klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Maja Bohosiewicz na plaży w białej koszuli
Instagram @majabohosiewicz
Newsy

Maja Bohosiewicz nie wstydzi się swoich "fałdek". Internauci w szoku: "Nie wierzę, w sensie brzuch..."

Zdjęcia nieidealnej sylwetki Mai Bohosiewicz wywołały w mediach prawdziwą burzę. Aktorka zdecydowała się poruszyć ten temat na forum. Wiele internautek dziękuje jej za ten wpis.
Redakcja Wizaz.pl
marzec 16, 2021

Maja Bohosiewicz zszokowała fanów zdjęciem sylwetki. Przyzwyczajeni do doskonałej i sportowej sylwetki aktorki fani, nie mogli uwierzyć w to co widza! 

Serio, to są te twoje fałdki? - pytali zaskoczeni 

Co się stało z figurą Mai Bohosiewicz

Zobacz także: Sonia Bohosiewicz nie boi się pokazać fałdek - "ciałko prawdziwej kobiety" zobaczymy na zdjęciu z sauny

Adele pokazała nowe zdjęcia! SCHUDŁA jeszcze bardziej!

Maja Bohosiewicz pokazała nieidealną sylwetkę 

W czasach, gdy profil w mediach społecznościowych staje się naszą wizytówką, użytkownicy prześcigają się w publikowaniu idealnych zdjęć. Fotki idealnych sylwetek zalewają nas z każdej strony, nic więc dziwnego, że ta jedna niedoskonała na profilu Mai Bohosiewicz wywołała tyle emocji. 

Jak to możliwe, że filigranowa aktora o sportowej i idealnej wręcz sylwetce może mieć "fałdki"!

- Nie wierze ze to Ty na tej pierwszej fotce..... W sensie brzuch...
- Serio, to są te twoje fałdki?

Maja Bohosiewicz postanowiła poruszyć kwestię swojej sylwetki na forum i dodała obszerny wpis, uzupełniając go o zdjęcia:

Nie chciałam tego wrzucać jako post bo myślałam że już każda szczupła dziewczyna to zrobiła i jest to śmieszne. „Serio, to są te twoje fałdki?” 😂 Moja Aśka zawsze mówi, że bawią je takie posty jak szczupli ludzie gimnastykują się, żeby zrobić sobie takie zdjęcie. No ale do rzeczy. W ciągu 20 min dostałam ponad sto wiadomości: COOO??? To ty?? Niemożliwe! Przecież masz super zarysowane mięśnie!!!- zaczeła

Aktorka przyznała, że nie ma idealnej sylwetki i nie zawsze udaje jej się utrzymywać najlepszą formę. Nie wstydzi się tego, że jej ciało aktualnie wygląda nieco gorzej, bo odpuściła treningi a tym wpisem chce podkreślić, że nie wszystko co widzimy na Instagramie jest odzwierciedleniem rzeczywistości. 

(...) nawet w swojej najlepszej formie, kiedy miałam najmniejszą ilość tkanki tłuszczowej versus mięśni, trenowałam 3-4 razy w tygodniu, bardzo sumiennie - NIGDY NIE MIAŁAM kaloryfera. Miałam normalny brzuch, który zawsze na dole trochę miał tłuszczu, a po drugiej ciąży nigdy nie był taki jak kiedyś.

Dodała, że czasami nawet zjedzenie niewinnego posiłku sprawia, że jej ciało wygląda niedoskonale. Szczerze przyznała, że dobrze się czuje, będąc szczupłą i z pewnością wróci do treningów, aby osiągnąć formę, która daje jej szczęście. Jednak nie ukrywa, że do większości zdjęć po prostu wie jak zapozować, aby wyglądać idealnie. 

A więc jestem w szoku ile osób było w szoku, że JA mam brzuch - i to ten po lewej stronie. No mam. I przepraszam każdego kogo wprowadziłam w błąd że jest inaczej na co dzień. Jak się zepnę, potrenuje, założę dobre gacie i ściągnę mięśnie tak, że tylko patrzeć aż oczy wybuchną - mogę udawać że mam kratkę. Ale nie mam 🤷🏻‍♀️ ale może będę mieć ☝️ także realnie się przyznaje że pozuje żeby wyglądać na bardziej umięśnioną. 😅 ps. Dobre gacie z wysokim stanem to połowa sukcesu 🥳

Internautki są zachwycone tym wyznaniem. Cieszą się, że Maja Bohosiewicz zwraca uwagę na tak przyziemne rzeczy i nie zapomina o tym, jak ważna jest naturalność szczególnie w czasach, w których tak ślepo podąża się za ideałami. 

