klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Kolejny objaw koronawirusa - silne bóle głowy
Newsy

Kolejny objaw koronawirusa - silne bóle głowy

Silny ból głowy dołączy do objawów koronawirusa. Wskazano go jako wynik obserwacji i badań przeprowadzonych przez specjalistów ds. neurologii z Barcelony.

Na chwilę obecną w Polsce zdiagnozowano nieco ponad 14 tysięcy przypadków zarażenia koronawirusem. Według najnowszych danych 4280 z nich udało się wyleczyć, natomiast 700 zakończyło się zgonem. Do tej pory wśród najczęściej spotykanych, oficjalnie uznanych objawów COVID-19 znalazły się kaszel, gorączka, zmęczenie, trudności z oddychaniem (w ciężkich przypadkach). Jak również wiemy, niektórzy zarażeni przechodzą koronawirusa bezobjawowo. Okazuje się jednak, że u wielu z nich pojawił się kolejny objaw. Dotyczy on bólu głowy.

Zobacz także: Nowe objawy koronawirusa - dotyczą zmian skórnych

Kolejny objaw koronawirusa - silne bóle głowy

Źródło: iStock

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Bóle głowy objawem koronawirusa

Badania specjalistów do spraw neurologii z barcelońskiego szpitala Vall d'Hebron wykazują, że silne bóle głowy są objawem koronawirusa. Już w styczniu w szpitalu pojawiali się pacjenci z bólami migrenowymi, którym towarzyszył zanik zmysłu powonienia. Oba z nich uznano za symptom choroby. 

Z tygodnia na tydzień zaskakują nas nowe objawy tej choroby - przyznała dr Patricia Pozo-Rosich, koordynatorka badania.

Kobieta potwierdziła jednocześnie, że pojawienie się bólu głowy nie zwiastuje, że COVID-19 będzie przebiegał u danej osoby w sposób łagodny, ani że rozwinie się do ciężkiego stanu, zwiastując m.in. problemy z układem oddechowym. Nie jest to również objaw, który musi wystąpić w każdym przypadku. W szpitalu w Hiszpanii jedynie część pacjentów wskazywała ten problem. 

Źródło zdjęcia głównego: iStock

Komentarze
Koronawirus - objawy
Newsy Zarażony koronawirusem lekarz pokazuje swój dziennik objawów na Twitterze
Zarażony koronawirusem lekarz stał się bazą wiedzy dla użytkowników social mediów. Codzienne publikacje objawów pomagają użytkownikom w zrozumieniu choroby. Młody doktor odpowiada również na pytania dotyczące objawów i przebiegu leczenia.
Marta Średnicka
marzec 13, 2020

Koronawirus jest mylony z grypą lub alergią, przez co bywa trudny do zdiagnozowania. Do najczęściej wymienianych objawów należą gorączka, ból gardła, bóle mięśni, kaszel, czy trudności z oddychaniem. Zdarza się jednak, że symptomy zarażenia koronawirusem i następujące po nich zmiany w organizmie przybierają inną formę. Czasem, zwłaszcza wśród dzieci, koronawirus przebiega bezobjawowo. To, jak zmienia się wirus w organizmie postanowił pokazać światu dr Yale Tung Chen, który zaraził się koronawirusem podczas leczenia pacjentów w Hospital Universitario La Paz w Madrycie. Zobacz także: Test na koronawirusa - kto, gdzie i jak może sobie go zrobić? Jest przełom w szybkich testach Lekarz pisze dziennik objawów po zdiagnozowaniu koronawirusa Dr Yale Tung Chen ma 35 lat i został zdiagnozowany jako zarażony koronawirusem 8 marca. Dzień później rozpoczął serię publikacji na Twitterze. Dzień 1 po zdiagnozowaniu koronawirusa. Ból gardła, ból głowy (silny!), suchy kaszel, ale nie zadyszka. Żadnych nieprawidłowości w płucach w badaniu ultrasonografem - napisał lekarz, udostępniając zapis z badania.  Zaznaczył również, że na dzień, dwa dni przed diagnozą zaczął czuć, że coś jest nie tak. Ból głowy, jaki odczuwał lekarz był zbliżony do migreny (nie był bólem pulsującym). Day 1 after #COVID diagnosis. Sore throat, headache (strong!), Dry cough but not shortness of breath. No lung US abnormalities. Will keep a #POCUS track of my lungs. #coronavirus ⁦ @TomasVillen ⁩ ⁦ @ButterflyNetInc ⁩ pic.twitter.com/wLtSc70pxQ — Yale Tung Chen (@yaletung) March 9, 2020 Następnego, drugiego dnia objawy uległy zmianie. Ból gardła znacznie się zmniejszył, podobnie jak ból głowy i gorączka, jednak pojawiły się nieprawidłowości w płucach. Okazało się, że pojawiła się w nich woda. Podczas osłuchiwania klatki piersiowej stetoskopem, nie wykryto jednak...

