Menu
Kosmetyki
Recenzje kosmetyków Dodaj kosmetyk Dodaj look Looki Wizażanek Marki Producenci
Klub recenzentki Nasze Akcje Akademia Wizaz.pl
RIMMEL MULTITASKER
Laureaci
yoskine story
Wyniki testu
Laureaci
Laureaci
Kosmetyki Syoss
Laureaci
Kosmetyki Klorane
Laureaci
Szampon Elseve
Laureaci
Kremy BB Garnier
Laureaci
Kosmetyki Sunew
Laureaci
Kosmetyki CeraVe
Laureaci
eveline 6w1
Wyniki testu
nivea q10
Wyniki testu
Kosmetyki The Body Shop
Laureaci
pasta colgate
Laureaci
aa no limit volume
Wyniki testu
Kosmetyki All About Cactus
Laureaci
Garden Planet
Laureaci
Kosmetyki Rimmel London
Laureaci
Nivea płyny micelarne
Laureaci
perfecta bio retinol
Wyniki testu
Halina Młynkowa
ONS.pl
Newsy

Halina Mlynkova wyznała, że przeżyła chwile grozy na porodówce. Na dodatek usłyszała gorzkie słowa od lekarza

Halina Mlynkova w ostatnim wywiadzie opowiedziała o swoim pierwszym porodzie i pierwszych tygodniach z synem. Piosenkarka nie wspomina tego najlepiej. „Płakałam razem z Piotrkiem". Powiedziała również o skandalicznych słowach, jakie usłyszała od lekarza.

Halina Mlynkova była gościem w projekcie Anny Lewandowskiej „Wywiadówka”. W rozmowie z trenerką opowiedziała o porodzie swojego pierwszego syna. Niestety, te wspomnienia nie są najpiękniejsze i przepełnione szczęściem. W trakcie porodu ratowano życie gwiazdy i jej syna.

Mieliśmy dużo szczęścia, uratowała nas współczesna medycyna. Gdyby nie lekarze, myślę, że nas by nie było. Piotrek dzień przed porodem owinął się pępowiną, musiał to zrobić w nocy; nie wiem, jak to wykonał. Skończyło się ratowaniem życia jego i mojego. To była bardzo trudna sytuacja - zdradziła artystka.

Halina Młynkowa
ONS.pl

Zobacz także: Monika Mrozowska pokazała brzuch po trzech ciążach

Depilacja woskiem bez tajemnic: depilacja w ciąży

Halina Mlynkova wspominała pierwsze chwile z synem

Początek macierzyństwa też był dla gwiazdy trudny.  Jej synek płakał i nikt nie wiedział, co jest z nim nie tak. Co więcej, lekarze nie słuchali młodej mamy. 

Płakałam razem z Piotrkiem. Ten początek to był trudny czas, wszystko wywrócone do góry nogami, a mój syn na dodatek nie spał. Od narodzin miał alergię pokarmową. 17 lat temu ciężko było z diagnozą. Myślałam, że dzieje mu się jakaś krzywda, nikt mi nie zasugerował, żeby zbadać, czy nie jest alergikiem. Cały czas powtarzałam: Coś jest nie tak! - relacjonowała.

Kiedy piosenkarka prosiła o interwencję lekarzy, spotkała się ze sprzeciwem. Usłyszała słowa, które nigdy nie powinny paść.

Mówiłam lekarzom: Dajcie mi sztuczne mleko. I co słyszałam? Leniwa matka. Takie były ich reakcje: Leniwa pierworódka. Ale wreszcie trafiliśmy na bardzo fajnych, kompetentnych specjalistów, którzy posłuchali mojego głosu i trochę się poprawiło. Ale wcześniej moja rzeczywistość wyglądała tak, że Piotrek miał permanentną kolkę. On zasypiał ze zmęczenia, z płaczu na 15 minut, a potem się budził i znowu płakał. 24 godziny na rękach, cały czas płacz, tylko płacz - wracała wspomnieniami.

 

Zobacz także: Koronawirus a ciąża. Czy zdrowie matki i dziecka jest zagrożone? [EKSPERT]

Chociaż dzisiaj wokalistka jest szczęśliwą mamą, a jej syn wyrósł na zdrowego mężczyznę, to wie, że gdyby nie pomoc ze strony innego zespołu medycznego, mogłoby dojść do tragedii.

Aż trudno sobie wyobrazić, co czuje matka w takiej sytuacji. 

Lacey Spears - matka chora z miłości sprawiła swojemu dziecku horror
Styl życia
Cały świat wzruszał się wpisami tej matki o chorym synku, a po jego śmierci wyszło na jaw, że to właśnie ona go truła nawet w szpitalu!
Lacey Spears stała się sławna dzięki blogowi, na którym dzieliła się opowieściami z życia i leczenia chorego synka, 5-letniego Garnetta. Gdy chłopiec zmarł, okazało się, że matka umyślnie podtruwała go solą! Sąd uznał ją za winną morderstwa i skazał na 20 lat więzienia.

