iwostin solecrin
Wyniki testu
kosmetyki ziaja
Chcę testować
philips lumea
Hot Trendy 2022
krem koloryzujący rare beauty
Chcę testować
kosmetyki aa wings of color
Chcę testować
kosmetyki palmolive
Chcę testować
kosmetyki AA
Wyniki testu
kosmetyki tołpa
Wyniki testu
Gama Hyaluron Plump od Elseve
Wyniki testu
kosmetyki samarite
Laureaci
suplement diety restme
Laureaci
kosmetyki feedskin
Laureaci
kosmetyki revitalift
Laureaci
kosmetyki iwostin
Laureaci
kosmetyki avene
Laureaci
krem nivea
Wyniki testu
kosmetyki wella
Laureaci
kosmetyki ziaja
Laureaci
kosmetyki ziaja
Laureaci
kosmetyki aa
Laureaci
Tomasz Karolak w stroju Świętego Mikołaja i Karolina Krowin-Piotrowska z mikrofonem
tomasz_karolak_official, Instagram / PIOTR KAMIONKA/REPORTER
Newsy

Karolina Korwin-Piotrowska krytykuje "Listy do M. 4". "Niestrawna, nadpsuta, tknięta zębem czasu kapusta wigilijna. To sadyzm"

Kilka dni temu miała miejsce premiera filmu, na który czekało wielu polskich widzów. "Listy do M. 4" w końcu pojawiły się, wyjątkowo, w internecie, i jak się okazuje, nie wszyscy są zachwyceni tym, co zobaczyli na ekranach. Karolina Korwin-Piotrowska pokusiła się o bardzo ostrą recenzję.

"Listy do M." po raz pierwszy trafiły do polskich kin w listopadzie 2011 roku. Od tamtego czasu film doczekał się wielu kontynuacji i zawsze przyciągał potężne ilości widzów, którzy nie mogli się doczekać, by poczuć klimat świąt i poznać dalsze losy swoich ulubionych bohaterów. Czwarta część jednej z najpopularniejszych polskich komedii romantycznych, z powodu epidemii koronawirusa, miała swoją premierę nie przed Bożym Narodzeniem, a zaledwie kilka dni temu, bo 1 lutego i to wyjątkowo nie w kinie, a na internetowym serwisie wideo. Jak się okazuje "Listów do M. 4" nie mogła nie obejrzeć Karolina Korwin-Piotrowska, choć jej recenzja to z pewnością nie to, czego życzyliby sobie twórcy filmu. 

Doda zdradza kulisy produkcji filmu „Dziewczyny z Dubaju”. Dlaczego główną postać zagra Paulina Gałązka?

Karolina Korwin-Piotrowska krytykuje "Listy do M. 4"

Agnieszka Dygant, Tomasz Karolak, Piotr Adamczyk, Borys Szyc, Danuta Stenka i cała reszta gwiazdorskiej obsady. Zdaniem Karoliny Korwin-Piotrowskiej nawet aktorzy nie byli w stanie uratować filmu, który w jej opinii jest jedną, wielką reklamą.

Gdyby ten film był w kinach rok temu, w innych czasach, może łatwiej byłoby go znieść. Ale mamy 2021 i świat się zmienił. Może dlatego widzę w nim głównie nachalną, długą, słodko pierdzącą, obsypaną sztucznym śniegiem reklamę Apartu, Ferrero, Hebe i masy innych sponsorów. W tym wszystkim desperacko próbują znaleźć swoje miejsce takie tuzy jak Adamczyk, Szyc, Pazura czy Boczarska, albo młoda Vanessa Aleksander. Ale to nie robi ani filmu ani historii - napisała w obszernym wpisie na swoim Instagramie.

Jak się okazuje, dalszy ton wpisu dziennikarki był jeszcze bardziej krytyczny, która stwierdziła, że oglądanie filmu wręcz sprawia ból, a nakręcenie jego kolejnej części porównała do sadyzmu. 

Owszem, można zrobić film z nachalnymi sponsorami, lejącym się zewsząd banałem, zasypany komputerowym śniegiem, ale nie da się zrobić filmu bez scenariusza. Tu jest oblany niestrawnym i niezdrowym lukrem ciąg historyjek, zakończony obowiązkowym happy endem i okraszony ładnymi piosenkami. Ilość scenek balansujących na granicy tolerancji jest zbyt duża, by znieść całość bezboleśnie. Z tej historii od lat wyciska się ostatnie soki. I z jednej strony rozumiem, ze człowiek słysząc kolędy głupieje i zniesie wszystko, ale na miłość boską, ileż można. To już sadyzm.