Komentarze
Maja Bohosiewicz przytyła
Styl życia Maja Bohosiewicz pokazała skutki uboczne kwarantanny
Maja Bohosiewicz "pochwaliła się" małą oponką na brzuchu. Dodatkowe kilogramy aktorki to skutek uboczny kwarantanny i bezpośredni efekt słabości do tostów.
Matylda Nowak
maj 19, 2020

Maja Bohosiewicz to kolejna gwiazda, która przez wymuszoną epidemią koronawirusa kwarantannę ma problemy z figurą . Najpierw do przybrania na wadze przyznała się Blanka Lipińska , a ostatnio fałdki tłuszczu na brzuchu i biodrach pokazała swoim fanom Deynn . Na zabawny post Bohosiewicz internauci zareagowali prawiąc jej komplementy, chwaląc dystans do samej siebie i... przyznając się do własnych "grzeszków".  View this post on Instagram A post shared by Maja Bohosiewicz - Kwaśniewska (@majabohosiewicz) on May 18, 2020 at 8:35am PDT Maja Bohosiewicz pokazała brzuch Maja Bohosiewicz zamieściła na Instagramie dwa zdjęcia, do których zapozowała w stroju do ćwiczeń. Na pierwszej fotce widać ją przed treningiem, a na drugiej  w trakcie ćwiczeń i... z opuszczoną górą legginsów . Okazuje się, że elastyczna góra spodni ukryła brzuszek aktorki.  Tak jak w przypadku Lipińskiej, Maja Bohosiewicz "zawdzięcza" swoje dodatkowe kilogramy podjadaniu . Jak sama przyznała w zamieszczonym przy zdjęciach opisie, Bohosiewicz ma słabość do tostów – i to na dodatek spożywanych w najmniej odpowiednim do tego momencie. Przysięgam sobie, że już nigdy nie będę jadła tostów w nocy – napisała Maja na Instagramie. – Jezu... jak ja nienawidzę ćwiczyć.  Pod zdjęciami Bohosiewicz pojawiło się mnóstwo życzliwych komentarzy internautów , którzy chwalili poczucie humoru aktorki i jej dystans do samej siebie. Część z komentatorów przyznała, że też ma problem z przestrzeganiem diety.    I tak wyglądasz super, może warto być dla siebie łagodniejszą i nie ulegać tak bardzo presji, aby być perfekcyjną? I tak piękna! Mam to samo! Napisała zagryzając gorzką czekoladę ;-) O Boże, jak dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam! Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Jesteśmy dla siebie zbyt...

Przeczytaj
Maja Bohosiewicz
Styl życia Maja Bohosiewicz przyznała się, że jest w trakcie leczenia trądziku
Aktorka pokazała ślady po krostkach i zdradziła, że leczenie trądziku nareszcie przynosi rezultaty. Jak to możliwe, że wcześniej nie zauważyliśmy, że Bohosiewicz ma takie problemy z cerą?!
Matylda Nowak
wrzesień 17, 2019

Nikt nie jest idealny, ale patrząc na Maję Bohosiewicz w życiu nie wpadlibyśmy na pomysł, że aktorka ma na twarzy sporo krostek. Bohosiewicz  pokazała, jak wygląda jej skóra bez makijażu i zdradziła, że leczenie trądziku przyniosło rezultaty. Na jej twarzy faktycznie widać charakterystyczne strupki i przebarwienia. Sądząc po rozmiarze tych zmian podejrzewamy, że Maja Bohosiewicz zmaga się z wyjątkowo uciążliwym trądzikiem torbielowatym. Fot.: Instagram Zobacz także: Idealna cera Maffashion to zasługa Photoshopa? Tak naprawdę ma pryszcze i zaskórniki Maja Bohosiewicz prawie wyleczyła trądzik Strupki i przebarwienia potrądzikowe na prawym policzku Mai są dość duże. Jak to możliwe, że wcześniej ich nie zauważyliśmy? Uważnie przyjrzeliśmy się zdjęciom Bohosiewicz na Instagramie i już wiemy, dlaczego jej trądzik "umknął" naszej uwadze. Maja Bohosiewicz zwykle pozowała do fotek tak, żeby ukryć szpecące jej twarz zmiany - odwracała głowę, zasłaniała część twarzy włosami... Niektóre zdjęcia Bohosiewicz zostały też chyba przed publikacją poddane delikatnej obróbce. Ale pomimo ingerencji aplikacji do poprawiania fotek i faktu, że na niektórych zdjęciach Maja jest mocno umalowana, uważne oko dostrzeże znajdujące się na jej twarzy krostki. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Maja Bohosiewicz - Kwaśniewska (@majabohosiewicz) Sie 19, 2019 o 8:31 PDT Zobacz także: "Prawdziwe" twarze gwiazd są pełne... niedoskonałości. Tych zdjęć długo nie zapomnicie! Maja Bohosiewicz dobrze zrobiła pokazując swoją niedoskonałą cerę. Może dzięki jej szczerości i odwadze, obserwujące ją fanki z większym dystansem podejdą do umieszczanych w mediach społecznościowych zdjęć idealnych celebrytek . I dzięki temu wyzbędą się niepotrzebnych kompleksów! A z...

