klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Koronawirus - rękawiczki ochronne
Newsy

Jednorazowe rękawiczki ochronne - rodzaje. Które chronią przed koronawirusem?

Na rynku dostępne są jednorazowe rękawiczki lateksowe, nitrylowe, winylowe i foliowe. Choć są wsparciem w wybranych sytuacjach, to nie zawsze chronią przed koronawirusem. Kiedy jednak i po jakie rękawiczki warto sięgnąć?
Marta Średnicka
marzec 24, 2020

Jednorazowe rękawiczki ochronne znikają ze sklepów. Tego typu produkty dają jednak złudne wrażenie ochrony przed koronawirusem. W rzeczywistości sprawiają, że bezwiednie dotykamy dłońmi twarzy, czy odgarniamy włosy, przenosząc tym samym wirusy i bakterie na pozostałe partie ciała. Niewłaściwe ściąganie ich z rąk również przyczynia się do przenoszenia bakterii i rozprzestrzeniania ich na rękach. Myśląc, że nasze dłonie po użyciu np. lateksowych rękawiczek są czyste, roznosimy znajdujące się pierwotnie na produkcie wirusy. Rękawiczki powinny być jednak stosowane w dwóch przypadkach:

  • kiedy nasza skóra na rękach jest w jakikolwiek sposób uszkodzona - np. znajdują się na niej pęknięcia, jest silnie wysuszona, czy posiada drobne lub duże rany,
  • kiedy opiekujemy się osobą zarażoną.

Zobacz także: Jak rozwinie się pandemia koronawirusa w Polsce? Matematyczne wyliczenia

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Jednorazowe rękawice ochronne i ich rodzaje

Jednorazowe rękawice ochronne podzielić można na cztery podstawowe rodzaje, których rozróżnia przede wszystkim materiał ich wykonania.

Rękawiczki lateksowe

Najpopularniejsze rękawiczki jednorazowe, stosowane m.in. przez personel medyczny. Stworzone są z naturalnego kauczuku, któremu zawdzięczają swoją wytrzymałość. Pozostałe formy rękawiczek stworzone zostały ze względu na skłonność materiału do powodowania reakcji alergicznych lub podrażnień. Jeśli zależy nam na trwałości, powinniśmy wybrać właśnie je. To również one najlepiej ze wszystkich chronią przed drobnoustrojami.

Rękawiczki winylowe

Mniej elastyczny rodzaj rękawiczek jednorazowych, jednak równie wytrzymały jak rękawiczki lateksowe. Wykonany z PCV, który uniemożliwia ich rozciąganie się. Podczas zakupu ważne jest więc wzięcie pod uwagę ich rozmiaru. Rękawiczki ochronne nie dopasują się do dłoni. Zmniejszona elastyczność powoduje również, że są bardziej podatne na zniszczenia. Niemniej jednak, nie podrażniają one skóry. Są więc przyjazne alergikom. Kupując tego typu produkt powinniśmy nastawiać się na ochronę przed środkami chemicznymi, a w mniejszym stopniu przed bakteriami, wirusami i grzybami.

Rękawiczki foliowe

Jednorazowe rękawiczki, które nie mają zastosowania w medycynie. Stosowane są głównie w gastronomii. Nie chronią przed wirusem, nie przylegają do dłoni. 

Rękawiczki nitrylowe

Rękawice tego typu wykonane są z syntetycznego kauczuku akrylonitrylo-butadienowego, dzięki czemu są podobne do rękawic lateksowych jeśli mowa o elastyczności. Są one jednak bardziej delikatne i podatne na rozdarcia, ale przy tym lepiej chronią przed środkami chemicznymi. Są też przyjazne alergikom. Rękawiczki ochronne z tego tworzywa są w większym stopniu przyjazne skórze dłoni.

Źródło zdjęcia głównego: Ashkan Forouzani on Unsplash

Komentarze
Koronawirus - żel czy mydło
Newsy Co lepiej chroni przez koronawirusem: żel antybakteryjny czy mydło?
Żel antybakteryjny zabija bakterie i wirusy, jednak nie zmywa ich z powierzchni dłoni. Nie każdy radzi sobie również z patogenami. Zanim sięgniesz więc po żel, musisz użyc mydła.
Marta Średnicka
marzec 10, 2020

