klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Emilia Clarke
ONS
Newsy

Gwiazda "Gry o tron" była bliska śmierci! Emilia Clarke zdradziła: "Żeby przeżyć musiałam natychmiast przejść operację"

Emilia Clarke miała poważny krwotok. Gwiazda przeżyła dzięki szybko przeprowadzonej operacji, ale w jej mózgu był kolejny tętniak...
Matylda Nowak
marzec 22, 2019

Był 2011 rok i Emilia Clarke właśnie zakończyła pracę przy pierwszym sezonie teraz kultowego serialu "Gra o tron". Tamtego dnia nikomu jeszcze nieznana Brytyjka była umówiona z trenerem personalnym. Chociaż od rana czuła się słabo, poszła na trening i - jak zwykle - "dawała z siebie wszystko". Kiedy wykonywała wymagające dość dużego wysiłku i wytrzymałości ćwiczenie, w jej mózgu - tak jak niecały rok temu w mózgu Alżbety Leńskiej - pękł tętniak. W efekcie 24-latka u progu światowej kariery najpierw trafiła na stół operacyjny, a potem na miesięczny pobyt w szpitalu.

TOP 5 kremów BB na lato. Przykryją nie tylko przebarwienia

Gwiazda opowiedziała o swojej chorobie

W opublikowanym w magazynie "The New Yorker" tekście Clarke opisała pierwsze chwile po wybudzeniu z narkozy po operacji mózgu, której została poddana zaraz po udarze. Okazało się, że aktorka nie tylko nie pamiętała jak się nazywa, ale też - zamiast normalnie mówić - bełkotała. Po tygodniu afazja (utrata zdolności mowy spowodowana urazem mózgu) minęła. Emilia Clarke mogła mówić, ale wciąż czekał ją miesięczny pobyt w szpitalu i powolna rekonwalescencja. Kiedy w końcu opuszczała Szpital Neurologiczny w Londynie, lekarze ostrzegli ją, że w jej mózgu wykryli kolejnego tętniaka. Na razie nic jej nie groziło, jednak musiała się oszczędzać i regularnie badać, a Clarke czekała praca nad dwoma kolejnymi sezonami "Gry o tron" i promocja serialu...

Aktorka wróciła do pracy i - wspomagając się morfiną (silnym środkiem przeciwbólowym) - dzielnie wypełniała wszystkie swoje zobowiązania. W 2013 roku, po zakończeniu pracy przy trzecim sezonie "Gry o tron", Emilia Clarke grała w sztuce na Broadwayu. I właśnie w Nowym Yorku zgłosiła się na kolejne, rutynowe badanie mózgu. Z rezonansu magnetycznego wynikało, że tętniak, z którym dwa lata wcześniej Emilia wyszła z londyńskiego szpitala, powiększył się. Konieczna był kolejna operacja. 

Kiedy wybudzili mnie z narkozy, krzyczałam z bólu - wspomina Clarke w tekście opublikowanym w  tygodniku "The New Yorker" - Zabieg się nie udał. Miałam w głowie wielki krwotok i lekarze dali mi do zrozumienia, że moje szanse na przeżycie są niewielkie, jeśli nie zrobią mi kolejnej operacji. Tym razem musieli dostać się do mojego mózgu w tradycyjny sposób - przez moją czaszkę. Operacja miała miejsce natychmiast. A rekonwalescencja po niej była o wiele bardziej bolesna niż po pierwszym zabiegu. Wyglądałam, jakbym przeszła wojnę bardziej makabryczną niż ta, której doświadczyła Daenerys (bohaterka grana przez Emilię w "Grze o tron"). Z głowy wystawał mi cewnik, fragmenty mojej czaszki zostały zastąpione tytanowymi blaszkami.

