klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
korona wirus okulary maski zaparowane szkła
Newsy

Epidemia koronawirusa: Jak prawidłowo nosić maseczkę ochronną, żeby nie parowały okulary?

Równoczesne noszenie maseczek ochronnych i okularów korekcyjnych ma poważny minus – zaparowane szkła. Na szczęście wystarczy odpowiednio zakładać okulary, żeby zminimalizować ten problem.
Matylda Nowak
kwiecień 20, 2020

Chociaż część ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa zostało zniesionych, nadal jest obowiązek zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. Osłanianie twarzy szalem czy też noszenie maseczek ma kilka minusów, ale szczególnie uciążliwe jest dla osób noszących okulary korekcyjne

Przez maseczki ochronne nie tylko trudniej im się oddycha, poci im się twarz czy ściera makijaż. "Zamaskowani" okularnicy muszą sobie na dodatek radzić ze stale zaparowanymi szkłami. Okazuje się jednak, że istniej zaskakująco prosty sposób radzenia sobie z tym problemem...

Fot.: iStock

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Co zrobić, żeby okulary nie zaparowały przez maseczkę?

Ci, którzy w najbliższym czasie planują zmianę okularów, powinni poważnie rozważyć zakup szkieł z powłokami oleofobową, hydrostatyczną lub antystatyczną, bo ten typ szkieł odparowuje szybciej. Niestety, taka inwestycja oznacza zwiększenie kosztu nowych okularów o kwotę około 100 zł. 

Tańszym rozwiązaniem jest stosowanie sprejów i chusteczek lub zabezpieczenie szkieł mydłem. Wystarczy posmarować szkła z obu stron suchym mydłem w kostce, a następnie wytrzeć je ściereczką z mikrofibry tak, żeby usunąć z nich białe smugi. 

Jak nosić maskę ochronną i okulary?

Najprostszym sposobem na uniknięcie zaparowywania szkieł jest odpowiednie zakładanie maski i okularów – a konkretnie zmiana kolejności, w jakiej je zakładamy. Zaczynamy od założenia maseczki, przy czym nasuwamy ją jak najwyżej na twarz – tak żeby jej górna krawędź sięgała nam aż pod oczy. Dopiero po takim założeniu maseczki, nakładamy na nos okulary. Ich oprawka będzie opierała się na maseczce, utrudniając wydostawanie się spod niej ciepłego powietrza.  

Można także złożyć górną część maseczki i w ten sposób pogrubić i usztywnić jej krawędź, która przylega do nosa i przestrzeń pod oczami. Niezłym rozwiązaniem jest także umieszczenie w tym miejscu dodatkowej warstwy ze złożonej chusteczki higienicznej. Ten patent sprawdzi się także, gdy zamiast maseczką, zasłaniamy nos i usta szalem.

Zobacz także: Pesymistyczne przewidywania polskiego rządu – epidemia koronawirusa może potrwać nawet dwa lata!

Pomimo tych niedogodności, warto pamiętać, że nosząc okulary w trakcie epidemii COVID-19 dodatkowo zabezpieczamy się przed wirusem. Do zakażenia bowiem może też dojść za pośrednictwem oczu i dlatego właśnie warto je chronić. Nie bez powodu sporym zainteresowaniem cieszą się tak zwane przyłbice, które chronią nie tylko noc i usta, ale też właśnie oczy

Zdjęcie główne: iStock

Komentarze
koronawirus w Europie we Włoszech relacja włoskiej pielęgniarki Alessia Bonari
Newsy Wstrząsający post włoskiej pielęgniarki! Na jej twarzy widać skutki epidemii koronawirusa
Selfie opublikowane na Instagramie przez włoską pielęgniarkę poruszyło nie tylko jej rodaków. Alessia Bonari pokazała, w jakim jest stanie po dyżurze w szpitalu, w którym leczy się pacjentów zarażonych wirusem COVID-19...
Matylda Nowak
marzec 11, 2020

