klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
szkoła covid-19
Newsy

Koronawirus w Polsce: uczniowie chcą zamknięcia szkół! "My się boimy, to nie jest zabawa"

Śmierć nauczycieli, jednego z uczniów... Te wydarzenia doprowadziły do tego, że młodzież zaczęła się bać o swoje bezpieczeństwo i chce zamknięcia szkół.
Redakcja Wizaz.pl
październik 13, 2020

Czy uczniowie znowu przejdą na nauczanie zdalne? Podczas sobotniej konferencji premiera Mateusza Morawieckiego nie przedstawiono żadnych obostrzeń odnośnie szkół, nie podjęto również tematu nauki zdalnej. Premier wyjaśnił, że nie ma takiej konieczności, bo system zaproponowany w sierpniu przez ministerstwo sprawdza się bardzo dobrze. Tymczasem młodzi ludzie boją się zakażeń w szkole i dzień po konferencji zorganizowali tzw. #protestuczniowski:

Nie idź w poniedziałek do szkoły. A jeśli musisz, ubierz się na czarno - zaapelowali do rówieśników organizatorzy.

Uczniowie chcą w ten sposób chronić nie tylko siebie, ale również dziadków i osoby starsze, najbardziej narażone na zakażenie koronawirusem, z którymi mają kontakt na co dzień.

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Uczniowie chcą powrotu nauki zdalnej i organizują #protestuczniowski

Niestety, pandemia nie ustępuje a wirus zbiera swoje kolejne żniwa. Niedawno liczba dziennych zachorowań przekroczyła już 5000. Tragiczne wieści napływają między innymi ze szkół. W ciągu ostatnich kilku dni media poinformowały o śmierci dwojga nauczycieli - 31-letniego polonisty z Zawiercia i 44-letniej pedagog z Osieku oraz 20-letniego ucznia z Zespołu Szkół nr 30 w Bydgoszczy. Po sobotniej konferencji premiera, podczas której nie padły żadne nowe ustalenia odnośnie szkół i prowadzenia nauki zdalnej, uczniowie postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizowali #protestuczniowski. 

Organizatorami akcji są: Ala z Bielska-Białej, Mateusz z Wrocławia i Robert z Bydgoszczy. Nastolatkowie zaapelowali w mediach społecznościowych do rówieśników, żeby na znak protestu nie przychodzili w poniedziałek do szkoły, lub ubrali się na czarno. 

#protestuczniowski pic.twitter.com/M6hMT9sAuJ

— Protestuczniowski (@Protestuczniow1) October 11, 2020

Celem protestu jest powrót do nauki zdalnej, aby ograniczyć kontakt bezpośredni. Seniorzy są szczególnie narażeni, głównie w autobusach, którymi przemieszczają się również uczniowie - wyjaśnili 

My naprawdę się boimy, ten protest nie jest organizowany dla osób, które chcą przejść na nauczanie zdalne, bo jest to wygodniejsze. To nie jest śmieszna zabawa.#protestuczniowski pic.twitter.com/i3llJlhoI1

— Protestuczniowski (@Protestuczniow1) October 11, 2020
Akcja niemalże natychmiastowo otrzymała ogromne poparcie. Tym bardziej, że w ciągu ostatnich dni do mediów dotarły tragiczne informacje o śmierci dwóch nauczycieli i jednego ucznia. Hasztag #prostestuczniowski już tego samego dnia stał się najpopularniejszym hasztagiem na polskim Twitterze. Tysiące postów pojawia się również na Facebooku. Uczniowie zastanawiają się, dlaczego dla bezpieczeństwa nie robi im się testów na koronawirusa, lub nie wyśle na zdalne nauczanie chociaż tych starszych roczników, żeby ograniczyć frekwencję. Akcja spotyka się również z wieloma krytycznymi głosami. Niektórzy twierdzą, że uczniowie po prostu nie chcą chodzić do szkoły. 

Niektóre szkoły już przeszły na zdalne nauczenie, m. in. LXXV Liceum Ogólnokształcące w Warszawie, oraz II LO im. M. Konopnickiej w Katowicach - tam wprowadzono zdalne lekcje do 23 października. Decyzja ta została podjęta w związku z pięcioma przypadkami zakażenia wirusem. Z kolei kolejne placówki decydują się na przejście na częściową zdalną edukację. 