Ale ani rurka stercząca z głowy, ani opuchlizna czy blizny nie były najgorsze. Clarke nie wiedziała, czy nie będzie miała kłopotów z pamięcią i mówieniem, i co z tego wynika - czy będzie mogła dalej pracować jako aktorka. Emilia spędziła w szpitalu na Manhattanie miesiąc pełen lęku i niepewności. Po jego opuszczeniu nadal miewała niepokojące bóle głowy. Podczas jednego z takich epizodów, w trakcie imprezy Comic-Con w San Diego, była pewna, że umiera:

Myślałam, że to koniec, że mój czas się skończył - napisała w "New Yorkerze" Clarke. - Dwa razy oszukałam śmierć, ale teraz ona znowu po mnie wróciła.

Ale Emilia przetrwała wywiady, konferencje, spotkania z fanami... Ponad pięć lat po swojej drugiej operacji aktorka jest w świetnej formie. Nie zapomniała jednak, co jej się przydarzyło. Pod wpływem swoich doświadczeń i ludzi, których widziała na oddziałach neurologicznych londyńskiego i nowojorskiego szpitala, gwiazda zdecydowała się opowiedzieć o swojej chorobie (dotąd dementowała informacje na ten temat). I to nie koniec! Założyła też fundację, która ma zapewniać rehabilitację i leczenie osobom dochodzącym do siebie po urazie mózgu lub udarze.

Zobacz także: Łuszczyca, grzybica i... Sprawdźcie, z jakimi chorobami borykają się gwiazdy!

Krwotok podpajęczynówkowy, który miała Emilia Clarke to typ udaru spowodowany krwawieniem do przestrzeni otaczającej mózg. W Polsce co roku rejestrowanych jest około 3 tysięcy osób z tego typu krwotokiem. Co czwarty pacjent umiera...

Komentarze
Newsy 103-letnia Polka z koronawirusem to fenomen na skalę światową
Pani Teresa Wójcik z Wędryni nie tylko wyzdrowiała, ale i chorobę Covid-19 przeszła zupełnie bezobjawowo!
Laura Osakowicz
maj 17, 2020

Koronawirus jest najbardziej niebezpieczny dla osób starszych i obciążonych przez choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca czy nadciśnienie. Wyjątkiem od tej reguły wydaje się być 103-latka z Polski, która nie doświadczyła żadnych objawów koronawirusa , mimo że zaraziła się nim w Domu Spokojnej Starości w Kościeliskach. Źródło: Istock Zobacz także:  Nowa groźna choroba atakuje dzieci w Nowym Jorku i Londynie. Może być związana z koronawirusem 103-latka z Wędryni przeszła koronawirusa bezobjawowo Kobieta trafiła do szpitala pod koniec kwietnia, kiedy to stwierdzono pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem w ośrodku, w którym przebywała. Pani Teresa nie chciała jechać do szpitala - 103-latka bez cały okres choroby nie doświadczyła żadnych objawów ze strony układu oddechowego. Babcia nie chciała jechać do szpitala, bo nie miała żadnych objawów choroby! - mówi Małgorzata Kott, wnuczka pani Teresy w wywiadzie dla Polska Times.  Testy na obecność wirusa okazały się pozytywne , dlatego lekarze, także ze względu na podeszły wiek kobiety, zdecydowali się pozostawić ją w szpitalu na obserwacji. Pod koniec ubiegłego tygodnia wykonano kolejny test, który okazał się negatywny. Lekarze są zdania, że organizm pani Teresa pokonał wirusa.  Stan zdrowia kobiety od początku wydawał się lekarzom ponadprzeciętnie dobry , zwłaszcza jak na taki wiek. Jest to zjawisko na skalę europejską! - mówi Jarosław Kończyło, dyrektor SP ZOZ-u w Kędzierzynie-Koźlu. Wnuczka twierdzi, że pani Teresa zawsze cieszyła się ponadprzeciętną odpornością. Nie brała antybiotyków, a prócz starości, nie doskwiera jej żadna choroba przewlekła. Dodaje, że pogorszył się jedynie jej stan psychiczny. Podłamała się psychicznie, leżąc w izolatce w szpitalu . Nie chciała jeść. Mówiła, że umrze w szpitalu. Przekazałam jej przez pielęgniarki, że musi przesunąć dzień...

