klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Lidl walczy koronawirusem: zmiany w sklepach
Newsy

Lidl wprowadza spore zmiany i apeluje do klientów! Jak dyskont chroni się przez koronawirusem?

Najpierw Biedronka, teraz Lidl. Niemiecki dyskont zdecydował się na podjęcie specjalnych środków w walce z koronawirusem. Co to oznacza dla klientów?
Urszula Jagłowska
marzec 12, 2020

Koronawirus to już nie tylko problem dotyczący dalekich Chin, czy Włoch. Rozprzestrzeniająca się epidemia zebrała już pierwsze żniwa także w Polsce. 12. marca zmarła pierwsza osoba zarażona SARS-CoV-2. Nic więc dziwnego, że rząd podjął drastyczne środki mające zapobiec dużym zgromadzeniom. Podjęto decyzję o zamknięciu placówek oświatowych i szkół wyższych na dwa tygodnie od poniedziałku.

Szef rządu ogłosił także zamknięcie muzeów, placówek kultury, a także kin. Rozważane jest także zawieszenie spłat kredytów na czas epidemii. To jednak nie wszystko. Również sklepy, zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Rozwoju i GIS-u zaczęły wprowadzać poważne zmiany w swoim działaniu. Niedawno pisałyśmy o tym, jak z koronawirusem będzie walczyć Biedronka, a teraz do starcia z epidemią szykuje się także Lidl.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Lidl przygotowuje się do walki z koronawirusem

Władze Lidla w błyskawiczny sposób zareagowały na doniesienia dotyczące kolejnych przypadków dodatnich testów na koronawirusa w naszym kraju i podjęły specjalne środki działania. W związku ze wzrostem zachorowań, dyskont wprowadził dodatkowe środki ostrożności. Lidl systematycznie dezynfekuje wózki i koszyki sklepowe, a także dba o czystość blatów, klamek, poręczy, klawiatur, czy terminali płatniczych.

W trakcie godzin pracy sklepu czyszczenie odbywa się doraźnie, kiedy istnieje taka potrzeba. Na koniec dnia pracownicy sprzątają strefę kas oraz salę sprzedaży. Szczególną uwagę przykładamy do stref artykułów świeżych, gdzie prezentowane są owoce, warzywa, wypieki oraz produkty chłodnicze. W sklepach posiadamy profesjonalny sprzęt do utrzymania porządku, w tym urządzenie do mycia posadzek (hako), mopy oraz specjalistyczne płyny myjące - cytuje przedstawicieli Lidl Polska, portal biznes.radiozet.pl.

Zdjęcia: EastNews

To jeszcze nie wszystko. Lidl apeluje również do swoich klientów o maksymalne zachowanie bezpieczeństwa i rezygnację z gotówki na rzecz płatności bezgotówkowych.

Aktualnie uruchamiamy komunikaty głosowe w sklepach zachęcające do płatności bezgotówkowych oraz przestrzegania zasad wspierających bezpieczeństwo naszych klientów – czytamy dalszy komunikat przedstawicieli Lidl Polska.

Jak na razie polski rząd, w przeciwieństwie do włoskiego, nie podjął decyzji o zamknięciu restauracji, barów, sklepów, centrów handlowych i punktów usługowych w ramach działań mających na celu zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Stanowczo dementuję pojawiające się fakenewsy. Wszystkie sklepy działają i będą działać normalnie! Nie ma mowy o zamykaniu żadnych placówek handlowych" – napisała na Twitterze minister rozwoju, Jadwiga Emilewicz.

Niezależnie od braku potwierdzenia informacji o zamknięciu sklepów i centrów handlowych w obawie przed zarażeniem koronawirusem, Polacy w ferworze zakupów już zaczęli wykupować produkty pierwszej potrzeby.

Zdjęcie: EastNews

Komentarze
Julia Wieniawa - koronawirus
Newsy Julia Wieniawa oburzona otrzymaną propozycją – apeluje o rozsądek w związku z koronawirusem
Koronawirus odbił się na wydarzeniach towarzyskich Polaków. Nie każdy podchodzi jednak do sprawy z należytą ostrożnością. Julia Wieniawa dostała propozycję, która sprawiła, że aktorka zabrała głos i zaapelowała o rozsądek.
Marta Średnicka
marzec 13, 2020