- Ja przepraszam bardzo, ale dlaczego my (uczniowie) mamy pchać się do szkoły zatłoczonymi autobusami, co 3 osoba kaszle, a co 2 nie ma maseczki, do tego wszyscy przepychamy się na korytarzach, a rząd ma bezpieczne videokonferencje?
- Dlaczego okres wakacji nie został wykorzystany na udoskonalenie i ujednolicenie nauczania zdalnego, tylko rząd przez 2 miesiące udawał, że problemu szkół nie ma, po czym kilka dni przed 1 września powiedział "radźcie sobie sami"?
- Rząd: zróbmy godzinę dla seniorów! Są narażeni na duże niebezpieczeństwo... Seniorzy: jedźmy dokładnie tymi samymi autobusami co uczniowie, w godzinach, w których udają się na zajęcia (lub z nich wracają)! *zapchany autobus
- Najbardziej śmieszy mnie ta hipokryzja kiedy Ministrowie prowadzą telekonferencje i siedzą u siebie. A tymczasem uczniowie muszą iść do szkoły bo przecież jak to tak nie iść - piszą uczniowie pod popularnym hasztagiem

Akcję poparła m. in. Hanna Lis: 

Szlag mnie trafia, kiedy czytam, że młodzi domagają się zamknięcia szkół, bo są bumelantami, którym nie chce się uczyć. Młodzi też chorują, też się boją i mają rodziców oraz dziadków, o których się troszczą. Popieram #protestuczniowski

 

Co sądzicie o powrocie do nauki zdalnej, szczególnie starszych dzieci?

Komentarze
koronawiurs ograniczenia w zakupach
iStock
Newsy Czy przez wzrost zakażeń koronawirusem czekają nas zmiany w funkcjonowaniu sklepów?
W najbliższym czasie robienie zakupów może okazać się wyjątkowo uciążliwe. Dyrektor Generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych przewiduje wprowadzenie ograniczeń podobnych do tych, które obowiązywały w marcu.
Matylda Nowak
październik 12, 2020

Gwałtowny wzrost zakażeń wirusem SARS-CoV-2 i zachorowań na COVID-19 już ma swoje poważne konsekwencje. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wprowadzenie kolejnych obostrzeń w połowie października , a premier nałożył na wszystkich obywateli (z wyjątkiem tych, którzy mają dobrze udokumentowane problemy zdrowotne) obowiązek zakrywania ust i nosa nie tylko w sklepach, miejskich środkach transportu czy urzędach, ale także na świeżym powietrzu. Teraz na wprowadzenie dalszych restrykcji przygotowuje się Polska Rada Centrów Handlowych... C zy wprowadzone zostaną ograniczenie podczas robienia zakupów? Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że dzisiaj w Polsce przybyło zakażonych koronawirusem o 4394 osoby (stan z dnia 12.10). I choć eksperci przewidują, że rząd nie zdecyduje się na wprowadzenie lockdownu , możemy spodziewać się zaostrzania już wprowadzonych ograniczeń . Przygotowują się na taką możliwość między innymi centra handlowe. W rozmowie z dziennikarzem programu "Money", Radosław Knap z Polskiej Rady Centrów Handlowych przyznał, że zmiany w działaniu sklepów wielkopowierzchniowych zostaną zapewne wprowadzone wraz z ogłoszeniem czerwonych stref . I będzie to najprawdopodobniej ograniczenie ilości osób przebywających na terenie sklepu.   Może się pojawić limit osób w sklepie – powiedział  Knap. – Na tę chwilę robimy wszystko, żeby klienci w centrach handlowych i poszczególnych placówkach czuli się bezpiecznie.  Przewidywane przez Radosława Knapa obostrzenia są dość łagodne. Przypominamy, że w połowie marca premier Mateusz Morawiecki zarządził między innymi zamknięcie galerii handlowych . Nadal też pamiętamy kolejki, które ustawiały się chociażby przed sklepami sieci Biedronka, w związku z wprowadzeniem...

