klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
książę karol koronawirus
ONS
Newsy

Książę Karol zakażony koronawirusem. Czuje się dobrze

Amerykańskie i brytyjskie media informują, że książę Karol jest zakażony koronawirusem.

Amerykańskie i brytyjskie media informują, że książę Karol przeszedł test na koronawirusa i dał on wynik pozytywny. BBC informuje, że książę czuje się dobrze, a zakażenie na ten moment przebiega łagodnie. Rzecznik prasowy Clarence House zapewnił, że książę w ciągu ostatnich dni przebywał w domu i przejawia łagodne objawy. 

Pojawiły się łagodne objawy, ale poza tym pozostaje w dobrym stanie - informował rzecznik. 

książę karol koronawirus
Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Książę Karol ma koronawirusa

Książę wraz z żoną Camillą przebywają w izolacji w szkockiej rezydencji. Jego żona również została zbadana, ale wynik testu był negatywny. Nie wiadomo, kiedy książę mógł zarazić się koronawirusem. Daily Mail podejrzewa, że mogło to się wydarzyć podczas spotkania z księciem Albertem z Monako, u którego również wykryto koronawirusa. 

Przypomnijmy, że książę Karol nie jest jedyna osobą publiczną, która choruje na koronawirusa. Już wcześniej informację o zakażeniu podali aktorzy Tom Hanks czy Idris Elba. Liczba zakażonych w Wielkiej Brytanii rośnie bardzo szybko - na ten moment jest to ponad 8 tysięcy osób. Środki ostrożności zostały w tym kraju wprowadzone bardzo późno, więc można spodziewać się kolejnej fali zachorowań. 

Zobacz także: Brytyjka przestrzega przed koronawirusem. Po prostu spójrz na mnie!

Komentarze
Koronawirus
Newsy Nietypowe objawy koronawirusa - COVID-19 to nie tylko gorączka i kaszel
Koronawirus bez objawów typowych dla COVID-19, jak twierdzą lekarze może przybierać inną formę. Anosmia i hipsomia okazały się być często zgłaszaną dolegliwością w łagodnych przypadkach.
Marta Średnicka
marzec 25, 2020

Fakt, że koronawirus rozwija się w poszczególnych przypadkach nie dając żadnych objawów sprawia, że trudniej go diagnozować. To natomiast przyczynia się do zarażania kolejnych osób przez nieświadomych nosicieli. Testów wciąż wykonuje się stosunkowo niewiele. Najlepszym rozwiązaniem jest więc kwarantanna i unikanie kontaktów z ludźmi. Naukowcy uważają jednak, że istnieje niedostrzegalny symptom, który może świadczyć o zarażeniu koronawirusem. Zobacz także: Jak z matematycznego punktu widzenia rozwinie się pandemia koronawirusa? Koronawirus bez objawów?  U pacjentów z łagodnymi przypadkami koronawirusa z Korei Południowej, Chin i Włoszech, ale też Niemiec i Iranu zanotowano utratę węchu i smaku, którym nie towarzyszyły objawy typowe dla COVID-19. Nie są one przypadkowe. Zgłosiła to jedna trzecia badanych z Korei Południowej. Wielu pacjentów na całym świecie, u których uzyskano pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, jako jedyne objawy zgłaszało utratę węchu i smaku, bez częściej rozpoznawanych symptomów, takich jak wysoka gorączka i kaszel - napisali w oświadczeniu prof. Clare Hopkins z British Rhinological Society i prof. Nirmal Kumar z British Association of Otorhinolaryngology. Hipsomia, którą zaobserwowano jest częściową utratą węchu, natomiast anosmia całkowitą. Są one częste przy przeziębieniach i infekcjach, które atakują górne drogi oddechowe.  W szczególności młodzi ludzie mogą nawet nie zauważyć zakażenia koronawirusem. Utrata węchu i smaku to oznaka, że wirus skumulował się w jamie nosowej. Nos jest przecież główną drogą, którą koronawirus wnika do organizmu człowieka. Wciągając powietrze, wciągamy także kropelki wilgoci, w których mogą znajdować się wirusy - przyznał prof. Kuman dla Sky News. Dopóki doniesień nie potwierdzą badania, nie warto jednak wpadać w panikę. Do tej pory są to jedynie obserwacje i...