Na koniec swojej recenzji, Karolina Korwin-Piotrowska postanowiła dać twórcom filmu kilka rad i wyraziła swoje współczucie, wobec utalentowanych aktorów, którzy wzięli udział w całym przedsięwzięciu. Co więcej, nawiązując do momentu, w którym premiera filmu ujrzała światło dzienne, dziennikarka porównała "Listy do M. 4" do popsutej potrawy wigilijnej.

Było zostawić wątek bloku i jego mieszkańców, okrasić to, w logicznie, a nie jak tutaj, wątkiem powracającego polarnika i kłótni o bigos/grzyby/kobietę, dodać policjantkę i Mikołaja i szlus. Niestety mamy tu niestrawną, nadpsutą i tkniętą zębem czasu kapustę wigilijną, która jakimś cudem przetrwała do lutego w zapomnianym garze na balkonie i teraz wszyscy zastanawiają się, jak to zjeść, żeby przeżyć, nie stracić zbyt dużo. Sponsorów oczywiście, bo sponsor rządzi. Szkoda, ze nie widz. I tylko świetnych aktorów żal.

Czy tylko w niej "Listy do M. 4" wywołały niestrawność? Pod wpisem dziennikarki natychmiast pojawiły się komentarze internautów, w których postanowili podzielić się swoimi opiniami - jedni nie mogli uwierzyć, że powstała kolejna część filmu i ktoś wciąż to ogląda, inni stwierdzili, że "Listy do M. 4" to idealna propozycja dla całej rodziny i przyznali, że film świetnie ogląda się z dziećmi na kanapie, a nie każde kino musi być ambitne, trzeci za to nie widzieli ani jednej części słynnej komedii romantycznej - w co aż ciężko uwierzyć. Trzeba przyznać, że "Listy do M." mają zarówno wiernych fanów, jak i twardych przeciwników. Co sądzisz o ich czwartej części?

Zobacz także: Jak się zmienił Kostek z "Listów do M."? Dzisiaj to już nastolatek!

"Listy do M." to jeden z najpopularniejszych, świątecznych filmów w Polsce. Okazuje się, że jego czwarta część, która miała premierę 1 lutego nie wszystkim przypadła do gustu.

„Listy do M. 4” – o czym będzie film i kiedy premiera?

Karolina Korwin-Piotrowska w ostrych słowach opisała przeżycia, jakie towarzyszyły jej podczas oglądania "Listów do M. 4".

Piotr Adamczyk w zielonej kurtce
Artur Zawadzki/REPORTER
Newsy
"Listy do M.": Będzie 5. część kultowego filmu? Piotr Adamczyk zdradził całą prawdę
"Listy do M." to jedna z najpopularniejszych komedii romantycznych w Polsce. Świąteczny film doczekał się aż czterech części, czy to jeszcze nie koniec? Piotr Adamczyk nie pozostawił żadnych wątpliwości.

Od premiery "Listów do M. 4", która  w tym roku wyjątkowo zamiast w kinach, miała miejsce w internecie, minął już tydzień. Jak zwykle kontynuacja najpopularniejszej, świątecznej, polskiej komedii romantycznej wzbudziła wiele emocji i choć film zebrał również negatywne recenzje, jak ta od Karoliny Krowin-Piotrowskiej, która porównała go do nadpsutej wigilijnej potrawy , wciąż nie brak mu fanów, którzy ciekawi są dalszych losów bohaterów. Czy to możliwe, że je poznamy? Piotr Adamczyk, który od lat wciela się w Szczepana, męża Kariny, którą gra Agnieszka Dygant, zdradził całą prawdę. W przyszłym roku zobaczymy piątą część "Listów do M."? Będą "Listy do M. 5"? Piotr Adamczyk skomentował powstanie kolejnej części kultowego filmu Tomasz Karolak w roli niegrzecznego Świętego Mikołaja, Maciej Stuhr wcielający się w radiowca, Piotr Adamczyk i Agnieszka Dygant grający wybuchową małżeńską parę, oraz cała plejada śmietanki polskiego aktorstwa i ich bohaterowie, którzy nie raz przyprawili nas o łzy wzruszenia, jak i śmiechu. "Listy do M.", które po raz pierwszy trafiły do kin w 2011 roku doczekały się aż czterech części, i za każdym razem przyciągały przed ekrany ogromną widownię. W końcu czy istnieje lepszy sposób na poczucie klimatu nadchodzących świąt i spędzenie zimnego wieczoru? Jak się okazuje, choć "Listy do M. 4" miały swoją premierę zaledwie tydzień temu, bo 1 lutego, fani kultowej komedii już zastanawiają się, czy historia będzie kontynuowana. Co więcej, ich ciekawość postanowił zaspokoić jeden z głównych aktorów. Piotr Adamczyk na swoim koncie na Instagramie zamieścił wpis, który jeszcze bardziej podsycił ich ciekawość. „Listy do M 4” na player.pl Jak Wam...