Przeczytaj
Koronawirus - zmarła Polka
Newsy Polka pracująca w szpitalu w Wielkiej Brytanii zmarła na koronawirusa
34-letnia Joanna pracowała w szpitalu w Northampton. Młoda kobieta zmarła przez koronawirusa.
Marta Średnicka
kwiecień 21, 2020

Koronawirus w Polsce przyczynił się do śmierci 385 osób. W Wielkiej Brytanii w jego wyniku zmarło 16 550 pacjentów. Niewielka część z nich to personel medyczny. Wśród ofiar znalazła się pracująca w Wielkiej Brytanii 34- letnia Polka - Joanna K . Nie była ona jednak lekarzem ani pielęgniarką. Od 10 lat pracowała w szpitalu jako członek personelu sprzątającego . Według danych podanych przed brytyjskie ministerstwo zdrowia w Northampton General Hospital, w którym zatrudniona była Joanna z powodu koronawirusa zmarło już 43 pracowników, a liczba ta może być znacznie wyższa.  Zobacz także: Wolne strefy bez koronawirusa w Polsce - gdzie się znajdują? Źródło:  Fusion Medical Animation  /  Unsplash Kim są ofiary koronawirusa? Polka zmarła z powodu koronawirusa 9 kwietnia, dopiero teraz jednak o jej śmieci poinformował "Northampton Chronicle & Echo". Jej koledzy pamiętają ją jako osobę, która była uprzejma, grzeczna, zorganizowana. Wyznaczała wysokie standardy i była przygotowana do podjęcia dodatkowego wysiłku. Nasze myśli są w tym czasie z rodziną Joanny i składamy im nasze szczere kondolencje - powiedział rzecznik szpitala. Kobieta jest pierwszą Polką wśród pracowników szpitala, którzy zmarli zarażeni COVID-19 . Informacja o jej śmierci szokuje również ze względu na młody wiek zarażonej. W Polsce najmłodszymi ofiarami koronawirusa są kobieta i mężczyzna w wieku 32 lat. Poniżej 40. roku życia odnotowano osiem przypadków zgonów spowodowanych COVID-19. Najstarsze z ofiar miały 98 lat. Najwięcej zmarłych plasuje się w wieku powyżej 70 lat (aż 143 osoby ukończyły 80. rok życia). Zobacz także: Szczyt zachorowań na koronawirusa mamy już za sobą? Nowe doniesienia Źródło zdjęcia głównego: iStock

Przeczytaj
Newsy Nowy szczep koronawirusa jest jeszcze groźniejszy od tego, którego znamy. Już teraz dominuje w wielu krajach
Laboratorium w Nowym Meksyku oznaczyło mutację D614G jako bardziej zaraźliwą wersję Covid-19. Ta wiadomość może pogrzebać nadzieje na szybką szczepionkę.
Laura Osakowicz
maj 06, 2020