Koronawirus i zagrożenie jego rozprzestrzenieniem się w Polsce sprawiły, że sklepowe, drogeryjne i apteczne półki, na których dotychczas znajdowały się mydła i żele antybakteryjne świecą pustkami. Ceny tych, które jeszcze znajdują się na stanie sklepów poszybowały w górę. W ochronie przed zarażeniem koronawirusem pomoże nam higiena. Co jednak lepiej chroni nas przed COVID-19 - żel antybakteryjny czy mydło ? Wbrew pozorom okazuje się, że najlepszą ochronę zapewnia antybakteryjne mydło . Już tłumaczymy dlaczego.  Zobacz także: Domowy żel antybakteryjny z trzech składników, nie tylko na koronawirusa Dlaczego na koronawirusa mydło jest lepsze od żelu antybakteryjnego? Żel antybakteryjny jest skuteczny w ochronie przed koronawirusem, jednak jedynie w sytuacji kiedy w jego składzie poziom alkoholu przekracza 60 proc. (większość sprzedawanych żeli utrzymuje go na poziomie 65 - 90 proc.). Produkty o niższej zawartości alkoholu nie zapewniają odpowiedniej ochrony przed patogenami. Warto więc zwrócić uwagę na to, jaki produkt kupujemy, żeby nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy. Tylko taki produkt może zniszczyć bowiem otoczkę lipidową koronawirusa. Zabija on tym samym bakterie i wirusy, jednak nie zmywa ich z powierzchni rąk i co za tym idzie skóry. Mydło dobrze oczyszcza skórę z brudu i zalegających na niej bakterii. Posiada substancje, które zwalczają lipidy w błonie wirusa, jak i rozpuszczają jego wiązania. To sprawia, że sam wirus przestaje być szkodliwy i tym samym zostaje „uśpiony”. Istotne jest więc również prawidłowe mycie rąk , a co za tym idzie dokładne oczyszczenie powierzchni pomiędzy palcami i zmycie pozostałości mydła wodą, a następnie osuszenie rąk przy użyciu najlepiej papierowego ręcznika. Dopiero po myciu warto nałożyć żel antybakteryjny. Źródło: iStock Zobacz także: Gdzie kupić żel antybakteryjny do ochrony przed...

Przeczytaj
blond włosy
Newsy Szampon i maska niwelująca żółte pasemka L'Oreal w promocji w Hebe
Jedne z najbardziej skutecznych szamponów i odżywek niwelujących żółte odcienie blondu trafiły na promocję. Wystarczy ich raz użyć, aby kolor wyglądał jak zaraz po koloryzacji.
Milena Majak
maj 12, 2020

Blond to jeden z najtrudniejszych w pielęgnacji kolorów. Brak odpowiedniego szamponu, odżywki i maski, a przede wszystkim regularności w stosowaniu ich, prowadzi do powstawania  żółtych i miedzianych odcieni . Bardzo łatwo można im jednak zaradzić, stosując kosmetyki z fioletowymi pigmentami. W Hebe pojawiły się skutecznie niwelujące niepożądane odbarwienia nowości kosmetyczne L'Oreal Paris Elseve Color Vive , które zostały objęte kuszącym rabatem.  Promocja na szampon i odżywkę L'Oreal Paris Elseve Color Vive Szampon z serii Color Vive na pewno już dobrze znacie. Widocznie stonowany odcień widać już po pierwszym zastosowaniu. Dodatkowo pomaga chronić kolor przed promieniami UV. Szampon zawiera jednak Sodium Laureth Sulfate , w związku z czym najlepiej sprawdzi się do mycia włosów raz w tygodniu . W przypadku tego kosmetyku to w zupełności wystarczy. W pozostałe dni można stosować inne szampony dedykowane włosom farbowanym . Rewelacja, jako jedyny produkt dał radę moim rudawym refleksom, a używałam różnych produktów nawet profesjonalnych, wiele droższych. Szampon jest mocno napigmentowany i to jest właśnie jego wielki plus. Odradzam używać za często, może wysuszać skórę głowy jak większość tego typu kosmetyków. Myjąc głowę tym szamponem trzeba założyć rękawiczki, gdyż farbuje - pisze Bunny83. Równolegle z szamponem warto stosować  maskę z serii Color Vive , która zasiliła szeregi fioletowej linii w marcu tego roku. Efekt zanikania żółtych oraz miedzianych pasemek będzie jeszcze bardziej skuteczny i utrzyma się zdecydowanie dłużej. Takie połączenie sprawi, że żółte oraz miedziane refleksy zostają zastąpione chłodniejszymi odcieniami, przez co kolor wygląda jak zaraz po koloryzacji . Kolor maski już nie jest tak nasycony jak szamponu (jedynie delikatnie muśnięty fioletem) i absolutnie nie brudzi. Po nałożeniu na włosy od nasady po...

