpitalach. Wojewódzki konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu nie ukrywa, że sytuacja jest dramatyczna!  Jak jest sytuacja w szpitalach przez koronawirusa? W związku z coraz większą liczbą osób zakażonych koronawirusem w szpitalach zaczyna brakować miejsc dla pacjentów? Takie niepokojące informacje już od kilku dni docierają do nas od lekarzy z całej Polski. W związku z tymi doniesieniami władze podjęły decyzję o budowie szpitala polowego na Stadionie Narodowym w Warszawie. W szpitalu polowym, według doniesień TVN24.pl, początkowo ma być przygotowanych 500 łóżek dla chorych na Covid-19, z czasem ta liczba ma wzrosnąć do 2 tysięcy - według portalu, przy stadionie mają powstać też chłodnie na ciała zmarłych . Zobaczcie także:   Ruszą kolejne tarcze antykryzysowe - branże fitness, ślubne i handel mogą liczyć na pomoc? Co o sytuacji w szpitalach mówi prof. Krzysztof Simon? Konsultant ds. chorób zakaźnych i ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu w rozmowie z z portalem GazetaWroclawska.pl przyznał, że jest bardzo źle! Żeby przyjąć chorych z koronawirusem, musimy wypisywać do domu część ludzi chorych na inne choroby. A miejsc i tak zaczyna brakować. To jest tragedia! Epidemia wymknęła się spod kontroli- w rozmowie z portalem przyznał prof. Krzysztof Simon.  Zobaczcie także:   Teraz za jedzenie i picie na ulicy dostaniemy mandat? Sprawdźcie, co grozi za złamanie przepisów Specjalista nie ukrywa, że dla chorych już brakuje...

Przeczytaj
Koronawirus - karetka pogotowia
Magdalena Pasiewicz/East News
Newsy Ile osób ma koronawirusa, a nie ma o tym pojęcia - padły wyliczenia
Testy na koronawirusa pokazują ilość potwierdzonych przypadków. Co jednak z tymi, którzy nie mają objawów? Naukowcy mają ciekawą prognozę.
Redakcja Wizaz.pl
listopad 13, 2020

Według statystyk, codziennie w Polsce przybywa ok. 23 tys. osób zarażonych koronawirusem. Druga fala okazała się być znacznie silniejsza od pierwszej, a przynajmniej tak pokazują liczby. Wzrosła bowiem również  ilość wykonywanych testów. Koronawirus nie zawsze przynosi jednak objawy. Tych, którzy są zarażeni, a nie mają o tym pojęcia jest wielu. Najnowsza prognoza epidemii wskazuje, jak wysoka jest liczba niediagnozowanych nosicieli. Bezobjawowi nosiciele koronawirusa - ilu ich jest? Według szacunkowych danych, milion Polaków ma koronawirusa, choć nie jest zdiagnozowanych, bo nie posiada żadnych objawów. Od września diagnozuje się natomiast wyłącznie osoby z typowymi symptomami. Wcześniej mocno kontrolowano osoby po kontakcie z zarażonym.  Dane te pochodzą z prognoz zespołu naukowców MIMUW. To grupa matematyków Uniwersytetu Warszawskiego i specjalistów Narodowego Instytutu Zdrowia - PZH. Według prof. Andrzeja Horbana przy 25 tys. potwierdzonych zakażeń koronawirusem na dobę, jest ich w rzeczywistości 125 tys. Liczbę każdorazowo prawdopodobnie możemy pomnożyć przez pięć. Jeśli prognozy się sprawdzą, do 10 grudnia zarażonych koronawirusem będzie aż 4,6 mln Polaków, a wiosną COVID-19 uniknie tylko co czwarta osoba. Jak podkreśla prof. może okazać się, że zanim otrzymamy szczepienia na koronawirusa, ochroni nas "odporność stadna". Aczkolwiek należy zrobić wszystko, by chronić ludzi wrażliwych. To pokolenie, które może zachorować i umrzeć - powiedział Horban.  

Przeczytaj
prof. Andrzej Horban
East News
Newsy Za 3 miesiące zyskamy odporność na koronawirusa? Doradca premiera: "W ciągu miesiąca przechoruje prawie 6 mln osób"
Doradca premiera ds. Covid-19 jest zdania, że przy tak dużym wzroście dobowych zakażeń, już za kilka miesięcy zdobędziemy odporność stadną. Jak to możliwe?
Redakcja Wizaz.pl
listopad 10, 2020

