klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Maja Bohosiewicz na plaży w białej koszuli
Instagram @majabohosiewicz
Newsy

Maja Bohosiewicz ogłosiła, że szuka asystentki, a w sieci zawrzało! Musiała szybko się wytłumaczyć! 

Ogloszenie Mai Bohosiewicz zszokowało niektórych fanów. Ktoś napisał, że szuka niewolnika zamiast asystentki!
Redakcja Wizaz.pl
maj 20, 2021

Maja Bohosiewicz z pewnością nie spodziewała się, że jej ogłoszenie opublikowane na Instagramie wywoła aż takie zamieszanie. Aktorka podczas relacji na InstaStories zdradziła, że szuka asystentki i poinformowała, kogo chciałaby zatrudnić. Niektórzy internauci byli zszokowani wymaganiami Mai Bohosiewicz i wysyłali do niej ostre komentarze. Aktorka postanowiła się wytłumaczyć!

Nagroda Redaktor Naczelnej Wizaż.pl dla firm kosmetycznych, które wspierają kobiety - oto laureaci!

Maja Bohosiewicz odpowiada internautom na atak!

Maja Bohosiewicz ogłosiła ostatnio, że chciałaby zatrudnić asystentkę, która będzie pomagać jej nie tylko w sprawach zawodowych, ale i prywatnych. Aktorka opublikowała w sieci listę na której spisała swoje wymagania. 

Dla kogo praca? Tylko i wyłącznie dla osób, które obecnie mieszkają w Warszawie i znają jej topografię, sprawnie poruszają się po niej.
- dla osoby z prawem jazdy, która ma przynajmniej 5 lat i dobrze czuje się za kierownicą. 
- nie jest to praca dorywcza, nie jest to praca zdalna. 
- dla osoby dyspozycyjnej
- nienormowany czas pracy, często też nienormalny czas pracy
- dla osoby ze stalowymi nerwami
- Która potrafi działać pod presją czasu i pod wpływem czynników stresujacych 
- Dla osób, którą informując o problemie, przychodzi przynajmniej z jednym (nawet średniej jakości) rozwiązaniem
- Osoba "w punkcik”, której nie umyka żadna data, fakturka czy spotkanko- napisała Maja Bohosiewicz. 

Największe kontrowersje wywołał jednak punkt w którym Maja Bohosiewicz nawiązała do informacji o zdrowiu przyszłej asystentki.

Osoby, które wiedzą, że ich stan zdrowia interesuje tylko dwie osoby na świecie: mamę oraz lekarza prowadzącego- napisała Maja Bohosiewicz.

Maja Bohosiewicz w kolejnej relacji przyznała, że jej wpis wywołał spore zamieszanie wśród internautów, którym nie spodobały się wymagania aktorki. Maja Bohosiewicz postanowiła wytłumaczyć, dlaczego napisała, że na stanowisko jej asystentki mogą aplikować osoby, które wiedzą, że ich stan zdrowie interesuje tylko ich mamę i lekarza.

Wiele osób zrozumiało w taki sposób i mnie krytykuje, więc wytłumaczę: do choroby ma każdy prawo - choroba nie wybiera. Natomiast nie lubię przebywać z ludźmi, którzy pasjonują się swoimi chorobami, przebytymi wycięciami migdałków i opowiadają o pobytach w szpitalach. Takie rzeczy mnie zawsze przerażają i jedyne o czym lubię słuchać, to o zdrowiu, którego wam wszystkim życzę. Jeżeli kogoś takie określenie uderzyło, to mi przykro, bo nie miało. Czasami lepiej coś wytłumaczyć - aby nie zostawiać po do dyskusji- tłumaczyła się Maja Bohosiewicz. 

Maja Bohosiewicz została oskarżona nawet, że nie szuka asystentki tylko niewolnika.

(...) Znajdźmy definicję, co to jest niewolnictwo i zastanówmy się czy sugerowanie czegoś takiego jest podstawne czy również sugerujące i kłamliwe na mój temat- odpowiedziała aktorka.

Ogłoszenie Mai Bohosiewicz wciąż możemy zobaczyć w jej relacji na InstaStories, ale już w nieco okrojonej wersji, m.in. bez punktu o zdrowiu. 

Zobacz także: Maja Bohosiewicz pokazała męża... nago! "No prawdziwa PERŁA"

Maja Bohosiewicz poinformowała, że szuka asystentki i wywołała burzę w sieci.

Maja Bohosiewicz ogłosiła na Instagramie, że szuka asystentki i oburzyła internautów
Instagram majabohosiewicz

Maja Bohosiewicz postanowiła odpowiedzieć na ostre komentarze internautów.

Maja Bohosiewicz

 

Modelka plus size z 9. edycji „Top Model”, Agata Wiśniewska, tłumaczy swój udział w show
Instagram
Newsy Wyśmiana przez Marcina Tyszkę modelka plus size z „Top Model”, komentuje swój udział w programie. Dlaczego się do niego zgłosiła?
26-letnia Agata Wiśniewska zaskoczyła jurorów na castingu „Top Model”. Pewna siebie aspirująca modelka plus size choć dostała się do dalszego etapu show, została wyśmiana przez Marcina Tyszkę. Teraz dziewczyna odniosła się do fali hejtu, jaki spadł na nią po emisji programu i zdradziła, dlaczego tak naprawdę chciała wystąpić w formacie promującym wyidealizowany obraz szczupłych kobiet.
Urszula Jagłowska-Jędrejek
wrzesień 04, 2020

Pierwszy odcinek 9. edycji „Top Model” poruszył tysiące internautów. Nie obyło się bez wzruszeń, zawodów, żartów, a także kąśliwych komentarzy. Co więcej, pierwszy raz w historii polskiej edycji show z udziałem aspirujących modeli i modelek walczących o sławę, zaistnienie w świecie mody, nagrodę pieniężną oraz intratny kontrakt z agencją modelingową, tuż obok umięśnionych przystojniaków, jak Ernest Morawski , który został okrzyknięty przez jurorów „najpiękniejszym człowiekiem” i smukłych piękności, wystąpiła dziewczyna plus size . Mowa o pewnej siebie 26-letniej Agacie Wiśniewskiej, która skradła serca jurorów. Niestety, w opozycji stanął Marcin Tyszka. Światowej sławy fotograf w ostrych słowach wyśmiał krągłości dziewczyny i zasugerował, by schudła. Przecież możesz coś zmienić w tej sylwetce – komentował figurę Agaty, Marcin Tyszka. Co ty byś zmienił? - dopytał Dawid Woliński. Dwa rozmiary - odpowiedział Marcin. Ostatecznie juror postanowił dać dziewczynie szansę. Po tym, jak Agata przebrała się w imponującą srebrzystą suknię, Tyszka zrobił jej kilka zdjęć, które zachwyciły resztę jury. Myślę, że będzie ci bardzo ciężko w tym zawodzie. Kamera cię lubi, ale czy świat mody? – przyznał oschle Tyszka.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Top Model Polska TVN (@topmodelpolskatvn) Wrz 2, 2020 o 8:38 PDT Modelka plus size z 9. edycji „Top Model”, Agata Wiśniewska, tłumaczy swój udział w show Nie trzeba...

Przeczytaj