Julia Wieniawa, podobnie jak inni aktorzy przechodzi obecnie mniej intensywny okres, jeśli mowa o karierze zawodowej. Do kwestii bezpieczeństwa związanego z zagrożeniem koronawirusem podchodzi jednak bardzo poważnie. Gwiazda dołączyła do akcji „Zostań w domu” i ograniczyła działalność w mediach. Julia Wieniawa trenuje jednak do nowych odcinków „Tańca z gwiazdami”. Zachowuje przy tym wzmożoną ostrożność, zakłada rękawiczki w miejscach publicznych, nosi żel antybakteryjny przypięty do paska i bardzo często myje ręce. Na swoim instastories często wspomina o bezpieczeństwie i namawia do podjęcia środków ostrożności swoich obserwatorów. Nic więc dziwnego, że propozycja, którą dostała aktorka tak bardzo ją zdenerwowała. Zobacz także: Test na koronawirusa - jak działa i kto może go sobie zrobić? Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Julia Wieniawa-Narkiewicz (@juliawieniawa) Mar 2, 2020 o 5:58 PST Julia Wieniawa dostała nieodpowiedzialną propozycję 11 marca 2020 roku rząd podjął decyzję o zamknięciu na dwa tygodnie szkół. Uczelnie odwołały zajęcia, organizatorzy duże wydarzenia i eventy, a programy nagrywane będą bez udziału publiczności. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę z tego, że taka przerwa nie oznacza wakacji, ferii, czy wolnego dnia. Wciąż organizowane są imprezy, na które zaprasza się m.in. gwiazdy, czy studentów. Julia Wieniawa otrzymała w ostatnim czasie zaproszenie na jedną z nich. Słuchajcie, taka informacja. Właśnie zostałam zaproszona na piątkową imprezę, gdzie będzie, cytuję, darmowy alkohol, darmowe jedzenie, coś tam, coś tam, impreza do rana. Nie po to zostały zamknięte wszystkie teatry, kina, muzea, żebyśmy my teraz świetnie się bawili, nie chodzili do szkoły i imprezowali w klubach, gdzie w sposób najprostszy możemy...

Przeczytaj
Sara Boruc zarażona koronawirusem?
Newsy Sara Boruc zarażona koronawirusem? „Mam wszystkie objawy, ale nie kwalifikuję się do testu”
Koronawirus zbiera coraz większe żniwa. Wśród zarażonych są również gwiazdy show biznesu. Czy Sara Boruc też do nich należy? Pomimo objawów zakażenia służba zdrowia nie przyjęła jej do szpitala. Co się stało?
Urszula Jagłowska
marzec 13, 2020

Koronawirus już został ogłoszony mianem pandemii i choć w Europie za największe ognisko zapalne uznawane są Włochy , to koronawirus SARS-CoV-2 w niezwykle szybkim tempie rozprzestrzenia się również na inne kraje kontynentu. Okazuje się, że sprawa jest tak poważna, że polski rząd podjął decyzję nie tylko o zamknięciu szkół , przedszkoli i wyższych uczelni, ale także kin, teatrów, muzeów i innych placówek kulturalnych. Zakazane są również liczne zgromadzenia. Epidemia wystraszyła nie tylko rządzących, ale też ludzi z pierwszych stron gazet. Wśród nich jest m.in. Sara Boruc, która na swoim instagramowym koncie postanowiła podzielić się szokującą informacją. Celebrytka podejrzewa, że jest nosicielką wirusa. Sara Boruc zarażona koronawirusem? Sara Boruc od kilku dni walczy z chorobą , o czym postanowiła podzielić się w pełnym emocji i bezsilności filmiku na swoim InstaStories. Gwiazda przyznała, że obawia się nie tylko o swoje zdrowie i życie, ale także swoich najbliższych. Żona piłkarza, Artura Boruca, wyznała, że towarzyszące jej objawy przypominają te towarzyszące innym infekcjom dróg oddechowych, a przez ciągłe życie na walizkach, boi się najgorszego – zarażenia koronawirusem , który w Polsce zabił już jedną osobę. Zobacz także:   Pierwsza ofiara śmiertelna koronawirusa w Polsce. To kobieta „w sile wieku” Ja jestem dzisiaj szósty dzień chora. Odzyskałam głos, wreszcie minęła mi gorączka, a oprócz tego miałam wszystkie objawy, o których piszą, więc mega się zestresowałam. Miałam duszności, miałam kaszel, miałam katar, wszystko jak opisują – mówi na swoim InstaStories Sara Boruc. Zdjęcie: Screen InstaStories @mannei_is_her_name Co najdziwniejsze, lekarze zbagatelizowali opisywane przez Sarę objawy i nie skierowali jej na szczegółowe badania . Według nich kobieta nie spełniła kryteriów, które mogłyby...

