klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
koronawirus atopowe zapalenie skóry
Newsy

Epidemia koronawirusa: Czy osoby z AZS są bardziej narażone na zakażenie?

Osoby chore na atopowe zapalenie skóry mogą być bardziej narażone na zarażenie koronawirusem. Istnieje też spore ryzyko, że w razie zakażenia, gorzej będą przechodziły chorobę.
Matylda Nowak
kwiecień 22, 2020

AZS to wyjątkowo uciążliwa choroba. I jakby zmiany na skórze i uciążliwy świąd nie były wystarczającym problemem, teraz osoby z atopowym zapaleniem skóry mają kolejny powód do zmartwień. Okazuje się bowiem, że przez swoje schorzenie są bardziej podatni na zarażenie SARS-CoV-2. Mogą też znacznie gorzej przechodzić wywoływaną przez tego wirusa chorobę

Fot.: iStock

Wypróbuj: dieta na atopowe zapalenie skóry (AZS)

Atopowe zapalenie skóry a COVID-19

Portal Wprost zapytał o wpływ koronawirusa na życie osób z AZS prezesa Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych. Hubert Godziątkowski zwrócił uwagę na zagrożenie zawiązane z łuszczącą się, pękającą i swędzącą skórą – typowymi objawami AZS:

Świąd jest tak silny, że pacjenci nie są w stanie nad nim zapanować. Drapią się do krwi. Tymczasem te rozdrapane, otwarte rany narażają pacjentów na zakażenia wirusowe i bakteryjne.

Pęknięcia skóry i ranki to otwarte wrota na powodującego COVID-19 wirusa. Osoby, których skóra jest w takim stanie są bardziej narażone na zakażenie. I to nie koniec! Pacjentów z wyjątkowo uciążliwym atopowym zapaleniem skóry leczy się lekami immunopresyjnymi (cyklosporyną, azatiopryną, metotreksatem), czyli takimi, które osłabiają działanie układu odpornościowego. A słabszy układ odpornościowy oznacza większe ryzyko zakażenia koronawirusem i cięższe objawy choroby.

Zobacz także: Przewidywania rządu nie są optymistyczne. Epidemia koronawirusa może potrwać nawet dwa lata!

Dopóki nie zostanie wynaleziona szczepionka czy lek na koronawirsua, odpowiednie mycie rąk oraz przestrzeganie obostrzeń związanych z epidemią to jedyne metody na uchronienie się przed zakażeniem. A szczególnie pilnie stosować je powinny osoby cierpiące na AZS. 

Zdjęcie główne: iStock

Komentarze
koronawirus płyn do płukania ust lek
Newsy Epidemia koronawirusa: Czy płyn do płukania ust chroni przed zakażeniem COVID-19?
Naukowcy z uniwersytetu w Cardiff ogłosili zaskakujące wyniki badań nad koronawirusem. Brytyjscy badacze twierdzą, że płyn do płukania ust zapobiega namnażaniu się wirusa we wczesnym stadium zakażenia.
Matylda Nowak
maj 15, 2020

Chociaż premier ogłosił datę wdrożenia kolejnego etapu odmrażania gospodarki , część dzieci wraca do szkół , a my możemy już umawiać się na wizytę do kosmetyczki czy fryzjera , epidemia koronawirusa nadal trwa. Naukowcy nie tylko nadal testują szczepionki przeciwko  SARS-CoV-2 , ale też szukają lekarstwa na powodowaną przez wirusa chorobę. Zaskakującego odkrycia dokonali niedawno naukowcy z Cardiff University. Polecany przez nich "lek" znajduje się w wielu łazienkach i na półkach każdej drogerii . Jest to płyn do płukania jamy ustnej! Fot.: iStock Jak płyn do płukania jamy ustnej chroni przed COVID-19? Jak donosi portal "The Independent", grupa naukowców z uniwersytetu w Cardiff sprawdzała, jakie znaczenie w procesie replikacji koronawirusa (jego namnażania) odgrywa ludzkie gardło i ślinianki . W trakcie badań sprawdzono, jak na SARS-CoV-2 działa płyn do płukania ust. Okazało się, że płyn do płukania ust zawierający etanol, jodopowidon albo chlorek cetylopirydyniowy  jest w stanie zniszczyć zbudowaną z lipidów zewnętrzną otoczkę zabezpieczającą wirusa. Badacze uznali, że takie działanie płynu do płukania może skutkować zahamowaniem rozwoju choroby u już zakażonej osoby.   Kierująca zespołem naukowców z uniwersytetu w Cardiff profesor Valerie O’Donnell zaznaczyła, że nie wszystkie płyny do płukania ust zawierają wystarczającą ilość substancji, które mogłyby zagrozić koronawirusowi i podkreśliła konieczność przeprowadzenia dalszych badań.  Podkreślamy, że opublikowane dotąd wyniki badań nad innymi wirusami otoczkowymi  (wirusy niezdolne do namnażania poza komórką, otoczone płaszczem białkowym, a często także osłonką lipidową) , w tym koronawirusami, wspierają przekonanie, że konieczne są dalsze badania nad tym, czy płukanie jamy ustnej można uznać za potencjalny sposób na zmniejszenie przenoszenia SARS-CoV-2 –...