Przeczytaj
Sonia Bohosiewicz
Instagram@soniabohosiewicz
Newsy Sonia Bohosiewicz nie boi się pokazać fałdek - "ciałko prawdziwej kobiety" zobaczymy na zdjęciu z sauny
Sonia Bohosiewicz odpoczywa w saunie. Jedni zachwycają się jej naturalnym, pięknym ciałem... inni wytykają błędy. Czym się naraziła?
Redakcja Wizaz.pl
październik 26, 2020

Sonia Bohosiewicz to aktorka, która otwarcie mówi o tym co myśli. To właśnie ona poruszyła temat nierównych płac dla kobiet i mężczyzn w sieci i to ona nie boi się tego, co naturalne. Miłośniczka morsowania spędza właśnie czas w Siedlisku Morena, gdzie chętnie niejednokrotnie przyjeżdżała w tym roku z rodziną. Tym razem zamieściła zdjęcie z sauny, gdzie dokładnie widać jej sylwetkę. Sonia Bohosiewicz pokazała figurę na zdjęciu z sauny Sonia Bohosiewicz dodała na Instagram zdjęcie, gdzie siedzi samotnie w saunie, mając na sobie jedynie dwuczęściowy, granatowy strój kąpielowy. Pozycja, jaką przyjęła aktorka sprawia, że widoczne stają się fałdki na brzuchu. Mało kto dziś pokazuje się w social mediach bez filtrów i upiększeń. Fani szybko docenili szczerość Bohosiewicz, czemu dali wyraz w komentarzach. BRAWO za autentyczność - pisali fani. Wspaniała kobieta naturalna i piękna - czytamy w komentarzach. Dzięki morsowaniu i seansom w saunie, Sonia poprawia m.in. jędrność skóry, wygładza ją, ale też zwiększa swoją odporność i poprawia krążenie. Wśród wielu komplementów odnośnie wyglądu i sposobu dbania o zdrowie pojawiło się jednak jedno ALE. Zobacz także:  Internautka wyśmiała biust Mai Bohosiewcz. Aktorka odpowiedziała jej w świetny sposób Oprócz sylwetki, fanki zauważyły na zdjęciu aktorki jednak coś jeszcze. Sonia Bohosiewicz weszła do sauny w stroju kąpielowym, ale bez ręcznika . Większość komentujących wytknęła artystce, że powinna wejść do środka nago, przepasana ręcznikiem, w który będzie się pocić. Według nich zdjęcie uczy Polaków złych nawyków i sprawia, że większość powiela błędy gwiazd, które publikują zdjęcia w sieci.  ... i później dziwić...

Przeczytaj
dorota gardias wróciła do pracy
Instagram@dorotagardias
Newsy Dorota Gardias nie ma już koronawirusa, ale sąsiedzi omijają ją szerokim łukiem: "Boją się"
Dorota Gardias pod koniec września zaraziła się koronawirusem. Zakażenie przeszła ciężko, ale już wróciła do pracy. Mimo to sąsiedzi boją się, gdy spotykają ją na klatce.
Laura Osakowicz
październik 22, 2020

Dorota Gardias zaraziła się koronawriusem od swojej córki. Choć początkowo nie miała większych objawów, po kilku dniach pojawiły się u niej duszności. Niestety prezenterka wymagała hospitalizacji. Gdy wróciła do domu, obawiała się także o córkę - nie miała pewności, czy puścić dziecko do szkoły . Teraz, gdy obie są już całkowicie zdrowe, pogodynka wróciła do pracy . Niestety z powodu przebytej choroby spotykają ją nieprzyjemności. Zobacz także:  Nietypowe objawy koronawirusa - COVID-19 to nie tylko gorączka i kaszel Dorota Gardias wyzdrowiała, ale ludzie boją się z nią spotykać Gwiazda TVN w rozmowie z dziennikarką "Super Expresu" wyznała, jak się czuła, gdy chorowała na Covid-19. Miałam ból mięśni, pleców, tkliwość skóry, bolał mnie brzuch, narządy wewnętrzne, a to co było totalną dla mnie nowością jeśli chodzi o odczucia bólu, to nie mogłam ruszać oczami, bo dosłownie bolały mnie mięśnie oka - powiedziała w programie "Gwiazdy bez maski". Niestety Dorota Gardias wymagała tygodniowej hospitalizacji, gdzie lekarze z powodu duszności podawali jej tlen. 40-latka do tej pory skarży się na zadyszkę  i obniżoną wydolność organizmu. To jednak nie jej jedyny problem - kolejne testy okazały się negatywne, co oznacza, że w jej ciele nie ma już wirusa, ale sąsiedzi obawiają się spotkania z Dorotą. Pozdrawiam moich wszystkich sąsiadów. Omijają mnie szerokim łukiem, ale ja im się nie dziwię, nie gniewam się, nawet nie mam żalu, bo ten wirus jest jeszcze do końca nieznany. Nie obrażam się   - wyznała w rozmowie Gardias.         Wyświetl ten post na Instagramie.          ...

Przeczytaj