Przeczytaj
Newsy Tej kobiety o mało nie zabił... tampon! Już widziała swoich zmarłych bliskich
Aimee Haller Follis była pewna, że pogarszający się stan jej zdrowia to wynik stresu. Nie wiedziała, że cierpi na zespół wstrząsu toksycznego!
Agnieszka Pulikowska
kwiecień 25, 2018

Aimee Haller Follis jest 37-letnią mieszkanką Filadelfii. Ostatnio postanowiła opowiedzieć światu, jak przez tampon o mały włos nie umarła. Wspomina, że kiedy walczyła o swoje życie na oddziale intensywnej terapii, już widziała swoich bliskich zmarłych - brata, wujka, dziadków . Dodaje, że widziała także białe światło. To doświadczenie opisuje jako bardzo kojące, ale pomimo radości z ich zobaczenia, wcale nie chciała iść tam, gdzie wzywali ją bliscy. Polecamy:   Blogerka urodowa mieszkała w totalnym chlewie! Musicie zobaczyć te zdjęcia Zespół wstrząsu toksycznego spowodowany tamponem Aimee opowiada, że kilka dni wcześniej wraz z mężem i dziećmi przeprowadzała się do nowego domu. Pewnego razu zemdlała, ale tłumaczyła sobie, że pewnie jest to wynik ogólnego przemęczenia całą sytuacją. Jednak jej stan zdrowia pogarszał się z każdą godziną. Zaczęła się czuć, jakby miała grypę. Towarzyszyły jej bóle mięśni, osłabienie i podwyższona temperatura. Z czasem była coraz słabsza, nie mogła jeść, wymiotowała, aż w końcu nie mogła stanąć na własnych nogach. To właśnie wtedy jej mąż zabrał ją do szpitala. Polecamy:   Modelka marzyła o zmianie koloru oczu na bardziej oryginalny. Teraz widzi jak 90-latka... Po pierwszych badaniach okazało się, że ma 41 st. C i niebezpiecznie niskie ciśnienie. Po dokładniejszej analizie wyników specjalista odkrył, że przyczyna jej infekcji leży w szyjce macicy. Aimee przechodziła zespół wstrząsu toksycznego spowodowany tamponem . Kilka dni wcześniej skończył się jej okres, ale pozostawiony tam środek higieniczny doprowadził do infekcji, która zagrażała życiu kobiety. Od razu aplikowano jej antybiotyki oraz inne lekarstwa wspomagające. Wspomina, że nie mogła chodzić, była nawadniana, miała problemy z oddychaniem, doznała halucynacji a jej rodzina powoli zaczynała się przygotowywać na najgorsze....

Przeczytaj
Anna Markowska
ONS
Newsy Finalistka 'Top Model' wciąż walczy z nowotworem. Anna Markowska zdradziła dramatyczne szczegóły rekonwalescencji
Anna Markowska opisała, w jakim stanie była po ciężkiej operacji usunięcia nowotworu. Piękna twarz 26-latki była zmasakrowana i nie było wiadomo, czy dziewczyna będzie w stanie mówić...
Matylda Nowak
marzec 04, 2019