Przeczytaj
Czy można drugi raz zarazić się koronawirusem?
Newsy Czy można drugi raz zarazić się koronawirusem?
Pojawiają się głosy, że mimo przejścia choroby COVID-19, koronawirusem można zarazić się ponownie. Niestety odpowiedź lekarzy jest niejednoznaczna...
Milena Majak
kwiecień 13, 2020

Czy tak zwani ozdrowieńcy, powinny się czuć bezpiecznie? Pojawiają się głosy, że mimo wyleczenia ich z COVID-19, te osoby mogą się tak naprawdę ponownie zarazić . Za drugim razem mieliby przechodzić chorobę bezobjawowo . To wiązałoby się niestety z dość przykrym skutkiem, czyli nieświadomym roznoszeniem patogenu i zarażaniem kolejnych osób.  Wątpliwości w tej kwestii rozwiał dr Paweł Grzesiowski, który w rozmowie z medexpress.pl odpowiedział na to nurtujące pytanie.  Zdjęcie: istockphoto.com Czy można jeszcze raz zachorować na COVID-19? Zostały przeprowadzone spore badania serologiczne. Okazuje się, że w Azji nawet 30% populacji mogło już przejść tę infekcję, bo ma przeciwciała . Mimo ciągle prowadzonych badań nad patogenem SARS-CoV-12, nadal brakuje dowodów, aby jednoznacznie potwierdzić, że osoba, która przeszła przez COVID-10, a więc wyzdrowiała, może ponownie zachorować.  Zobacz także: Chińscy naukowcy odkryli lekarstwo na koronawirusa Dr Paweł Grzesiowski słyszał tylko o kilku przypadkach z Azji, kiedy to pacjent miał wyniki ujemne, a później znów dodatnie. W rozmowie z medexpress.pl wyjaśnił, że to niekoniecznie musi oznaczać ponowne zarażenie się wirusem . Według niego może być to kwestia: fałszywie ujemnego testu, przejściowego spadku replikacji wirusa, zbyt wczesnego wypisania pacjenta ze szpitala. Na ten moment nie mamy żadnych przesłanek epidemiologicznych, żeby sądzić, że zarażamy się kilkakrotnie. Mielibyśmy po prostu powroty tych pacjentów do szpitali. Natomiast jeżeli byłaby taka opcja, że zarażalibyśmy się bezobjawowo, to też tych zachorowań byłoby dużo więcej. Na razie nie ma żadnych potwierdzeń hipotezy, że możemy chorować kilka razy w jednym sezonie - mówi w rozmowie z medexpress.pl dr Paweł Grzesiowski. Jeśli wierzyć słowom doktora Grzesiowskiego, wszelkie dotychczas zebrane dowody,...

Przeczytaj
Koronawirus
Newsy Nietypowe objawy koronawirusa - COVID-19 to nie tylko gorączka i kaszel
Koronawirus bez objawów typowych dla COVID-19, jak twierdzą lekarze może przybierać inną formę. Anosmia i hipsomia okazały się być często zgłaszaną dolegliwością w łagodnych przypadkach.
Marta Średnicka
marzec 25, 2020

