klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Czy czworonogi mogą roznosić koronawirusa?
Newsy

Ludzie chcą usypiać zwierzęta, bo się boją koronawirusa!

Coraz więcej osób udaje się do specjalistów, aby uzyskać informację na temat uśpienia własnego pupila z obawy przed koronawirusem. Czy czworonogi mogą być poważnym zagrożeniem dla naszego zdrowia? WHO odpowiada.
Urszula Jagłowska
marzec 16, 2020

Koronawirus zbiera coraz większe żniwo. Na świecie SARS-CoV-2 zarażonych jest już ponad 140 tys. osób i choć lekarze alarmują, że wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową (kaszel, katar, ślina), coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, czy również nasze czworonogi i ich niewinne zabawy w postaci lizania swoich panów mogą stać się poważnym zagrożeniem i ogniskiem choroby.

Zobacz także: Koronawirus: mapa Polski w czasie rzeczywistym

Szokująca wypowiedź Violi Kołakowskiej o śmierci Krzysztofa Krawczyka! Aż ciężko uwierzyć...

Ludzie chcą usypiać zwierzęta w obawie przed koronawirusem

Pandemia opanowała już 130 krajów, a wskutek zarażenia zmarło 5 tys. osób. Pomimo iż największym ogniskiem epidemii w Europie są Włochy, gdzie choruje już 20 tys. osób, także w Polsce liczba zakażonych ciągle wzrasta, a konorawirus w naszym kraju dotknął już 150 osób. Nic więc dziwnego, że polski rząd podjął poważne kroki w obronie swoich obywateli. Zamknięto szkoły, uczelnie wyższe, oraz placówki kulturalne, jak kina, teatry, czy muzea. Wielkoformatowe sklepy, takie jak Lidl czy Biedronka podjęły specjalne środki ochrony, zamknięto również galerie handloweWiększość pracodawców rekomenduje pracę zdalną, zabronione zostały także zgromadzenia. Ponadto GIS, światowej sławy lekarze, a także ludzie mediów alarmują o rozsądek prosząc o pozostanie w domach i rezygnację ze spotkań ze znajomymi.

Zdjęcie: iStock

To jednak nie wszystko. Strach przed koronawirusem popycha nas do jeszcze bardziej drastycznych posunięć. Ludzie nie tylko barykadują się w domach, robią niebotycznie wielkie zapasy żywnościowe oraz środków higienicznych, ale również w obawie przed zakażeniem idą o krok dalej i… chcą usypiać swoje czworonogi.

Czy czworonogi mogą roznosić koronawirusa?

W czasie pandemii nie tylko szpitale i oddziały zakaźne przeżywają prawdziwe oblężenie, ale też kliniki weterynaryjne. Wszystko przez wystraszonych właścicieli czworonogów, którzy w obawie przed koronawirusem chcą uśpić swoich pupilów.

Ilość telefonów, jakie otrzymałem z zapytaniem o możliwość wykonania zabiegu usypiania, jest przerażająca - mówił w rozmowie z „VICE” weterynarz Sam Kovac z Australii. - Nie godziliśmy się na zabiegi. Próbowaliśmy tłumaczyć właścicielom, że nic im nie grozi – dodał.

Wszystko przez doniesienia z Hongkongu, gdzie u jednego z psów zdiagnozowano nowego wirusa. Jak się okazuje, zwierzę należało do osoby, która była zakażona koronawirusem. Pierwszy test na obecność SARS-CoV-2u zwierzęcia wyszedł „lekko pozytywny”, jednak ponowne badania wykazały, że jest w pełni zdrowy. Niestety nie uspokoiło to ani Chińczyków, ani innych właścicieli czworonogów, którzy zaczęli masowo porzucać zwierzęta i zainteresowali się tematem ich usypiania. 

Najważniejsze jest, aby podczas spacerów dbać o swoją higienę i pod żadnym pozorem nie porzucać swoich zwierząt domowych, bo nie stanowią one dla nas żadnego zagrożenia – czytamy w oświadczeniu Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OIE).

