klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
małgorzata socha ma koronawirusa
ONS
Newsy

Małgorzata Socha ma koronawirusa? W jakim stanie jest aktorka?

20 lipca pojawiła się informacja, że Małgorzata Socha, gwiazda serialu "Przyjaciółki" ma koronawirusa. Jak podają media, na szczęście aktorka ma jedynie łagodne objawy Covid-19.

Niedawno media obiegła informacja o tym, że jedna z aktorek serialu "Przyjaciółki" otrzymała pozytywny wynik testu na koronawirusa. W związku z tym zdjęcia do serialu zostały przerwane, a ekipa została objęta kwarantanną. Władze stacji trzymały w tajemnicy informacje na temat wyników testów. Początkowo mówiono o tym, że chodzi o Magdalenę Stużyńską, ale ostatecznie wynik u niej był negatywny. Jak podaje magazyn "Show" - to Małgorzata Socha zachorowała na Covid-19. 

socha ma koronawirusa
Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Małgorzata Socha ma koronawirusa

Magazyn "Show" podaje, że przebiega ona u aktorki łagodnie, ale mierzy się z "dyskretnymi objawami choroby". Podobno na planie serialu przestrzegano wszystkich zasad bezpieczeństwa, ale aktorce nie udało się uniknąć choroby. Przypomnijmy, że Socha pracowała też na planie nowej części serialu "BrzydUla" - możliwe, że jeśli te informacje są prawdziwe, to prace nad produkcją będą z tego powodu opóźnione. 

Sama aktorka natomiast niedługo po informacji opublikowanej przez "Show" powiedziała magazynowi "Twoje imperium", że nie zdradzi, kto jest chory, bo są to dane poufne: "Jest pandemia, każdy może zachorować" - oznajmiła aktorka. 

Myślicie, że doniesienia magazynu "Show" są prawdziwe?

socha ma koronawirusa

Choć rząd wprowadza kolejne luzowanie obostrzeń, nie można zapominać, że pandemia koronawirusa nadal trwa. Pamiętajcie o zachowaniu bezpieczeństwa oraz podstawowych zasadach higieny. 

Zobacz także: Jennifer Aniston opublikowała post przestrzegający przed lekceważeniem Covid-19!

Komentarze
książę karol koronawirus
ONS
Newsy Książę Karol zakażony koronawirusem. Czuje się dobrze
Amerykańskie i brytyjskie media informują, że książę Karol jest zakażony koronawirusem.

Amerykańskie i brytyjskie media informują, że książę Karol przeszedł test na koronawirusa i dał on wynik pozytywny. BBC informuje, że książę czuje się dobrze, a zakażenie na ten moment przebiega łagodnie.  Rzecznik prasowy Clarence House zapewnił, że książę w ciągu ostatnich dni przebywał w domu i przejawia łagodne objawy.  Pojawiły się łagodne objawy, ale poza tym pozostaje w dobrym stanie - informował rzecznik.  A Clarence House spokesman says the Prince of Wales has tested positive for COVID-19 and has "been displaying mild symptoms but otherwise remains in good health" adding the Duchess of Cornwall has also been tested but does not have the virus — Sky News Breaking (@SkyNewsBreak) March 25, 2020 Książę Karol ma koronawirusa Książę wraz z żoną Camillą  przebywają w izolacji w szkockiej rezydencji. Jego żona również została zbadana, ale  wynik testu był negatywny . Nie wiadomo, kiedy książę mógł zarazić się koronawirusem. Daily Mail podejrzewa, że mogło to się wydarzyć podczas spotkania z księciem Albertem z Monako, u którego również wykryto koronawirusa.  Przypomnijmy, że książę Karol nie jest jedyna osobą publiczną, która choruje na koronawirusa. Już wcześniej informację o zakażeniu podali aktorzy Tom Hanks czy Idris Elba. Liczba zakażonych w Wielkiej Brytanii rośnie bardzo szybko - na ten moment jest to ponad 8 tysięcy osób. Środki ostrożności zostały w tym kraju wprowadzone bardzo późno, więc można spodziewać się kolejnej fali zachorowań.  Zobacz także: Brytyjka przestrzega przed koronawirusem. Po prostu spójrz na mnie!