Fakt, że koronawirus rozwija się w poszczególnych przypadkach nie dając żadnych objawów sprawia, że trudniej go diagnozować. To natomiast przyczynia się do zarażania kolejnych osób przez nieświadomych nosicieli. Testów wciąż wykonuje się stosunkowo niewiele. Najlepszym rozwiązaniem jest więc kwarantanna i unikanie kontaktów z ludźmi. Naukowcy uważają jednak, że istnieje niedostrzegalny symptom, który może świadczyć o zarażeniu koronawirusem. Zobacz także: Jak z matematycznego punktu widzenia rozwinie się pandemia koronawirusa? Koronawirus bez objawów?  U pacjentów z łagodnymi przypadkami koronawirusa z Korei Południowej, Chin i Włoszech, ale też Niemiec i Iranu zanotowano utratę węchu i smaku, którym nie towarzyszyły objawy typowe dla COVID-19. Nie są one przypadkowe. Zgłosiła to jedna trzecia badanych z Korei Południowej. Wielu pacjentów na całym świecie, u których uzyskano pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, jako jedyne objawy zgłaszało utratę węchu i smaku, bez częściej rozpoznawanych symptomów, takich jak wysoka gorączka i kaszel - napisali w oświadczeniu prof. Clare Hopkins z British Rhinological Society i prof. Nirmal Kumar z British Association of Otorhinolaryngology. Hipsomia, którą zaobserwowano jest częściową utratą węchu, natomiast anosmia całkowitą. Są one częste przy przeziębieniach i infekcjach, które atakują górne drogi oddechowe.  W szczególności młodzi ludzie mogą nawet nie zauważyć zakażenia koronawirusem. Utrata węchu i smaku to oznaka, że wirus skumulował się w jamie nosowej. Nos jest przecież główną drogą, którą koronawirus wnika do organizmu człowieka. Wciągając powietrze, wciągamy także kropelki wilgoci, w których mogą znajdować się wirusy - przyznał prof. Kuman dla Sky News. Dopóki doniesień nie potwierdzą badania, nie warto jednak wpadać w panikę. Do tej pory są to jedynie obserwacje i...

Przeczytaj
Testy na koronawirusa
Newsy Test na koronawirusa – jak wygląda i kto może go sobie zrobić?
Koronawirus diagnozowany jest w jedenastu ośrodkach w kraju. W laboratoriach bada się próbki od potencjalnie zarażonych. Najczęściej test przeprowadzany jest przez wymaz z jamy nosowo-gardłowej.
Marta Średnicka
marzec 12, 2020

Ilość osób zarażonych koronawirusem w Polsce rośnie każdego dnia. Do 12 marca odnotowano 47 przypadków, przy czym odnotowano jedną ofiarę śmiertelną . Jak w Polsce diagnozuje się osoby zarażone? Za jedyną metodę służy obecnie identyfikacja RNA 2019-nCoV metodą RT-PCR. To może ulec jednak zmianie. Zobacz także: Żel antybakteryjny na koronawirusa - pamiętaj, że nie każdy działa Jak wygląda i ile kosztuje test na koronawirusa? Test na koronawirusa, czyli identyfikacja RNA 2019-nCoV metodą RT-PCR to w tej chwili jedyna z metod stosowanych do diagnozowania pacjentów z podejrzeniem zarażenia w Polsce. SARS-CoV-2 wykrywany jest poprzez pobranie wymazów z jamy nosowo-gardłowej, próbki krwi lub kału, które pobrane w oddziale zakaźnym zostają przewiezione bezpośrednio do laboratorium. Obecnie test na koronawirusa jest całkowicie darmowy. Ze względu na próby pobierania opłat w wysokości 500 zł przez szpitale, ustalono, że dla osób zagrożonych zarażeniem lub z objawami będzie on bezpłatny. Jak zaznaczył Minister Zdrowia Łukasz Szumowski, podlegać temu będzie każda osoba "w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem”. Dotyczy to również osób nieubezpieczonych w NFZ. Na tę chwilę nie ma w obiegu szybkich testów na koronawirusa w formie pasków. Forma przeprowadzania testów na koronawirusa może się jednak zmienić. Firma BioMaxima S.A. wypracowała nowy rodzaj testu, który został już zgłoszony do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Test 2019-nCoV IgG/IgM ma pokazywać wynik w okienku i podawać go w ok. 10 minut od przeprowadzenia. Diagnostyka koronawirusa. Stosujemy rekomendowane przez WHO testy RT-PCR. Innych metod nie stosujemy. — Główny Inspektorat Sanitarny (@GIS_gov) March 3, 2020 Obecnie całodobowo pracują laboratoria w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładzie Higieny i Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, a także w dziewięciu...

Przeczytaj