Zdjęcie: iStock

W związku z rosnącą liczbą porzuconych zwierząt na świecie oraz wzmożonym zainteresowaniem ich usypiania, WHO zabrało stanowisko w sprawie i podkreśliło, że nie ma żadnych przesłanek potwierdzających, że domowe zwierzęta mogą przenosić koronawirusa.

Nie ma żadnych dowodów na to, że zwierzęta domowe mogą być źródłem infekcji, ani że mogą zachorować na COVID-19. Ich właściciele powinni przestrzegać zasad higieny, ale nie powinni być zbytnio zaniepokojeni i w żadnym razie nie powinni porzucać swoich zwierząt – poinformował rzecznik wydziału rolnictwa, rybołówstwa i konserwacji w administracji w Hongkongu.

Również w Polsce weterynarze alarmują o zachowanie spokoju i zaniechanie działań mających na celu porzucenie lub uśpienie pupilów w obawie o zarażenie koronawirusem.

Fałszywe bądź niepełne informacje dotyczące koronawirusa mogą prowadzić do niepotrzebnej paniki, dlatego przypominamy, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informuje, że nie ma żadnych dowodów na to, aby koronawirus był przenoszony przez zwierzęta domowe – czytamy w mediach społecznościowych Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Zarówno weterynarze, jak i Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami apeluje jednak, by po spacerze, jak i zabawie z futrzakiem, zachować właściwe zasady higieny i odpowiednio umyć ręce. Warto również użyć antybakteryjnych środków do czyszczenia dłoni. Jeśli nie udało wam się ich kupić, polecamy domowy sposób na zrobienie żelu antybakteryjnego.

Zdjęcia: iStock

Komentarze
Czy komary przenoszą koronawirusa?
Newsy Czy komary przenoszą koronawirusa?
Czy komary mogą przenosić koronawirusa? To istotne pytanie w czasie epidemii COVID-19 zadaje sobie większość z nas, szczególnie w obliczu otwartych parków, lasów. Czy ugryzienie komara może stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia, a nawet życia? Ministerstwo Zdrowia odpowiada.
Urszula Jagłowska
kwiecień 29, 2020

Pandemia COVID-19 zbiera coraz większe żniwo. W Polsce na koronawirusa SARS-CoV-2 zarażonych jest już 12 218 osób, 2 655 wyzdrowiało, a 596 zmarło (stan z 29.04. godz.11:30), i choć lekarze alarmują, że wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową, coraz więcej osób zadaje sobie pytanie czy psy i zwierzęta domowe przenoszą koronawirusa , jak również,  czy koronawirus przenosi się na żywności . Co więcej,  w dobie coraz cieplejszych dni i wizji otwartych lasów i parków (które są możliwe do użytkowania od 20. kwietnia), większość z nas zastanawia się,  czy komary przenoszą koronawirusa . Ministerstwo Zdrowia ucina plotki i rozwiewa wszelkie wątpliwości. Czy komary mogą przenosić koronawirusa? Czy owady przenoszą koronawirusa ? To pytanie nurtuje każdego, kto w tym roku zobaczył już pierwsze komary czy muchy, które po lekkiej zimie miały idealne warunki do rozmnażania, i których tej wiosny oraz lata możemy spodziewać się szczególnie dużo. Zdjęcie: iStock Wątpliwości związane z pytaniem, czy komary mogą przyczynić się do rozprzestrzeniania się koronawirusa rozwiewa Ministerstwo Zdrowia. Jak się okazuje komary, meszki, czy muchy nie przenoszą SARS-CoV-2 . Powodem jest fakt, że koronawirusem możemy zakazić się drogą kropelkową, to znaczy przez: ślinę, łzy, wydzieliny z układu oddechowego , mocz, kał. Czy komary mogą przenosić nowego koronawirusa (SARS-CoV-2)? Nie. Stawonogi, jak komary lub kleszcze mogą przenosić tylko takie wirusy, które mają zdolność przetrwania w ich organizmie, znaleźć się w aparacie kłująco-ssącym zwierzęcia i zostać przeniesione do organizmu człowieka. Nie dotyczy to koronawirusów. - informuje Ministerstwo Zdrowia. Zdjęcie: iStock Do sprawy odniosła się również Światowa Organizacja zdrowia, WHO. Póki co, nie ma żadnych dowodów na to, że koronawirus może być przenoszony przez komary - czytamy...