Alessia Bonari jest pielęgniarką w jednym ze szpitali w Mediolanie. O ślicznej Włoszce świat usłyszał za sprawą... koronawirusa. Bonari opiekuje się osobami zakażonymi COVID-19 i niedawno opisała na Instagramie, jak stresująca i wyczerpująca jest jej praca . Swoją wstrząsającą relację zilustrowała zdjęciem, na którym widać jej zmęczoną twarz pokrytą boleśnie wyglądającymi otarciami pozostawionymi przez ochronną maskę. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Alessia Bonari (@alessiabonari_) Mar 9, 2020 o 3:22 PDT Wzruszający post włoskiej pielęgniarki Przy selfie zrobionym po pracy, włoska pielęgniarka opisała, jak wygląda jej dyżur. Alessia Bonari zdradziła też, jak się czuje każdego dnia ryzykując zakażenie wirusem , który wywołał panikę na całym świecie. Ja też się boję, ale nie iść na zakupy, tylko iść do pracy - napisała Alessia. - Obawiam się, ponieważ maska ​​może nie przylegać dobrze do twarzy lub przypadkowo dotknęłam się brudnymi rękawiczkami, a okulary ochronne może nie zakrywają całkowicie moich oczu i coś może się do nich przedostać. Jestem fizycznie zmęczona, ponieważ odzież ochronna jest zła, fartuch laboratoryjny sprawia, że ​​się pocę, a po założeniu go nie mogę już iść do łazienki ani pić przez sześć godzin. Jestem zmęczona psychicznie, podobnie jak wszyscy moi koledzy, którzy byli w tej samej sytuacji od tygodni, ale to nie przeszkodzi nam w wykonywaniu naszej pracy, jak zawsze. Będę nadal dbała o moich pacjentów, ponieważ jestem dumna ze swojej pracy i w niej zakochana. W dalszej części swojego wpisu Bonari zaapelowała do swoich rodaków , prosząc ich, żeby dobrowolnie poddali się kwarantannie i w ten sposób zapobiegli dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa: Proszę każdego, kto czyta ten post, aby nie...

Przeczytaj
Żel antybakteryjny
Newsy Domowy żel antybakteryjny z trzech składników – nie tylko na koronawirusa
Ze względu na koronawirusa, żel antybakteryjny znika z drogeryjnych i aptecznych półek, a jego ceny mocno poszybowały w górę. W domu możesz zrobić swoją wersję, która nie będzie kosztowała cię więcej niż 10 zł.
Marta Średnicka
marzec 04, 2020

Dłonie to miejsca na ciele, przez które bardzo często przenoszą się wszelkiego typu wirusy i bakterie. Dotykamy nimi przedmiotów, które użytkują inni ludzie, zasłaniamy nimi usta podczas kaszlu lub kichania. To właśnie dlatego w obliczu koronawirusa, ale również innych zarazków tak ważna jest higiena. Żele antybakteryjne wspomagają dezynfekcję rąk i ratują nas z opresji, kiedy możliwość ich umycia jest niemożliwa. W drogeriach, aptekach, czy dyskontach półki, na których powinien znajdować się produkt często świecą pustkami. W takiej sytuacji rozwiązaniem może okazać się żel antybakteryjny domowej roboty. Podpowiemy ci, jak go zrobić. Zobacz także: Mydło antybakteryjne - jego działanie, wady i zalety Źródło: iStock Przepis na żel antybakteryjny Żeby zrobić żel antybakteryjny, przygotuj pojemnik z dozownikiem, który ułatwi ci aplikację produktu na dłonie. Możesz użyć dowolnego plastikowego pudełka, jednak taki sposób przechowywania zapewni trwałość produktu i będzie bardziej higieniczny w użytkowaniu. Oprócz pojemnika, do przygotowania żelu antybakteryjnego będziesz potrzebować: dwie łyżki spirytusu salicylowego (cena ok. 3 zł za 100 ml) lub Amolu 100 ml żelu aloesowego (w aptekach za ok. 12 zł) 20 kropli olejku antybakteryjnego (np. kamforowy za ok. 3 zł lub lawendowy , goździkowy, z drzewa herbacianego , cynamonowy) Wszystkie składniki należy ze sobą połączyć i dobrze wymieszać. Aplikować na dłonie, jak zwykle. Jeśli posiadasz w domu glicerynę (pół łyżeczki) lub witaminę E (kilka kropli), wzbogać nimi żel- nawilżą i odżywią dłonie. Nie są one jednak konieczne do przygotowania skutecznego w działaniu żelu. Jeśli nie jesteście przekonani do domowej metody, poniżej dostępne, gotowe produkty Czy domowy żel antybakteryjny działa tak samo jak apteczny? Składniki, które znajdują się w domowym żelu...

Przeczytaj
Newsy Nie tylko żel antybakteryjny - te produkty także warto mieć w trakcie epidemii koronawirusa
Sprawdź, co warto kupić, aby zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem, który może powodować groźne zapalenie płuc. Spiesz się, bo podane przez nas produkty mogą niedługo zniknąć ze sklepów!
Laura Osakowicz
marzec 11, 2020