Każdego dnia w Polsce koronawirusem zaraża się średnio 20 tys. osób, a liczba ta stale rośnie. Rząd rozważa wprowadzenie kwarantanny narodowej , której zasady będą jeszcze ostrzejsze niż wiosną. Jednak  prof. Andrzej Horban mówi też o pozytywnych stronach tak dużej ilości zakażeń. Zobacz także:  Narodowa Kwarantanna: Jakie zakazy oznacza Twardy Lockdown? Prof. Andrzej Horban o odporności stadnej polaków na koronawirusa Profesor Horban został zapytany przez "Rzeczpospolitą", czy Polska, podobnie jak Słowacja, planuje przetestować wszystkich obywateli. Przede wszystkim jest nas dużo więcej. Ale jeśli nawet jakimś cudem to by się udało, to powinniśmy wszystkich testować przez 14 dni i codziennie izolować kolejnych zakażonych. Poza tym test antygenowy nie wykrywa praktycznie osób bezobjawowych, bo wirusa jest wówczas za mało. To, co możemy zrobić, to naprawdę izolować osoby starsze  - powiedział rządowy ekspert do spraw koronawirusa. Doradca premiera dostrzegł jednak, że przy takim tempie zakażeń już wkrótce możemy być odporni na Covid-19 jako społeczeństwo. Ale jest i pewne pocieszenie. Przy takiej liczbie zakażeń osiągniemy odporność stadną w ciągu 3-4 miesięcy. Jak to możliwe? Profesor wyjaśnił, że jest to związane z dużą liczbą osób bezobjawowych - to nawet 5 razy więcej, niż liczba wykrywanych przypadków.  Jeśli mamy 30 tys. zakażeń dziennie i przyjmując, że pięć razy tyle jest chorych bezobjawowych, to w ciągu miesiąca przechoruje prawie 6 mln osób - wyjaśnił Horban w rozmowie z Rzeczpospolitą.  Może to oznaczać, że już na początku przyszłego roku będziemy mogli wrócić do normalności, nawet jeśli skuteczna szczepionka na koronawirusa wciąż nie będzie dostępna.

Przeczytaj
koronawirus w polsce
Styl życia Wiceminister zdrowia: "Jesteśmy przed drugą falą". Będą nowe zasady dotyczące maseczek?
Ministerstwo zdrowia chce wypracować plan reagowania na wzrost zakażeń koronawirusem, którego możemy spodziewać się na jesieni. Mimo że teraz zakładamy maseczki tylko w sklepie czy komunikacji, już wkrótce może się to zmienić. Nie wiadomo też, czy szkoły nie będą kontynuowały nauki zdalnej.
Laura Osakowicz
lipiec 27, 2020

Pierwszy raz o koronawirusie usłyszeliśmy w grudniu ubiegłego roku, pierwsze zakażenie miało miejsce w Polsce w marcu. Przez kwiecień i maj mieliśmy do czynienia z szeroko zakrojonymi obostrzeniami - utrudnione było podróżowanie czy nawet zwykłe wyjście z domu. Choć ministerstwo nie zakłada całkowitego powrotu do zakazów, to musimy przygotować się na wznowienie niektórych z nich. Zobacz także: Druga fala koronawirusa - te kraje przywracają obostrzenia i kwarantannę Koronawirus w Polsce: Minister zdrowia zapowiada powrót do obostrzeń  Podczas wywiadu dla Trójki Polskiego Radia wiceminister Waldemar Kraska opowiedział o planach ministerstwa zdrowia na najbliższe tygodnie. Przede wszystkim planowane jest przygotowanie dokładnej strategii na jesień, kiedy spodziewamy się tak zwanej drugiej fali.  Chcemy wypracować strategię na jesień. Rzeczywiście jesień może być momentem przełomowym, jeśli chodzi o koronawirusa. Myślę, że do końca sierpnia będziemy mieli wypracowaną strategię, jeśli chodzi o testowanie, szczepienia, szpitale jednoimienne.  Będziemy mieć dokładny plan, jak postępować na jesień. Podczas zorganizowanego przez ministerstwo spotkania z ekspertami konsultowana będzie szczególnie  kwestia powrotu do noszenia maseczek . Wynika to z analizy krajów Europy Zachodniej, wiele z nich mimo mniejszej ilości zakażeń niż w Polsce (na dzień 26 lipca to 443 nowe zakażenia) nadal stosuje obowiązek zasłaniania nosa i twarzy w przestrzeni publicznej.  Obowiązek noszenia maseczek w wielu krajach jest bardziej rozszerzony niż u nas - przyznał w wywiadzie Kraska. Podczas poniedziałkowego spotkania w ministerstwie eksperci rozmawiać będą także o bezpieczeństwie powrotu dzieci do szkół , choć ostateczna decyzja podjęta zostanie dopiero na tydzień lub dwa przed pierwszym września. Rozważania dotyczyć będą także wesel, które nadal są ogniskiem wielu...

Przeczytaj