Przeczytaj
koronawirus epidemia COVID-19 zwierzęta koty chore zwierzęta
Newsy Epidemia koronawirusa: U dwóch kotów stwierdzono obecność COVID-19!
Dwa domowe koty mieszkające na terenie stanu Nowy Jork zostały przetestowane na obecność wirusa SARS-CoV-2 z wynikiem pozytywnym. A pod koniec marca na COVID-19 zachorowały zwierzęta w nowojorskim zoo.
Matylda Nowak
kwiecień 23, 2020

Miesiąc  temu informowaliśmy o niepokojącym zachowaniu przerażonych epidemią koronawirusa Polaków. Bojący się zakażenia SARS-CoV-2 właściciele czworonogów zaczęli  masowo porzucać swoich pupilów lub wręcz domagać się od weterynarzy ich uśpienia . Lekarze, naukowcy i przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uspokajali, twierdząc, że taka reakcja jest nie tylko przesadzona, ale wręcz nieuzasadniona. Tłumaczono, że nie  ma dowodów, by twierdzić, że zwierzęta domowe mogą być źródłem infekcji albo zachorować  na COVID-19.  Najnowsze informacje z USA  wskazują jednak na coś zupełnie innego... Fot.: iStock Amerykańskie koty chore na COVID-19 W USA przetestowano dwa koty należące do dwóch różnych właścicieli i mieszkające w różnych rejonach stanu Nowy Jork. Zwierzęta najpierw zostały zbadane w prywatnym gabinecie weterynaryjnym, po czym wyniki przeprowadzonych na nich testów potwierdzono w rządowym laboratorium.  Oba koty mają łagodne objawy koronawirusa  – niewielki problemy z oddychaniem – i przewiduje się, że wkrótce wrócą do zdrowia. Jeden z kotów zachorował  tydzień po tym, jak osoba, z którą mieszkał, zaczęła mieć problemy z układem oddechowym . I choć były to objawy mogące świadczyć o zakażeniu koronawirusem, człowiek ten nie został przetestowany na obecność SARS-CoV-2. Tymczasem żaden z ludzi, z którymi mieszka drugie chore zwierzę, nie jest zakażony wirusem. Informacje o chorych na COVID-29 kotach poprzedziły  doniesienia o innych zakażonych zwierzętach . Na początku kwietnia obecność koronawirusa potwierdzono u siedmiu tygrysów i lwa żyjących w zoo w nowojorskim Bronksie.  Przedstawiciel jednej z amerykańskich rządowych agencji zajmujących się kontrolą nad rozprzestrzenianiem się chorób (CDC) przekonuje, że doniesienia o zakażonych zwierzętach nie ma powinny być powodem do szczególnego niepokoju : Nie chcemy,...

Przeczytaj
Koronawirus: Rozenek-Majdan pomimo zakazów wychodzi na spacer
Styl życia Ciężarna Małgorzata Rozenek-Majdan wybrała się na spacer. Naraża zdrowie dziecka?
Koronawirus rośnie w siłę, a ciężarna Małgorzata Rozenek-Majdan w towarzystwie męża i synów radośnie korzysta z pogody i wybiera się na rodzinne spacery. Internauci zarzucają jej nieodpowiedzialność. Czy gwiazda TVN naraziła nienarodzone dziecko na zarażenie koronawirusem?
Urszula Jagłowska
marzec 17, 2020