Anna Markowska nie bez powodu zajęła trzecie miejsce w siódmej edycji programu "Top Model" . 26-latka wyróżniała się dość egzotyczną urodą, świetnie radziła sobie na wybiegu i przed obiektywem aparatu. Ale widzowie zapamiętali ją także ze względu na jej wstrząsającą historię: dziewczyna była modelką od 16. roku życia, ale jej karierę przerwała ciężka choroba . Lekarze zdiagnozowali u Markowskiej nowotwór głowy. Długie i bolesne leczenie przyniosło rezultaty - guz został usunięty, a Ania nie ma przerzutów. Niestety, jak niedawno przyznała, wciąż walczy ze skutkami ubocznymi leczenia . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Anna Markowska ⭐️ (@annamarkowska_official) Lis 16, 2017 o 4:03 PST Zobacz także: Finalistka "Top Model" pokazała brzuch miesiąc po porodzie! Figura Ewy Niespodzianej robi wrażenie! Ciężka choroba finalistki "Top Model" W trakcie walki z nowotworem głowy Anna Markowska przeszła pięć operacji i dwa przeszczepy, miała kłopoty z oddychaniem i przez cztery miesiące była karmiona przez sondę. Ania nie mogła mówić, bo jej język został tymczasowo przyszyty do podniebienia. Kiedy po kolejnej operacji twarz była totalnie zmasakrowana, opuchnięta, a nerwy twarzy uszkodzone, wiedziałam, że moje życie mocno się zmieni... - napisała na Instagramie modelka. - Nie wiadomo było, czy będę mówiła... jaka będzie najbliższa przyszłość, ale nieszczególnie się użalałam, po prostu nie mogłam się doczekać dnia aż będzie znów normalnie i wiedziałam że to mój nowy cel. Minęło kilka lat, ciągle szukałam pomocy, trochę pomogła rehabilitacja podczas której uczyłam się mówić "ABC"... na nowo składać usta tak, aby nerwy twarzy mnie znów słuchały i żeby ktokolwiek w końcu rozumiał co mówię... Jeszcze rok temu leżałam w domu, karmiona...

Przeczytaj
Joanna Liszowska fryzura siwe włósy koronawirus epidemia
Newsy Odmieniona Joanna Liszowska! Przez koronawirusa aktorka jest siwiusieńka
Joanna Liszowska opublikowała na Instagramie zdjęcie bez makijażu. Ale fani aktorki zauważyli, że brakuje jej nie tylko podkładu czy tuszu do rzęs, ale też farby na włosach.
Matylda Nowak
kwiecień 24, 2020

Epidemia koronawirusa i związane z nią zamknięcie salonów fryzjerskich i kosmetycznych mocno odbiło się na naszym wyglądzie. Samodzielnie zdejmujemy przedłużone i przerzedzone rzęsy , próbujemy farbować odrosty ... Pocieszające jest to, że duża część z nas spędza ten czas w domach i do minimum ogranicza pokazywanie się światu. Tym bardziej podziwiamy Joannę Liszowską, która  z dumą zaprezentowała na Instagramie swój odmieniony przez epidemię wygląd . View this post on Instagram A post shared by Joanna Liszowska (@joannaliszowskaofficial) on Apr 23, 2020 at 4:31am PDT Joanna Liszowska bez makijażu i z siwymi włosami Joanna Liszowska przyzwyczaiła nas do "dopracowanego" wyglądu. Gwiazda serialu "Przyjaciółki" ma słabość do dość mocnego makijażu, a jej znakiem rozpoznawczym jest burza blond loków, do których j est bardzo przywiązana . I nawet jak zdecyduje się na zmianę długości włosów czy ich koloru , i tak zawsze wraca do blond pukli. Chyba, że przeszkodzi jej w tym koronawirus... ;-) Tak jak inne koleżanki po fachu, Joanna Liszowska pokazuje się ostatnio na Instagramie odmieniona – bez makijażu, w okularach korekcyjnych i z siwymi pasemkami . Te ostatnie zauważyliśmy już w marcu, ale prawie miesiąc później siwizny na głowie pani Joanny zdecydowanie przybyło . Na nowym selfiku opublikowanym przez Liszowską, gwiazda jest w zasadzie siwiusieńka. Komentujący tę fotkę internauci byli zaskoczeni nowym lookiem gwiazdy, ale zasadniczo mu przychylni. A ci, którym nie spodobała się siwa aktorka, docenili jej naturalność i pewność siebie .  Babcia Joanna? Tak czy siak kocham. Świetnie wyglądasz! Jaka ty jesteś ładna bez tych wszystkich dodatków. Naturalnie piękna! Jaka ładna siwa dziewczyna! - czytamy w komentarzach. Zobacz także:  Katarzyna Skrzynecka sama...

Przeczytaj