"Pod wieloma względami zbrodnia ta była niewyobrażalna w swoim okrucieństwie, a działania oskarżonej – godne pogardy. Nawet w szpitalu nie okazała ona litości swojej ofierze, którą był jej własny syn. Mały Garnett został okradziony z szansy na normalne dorastanie i szczęśliwe dzieciństwo, bo jego matką kierowała potrzeba zwrócenia na siebie uwagi”, czytał w uzasadnieniu wyroku sędzia rozpatrujący sprawę Amerykanki Lacey Spears (27), oskarżonej o umyślne zatrucie solą swojego 5-letniego syna Garnetta . I choć prokurator domagał się, by za popełnioną zbrodnię kobieta dostała najsurowszą karę – 25 lat więzienia – sędzia znalazł okoliczności łagodzące i skazał Spears na 20 lat pozbawienia wolności. Dlaczego? W zachowaniu kobiety biegli dopatrzyli się bowiem znamion choroby psychicznej określanej jako przeniesiony zespół Münchausena . Cierpią na nią głównie biologiczne matki, które celowo krzywdzą swoje dzieci, wywołując u nich objawy chorobowe, by uzyskać pomoc medyczną i... zwrócić na siebie uwagę otoczenia. Tuż przed ogłoszeniem wyroku Spears miała jeszcze szansę złożyć zeznania i przedstawić własną wersję wydarzeń, ale nie skorzystała z tej możliwości. Decyzję sądu też przyjęła z niespotykanym spokojem. Powód? Kobieta nadal twierdziła, że nie zabiła swojego syna, bo... rzekomo zbyt mocno go kochała. Zobaczcie także:  Wnuczka nie toleruje babci - "Potrafi być uciążliwa, ale to starsza osoba, należy ustąpić" Rodzinny dramat Lacey urodziła się w Alabamie. W dzieciństwie nie wyróżniała się niczym spośród rówieśników. Była skromna, cicha i małomówna . W szkole miała tylko jedną przyjaciółkę, Jessicę Lee Kyle, ale nawet przed nią nie umiała się otworzyć. Sekret Lacey znała jedynie matka Jessiki Lisa – dziewczynka była ofiarą przemocy domowej. Pani Kyle pamięta, że po jednej z awantur w domu Spearsów...

Styl życia
Szokujące wideo z chrztu obiegło internet. Ksiądz bije dziecko, rodzice stoją bezczynnie...
Bulwersujące nagranie, na którym ksiądz bije dziecko po twarzy i głowie, wywołało burzę w sieci. Jak na takie zachowanie zareagowali rodzice maluszka?

Płacz dziecka dosłownie wyprowadził z równowagi księdza jednej z francuskich parafii (Champeaux), Jacques'a Lacroix . Jego oburzające zachowanie zostało na szczęście nagrane i wrzucone do internetu. Internauci mają ochotę sami wymierzyć sprawiedliwość kapłanowi. Aż trudno uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się w kościele... Ksiądz uderzył dziecko podczas chrztu Ceremonia przebiegała na początku zupełnie normalnie. Tak naprawdę nic nie zwiastowało brutalnego zachowania, którego dopuścił się 89-letni ksiądz. Dziecko wyglądało na bardzo spokojne, ale z jakiegoś powodu w pewnym momencie zaczęło płakać. Ksiądz zaczął uspokajać malucha trzymając jego twarz w dłoniach, przytulił go do siebie, ale dziecku to się nie spodobało. Chłopiec próbował wyrwać się z uścisku i chciał uderzyć kapłana dłonią. Niestety to zachowanie chyba nie spodobało się duchownemu, bo kiedy słowa nie pomogły, postanowił przejść do czynu ... Zobacz także: Mały książę George nie może mieć przyjaciół! Powód jest absurdalny I w tym momencie stało się coś, czego chyba nikt się nie spodziewał - uderzył chłopczyka z otwartej dłoni prosto w policzek . Dziecko zaczęło wówczas płakać jeszcze bardziej.  Następnie ksiądz chwycił mocno policzki dziecka i zaczął mówić do niego podniesionym głosem. Zrobił się też cały czerwony na twarzy. W tym momencie jakaś kobieta postanowiła zwrócić uwagę kapłanowi na jego karygodne zachowanie, a on jak gdyby nigdy nic, ponownie przytulił chłopczyka i udawał, że nic się nie stało. Na nagraniu doskonale widać, jak maluch desperacko próbuje się uwolnić z mocnego uścisku duchownego ... Rodzice chłopca byli tak zszokowani, że w pierwszej chwili w ogóle nie zareagowali na zachowanie księdza. Dopiero pod koniec nagrania widzimy, że ojciec dosłownie wyrwał mu syna.  Zobacz także: Księżniczka Charlotte wygląda na tym zdjęciu...