Liczba zarażonych na koronawirusa stale rośnie. Na całym świecie z powodu koronawirusa SARS-CoV-2 zachorowało ponad 169 tys. osób, a ponad 6500 zmarło. W Polsce, we wtorek 17. marca, odnotowano 205 zarażeń. Zamknięto nie tylko szkoły , przedszkola, uniwersytety, a nawet muzea, teatry, kina, placówki kulturalne, czy galerie handlowe. Wielkoformatowe sklepy, jak Lidl czy Biedronka , wprowadziły specjalne środki ostrożności , zakazano również zgromadzeń, a wiele firm, idąc za wytycznymi WHO, rekomenduje pozostanie w domu i pracę zdalną. Niestety nakaz izolacji i zaniechanie spacerów, choć w dużej mierze jest respektowany przez społeczeństwo, to u wielu budzi skrajne emocje. Do zaleceń pozostania w domu ostatnio nie zastosowała się m.in. Agnieszka Kaczorowska , która postanowiła wyjść na  spacer ze swoją kilkumiesięczną córeczką Emilką ,  za co została ostro skrytykowana przez internautów. W jej ślady postanowiła pójść również Małgorzata Rozenek-Majdan , która pomimo ciąży zdecydowała się na rodzinny spacer w towarzystwie swoich ukochanych czworonogów. Czy gwiazda TVN niewinnym spacerem naraziła zdrowie swojego nienarodzonego dziecka i całej rodziny? Małgorzata Rozenek-Majdan naraża nienarodzone dziecko na zarażenie koronawirusem? Małgorzata Rozenek-Majdan z niecierpliwością wyczekuje przyjścia na świat swojego kolejnego dziecka. Prowadząca „Projekt Lady” nie tylko zaplanowała przebieg porodu , skompletowała wyprawkę dla maluszka, ale też wybrała imię oraz rodziców chrzestnych dla nowego członka rodziny. Niestety szerząca się epidemia koronawirusa pokrzyżowała plany aktywnej gwiazdy TVN, która musiała nieco zwolnić tempo . Ku zdziwieniu wszystkich, piękna pogoda, pomimo zaleceń WHO, skusiła Małgosię i jej najbliższych do wyjścia na rodzinny spacer, którym gwiazda TVN pochwaliła się na swoim instaramowym koncie....

Przeczytaj
Emma Stone odwołała ślub przez korona wirusa
Newsy Znana aktorka odwołała ślub przez koronawirusa
Z powodu epidemii wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2 kolejna gwiazda Hollywood odwołuje swój ślub. Sakramentalne „tak” para miała sobie powiedzieć w przyszłym tygodniu.
Urszula Jagłowska
marzec 18, 2020

Nie tylko księżniczka Beatrycze i jej ukochany, czy Katy Perry i Orlando Bloom . Kolejna para show biznesu zawiesza swoje plany dotyczące ślubu z powodu panującej epidemii wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2 . Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia WHO, dotyczącymi zaniechania imprez masowych, z wymarzonej ceremonii ślubnej musiała również zrezygnować Emma Stone. Kiedy aktorka i jej ukochany, Dave McCary powiedzą sobie sakramentalne „tak”? Emma Stone odwołała ślub z powodu koronawirusa Koronawirus rozprzestrzenia się w zawrotnym tempie. Na całym świecie na SARS-CoV-2  zachorowało już ponad 198 tys. osób, a ponad 7900 zmarło . Nic więc dziwnego, że politycy i lekarze, zgodnie w zaleceniami WHO alarmują o ostrożność. Ważne jest nie tylko zachowanie higieny, w postaci odpowiedniego mycia rąk , używania środków antybakteryjnych , czy unikania osób z objawami zarażenia, ale również rezygnacja z imprez masowych , zwiększających ryzyko zarażenia COVID-19. Do tych zaleceń pomimo żalu i rozgoryczenia, zastosowała się również Emma Stone , która została zmuszona do odwołania swojego wymarzonego ślubu .      Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez @davemccary Gru 4, 2019 o 4:42 PST Jak donosi „Page Six ”, para miała się pobrać w miniony weekend w Los Angeles , jednak ze względu na zdrowie swoje i swoich bliskich, zakochani zdecydowali się na zmianę daty ceremonii. Jak dotąd narzeczeni nie ogłosili nowej daty ślubu, ponieważ będzie ona uzależniona od sytuacji epidemiologicznej w Stanach Zjednoczonych. Emma Stone i jej ukochany spotykają się od 2017 roku . Para poznała się na planie „Saturday Night Live”, który jest współtworzony przez  34-letniego reżysera i scenarzystę Dave’a McCary. Zakochani zaręczyli się w grudniu 2019...

Przeczytaj