Tomasz Karolak - Listy do M. 4
Instagram@tomasz_karolak_official
Newsy
"Listy do M. 4" wracają jeszcze w 2020 roku - kiedy premiera i kto zagra?
"Listy do M. 4" wracają pod koniec roku! W listopadzie zobaczymy losy naszych ulubionych bohaterów. Bożonarodzeniowa gorączka czeka nas w tym roku wcześniej niż myśleliśmy.

"Listy do M." to hit ostatnich lat. Pierwsze trzy części zgromadziły przed ekranami blisko 9 milionów widzów. Niebawem fani produkcji będą mogli ponownie zasiąść w kinowych fotelach. Film jeszcze w tym roku pojawi się na dużym ekranie. Reżyserem filmu ponownie został Patrick Yok a, który realizował m.in. serial "Rodzinka.pl", "Prawo Agaty", ale też "Hela w opałach. Produkcja zapewniła, że w czwartej części nie zabraknie zaskoczeń.  Gdy zbliża się Wigilia, wszystko może się zdarzyć! Nieoczekiwane zauroczenie, przerwane zaręczyny czy nieplanowane spotkanie sprawią, że bohaterowie na nowo będą musieli zdefiniować, czym jest dla nich „miłość do bliźniego” - zaznaczają producenci. Data premiery "Listów do M. 4" Premiera filmu "Listy do M. 4" zaplanowana jest na 4 listopada 2020 roku. Tym razem świąteczny klimat będziemy mogli więc odczuć już za nieco ponad miesiąc. Powrót bożonarodzeniowego hitu nie był pewny, a fani czekali na doniesienia od twórców. Pandemia koronawirusa nie spowolniła jednak prac nad filmem, dzięki czemu udało się zdążyć z jego realizacją jeszcze w tym roku. O czym będą "Listy do M. 4"? Każda z części "Listów do M." opowiada o miłości w jej najróżniejszym rozumieniu. Przeplata się ona  z wątkami o samotności, przyjaźni, a tłem dla nich są święta Bożego Narodzenia. Co tym razem przytrafi się bohaterom ulubionej komedii romantycznej Polaków? Świat Mela, Szczepana, Kariny i Wojciecha znów stanie na głowie… Między Karolinę i Filipa wkroczy nowa kobieta, a o Rudolfa upomni się przeszłość. W tym czasie nawet nieśmiały introwertyk wyjdzie z domu, a zbuntowany pechowiec okaże się muzycznym diamentem. Święta to magia, wystarczy...

„Listy do M. 4” – o czym będzie film i kiedy premiera?
Styl życia
Rozpoczęły się zdjęcia do 4. części kultowego filmu „Listy do M.”. Kiedy trafi do kin?
To już pewne! Powstaną „Listy do M.4”! Zdjęcia do kolejnej części ulubionej komedii romantycznej milionów Polaków właśnie wystartowały. Czy już w przyszłe Boże Narodzenie będziemy mogli się cieszyć nowymi perypetiami dobrze znanych nam bohaterów? Znamy obsadę i datę premiery!