Przeczytaj
Testy na koronawirusa
Newsy Test na koronawirusa – jak wygląda i kto może go sobie zrobić?
Koronawirus diagnozowany jest w jedenastu ośrodkach w kraju. W laboratoriach bada się próbki od potencjalnie zarażonych. Najczęściej test przeprowadzany jest przez wymaz z jamy nosowo-gardłowej.
Marta Średnicka
marzec 12, 2020

Ilość osób zarażonych koronawirusem w Polsce rośnie każdego dnia. Do 12 marca odnotowano 47 przypadków, przy czym odnotowano jedną ofiarę śmiertelną . Jak w Polsce diagnozuje się osoby zarażone? Za jedyną metodę służy obecnie identyfikacja RNA 2019-nCoV metodą RT-PCR. To może ulec jednak zmianie. Zobacz także: Żel antybakteryjny na koronawirusa - pamiętaj, że nie każdy działa Jak wygląda i ile kosztuje test na koronawirusa? Test na koronawirusa, czyli identyfikacja RNA 2019-nCoV metodą RT-PCR to w tej chwili jedyna z metod stosowanych do diagnozowania pacjentów z podejrzeniem zarażenia w Polsce. SARS-CoV-2 wykrywany jest poprzez pobranie wymazów z jamy nosowo-gardłowej, próbki krwi lub kału, które pobrane w oddziale zakaźnym zostają przewiezione bezpośrednio do laboratorium. Obecnie test na koronawirusa jest całkowicie darmowy. Ze względu na próby pobierania opłat w wysokości 500 zł przez szpitale, ustalono, że dla osób zagrożonych zarażeniem lub z objawami będzie on bezpłatny. Jak zaznaczył Minister Zdrowia Łukasz Szumowski, podlegać temu będzie każda osoba "w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem”. Dotyczy to również osób nieubezpieczonych w NFZ. Na tę chwilę nie ma w obiegu szybkich testów na koronawirusa w formie pasków. Forma przeprowadzania testów na koronawirusa może się jednak zmienić. Firma BioMaxima S.A. wypracowała nowy rodzaj testu, który został już zgłoszony do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Test 2019-nCoV IgG/IgM ma pokazywać wynik w okienku i podawać go w ok. 10 minut od przeprowadzenia. Diagnostyka koronawirusa. Stosujemy rekomendowane przez WHO testy RT-PCR. Innych metod nie stosujemy. — Główny Inspektorat Sanitarny (@GIS_gov) March 3, 2020 Obecnie całodobowo pracują laboratoria w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładzie Higieny i Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, a także w dziewięciu...

Przeczytaj
Koronawirus - objawy
Newsy Zarażony koronawirusem lekarz pokazuje swój dziennik objawów na Twitterze
Zarażony koronawirusem lekarz stał się bazą wiedzy dla użytkowników social mediów. Codzienne publikacje objawów pomagają użytkownikom w zrozumieniu choroby. Młody doktor odpowiada również na pytania dotyczące objawów i przebiegu leczenia.
Marta Średnicka
marzec 13, 2020