Przeczytaj
koronawirus płyn do płukania ust lek
Newsy Epidemia koronawirusa: Czy płyn do płukania ust chroni przed zakażeniem COVID-19?
Naukowcy z uniwersytetu w Cardiff ogłosili zaskakujące wyniki badań nad koronawirusem. Brytyjscy badacze twierdzą, że płyn do płukania ust zapobiega namnażaniu się wirusa we wczesnym stadium zakażenia.
Matylda Nowak
maj 15, 2020

Chociaż premier ogłosił datę wdrożenia kolejnego etapu odmrażania gospodarki , część dzieci wraca do szkół , a my możemy już umawiać się na wizytę do kosmetyczki czy fryzjera , epidemia koronawirusa nadal trwa. Naukowcy nie tylko nadal testują szczepionki przeciwko  SARS-CoV-2 , ale też szukają lekarstwa na powodowaną przez wirusa chorobę. Zaskakującego odkrycia dokonali niedawno naukowcy z Cardiff University. Polecany przez nich "lek" znajduje się w wielu łazienkach i na półkach każdej drogerii . Jest to płyn do płukania jamy ustnej! Fot.: iStock Jak płyn do płukania jamy ustnej chroni przed COVID-19? Jak donosi portal "The Independent", grupa naukowców z uniwersytetu w Cardiff sprawdzała, jakie znaczenie w procesie replikacji koronawirusa (jego namnażania) odgrywa ludzkie gardło i ślinianki . W trakcie badań sprawdzono, jak na SARS-CoV-2 działa płyn do płukania ust. Okazało się, że płyn do płukania ust zawierający etanol, jodopowidon albo chlorek cetylopirydyniowy  jest w stanie zniszczyć zbudowaną z lipidów zewnętrzną otoczkę zabezpieczającą wirusa. Badacze uznali, że takie działanie płynu do płukania może skutkować zahamowaniem rozwoju choroby u już zakażonej osoby.   Kierująca zespołem naukowców z uniwersytetu w Cardiff profesor Valerie O’Donnell zaznaczyła, że nie wszystkie płyny do płukania ust zawierają wystarczającą ilość substancji, które mogłyby zagrozić koronawirusowi i podkreśliła konieczność przeprowadzenia dalszych badań.  Podkreślamy, że opublikowane dotąd wyniki badań nad innymi wirusami otoczkowymi  (wirusy niezdolne do namnażania poza komórką, otoczone płaszczem białkowym, a często także osłonką lipidową) , w tym koronawirusami, wspierają przekonanie, że konieczne są dalsze badania nad tym, czy płukanie jamy ustnej można uznać za potencjalny sposób na zmniejszenie przenoszenia SARS-CoV-2 –...

Przeczytaj
Koronawirus
Newsy Nietypowe objawy koronawirusa - COVID-19 to nie tylko gorączka i kaszel
Koronawirus bez objawów typowych dla COVID-19, jak twierdzą lekarze może przybierać inną formę. Anosmia i hipsomia okazały się być często zgłaszaną dolegliwością w łagodnych przypadkach.
Marta Średnicka
marzec 25, 2020