Na portalu BioRxiv naukowcy z całego świata dzielą się swoimi pracami w dziedzinie biologii, zanim te zostaną oficjalnie opublikowane. W sytuacji, kiedy tysiące laboratoriów na całym świecie bada koronawirusa , który opanował cały świat, to szczególnie ważne. Pomaga dzielić się aktualną wiedzą, by przyspieszyć wynalezienie szczepionki. Źródło: Istock Bardziej zaraźliwa mutacja Covid-19 Swój 33-stronicowy raport pod koniec kwietnia opublikował zespół z Nowego Meksyku. Narodowe Laboratorium Los Alamos podczas swoich badań wyznaczyło 14 mutacji Covid-19 . Dotychczas wirusolodzy mieli nadzieję, że nowy koronawirus nie mutuje tak szybko, jak na przykład wirus grypy, dla którego  co roku potrzebujemy udoskonalonej szczepionki . Niestety, okazuje się, że Covid-19 mutuje , co więcej, według nich, w tym momencie zaraża inna mutacja, niż ta z którą mieli do czynienia ludzie w Chinach . Mutacja D614G jest o wiele bardziej zaraźliwa . Z analizy zespołu z Los Alamos wynika, że ten szczep dotarł do Włoch w połowie lutego. Na początku marca notowano tam już tysiące zakażeń. Do Waszyngtonu i Nowego Jorku dotarł on prawdopodobnie na koniec lutego, a dwa tygodnie później był już dominujący.  To niepokojące zjawisko, bo pojawia się zmutowana postać wirusa, która dominuje dziś w pandemii - napisała liderka badań, Bette Korber.  Dodatkowym zagrożeniem jest druga fala zakażeń . Osoby, które pokonały koronawirusa w jego poprzedniej mutacji, mogą się ponownie zarazić. W dodatku, jeśli okaże się, że wraz z nadejściem lata wirus nie znika, niemal pewne jest, że będzie nadal mutował, co dodatkowo zmniejsza szansę na skuteczną szczepionkę . W raporcie nie wskazano czy mutacja, która teraz dominuje już na całym świecie, jest bardziej groźna dla zdrowia, niż ta z chińskiego Wuhan. Zwykle jednak wirusy mutują do wersji, w której nie są śmiertelne dla...

Przeczytaj
Nowe objawy koronawirusa
Newsy Nowe objawy koronawirusa - dotyczą zmian skórnych
Nowe objawy koronawirusa przejawiają się zmianami skórnymi, a dokładniej wysypką oraz plamami na stopach. Dotyczą one najczęściej ludzi młodych i dzieci, jednak mogą się pojawić również u osób starszych.
Marta Średnicka
kwiecień 24, 2020

O problemach skórnych, które pojawiają się u zarażonych koronawirusem pacjentów zaczęli mówić dermatolodzy w Ameryce, Kanadzie, Włoszech i Hiszpanii. Po badaniach i obserwacjach, wysypka oficjalnie stała się nowym objawem COVID-19. O tej, która pojawia się na palcach i stopach najmłodszych mówi się obecnie "covid toes". Zobacz także: Jak odróżnić koronawirusa od grypy lub alergii? Źródło: iStock Jak rozpoznać skórne objawy koronawirusa? Wysypki często towarzyszą chorobom wirusowym, a najbardziej podatnymi na ich powstawanie są właśnie ludzie młodzi oraz dzieci. Dodatkowo, skóra stanowi największy narząd w organizmie, dlatego pojawiające się na niej zmiany są sygnałem o istnieniu problemów zdrowotnych. Nic więc dziwnego, że takimi objawami cechuje się również koronawirus.  Alarmującym może okazać się więc wystąpienie wysypki lub zmian na stopach i palcach, wraz z którymi pojawia się również wzrost temperatury ciała, ale też kaszel, czy biegunka. Nie każda wysypka jest jednak objawem. Pamiętajmy, że jeśli pojawia się ona u nas regularnie lub może być wynikiem np. alergii, nie ma powodu do paniki. Według Włochów, tego typu zmiany zaobserwowano u 20 proc. badanych. Wciąż nie jest jednak znany bezpośredni wpływ koronawirusa na skórę.  Zobacz także: Strefy wolne od koronawirusa w Polsce - sprawdź interaktywną mapę Jak wyglądają nowe objawy koronawirusa w postaci zmian na stopach? Plamy na stopach, które najczęściej pojawiają się u dzieci mają formę dość ciemnych guzków, które przybierają kolor czerwieni i fioletu i są bolesne w dotyku. Najczęściej występują na czubkach palców, ale także w górnej części stopy. W początkowej fazie mogą przypominać otarcia.  Could bruises on your FEET be a sign of coronavirus? https://t.co/cIOulWrYFZ — Daily Mail Online (@MailOnline) April 14, 2020 Źródło zdjęcia głównego: iStock

Przeczytaj