Styl życia
Kim Kardashian uważa, że Psalm jest... reinkarnacją jej ojca!
Kim Kardashian w wywiadzie dla "E! News" wyznała, że wierzy w reinkarnację. W dodatku, zdaniem celebrytki ukochany ojciec nadal jest z nią na ziemi, i to w postaci jej najmłodszego syna!

Najmłodszy syn Kim Kardashian i Kanye Westa, Psalm, przyszedł na świat 8 miesięcy temu. Celebrytka deklaruje, że gdy jej surogatka była w ciąży, medium na Bali przepowiedziało, że urodzi im się syn i że będzie on reinkarnacją ojca Kim. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Kim Kardashian West (@kimkardashian) Sty 11, 2020 o 9:38 PST Zobacz także: Córka Kim Kardashian miała wypadek   Kim Kardashian wierzy w reinkarnację  Biologiczny ojciec Kim Kardashian, Robert Kardashian zmarł w 2003 roku w wieku 59 lat. Kim jest pewna, że jej najmłodszy syn to nowe wcielenie taty. Na poparcie swojej tezy ma kilka twardych dowodów.  Celebrytka początkowo nie wierzyła w przepowiednie medium z Bali, ale niedawno przypomniała sobie jej słowa. Przekonało ją, że wróżba rzeczywiście się spełniła, kiedy niania Psalma zabrała małego na jedno z baby shower znajomych. Pewna nieznajoma im kobieta skierowała do opiekunki takie słowa: Proszę, przekaż mamie tego dziecka, że ono jest reinkarnacją. Wtedy Kim na nowo spojrzała na to, co powiedziała jej kiedyś medium. W dodatku wtedy nikt poza Kardashianką nie wiedział, że surogatka urodzi właśnie syna.  Gdy tego rodzaju sytuacje zaczęły się powtarzać, celebrytka naprawdę zaczęła wierzyć w prawdziwość reinkarnacji. Matka uważa, że jej syn Psalm jest najszczęśliwszym i najbardziej radosnym dzieckiem na ziemi. Może właśnie dlatego, że urodził się ponownie? Cały czas się uśmiecha i jest wesoły  - powiedziała w wywiadzie dla E! News W dodatku wiele osób z otoczenia rodziny zauważa, że Psalm jest leworęczny, podobnie jak jego zmarły dziadek! A wy, wierzycie w reinkarnację? Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Styl życia
Małgosia Rozenek pokazała zdjęcia z wigilii. Jedno z nich zszokowało fanów
Majdanowie spędzali wigilię u rodziców Małgosi, co zostało dokładnie udokumentowane na Instagramie. Zdjęcie, na którym gwiazda całuje synka wzbudziło jednak niezdrową sensację,

Rodzina Małgorzaty Rozenek-Majdan obchodzi święta z przytupem. Już w pierwszej połowie grudnia gwiazda pokazała fanom wystawne dekoracje świąteczne , a w poniedziałkowy wieczór relacjonowała na Instagramie kolację wigilijną. Małgorzata i Radek spędzili Wigilię w domu rodziców Małgosi, polityka PiS Stanisława Kostrzewskiego i jego żony Zofii. Urocze zdjęcia przy choince wzbudziły jednak niezdrową sensację . Kontrowersyjne zdjęcie Rozenek-Majdan Na jednym ze zdjęć w instagramowej galerii gwiazda pokazała, jak całuje młodszego synka w usta . Zdjęcie wywołało niezdrową sensację: Jak to możliwe żeby matka pocałowała się z synem w usta :O? Tak już można? To jest strasznie dziwne - napisał jeden z komentujących. Ty jesteś strasznie dziwny - szybko odpowiedziała Rozenek-Majdan. Instagram @ m_rozenek Złośliwych komentarzy było więcej: A ja nie rozumiem, jak można takie prywatne wydarzenia upubliczniać Fuj Bleee - krytykowali internauci. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek) Gru 24, 2018 o 12:16 PST W obronie gwiazdy stanęły wierne fanki , które przy okazji życzyły jej wesołych świąt i dopytywały o dziewczęcą sukienkę w modną kratkę . Krytykom odpowiadały ostro: Miałam napisać, że pewnie zaraz zacznie się hejt, że całujesz syna w usta. Pierwszy komentarz jaki zobaczyłam, to właśnie taki hejt... Boże co z wami jest nie tak, marnuje ie cenny czas na hejtowanie zamiast poświęcić go rodzinie. Zdrowych wesołych świąt Najwidoczniej nie każdy doznał takiej matczynej miłości Ludzie, to jej syn... Co innego, gdyby miał 18+ ale to jeszcze chłopczyk Rzeczywiście, synek Małgorzaty Rozenek-Majdan ma dopiero 8 lat i to zupełnie naturalne, że mama okazuje mu czułość. Też uważacie,...

Nasze akcje

Kosmetyki All About Cactus już przetestowane!

„Skóra jest wygładzona i wygląda zdecydowanie młodziej”

Kosmetyki NIVEA HYDRA SKIN EFFECT przetestowane!

Pielęgnacja

6 najbardziej HOT trendów beauty. Czy znasz je wszystkie?