Fakt, że koronawirus rozwija się w poszczególnych przypadkach nie dając żadnych objawów sprawia, że trudniej go diagnozować. To natomiast przyczynia się do zarażania kolejnych osób przez nieświadomych nosicieli. Testów wciąż wykonuje się stosunkowo niewiele. Najlepszym rozwiązaniem jest więc kwarantanna i unikanie kontaktów z ludźmi. Naukowcy uważają jednak, że istnieje niedostrzegalny symptom, który może świadczyć o zarażeniu koronawirusem. Zobacz także: Jak z matematycznego punktu widzenia rozwinie się pandemia koronawirusa? Koronawirus bez objawów?  U pacjentów z łagodnymi przypadkami koronawirusa z Korei Południowej, Chin i Włoszech, ale też Niemiec i Iranu zanotowano utratę węchu i smaku, którym nie towarzyszyły objawy typowe dla COVID-19. Nie są one przypadkowe. Zgłosiła to jedna trzecia badanych z Korei Południowej. Wielu pacjentów na całym świecie, u których uzyskano pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, jako jedyne objawy zgłaszało utratę węchu i smaku, bez częściej rozpoznawanych symptomów, takich jak wysoka gorączka i kaszel - napisali w oświadczeniu prof. Clare Hopkins z British Rhinological Society i prof. Nirmal Kumar z British Association of Otorhinolaryngology. Hipsomia, którą zaobserwowano jest częściową utratą węchu, natomiast anosmia całkowitą. Są one częste przy przeziębieniach i infekcjach, które atakują górne drogi oddechowe.  W szczególności młodzi ludzie mogą nawet nie zauważyć zakażenia koronawirusem. Utrata węchu i smaku to oznaka, że wirus skumulował się w jamie nosowej. Nos jest przecież główną drogą, którą koronawirus wnika do organizmu człowieka. Wciągając powietrze, wciągamy także kropelki wilgoci, w których mogą znajdować się wirusy - przyznał prof. Kuman dla Sky News. Dopóki doniesień nie potwierdzą badania, nie warto jednak wpadać w panikę. Do tej pory są to jedynie obserwacje i...

Przeczytaj
Koronawirus - zmarła Polka
Newsy Polka pracująca w szpitalu w Wielkiej Brytanii zmarła na koronawirusa
34-letnia Joanna pracowała w szpitalu w Northampton. Młoda kobieta zmarła przez koronawirusa.
Marta Średnicka
kwiecień 21, 2020

Koronawirus w Polsce przyczynił się do śmierci 385 osób. W Wielkiej Brytanii w jego wyniku zmarło 16 550 pacjentów. Niewielka część z nich to personel medyczny. Wśród ofiar znalazła się pracująca w Wielkiej Brytanii 34- letnia Polka - Joanna K . Nie była ona jednak lekarzem ani pielęgniarką. Od 10 lat pracowała w szpitalu jako członek personelu sprzątającego . Według danych podanych przed brytyjskie ministerstwo zdrowia w Northampton General Hospital, w którym zatrudniona była Joanna z powodu koronawirusa zmarło już 43 pracowników, a liczba ta może być znacznie wyższa.  Zobacz także: Wolne strefy bez koronawirusa w Polsce - gdzie się znajdują? Źródło:  Fusion Medical Animation  /  Unsplash Kim są ofiary koronawirusa? Polka zmarła z powodu koronawirusa 9 kwietnia, dopiero teraz jednak o jej śmieci poinformował "Northampton Chronicle & Echo". Jej koledzy pamiętają ją jako osobę, która była uprzejma, grzeczna, zorganizowana. Wyznaczała wysokie standardy i była przygotowana do podjęcia dodatkowego wysiłku. Nasze myśli są w tym czasie z rodziną Joanny i składamy im nasze szczere kondolencje - powiedział rzecznik szpitala. Kobieta jest pierwszą Polką wśród pracowników szpitala, którzy zmarli zarażeni COVID-19 . Informacja o jej śmierci szokuje również ze względu na młody wiek zarażonej. W Polsce najmłodszymi ofiarami koronawirusa są kobieta i mężczyzna w wieku 32 lat. Poniżej 40. roku życia odnotowano osiem przypadków zgonów spowodowanych COVID-19. Najstarsze z ofiar miały 98 lat. Najwięcej zmarłych plasuje się w wieku powyżej 70 lat (aż 143 osoby ukończyły 80. rok życia). Zobacz także: Szczyt zachorowań na koronawirusa mamy już za sobą? Nowe doniesienia Źródło zdjęcia głównego: iStock

Przeczytaj