Przeczytaj
koronawirus
Newsy Będzie drugi lockdown z powodu koronawirusa? Opinie ekspertów nie pozostawiają złudzeń!
Pandemia koronawirusa w Polsce i na świecie nie zwalnia tempa, a wręcz przeciwnie - nabiera na sile. Czy w związku tym czeka nas kolejny lockdown?
Redakcja Wizaz.pl
październik 12, 2020

W Polsce od kilku tygodni padają kolejne rekordy zachorowań na koronawirusa . Z tego powodu wiele osób zastanawia się, czy czeka nas drugi lockdown. Opinie ekspertów w tym temacie są jednoznaczne - dla naszej gospodarki byłby to cios , z którego wiele branż mogłoby się już nie podnieść. Jakich rozwiązań możemy się zatem spodziewać?  Czy będzie drugi lockdown? Opinie ekspertów Tak trudnej sytuacji w związku z pandemią koronawirusa  jeszcze nie było. W niektórych szpitalach brakuje już wolnych łóżek, a rząd wprowadza kolejne obostrzenia. Cały kraj został objęty żółtą strefą , ponownie wprowadzono godziny dla seniorów. Jak było na początku pandemii, pamiętamy na pewno wszyscy. Przez kilka tygodni byliśmy odizolowani, wiele branż nie funkcjonowało, chociaż zakażeń było zdecydowanie mniej, niż teraz.  Lockdown zadał cios przedsiębiorcom, którzy do tej pory zmagają się z ogromnym kryzysem. Gdyby scenariusz z marca tego roku miał się powtórzyć, to tym razem byłby to już gwóźdź do trumny dla wielu firm. Rząd na razie wyklucza powrót do zamknięcia gospodarki na takich zasadach, jak miało to miejsce wiosną. Niektórzy eksperci proponują "złoty środek", czyli czasowe lockdowny, które miałyby trwać dwa, trzy tygodnie. Wtedy też powinny być zamknięte szkoły, przedszkola i duże zakłady pracy. We wszystkich krajach wszystkie rządy zapewniają, że nie będzie drugiego lockdownu, bo wiadomo jak to wyglądałoby w sytuacji, gdyby był ten lockdown. Byłoby to tak, że gospodarka byłaby po prostu martwa, jak mówił jeden z noblistów z 2018 roku - powiedział w Studiu Biznes Piotr Kuczyński. Coraz częściej pojawiają się nieoficjalne informacje dotyczące przejścia na pracę zdalną szkół...

Przeczytaj
dorota gardias
Instagram@dorotagardias
Newsy Dorota Gardias szczerze o powikłaniach po koronawirusie: "Łapię zadyszki nawet przy najprostszych czynnościach!"
Dorota Gardias przeszła koronawirusa. Pogodynka teraz zdradziła, jakie skutki tej choroby odczuwa.
Redakcja Wizaz.pl
październik 12, 2020

Kilka dni temu Dorota Gardias trafiła do szpitala przez koronawirusa- miała między innymi duże problemy z oddychaniem i musiała mieć podawany tlen. Do tego całkowicie straciła węch i smak , a to tylko niektóre z objawów, jakie się u niej pojawiły. Na szczęście pogodynka już wróciła do domu i teraz prosi fanów o porady na szybki powrót do formy. Jak się okazuje, nadal zmaga się ze skutkami choroby.  W jakim stanie jest Dorota Gardias?  Pogodynka na swoim Instastory opowiedziała, jak się czuje po przebytej chorobie i jakie jej konsekwencje odczuwa w dalszym ciągu. W ten sposób dowiedzieliśmy się jakie objawy towarzyszyły jej podczas choroby. Faktycznie organizm jest bardzo słaby, momentalnie łapie zadyszki (nawet przy najprostszych czynnościach)... Czas, dobre odżywianie, sen i będzie dobrze... - zdradziła Dorota Gardias, odpowiadając na pytanie jednego z fanów. Gwiazda wyjawiła również, jak długo przebywała w szpitalu . Okazało się, że w placówce medycznej Dorota Gardias spędziła tydzień. Teraz gwiazdę TVN czekają jeszcze badania, które wykażą, czy w jej płucach zaszły jakieś zmiany. Pogodynka przyznała również, że wcześniej nie chorowała prawie w ogóle i nie ma również chorób współistniejących, a mimo to przeszła COVID-19 tak poważnie. Mocno trzymamy kciuki, aby pogodynka jak najszybciej wróciła do pełni sił.  

Przeczytaj