Koronawirus jest mylony z grypą lub alergią, przez co bywa trudny do zdiagnozowania. Do najczęściej wymienianych objawów należą gorączka, ból gardła, bóle mięśni, kaszel, czy trudności z oddychaniem. Zdarza się jednak, że symptomy zarażenia koronawirusem i następujące po nich zmiany w organizmie przybierają inną formę. Czasem, zwłaszcza wśród dzieci, koronawirus przebiega bezobjawowo. To, jak zmienia się wirus w organizmie postanowił pokazać światu dr Yale Tung Chen, który zaraził się koronawirusem podczas leczenia pacjentów w Hospital Universitario La Paz w Madrycie. Zobacz także: Test na koronawirusa - kto, gdzie i jak może sobie go zrobić? Jest przełom w szybkich testach Lekarz pisze dziennik objawów po zdiagnozowaniu koronawirusa Dr Yale Tung Chen ma 35 lat i został zdiagnozowany jako zarażony koronawirusem 8 marca. Dzień później rozpoczął serię publikacji na Twitterze. Dzień 1 po zdiagnozowaniu koronawirusa. Ból gardła, ból głowy (silny!), suchy kaszel, ale nie zadyszka. Żadnych nieprawidłowości w płucach w badaniu ultrasonografem - napisał lekarz, udostępniając zapis z badania.  Zaznaczył również, że na dzień, dwa dni przed diagnozą zaczął czuć, że coś jest nie tak. Ból głowy, jaki odczuwał lekarz był zbliżony do migreny (nie był bólem pulsującym). Day 1 after #COVID diagnosis. Sore throat, headache (strong!), Dry cough but not shortness of breath. No lung US abnormalities. Will keep a #POCUS track of my lungs. #coronavirus ⁦ @TomasVillen ⁩ ⁦ @ButterflyNetInc ⁩ pic.twitter.com/wLtSc70pxQ — Yale Tung Chen (@yaletung) March 9, 2020 Następnego, drugiego dnia objawy uległy zmianie. Ból gardła znacznie się zmniejszył, podobnie jak ból głowy i gorączka, jednak pojawiły się nieprawidłowości w płucach. Okazało się, że pojawiła się w nich woda. Podczas osłuchiwania klatki piersiowej stetoskopem, nie wykryto jednak...

Przeczytaj
koronawirus epidemia COVID-19 zwierzęta koty chore zwierzęta
Newsy Epidemia koronawirusa: U dwóch kotów stwierdzono obecność COVID-19!
Dwa domowe koty mieszkające na terenie stanu Nowy Jork zostały przetestowane na obecność wirusa SARS-CoV-2 z wynikiem pozytywnym. A pod koniec marca na COVID-19 zachorowały zwierzęta w nowojorskim zoo.
Matylda Nowak
kwiecień 23, 2020

Miesiąc  temu informowaliśmy o niepokojącym zachowaniu przerażonych epidemią koronawirusa Polaków. Bojący się zakażenia SARS-CoV-2 właściciele czworonogów zaczęli  masowo porzucać swoich pupilów lub wręcz domagać się od weterynarzy ich uśpienia . Lekarze, naukowcy i przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uspokajali, twierdząc, że taka reakcja jest nie tylko przesadzona, ale wręcz nieuzasadniona. Tłumaczono, że nie  ma dowodów, by twierdzić, że zwierzęta domowe mogą być źródłem infekcji albo zachorować  na COVID-19.  Najnowsze informacje z USA  wskazują jednak na coś zupełnie innego... Fot.: iStock Amerykańskie koty chore na COVID-19 W USA przetestowano dwa koty należące do dwóch różnych właścicieli i mieszkające w różnych rejonach stanu Nowy Jork. Zwierzęta najpierw zostały zbadane w prywatnym gabinecie weterynaryjnym, po czym wyniki przeprowadzonych na nich testów potwierdzono w rządowym laboratorium.  Oba koty mają łagodne objawy koronawirusa  – niewielki problemy z oddychaniem – i przewiduje się, że wkrótce wrócą do zdrowia. Jeden z kotów zachorował  tydzień po tym, jak osoba, z którą mieszkał, zaczęła mieć problemy z układem oddechowym . I choć były to objawy mogące świadczyć o zakażeniu koronawirusem, człowiek ten nie został przetestowany na obecność SARS-CoV-2. Tymczasem żaden z ludzi, z którymi mieszka drugie chore zwierzę, nie jest zakażony wirusem. Informacje o chorych na COVID-29 kotach poprzedziły  doniesienia o innych zakażonych zwierzętach . Na początku kwietnia obecność koronawirusa potwierdzono u siedmiu tygrysów i lwa żyjących w zoo w nowojorskim Bronksie.  Przedstawiciel jednej z amerykańskich rządowych agencji zajmujących się kontrolą nad rozprzestrzenianiem się chorób (CDC) przekonuje, że doniesienia o zakażonych zwierzętach nie ma powinny być powodem do szczególnego niepokoju : Nie chcemy,...

Przeczytaj