Epidemia koronawirusa dotarła do Polski. Groźny wirus wywołuje objawy podobne do grypy - charakterystyczna jest wysoka gorączka, kaszel, duszności. Nowy wirus szczególnie zagraża osobom starszym i schorowanym. Światowa Organizacja Zdrowia wydała zalecenia, które mówią o tym jak zmniejszyć prawdopodobieństwo zarażenia. Należy myć często ręce wodą z mydłem , a w razie braku dostępu do bieżącej wody, dezynfekować ręce żelem antybakteryjnym . Mydło i żel to nie jedyne produkty, w które warto się ubezpieczyć w razie zaostrzenia się epidemii. Warto mieć w domu zapas jedzenia na dwa tygodnie kwarantanny oraz kilka produktów z drogerii i apteki. Źródło: Istock Koronawirus - co warto kupić? W Chinach epidemia SARS-CoV-2 trwa od ponad dwóch miesięcy. Oprócz zamkniętej strefy wokół 11-milionowego miasta Wuhan, w którym odnaleziono pierwsze ognisko zachorowań, ludzie w Chinach normalnie żyją i chodzą do pracy. Przestrzegają za to wielu reguł, które zmniejszają prawdopodobieństwo zarażenia się wirusem, a przez dwa miesiące nauczyli się z nim żyć na tyle, że wzrost zachorowań w Azji wyraźnie maleje. Teraz, kiedy my jesteśmy tam, gdzie Chińczycy byli dwa miesiące temu, mamy ten komfort, że możemy skorzystać z ich wiedzy. Ułatwia nam to z pewnością obecność social-mediów. Na YouTubie obejrzeć możemy filmy wielu Polaków, którzy mieszkają w Chinach i chętnie dzielą się swoimi radami na temat tego w co warto się ubezpieczyć.  Koronawirus w Polsce - maseczki ochronne W Chinach wiele osób korzysta z ochronnych maseczek na twarz. W Polsce jest duży kłopot z ich dostępnością, brakuje ich nawet dla lekarzy. Jeśli jednak uda nam się znaleźć maseczki, warto kupić nawet te zwykłe, papierowe, bez żadnego filtra. Nie ochronią nas przed zarażeniem, ale jeśli my zachorujemy, chociażby na zwykłą grypę, zminimalizuje to ryzyko zarażenia innych osób, także...

Przeczytaj
Koronawirus - żel antybakteryjny
Newsy Żel antybakteryjny na koronawirusa - pamiętaj, że nie każdy działa
Koronawirus sprawił, że żel antybakteryjny zniknął z półek drogerii. Nie każdy z nich jednak zadziała w tym przypadku. Ważny jest skład, a dokładnie poziom alkoholu i sposób działania.
Marta Średnicka
marzec 11, 2020

Mycie rąk mydłem jest podstawowym działaniem prewencyjnym przed zarażeniem się koronawirusem. WHO przypomina o podstawowych zasadach higieny i skutecznych sposobach na mycie rąk. Jak jednak jest z żelem antybakteryjnym? Czy rzeczywiście działa na SARS-CoV-2? Tak naprawdę nie ma jeszcze takich badań. Wiemy ogólnie, że żel zabija bakterie. Warto pamiętać o kilku aspektach, jak zawartość alkoholu w składzie i sposób stosowania. Zobacz także: Co lepiej chroni przed koronawirusem - żel antybakteryjny czy mydło? Czy żel antybakteryjny działa na koronawirusa? Choć nie istnieją konkretne badania odnośnie żelu antybakteryjnego w kontekście koronawirusa, to wiadomym jest, że SARS-CoV-2 jest wirusem lipofilnym, co oznacza, że powinien zabić go każdy rozpuszczalnik lipidów. Do takich należy żel antybakteryjny na bazie alkoholu. Produktu nie należy stosować jednak nadmiernie – zwiększona ilość i częstotliwość może wysuszyć skórę dłoni, a także osłabić naturalną barierę ochronną skóry. Zobacz także:   Domowy żel antybakteryjny - nie tylko na koronawirusa Jaki żel antybakteryjny wybrać? Producenci żeli antybakteryjnych wskazują ich skuteczność na poziomie 99,99 proc. Przy zakupie warto więc to sprawdzić. Żeby żel antybakteryjny miał szansę zadziałać na koronawirusa, muszą zostać spełnione następujące warunki - zawartość alkoholu powinna wynosić od 60 do 80 proc. Przy takim stężeniu zabijane są m.in. wirusy lipofilne, wirusy grypy, a także parvowirusy, czy norowirusy, enterowirusy i rotawirusy. Uważajcie na podróbki i oszustów w internecie, którzy mogą proponowac produkty z niższym stężeniem alkoholu. W niektórych żelach z kolei stężenie alkoholu sięga nawet 90 -95 proc. Czy więcej znaczy lepiej? Nie! Żel o tak dużym stężeniu alkoholu może wysuszyc skórę i osłabic naturalną barierę ochronną. Zobacz także: Czy koronawirusem można...

Przeczytaj