Przeczytaj
koronawirus galerie handlowe zasady zakupów
Newsy Epidemia koronawirusa: Zaskakujące zmiany w funkcjonowaniu galerii handlowych!
Rząd przygotowuje się do otworzenia galerii handlowych. Możliwe, że klienci będą robili zakupy nie tylko w maskach i rękawiczkach, ale także obserwowani przez kamery termowizyjne.
Matylda Nowak
kwiecień 24, 2020

Odkąd w połowie marca– w związku z epidemią koronawrisua – rząd zadecydował o zamknięciu galerii handlowych , wciąż czekamy na informację o ich ponownym otworzeniu. Niedawno pojawiła się wiadomość, że na zakupy do centrów handlowych będziemy mogli pójść już 20 maja . Możemy się jednak spodziewać pewnych obostrzeń oraz tego, że będzie kontrolowana temperatura naszego ciała. Fot.: iStock Zakupy w galeriach handlowych podczas epidemii koronawirusa – co się zmieni Trwają rozmowy między dyrektorami galerii handlowych, a Ministerstwem Rozwoju. Otwarcia sklepów chcą nie tylko klienci i właściciele galerii handlowych, ale także sprzedające w nich swoje towary marki. Bo pomimo istnienia sklepów internetowych, odnotowują one spore straty . Sprzedaż giganta na rynku odzieżowym, H&M, w marcu spadła aż o 46 procent. Tymczasem portal Money.pl donosi, że akcje spółek odzieżowych notowanych na warszawskiej giełdzie w zaledwie dwa tygodnie straciły prawie 50 procent wartości , a ich straty finansowe już teraz są szacowane na ponad 7 miliardów złotych.  Rozumiemy potrzebę jak najszybszego uruchomienia sklepów w galeriach, wspólnie wypracowujemy takie rozwiązania, które pogodzą bezpieczeństwo klientów z działalnością tego typu obiektów – napisała w poście na Facebooku minister rozwoju, Jadwiga Emilewicz.  Według ustaleń Money.pl Ministerstwo Rozwoju chce, żeby w galeriach handlowych : trzeba było zakrywać usta i nos, nosić rękawiczki przez cały czas trwania zakupów, był limit klientów w sklepach, był otwarty przynajmniej jeden punkt oferujący maseczki, klienci mieli zapewniony dostęp do płynów dezynfekujących, klienci byli zobowiązani zachowywać między sobą odstęp dwóch metrów, była otwarta jak największa liczba wejść, toalety i przymierzalnie w sklepach odzieżowych były dezynfekowane co najmniej dwa razy dziennie, na...

Przeczytaj
Biedronka zamknięta przez koronawirusa
Newsy Biedronka zamknięta przez koronawirusa! Ekspedientka została zarażona
To pierwszy taki przypadek zamknięcia dyskontu przez koronawirusa. Gdzie pracowała zarażona wirusem ekspedientka?
Milena Majak
kwiecień 11, 2020

Pracownicy sklepów są jednymi z najbardziej narażonych na zarażenie koronawirusem osób. Niestety w Gryfinie potwierdzono pierwszy przypadek ekspedientki , która pomimo wyraźnych objawów COVID-19 nadal chodziła do pracy. Redakcja serwisu igryfino.pl ustaliła wszystkie szczegóły tej niepokojącej sytuacji. Biedronka w Gryfinie zamknięta przez koronawirusa Na początku były to tylko niepotwierdzone informacje, które krążyły między ludźmi. Mówiono, że ekspedientce wykonano test i że miała zarazić się koronawirusem od jednego z dostawców. Słuszne obawy budziło natychmiastowe zamknięcie sklepu . Zobacz także: Kiedy zostaną otwarte galerie handlowe i salony fryzjerskie? Znamy datę! Redakcja serwisu igryfino.pl potwierdziła, że takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, a test na obecność SARS-CoV-12 był pozytywny. Biuro prasowe sieci Biedronka z wyjaśniło w komunikacie przyczyny zamknięcia gryfińskiego oddziału dyskontu . Bezpieczeństwo naszych klientów i pracowników jest dla nas zawsze najważniejsze, dlatego natychmiast reagujemy i będziemy reagować zawsze wtedy, kiedy nasze działania mogą je dodatkowo zwiększyć. Sklep sieci Biedronka przy ul. Bolesława Chrobrego w Gryfinie został zamknięty z powodu pozytywnego testu u pracownika tego sklepu. Zgodnie z zaleceniami Sanepidu wszyscy pozostali pracownicy tej placówki od wtorku zostali poddani kwarantannie - odpowiada na pytania redakcji igryfino.pl biuro prasowe sieci Biedronka. Sklep został poddany niezbędnej dezynfekcji przez wyspecjalizowaną w tej kwestii firmę. Jak wynika z informacji podany na igryfino.pl, pozostali pracownicy zostali objęci kwarantanną . Stworzono również nowy zespół, który już obsługuje klientów. Biedronka, o której mowa, została ponownie otwarta 7 kwietnia. Do sytuacji odniósł się również rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie, Małgorzata...

Przeczytaj