„Listy do M.” to niezaprzeczalnie jedna z najbardziej znanych i wzruszających komedii romantycznych ostatnich lat, która na fali popularności doczekała się aż trzech części. Jak się okazuje, sercowe rozterki bohaterów z Tomaszem Karolakiem, Agnieszką Dygant i Piotrem Adamczykiem w rolach głównych, tak przypadły do gustu milionom Polaków, że już niebawem powstanie kolejna, już czwarta część „Listów do M.” Kogo zobaczymy w najnowszej produkcji i kiedy film trafi na kinowe ekrany? „Listy do M. 4” – o czym będzie film i kto w nim zagra? Okazuje się, że historia bohaterów „Listów do M.” nie skończy się na trzech częściach. Właśnie ruszyły zdjęcia do kolejnej części świątecznego hitu. Czy i tym razem zobaczymy dobrze nam znanych bohaterów, a może pojawi się ktoś nowy, kto zmąci ich życie? Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez TVN.pl (@tvn.pl) Sty 21, 2020 o 2:00 PST Zobacz także:  Jak się zmienił Kostek z "Listów do M."? Dzisiaj to już nastolatek!  Jak dotąd wiadomo, że zdjęcia do 4. części „Listów do M.” ruszyły we wtorek, 21. stycznia, a za reżyserię komedii romantycznej odpowiedzialny będzie Patric Yoka . Podobnie, jak w poprzednich częściach zobaczymy również Tomasza Karolaka , znanego z produkcji jako Melchiora, Agnieszkę Dygant (Karina Lisiecka, żona Szczepana) oraz Piotra Adamczyka (Szczepan Lisiecki). Być może, jak w pierwszej części, również tym razem możemy spodziewać się romansu pomiędzy bohaterami odgrywanymi przez Karolaka i Dygant, co nie zostało jednoznacznie potwierdzone przez produkcję. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez TVN.pl (@tvn.pl) Sty 21, 2020 o 6:00 PST Premiera „Listów do M....

Jak się zmienił Kostek z "Listów do M."? Dzisiaj to już nastolatek!
mat. prasowe
Newsy
Jak się zmienił Kostek z "Listów do M."? Dzisiaj to już nastolatek!
Pamiętacie uroczego chłopca, który wcielał się w rolę syna Maciej Stuhra? Zobaczcie, jak dzisiaj wygląda.

Chyba każdy z nas okres Bożego Narodzenia kojarzy z takimi kultowymi filmami jak "Holiday", "Kevin sam w domu", czy "Listy do M.".  Ta polska propozycja świątecznej komedii romantycznej od lat bawi i wzrusza do łez miliony widzów. I choć doczekała się aż czterech części, to właśnie ta pierwsza budzi najwięcej emocji wśród fanów produkcji. Perypetie grupy, na pozór zupełnie obcych sobie osób wzajemnie się przeplatają, jednak to wątek Kostka, czyli filmowego syna Mikołaja Koniecznego (Maciej Stuhr) od lat wyciska łzy z oczu widzów. Jak dziś wygląda odtwórca tej roli? Sprawdźcie! Jak dziś wygląda Kostek z "Listów do M."? Z "Listów do M." możecie pamiętać dwóch dziecięcych aktorów. W rolę Kacpra wcielał się Adam Tyniec, który zniknął z publicznego życia i nie prowadzi np. konta na Instagramie. Z kolei Kostek, czyli filmowy syn Mikołaja Koniecznego, postaci granej przez Macieja Stuhra, jest dość łatwy do znalezienia w sieci. Zarówno w pierwszej części "Listów do M.", która okazała się największym hitem, jak i w drugiej, w rolę błyskotliwego chłopca wcielał się  Jakub Jankiewicz . W trakcie zdjęć do "Listów do M." Kuba miał 8 lat, a w drugiej części 12. Dzisiaj filmowy Kostek jest już nastolatkiem. Ma 18 lat i nie unika mediów społecznościowych. Dzięki temu możemy sprawdzić, jak dziecięcy aktor dziś wygląda. Choć od premiery drugiej części "Listów do M." minęło już trochę czasu, to Jakuba na razie nie widziałyśmy w żadnej nowej roli filmowej. Poznalibyście go? Musimy przyznać, że bardzo wydoroślał.   Zobacz także:   Jak dziś wygląda dziewczyna, która w klipie „Last Christmas” złamała serce...

Nasze akcje
philips lumea
Pielęgnacja

Jedwabiście gładkie ciało na twoich własnych zasadach!

„Ten kosmetyk jest genialny. Daje dużą ochronę przeciwsłoneczną i matowy efekt.”. Fluid od Iwostin przetestowany!
PIELĘGNACJA

„Daje dużą ochronę przeciwsłoneczną i matowy efekt”. Mamy hit!

philips lumea
Pielęgnacja

Depilacja IPL – na czym polega, czy jest bezpieczna i trwała?

pielęgnacja skóry twarzy
MAKIJAŻ

Kosmetyki, które zapewniają idealny make-up no make-up