Przeczytaj
Newsy Nie tylko żel antybakteryjny - te produkty także warto mieć w trakcie epidemii koronawirusa
Sprawdź, co warto kupić, aby zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem, który może powodować groźne zapalenie płuc. Spiesz się, bo podane przez nas produkty mogą niedługo zniknąć ze sklepów!
Laura Osakowicz
marzec 11, 2020

Epidemia koronawirusa dotarła do Polski. Groźny wirus wywołuje objawy podobne do grypy - charakterystyczna jest wysoka gorączka, kaszel, duszności. Nowy wirus szczególnie zagraża osobom starszym i schorowanym. Światowa Organizacja Zdrowia wydała zalecenia, które mówią o tym jak zmniejszyć prawdopodobieństwo zarażenia. Należy myć często ręce wodą z mydłem , a w razie braku dostępu do bieżącej wody, dezynfekować ręce żelem antybakteryjnym . Mydło i żel to nie jedyne produkty, w które warto się ubezpieczyć w razie zaostrzenia się epidemii. Warto mieć w domu zapas jedzenia na dwa tygodnie kwarantanny oraz kilka produktów z drogerii i apteki. Źródło: Istock Koronawirus - co warto kupić? W Chinach epidemia SARS-CoV-2 trwa od ponad dwóch miesięcy. Oprócz zamkniętej strefy wokół 11-milionowego miasta Wuhan, w którym odnaleziono pierwsze ognisko zachorowań, ludzie w Chinach normalnie żyją i chodzą do pracy. Przestrzegają za to wielu reguł, które zmniejszają prawdopodobieństwo zarażenia się wirusem, a przez dwa miesiące nauczyli się z nim żyć na tyle, że wzrost zachorowań w Azji wyraźnie maleje. Teraz, kiedy my jesteśmy tam, gdzie Chińczycy byli dwa miesiące temu, mamy ten komfort, że możemy skorzystać z ich wiedzy. Ułatwia nam to z pewnością obecność social-mediów. Na YouTubie obejrzeć możemy filmy wielu Polaków, którzy mieszkają w Chinach i chętnie dzielą się swoimi radami na temat tego w co warto się ubezpieczyć.  Koronawirus w Polsce - maseczki ochronne W Chinach wiele osób korzysta z ochronnych maseczek na twarz. W Polsce jest duży kłopot z ich dostępnością, brakuje ich nawet dla lekarzy. Jeśli jednak uda nam się znaleźć maseczki, warto kupić nawet te zwykłe, papierowe, bez żadnego filtra. Nie ochronią nas przed zarażeniem, ale jeśli my zachorujemy, chociażby na zwykłą grypę, zminimalizuje to ryzyko zarażenia innych osób, także...

Przeczytaj
Koronawirus - pacjentka zero
Newsy Koronawirus: znamy pacjenta zero z Wuhan - to on rozpoczął epidemię?
Identyfikacja "pacjenta zero" jest ważna. Pomaga w ustaleniu źródła zarażeń i sposobu ich rozprzestrzeniania się. Dopiero teraz podano, kim była pacjentka, od której prawdopodobnie rozpoczęła się epidemia koronawirusa.
Marta Średnicka
marzec 31, 2020

Kiedy pod koniec ubiegłego roku w Chinach zaczęto mówić o Wuhan i zarażeniach koronawirusem, świat zdawał się nie być świadomy tego, co niedługo wydarzy się w innych krajach i kontynentach. Wielu zadawało sobie pytanie, od kogo zaczęła się epidemia, która sięgnęła również Polaków. Teraz wiadomo już, kim był "pacjent zero", czyli pierwsza osoba z objawami. Zobacz także: Koronawirus - jak odróżnić go od grypy lub alergii "Pacjent zero" z Chin to sprzedawczyni krewetek Wei Guixian to 57-letnia kobieta, która sprzedawała krewetki na targu z owocami morza w Wuhan. To ona 10 grudnia zgłosiła się do lekarza z objawami typowymi dla grypy. Miała m.in. dreszcze. W klinice otrzymała zastrzyk, po czym wróciła do pracy. W ten sposób prawdopodobnie zaraziła innych, obecnych na targu ludzi. Od tego czasu odwiedziła kilku kolejnych lekarzy, po czym 16 grudnia trafiła do szpitala Wuhan Union Hospital. Pod koniec roku przeszła kwarantannę. Była jednym z pierwszych 27 przypadków, u których zdiagnozowano koronawirusa. W styczniu opuściła szpital. Wśród pierwszych 27 zdiagnozowanych, aż 24 osoby związane były z rynkiem rybnym i owoców morza w Wuhan. W Polsce "pacjentem zero" był mężczyzna, u którego 4 marca zidentyfikowano koronawirusa. Zarażony przebywał w szpitalu w Zielonej Górze. Przyjechał do Polski z Niemiec. Leczenie mężczyzny zajęło dwa tygodnie, po czym zdrowy opuścił szpital. Zobacz także: Rękawiczki ochronne - rodzaje. Które chronią przed koronawirusem? Koronawirus w Chinach - obecna sytuacja Dziś sytuacja w Chinach jest opanowana. Liczba zarażonych sięgnęła nieco ponad 82 tys., jednak rozprzestrzenianie się koronawirusa ustało. Na ten moment aktywnych jest nieco ponad 2 tys. przypadków. Wyleczyć udało się ponad 76 tys. ludzi.  Mapa koronawirusa w Polsce i na świecie w czasie rzeczywistym, uwzględniająca wszelkie dostępne dane udostępniona została tutaj ....

Przeczytaj